Te bajkowe zwykle ukrywają się pod mostem, w niedostępnych bagnach i torfowiskach, te nie-bajkowe tez raczej nie ujawniają się. Najczęściej są wielkie, silne, brzydkie i zwykle złośliwe. Stanowią motyw zaczerpnięty z mitologii skandynawskiej. My patrzymy na trolle prawniczym okiem i mówimy: „uwaga troll!”

Trolle istniały w folklorze i literaturze fantasy od wieków. Dzisiaj też możemy je spotkać. Wyglądem i charakterem przypominają ludzi, a ich wspólną cechą jest działanie z pozycji siły. My wyróżniamy kilka gatunków i dzielimy je na autorskie, patentowe i internetowe.

Troll bajkowy

Bajkowe są najbardziej znane. W literaturze, filmie czy grach komputerowych przybierają konkretną postać chronioną prawem autorskim jak te wyhodowane przez Morgotha w Pierwszej Erze mitologii Śródziemia J.R.R. Tolkiena, bardziej przebiegłe Olog-hai z w południowej części Mrocznej Puszczy i w górach na pograniczu Mordoru albo przyjemniejsze ale trochę mało inteligentne Tom, Bert i William w „Hobbicie”. Mogą być bohaterami pierwszego planu jak w „Trollowym moście” Terry’ego Pratchetta z fantastycznego Świata Dysku i postaciami drugoplanowymi nadającymi opowieści kolorytu grozy. Bywają wulgarne tak jak u Olgi Gromyko i pomocne jak w „Niekończącej się historii” Michaela Ende. Te „mostowe” trolle mogą być leniwe jak w norweskiej bajce o trzech koziołkach i trollu spisanej przez Petera Christena Asbjørnsena a także dbają o stan techniczny mostów i pobierają opłaty za przekroczenie mostu jak w sadze o Wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego. Mogą ukrywać się w grach komputerowych Gothic, Dungeons & Dragons, SpellForce,  The Elder Scrolls IV: Oblivion , Evil Islands, Tibii , Fable II, Final Fantasy, Warhammera  Heroes of Might and Magic – różniąc się wyglądem, właściwościami czy charakterem.

Troll pod ochroną prawa autorskiego…

Postać graficzna trolla może być chroniona prawem autorskim. Prawo do postaci fikcyjnej jest przedmiotem prawa autorskiego przy czym trzeba rozróżnić dwie kategorie: postać jako integralna część dzieła i sama postać oderwana od fabuły, perypetii i treści. W pierwszym przypadku bohater fikcyjny jest chroniony na podstawie ogólnych zasadach prawa autorskiego wraz z całym utworem, a posłużenie się jego wyglądem może być uznane za naruszenie dobra osobistego, jakim jest prawo do integralności utworu[1].

Z tego względu korzystanie z postaci konkretnych trolli wymaga albo uzyskania zgody na korzystanie z nich w działalności komercyjnej (jaką jest reklama) albo poszukania innej niż zgoda uprawnionego podstawy do korzystania z tych dóbr intelektualnych.

Bez zgody podmiotów uprawnionych można skorzystać z wizerunków i konceptu postaci trolla wówczas gdy:

  1. stanowią jedynie inspirację do stworzenia nowego utworu/utworów
  2. gdy korzystanie z nich odbywa się w ramach tzw. dozwolonego użytku tj. w tym przypadku w ramach parodii, pastiszu lub karykatury.

O tych formach dozwolonego użytku pisaliśmy z okazji urodzin Myszki Miki. W tym miejscu warto jedynie wspomnieć, że przeniesienie bohatera pierwszego utworu w kolejnym utworze w inne miejsce akcji, odmienne ukształtowanie jego charakteru, przy innej wymowie ideologicznej dzieła, wskazują iż powstało dzieło inspirowane[2]. Przedmiotem ochrony autorskoprawnej jest wyłącznie “sposób wyrażenia”; pozostałe elementy utworu należą – w każdym razie z punktu widzenia norm prawa autorskiego – do domeny publicznej, a zatem nie są objęte prawami wyłącznymi[3]. Podkreślić należy, iż wymaganie nowości nie jest konieczną cechą twórczości jako przejawu intelektualnej działalności człowieka. Utworem w rozumieniu art. 1 upapp. może być kompilacja wykorzystująca nawet dane powszechnie dostępne pod warunkiem, że ich wybór, segregacja i sposób przedstawienia ma znamiona oryginalności[4].

Jeśli planujesz wykorzystanie elementów parodii trolla w reklamie, to pamiętaj o tym, że w sytuacji, w której treść reklamy mogłaby sugerować, że np. autor filmu, z którego czerpano inspirację, „popiera” określony produkt lub też przekaz to takie działanie może być uznane za naruszenie jego uzasadnionych interesów. W orzeczeniu Sądu Apelacyjnego w Krakowie[5], nieco upraszczając sąd wskazał w uzasadnieniu, że potencjalnie łączenie twórcy filmu z reklamą może powodować przypuszczenie, że nastąpiło to za zgodą autorsko uprawnionych, a więc że „sprzedano” prawa do reklamy, co z kolei potencjalnie może stanowić naruszenie dóbr osobistych. Twórca może argumentować, iż wykorzystanie jego twórczości w reklamie powoduje skojarzenie go z jakąś marką, produktem czy ideą – i to takimi, z którymi autor się nie utożsamia. Co więcej, jest to komercyjne wykorzystanie, które może zostać uznane przez twórcę za uwłaczające mu jako artyście lub narażające go na ostracyzm – zwłaszcza jeśli dany twórca funkcjonuje (lub przynajmniej kreuje się) jako artysta offowy czy undergroundowy. Wreszcie wykorzystanie konkretnych trolli w utworze reklamowym pozbawia autora możliwości czerpania wynagrodzenia za reklamowe wykorzystanie ich postaci w tej konkretnej reklamie, tj. za udzielenie zgody na synchronizację z dziełem reklamowym i licencji na takie wykorzystanie.

 

Należy zatem wskazać, że korzystanie w reklamie z twórczości osób trzecich, nawet jeśli wykorzystanie takie dotyczy elementów, którym nie przysługuje ochrona prawnoautorska, może wiązać się z roszczeniami naruszenia dóbr osobistych. Tytułem przykładu można wskazać wykorzystanie w reklamie konkretnej nazwy trolla. Naruszenie prawa autorskiego może mieć miejsce wtedy, gdy zostałyby przejęte w innym utworze elementy indywidualizujące postać fikcyjną, a nie tylko sam szeroki i abstrakcyjny kontur czy szkic postaci trolla.

Troll nadużywający prawa autorskiego… trolling prawnoautorski (copyright trolling)

Copyright trolling polega na podejmowaniu działań w celu ochrony autorskich praw majątkowych, które w rzeczywistości mają prowadzić do wyłudzenia opłat za korzystanie z utworu, chociaż zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa w ogóle autorskouprawnionemu nie przysługują. Ten rodzaj trollingu jest bardzo rozpowszechniony w Internecie i może przybrać różne formy działania:

  1. wezwania do zapłaty (często również za pośrednictwem kancelarii prawnej)
  2. złożenia wniosku o ściganie, najczęściej z art. 116 upapp – więcej o przepisach karnych dotyczących praw autorskich możesz przeczytać tu
  3. udostępnienie utworu online, aby następnie dochodzić roszczeń od osób pobierających utwór;
  4. nieoznaczanie twórcy lub autorskouprawnionego do utworu w celu wywołania wrażenia, że należy do domeny publicznej lub twórca zezwala na korzystanie z utworu, aby zachęcić w ten sposób do jego pobierania i dochodzić roszczeń od osób pobierających utwór.

Głównym sposobem działania trolla, nieważne jaką to działanie przybierze formę jest wywołanie poczucia zagrożenia u rzekomego naruszyciela oraz wykorzystywanie niewiedzy i niskiej świadomości społecznej dotyczącej regulacji prawnych w zakresie ochrony praw autorskich.

Co w takim razie należy robić, gdy dostaniesz wezwanie do zapłaty odszkodowania za naruszenie autorskich praw majątkowych?

Nie panikuj! Przeanalizuj treść wezwania i sprawdź, czy:

  1. kwota wskazana w wezwaniu została w jakikolwiek sposób uzasadniona – pamiętaj, że wysokość odszkodowania musi pozostawać w związku ze szkodą poniesioną przez autorskouprawnionego, nie może to być kwota zupełnie przypadkowa;
  2. rzeczywiście korzystałeś ze wskazanego w wezwaniu utworu i czy to korzystanie nie było zgodne z przepisami prawa autorskiego – istnieje szereg przepisów zezwalających na korzystanie z cudzego utworu, od art. 25 do art. 35 upapp, a najistotniejszym jest dozwolony użytek osobisty, czyli prawo do nieodpłatnego korzystania z utworu, już rozpowszechnionego w zakresie własnego użytku osobistego bez zezwolenia twórcy;
  3. zostało wykazane, że dana osoba jest autorskouprawnioną do utworu, którego naruszenie dotyczy
  4. zostało wykazane, na czym polega rzekome naruszenie – w przypadku sporu sądowego na to uprawnionym ciąży obowiązek wykazania, że doszło do naruszenia jego praw.

Może okazać się, że żądanie zapłaty jest tak nadmierne, iż uzasadniony jest zarzut nadużycia przez uprawnionego prawa podmiotowego. Aby skutecznie podnosić taki zarzut, trzeba wykazać, że uprawniony dochodzi nadmiernych korzyści ekonomicznych z tytułu korzystania z utworu bez jego zgody. Podstawą do tego zarzutu jest art. 5 kodeksu cywilnego, który ma charakter wyjątkowy i  wymaga udowodnienia, iż powodowi nie przysługuje ochrona ze względu na szczególne okoliczności konkretnego przypadku, pozwalające stwierdzić, że występując z określonym roszczeniem, powód korzysta z niego poza przewidzianą przez ustawodawcę funkcją.

Troll pod ochroną prawa własności przemysłowej …

Wygląd zewnętrzny trolli czy ich nazwy własne mogą także korzystać z ochrony prawa własności przemysłowej jako znaki towarowe lub wzory przemysłowe.

znak towarowy

Przykłady zarejestrowanych znaków towarowych

Przez uzyskanie prawa ochronnego nabywa się prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej. Uprawniony może (ale nie musi) wskazać, że jego znak został zarejestrowany, poprzez umieszczenie w sąsiedztwie znaku towarowego oznaczenia . W zakres uprawnień podmiotu który zarejestrował znak towarowy wchodzi używanie znaku towarowego np. poprzez:

  1. umieszczanie tego znaku na towarach objętych prawem ochronnym lub ich opakowaniach, oferowaniu i wprowadzaniu tych towarów do obrotu, ich imporcie lub eksporcie oraz składowaniu w celu oferowania i wprowadzania do obrotu, a także oferowaniu lub świadczeniu usług pod tym znakiem;
  2. umieszczanie znaku na dokumentach związanych z wprowadzaniem towarów do obrotu lub związanych ze świadczeniem usług;
  3. posługiwanie się nim w celu reklamy.

Jeśli znaki towarowe są znakami renomowanymi to ochrona ich jest silniejsza i dotyczy:

  1. ochrony przed pasożytnictwem czyli taką sytuacją, gdy osoba inna niż uprawniony posługuje się oznaczeniem, które odbiorcy kojarzą z renomowanym znakiem towarowym i na takie oznaczenie przenoszone są te pozytywne skojarzenia;
  2. ochrony przed rozwodnieniem znaku towarowego, czyli taką sytuacją gdy w wyniku występowania na rynku podobnych znaków, wcześniejszy znak towarowy nie kojarzy się w sposób natychmiastowy, z towarami dla których był zarejestrowany;
  3. ochrona przed degradacją renomy czyli sytuację, kiedy towary, do oznaczania, których służy znak przez osobę 3-cią, posiadają cechę, która może wywierać negatywny wpływna wizerunek renomowanego znaku towarowego.

Uprawniony z prawa ochronnego na znak towarowy renomowany może zakazać innej osobie bezprawnego używania w obrocie gospodarczym znaku podobnego do znaku towarowego renomowanego odniesieniu do jakichkolwiek towarów, jeżeli używanie tego znaku bez uzasadnionej przyczyny przynosi nienależną korzyść lub jest szkodliwe dla odróżniającego charakteru lub renomy znaku wcześniejszego.

wzór przemysłowy

Wzór przemysłowy to nowa i posiadająca indywidualny charakter postać wytworu lub jego części, nadana mu w szczególności przez cechy linii, konturów, kształtów, kolorystykę, fakturę lub materiał wytworu oraz przez jego ornamentację. Rejestracja tych wzorów we właściwym urzędzie daje silne uprawnienia. Z momentem uzyskania prawa z rejestracji uprawniony nabywa prawo wyłącznego korzystania ze wzoru przemysłowego w sposób zarobkowy lub zawodowy. Może zakazać osobom trzecim wytwarzania, oferowania, wprowadzania do obrotu, importu, eksportu lub używania wytworu, w którym wzór jest zawarty bądź zastosowany, lub składowania takiego wytworu dla takich celów. Więcej można przeczytać w historii o trochę „trollingowym” kontrahencie.

Troll patentowy

troll nadużywający prawa patenowego…

Pojęcie trolla patentowego upowszechniło się w Stanach Zjednoczonych. Troll patentowy to podmiot, który poprzez posiadane przez siebie patenty wymusza na innych przedsiębiorcach zawieranie umów licencyjnych.

Główna cechą trolla patentowego jest to, że sam nie zamierza korzystać ze swojego prawa wyłącznego, ani wytwarzać produktów według posiadanych patentów. Działalność trolla skupia się na uzyskaniu patentu oraz wymuszaniu opłat licencyjnych, a w przypadku braku dobrowolnej zapłaty na wszczynaniu postępowań sądowych.

Trolle patentowe często budują swoje patentowe portfolio poprzez nabywanie patentów od mikroprzedsiębiorców, startupów czy wynalazców. Najczęściej dotyczy to patentów, których okres ochrony powoli dobiega końca zwiększając tym samym ryzyko potencjalnego naruszenia danego patentu. Często, patenty w portfolio trolli patentowych to patenty konieczne do spełniania normy określonej przez organizację normalizacyjną.

Typową strategią trolli patentowych nie jest wystąpienie od razu z wezwaniem o zapłatę odszkodowania w związku z naruszeniem ale wyczekanie momentu, w którym rzekomy naruszyciel poczyni już znaczne przygotowania, a co za tym idzie nakłady finansowe w celu wytarzania produktów zawierających opatentowany wynalazek. Taka praktyka powoduje, że troll patentowy ma pewność, że przedsiębiorca nie zrezygnuje z korzystania z patentu.

Taka działalność w przypadku patentów, inaczej niż w przypadku praw ochronnych na znaki towarowe z których uprawnieni obowiązani są do korzystania z chronionych znaków, w świetle prawa nie jest niczym niedozwolonym, gdyż uprawniony z patentu nie ma obowiązku korzystania z wynalazku chronionego patentem.

Znanym od 10 lat przypadkiem jest walka Apple’a z VirnetX – organizacją, która uchodzi za jednego z najbardziej znanych trolli patentowych. W kwietniu 2018 Sąd Federalny w Teksasie orzekł, że Apple musi wypłacić trollowi 502.6 milionów dolarów za naruszenie czterech patentów związanych z produktami takimi jak FaceTime, czy iMessage. Z drugiej strony Apple tez uchodzi za firmę, która patentuje dużo i nie zawsze to do czego ma pełne prawa, np. zgłoszenie do amerykańskiego urzędu patentowego wniosku o opatentowanie urządzenia z wyświetlaczem okalającym urządzenie oraz tak zwanego „progress indicatora”, używanego do ładowania dynamicznie dopasowanego contentu.

Aby ograniczyć działanie trolli wprowadzono system opłat za utrzymanie w mocy patentu polegający na corocznym dokonywaniu opłaty, która za każdym kolejnym rokiem ulega zwiększeniu. Poza tym w przypadku sporu sądowego koszy sądowe ponosi strona przegrywająca, a rzekomy naruszyciel może również próbować dany patent unieważnić.

W polskim prawie własności przemysłowej funkcjonuje również art. 68 odnoszący się do nadużycia patentu, zgodnie z którym uprawniony z patentu nie może nadużywać swego prawa, w szczególności przez uniemożliwianie korzystania z wynalazku przez osobę trzecią, jeżeli jest ono konieczne do zaspokojenia potrzeb rynku krajowego, a zwłaszcza gdy wymaga tego interes publiczny, a wyrób jest dostępny społeczeństwu w niedostatecznej ilości lub jakości albo po nadmiernie wysokich cenach. Urząd Patentowy może również żądać od uprawnionego z patentu lub z licencji wszelkich wyjaśnień dotyczących zakresu korzystania z wynalazku w celu stwierdzenia, czy patent nie jest nadużywany.

Troll internetowy

Pamiętacie film HBO The Newsroom, w którym główny bohater spotyka w sieci osoby nękające i próbuje infiltrować ich kręgi? We współczesnym języku angielskim „trolling” może opisywać technikę połowu polegającą na powolnym wyciąganiu przynęty lub haczyka z przynętą z poruszającej się łodzi.

W wyrażeniu „trolling for newbies”, używanym w alt.folklore.urban chodzi o stosunkowo delikatny wewnętrzny żart doświadczonych użytkowników, przedstawiający pytania lub tematy, które były tak przesadzone, że tylko nowy użytkownik odpowiedziałby na nie szczerze. Starzy uczestnicy grupy wiedzieliby, że temat był wielokrotnie omawiany, ale nowi nie zdawaliby sobie z tego sprawy i w ten dawali “złapać się” na szczere odpowiedzi.  Z czasem znaczenie trollingu ewoluowało i obecnie przyjmuje się w slangu internetowym, że troll to osoba, która celowo denerwuje, zakłócając tok rozmowy, podżegając do emocjonalnej wymiany poglądów, rozpowszechniając złe rady i niszcząc poczucie zaufania w grupie często w celu zakłócenia konkurenta lub manipulowanie procesem politycznym. Działalność trolla najczęściej pojawia się w miejscach znanych ze swojej wolności, braku cenzura i eksperymentalnego charakteru i dotyczy szczególnie wrażliwych tematów, takimi są rasa, płeć i seksualność. Organizacje i kraje mogą wykorzystywać trolle do manipulowania opinią publiczną w ramach inicjatywy astroturfingu. Drużyny sponsorowanych trolli są czasami nazywane armiami sockpuppet. The New York Times doniósł pod koniec października 2018 r., że Arabia Saudyjska wykorzystała internetową armię trolli Twittera do nękania nieżyjącego już saudyjskiego dziennikarza dysydenta Jamala Khashoggiego i innych krytyków rządu saudyjskiego. W październiku 2018 r. The Daily Telegraph poinformował, że Facebook „zbanował setki stron i kont, które, jak twierdzi, oszukańczo zalewały jego witrynę partyjnymi treściami politycznymi.

Niektóre kraje wprowadziły przepisy zakazujące trollingu. W Wielkiej Brytanii uznano, ze „przestępstwem jest wysyłanie wiadomości, które są „rażąco obraźliwe lub obraźliwe, posiadają nieprzyzwoity, obsceniczny lub groźny charakter ”[6]. W polskiej ustawie kodeks karny od 2011 r. obowiązuje przepis art. 190a zgodnie z którym karalne jest uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność. A także działanie tego kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek, inne jej dane osobowe lub inne dane, za pomocą których jest ona publicznie identyfikowana, w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.

.

_______________

Zatem, gdy stworzysz własnego trolla warto sprawdzić czy spełnia cechy utworu i na tej podstawie domagaj się jego ochrony przed nieuprawnionym wykorzystaniem. Aby ochronić swojego trolla  prawem własności przemysłowej warto skorzystać z usługi:

Gdy troll ma przybrać konkretną postać, którą wykona grafik możesz wykorzystać nasz wzór umowy z grafikiem. Gdy chcesz korzystać z postaci trolla stanowiącej znak towarowy należący do innej osoby czy firmy, możesz skorzystać z gotowego rozwiązania, czyli przygotowanych przez nas wzorów umów regulujących korzystanie ze znaku:

Możemy także przygotować te umowy dla Ciebie dostosowując je do Twoich wymagań.

A gdy zaatakuje Cię troll patentowy lub internetowy – nie daj mu się – pamiętaj, że nawet wielki i silny ma jakieś słabsze miejsca… Trolla internetowego najlepiej zablokować jako spam, gdy wysyła maile, zgłosić do administratora strony, w żadnym wypadku nie klikać w linki podsyłane przez niego. Ignorując trolla zniechęcasz do dalszego trollowania – nie karm go Twoimi emocjami ????

Jeśli otrzymałeś wezwanie od trolla patentowego albo trolla prawnoautorskiego, nie ulegaj od razu, wcale nie musi mieć racji, ustal, czy żądanie jest zasadne, jeśli potrzebujesz pomocy – skontaktuj się z nami.

Photo by Mark König on Unsplash
[1] por. Katarzyna Grzybczyk, “Prawnoautorska ochrona postaci fikcyjnej, Monitor Prawniczy 6/1997, str. 237.
[2] por. M. Stępień – Struktura budowy utworu. Dzieło literackie w filozofii, naukach humanistycznych, literaturoznawstwie i prawie autorskim, Warszawa 2012 r., s. 321.
[3] por. Janusz Barta (red.), Ryszard Markiewicz (red.) Komentarz do art. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Lex 2011.
[4] por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 stycznia 2006 r., I CK 281/05, OSNC 2006/11/186.
[5] ACa 35/2004.
[6] Sekcja 127 z Communications Act 2003.
Udostępnij