Są pewne wartości duchowe, moralne, a także aspekty ściśle związane z daną grupą społeczną, których próba rejestracji jako znaków towarowych może powodować oburzenie. Różne kręgi kulturowe także doceniają i niejako wynoszą na piedestał osoby, które w ich mniemaniu mogły przyczynić się do rozwoju ich kultury, zrewolucjonizować sposób ich życia. Postaci, które dzięki swoim zasługom na rzecz państw, obszarów geograficznych, grup kulturowych cieszą się szczególnym szacunkiem i czcią ich dobrego imienia. Niejako ochronę tych właśnie wartości i porządku publicznego ma zapewnić bezwzględna przeszkoda rejestracji znaku towarowego określona zarówno w ustawie – prawo własności przemysłowej jak i w rozporządzeniu Unii Europejskiej 2017/1001. Na czym jednak polega ta bezwzględna przesłanka? Jakie kryteria stosują urzędy przy ocenie zaistnienia tej przeszkody? I dlaczego tak ważne jest, by ochrona znaku nie kolidowała z wartościami, które społeczeństwo chce chronić?

Czym jest porządek publiczny i dobre obyczaje?

Już na wstępie wskazano, że pojęcia te są uwzględnione w regulacji polskiej oraz na poziomie unijnym. Zgodnie z art. 129[1] ust. 1 pkt 7  p.w.p.: „nie udziela się prawa ochronnego na oznaczenie, które: jest sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami” jak i w  art. 7 ust. 1 lit. f rozporządzenia 2017/1001: „nie są rejestrowane: znaki towarowe, które są sprzeczne z porządkiem publicznym lub z dobrymi obyczajami”. Są to bezwzględne przeszkody rejestracji, których nie mamy definicji prawnej. 

W regulacjach prawnych nie znajdziemy odpowiedzi na pytania dotyczące zakresu pojęcia porządek publiczny i pojęcia dobrych obyczajów. Porządek publiczny to szeroki termin, który odnosi się do przestrzegania przez społeczeństwo reguł postępowania. Pojęcie to obejmuje zasady prawne, które wpływają na funkcjonowanie danego państwa lub obszaru i jego bezpieczeństwo.[1] W szczególności można stwierdzić, że sprzeczne z publicznym porządkiem będą wszelkie rejestracje, które naruszają prawo m.in. poprzez nawoływanie do popełniania czynów zabronionych.

Doktryna odnosi się do rozumienia naruszenia porządku publicznego na podstawie aspektów normatywnych, tj. uznania za sprzeczne z w/w publicznym porządkiem treści: pornograficznych, nawołujących do nienawiści, obraźliwych, propagujących agresję, odnoszących się do nazw narkotyków i innych zakazanych przez prawo substancji psychoaktywnych, nawiązujących do terroryzmu, przestępczości, ustrojów totalitarnych i autorytarnych, faszyzmu, ksenofobii, rasizmu, seksizmu.[2]

Wskazać więc można, że pojęcie porządku publicznego jest klauzulą generalną, która jednak nie wyklucza by organy powoływały się na konkretne regulacje, uzasadniające sprzeczność oznaczenia z publicznym porządkiem oceniając znak towarowy. Niemniej najistotniejsze są tu wartości, które wykazują normy wynikające z tych przepisów. Tak szerokie rozumienie porządku publicznego pozwala uwzględnić także przypadki, w których ocena opiera się na okolicznościach, których ustawodawca nie zdążył jeszcze uregulować przepisami prawa lub które nie mają bezpośredniego odzwierciedlenia w przepisach jak np. gwarancja bezpieczeństwa. "Jako że porządek publiczny gwarantowany jest przede wszystkim poprzez przestrzeganie obowiązujących norm prawnych, to zarzut sprzeczności znaku towarowego z porządkiem publicznym powinien być w pierwszej kolejności poparty konkretnymi normami prawa pozytywnego, odwołującymi się do danej wartości, która została naruszona"[3]

Pojęcie dobrych obyczajów odnosi się do reguł postępowania ogólnie przyjętych, cieszących się poszanowaniem i wartości powszechnie akceptowanych. Oznacza to, że dobre obyczaje mogą być różnie rozumiane w szczególności na większych obszarach geograficznych, na których wpływ na zachowania ludzkie mają różne kultury. Dobre obyczaje kształtują się oddolnie, a ocena sprzeczności z nimi powinna nastąpić z uwzględnieniem kontekstu – charakteru danego słowa lub wyrażenia występującego w oznaczeniu lub skojarzeń społeczeństwa z oznaczeniem, jego formą. Badanie kontekstu społecznego ma więc tu kluczowe znaczenie by ocenić znaki sprzeczne z tymi pojęciami.  

Kryterium rozsądnej osoby z przeciętnym progiem wrażliwości

W 2006 r. La Mafia Franchises SL dokonała zgłoszenia znaku słowno – graficznego do EUIPO:

Znak ten został zarejestrowany w 2007 r., a w 2015 r. Republika Włoska złożyła wniosek o zniesienie ochrony znaku towarowego w całości przez unieważnienie z uwagi na sprzeczność z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami. Znak został unieważniony, na co La Mafia Franchises SL wniosła odwołanie, które następnie Izba Odwoławcza EUIPO oddaliła.

W konsekwencji Trybunał Sprawiedliwości wyrokiem z 15 marca 2018 r., T-1/17 zajął się rozstrzygnięciem sprawy i stwierdził, że oceniając przeszkodę rejestracji w postaci sprzeczności z publicznym porządkiem i dobrymi obyczajami należy ją oprzeć na kryterium rozsądnej osoby, cechującej się przeciętnym progiem wrażliwości, a krąg odbiorców zakreślić szeroko, jako nie tylko te osoby dla których jest przeznaczony towar lub usługa oznaczona danym znakiem, ale o te osoby, które „choć nie są zainteresowane wspomnianymi towarami i usługami, będą natrafiać na to oznaczenie w sposób incydentalny w życiu codziennym”.[4]

Ocena nie powinna więc być oparta na sposobie postrzegania danego znaku przez tylko część właściwego kręgu odbiorców, ani nie powinna być weryfikowana z perspektywy osoby „niewzruszonej”, której potocznie mówiąc „nic nie rusza” jak i osoby nadmiernie wrażliwej, którą łatwo urazić.[5] 

W przypadku oceny sprzeczności z porządkiem i dobrymi obyczajami przy rejestracji unijnego znaku towarowego należy mieć na względzie zarówno „okoliczności wspólne wszystkim państwom członkowskim Unii, jak i szczególne uwarunkowania każdego z państw członkowskich, przede wszystkim ze względów językowych, historycznych, społecznych czy kulturowych”.[6]

„Fack Ju Göhte” moralnie dopuszczalny

Przyjęcie kryterium osoby postrzegającej znak oraz ramy porządku publicznego i dobrych obyczajów możemy prześledzić na przykładach kilku znaków.

W 2015 r. spółka Constantin Film Produktion zgłosiła słowny znak towarowy do EUIPO: „Fack Ju Göhte”. Oznaczenie było dodatkowo tytułem niemieckiej komedii wyprodukowanej przez zgłaszającego, która odniosła wielki sukces w niemieckiej kinematografii w 2013 r. Zgłaszający pod tym samym tytułem wyprodukował jeszcze dwie następne części tego filmu.

Zgłoszenie zostało wniesione dla licznej grupy klas, łącznie dla 13 klas, dla m.in. takich towarów i usług jak: środki do czyszczenia, publikacje elektroniczne, wyroby jubilerskie, kufry i walizki, wyroby szklane, odzież, gry i zabawki, napoje alkoholowe, usługi telekomunikacyjne, a więc dla bardzo różnorodnej gamy towarów i usług. EUIPO wpierw odrzucił rejestrację znaku towarowego, decyzją z 2015 r. Od decyzji tej zgłaszający wniósł odwołanie do EUPO, ale decyzja tego organu również była odmowna. Izba Odwoławcza uznała, że właściwy krąg odbiorców tworzą konsumenci z obszaru Austrii i Niemiec, a produkty mające być chronione znakiem, są przeznaczone dla szerokiego i zróżnicowanego kręgu konsumentów, w tym młodzieży i dzieci. Od decyzji tej zgłaszający złożył skargę do Sądu UE, który oddalił skargę w całości, a w konsekwencji sprawa trafiła w związku z odwołaniem Constantin Film Produktion do Trybunału Sprawiedliwości UE.[7]

W sprawie tej ostateczną ocenę oznaczenia dokonał TSUE, który orzekł na korzyść zgłaszającego. Constantin Film Produktion. Trybunał analizując sprawę wskazał, że pojęcie dobrych obyczajów odnosi się do podstawowych wartości i norm moralnych, które społeczeństwo kultywuje w danym momencie, a zarazem iż konieczne jest uwzględnienie kontekstu społecznego, by móc obiektywnie ocenić, co społeczeństwo w danym momencie uważa za moralnie dopuszczalne. Trybunał uznał, iż choć oznaczenie nawiązuje do wulgarnego zwrotu „Fuck you”, to większości społeczeństwa wskazany znak słowny kojarzy się z żartem.

Co istotne Trybunał stwierdził, że choć sukces filmu nie dowodzi automatycznie społecznej akceptacji jego tytułu i równobrzmiącego oznaczenia słownego, o tyle jednak chodzi tu przynajmniej o wskazówkę świadczącą o takiej akceptacji, którą należy ocenić w świetle wszystkich elementów istotnych dla danej sprawy, tak aby w konkretny sposób ustalić postrzeganie oznaczenia jako znaku towarowego.[8]

W konsekwencji Trybunał stwierdził, że wszystkie elementy kontekstu powodują, że mimo nawiązania sformułowania „Fack Ju” do wulgaryzmu, tytuł komedii nie był postrzegany przez szeroki krąg odbiorców niemieckojęzycznych za moralnie niedopuszczalny. Trybunał dodał, iż z uwagi na to, że odbiorcy są głownie pochodzenia niemieckiego, a wulgaryzm jest w języku angielskim, to wrażliwość językowa odbiorców w języku obcym jest potencjalnie mniejsza od wrażliwości w języku ojczystym.[9]

"Pablo Escobar" sprzeczność z moralnością i porządkiem publicznym

Są takie postacie, które choć są powszechnie znane, ich rozpoznawalność jest związana z niechlubnymi czynami i działalnością godzącą w porządek publiczny. Niewątpliwie do takich osób zalicza się Pablo Emilio Escobar’a Gaviria – kolumbijskiego przemytnika, związanego ze światem przestępczym, w szczególności narkotykowym.

W 2021 r. do EUIPO zostało zgłoszone słowne oznaczenie Pablo Escobar dla bardzo licznej grupy klas, bo aż dla 33! Towary i usługi pochodzą z różnorodnych gałęzi od perfum i produktów do higieny po doradztwo finansowe i nawet nasiona do rolnictwa.

Zgłoszenie to zostało oddalone, również przez V Izbę Odwoławczą EUIPO w związku ze sprzecznością znaku z publicznym porządkiem oraz dobrymi obyczajami. Decyzja ta stała się przedmiotem orzeczenia Sądu UE, który orzekał nie tak dawno, bo 17 kwietnia 2024 r.[10]

Skarżący zarzucał błędne zastosowanie przesłanki dotyczącej sprzeczności z porządkiem publicznym i przyjętą zasadą moralności ze względu na niewłaściwą ocenę właściwego kręgu odbiorców. Co więcej stwierdzono, że  Pablo Escobara należy oceniać nie tylko przez pryzmat działalności przestępczej, ale przede wszystkim traktować jako postać, która zasłynęła licznymi dobrymi uczynkami na rzecz najuboższych mieszkańców Kolumbii oraz mężczyzna jest uznawany niejako za mityczną postać popkultury z uwagi na serial zatytułowany „Narcos”, który przedstawiał losy Escobar’a i był emitowany na całym świecie.[11]

Sąd stwierdził, że tak jak zostało to ocenione w decyzjach Urzędu należy się skupić na hiszpańskim kręgu odbiorców, który jest najbardziej zaznajomiony z osobą Pablo Escobara z uwagi na szczególne relacje historyczne pomiędzy Hiszpanią a Kolumbią. Dodatkowo Sąd przyznał rację Urzędowi w zakresie kojarzenia nazwiska Escobar z handlem narkotykowym, terroryzmem narkotykowym oraz niechlubną działalnością „barona” narkotykowego skutkującą niszczeniem życia wielu osób jak i powodującą cierpienie.[12]

Sąd uznał, iż sprzeczność z moralnością i porządkiem publicznym jest oparta na wizerunku Escobar’a wykreowanym przez literaturę oraz film, który skutkuje uznaniem go za przywódcę organizacji przestępczej przez znaczną część właściwego kręgu hiszpańskich odbiorców.[13] Co więcej Sąd potwierdził, że Pablo Escobar jest powszechnie postrzegany przez hiszpańską społeczność jako symbol przestępczości zorganizowanej, a to determinuje zastosowanie art. 7 ust. 1 lit. f rozporządzenia 2017/1001.[14] W konsekwencji  Sąd oddalił w całości zarzuty skarżącego.

Przykład ten pokazuje, że nawet w sytuacji powszechnej znajomości osoby, a także pewnej komercjalizacji jej wizerunku z uwagi na serial, który opowiadał o losach Escobar’a, i promowaniu jego osoby, nie odrzuca się zastosowania dobrych obyczajów i zasad moralnych. Oznacza to, że nawet wysoki poziom rozpoznawalności podmiotu, jeśli jest związany z czynami nieakceptowalnymi społecznie lub czynieniem krzywdy innym, nie powinien stanowić oznaczenia chronionego prawem znaków towarowych.

Marihuanna a znaki towarowe

W 2016 r. P. Santa Conte złożyła o rejestrację jako unijnego znaku słowno – graficznego: „Cannabis Store Amsterdam”.

Wniosek ten został odrzucony z uwagi na sprzeczność z porządkiem publicznym. Następnie P. Conte wystąpiła ze skargą do Sądu UE o stwierdzenie nieważności tej decyzji. W wyroku Sąd UE oddalił skargę zgłaszającej, przy tym skłaniając się ku stanowisku Urzędu. Sąd uznał, że w tym przypadku decydujące była kombinacja elementów oznaczenia, w szczególności liść konopi, która odwołuje się do marihuany jako środka odurzającego, nielegalnego w znacznej części krajów UE.[15] Więcej o traktowaniu liści marihuany przeczytasz w tym wpisie.  

Praktyka Urzędu Patentowego RP

Urząd Patentowy przedstawiając swoje rozumienie sprzeczności z porządkiem publicznym i dobrymi obyczajami zgodnie z art. 129[1] ust. 1 pkt 7 prawa własności przemysłowej przedstawia jako przykład oznaczenia, które z uwagi na te przesłankę nie zostały zarejestrowane jako znaki towarowe. Należą do nich:

  • Oznaczenie słowne „cocainka”, nr: Z.325678;
  • Oznaczenie słowne „Pożar w burdelu”, nr: Z.425061
  • Oznaczenie słowne „LSD energy”, nr: Z.325675;
  • Oznaczenie słowne „Wpierdolsi”, nr: Z.499315
  • Oznaczenie słowno – graficzne, nr: Z.216134;
  • Oznaczenie słowno – graficzne, nr: Z.404225

Oznaczenia sprzeczne – praktyka EUIPO

EUIPO posiada bardzo liczne przypadki odrzucenia rejestracji znaku z uwagi na porządek publiczny i dobre obyczaje. Poniżej przedstawiamy części z nich z ostatnich miesięcy m.in.:

  • W nowej decyzji z 3.10.2024 r. odrzucenie oznaczenia słowno – graficznego, nr: 018999076 z uwagi na silne nawiązanie do wulgaryzmów występujących w języku rumuńskim; oznaczenie zostało uznane za wyjątkowo wulgarne, obsceniczne i obraźliwe.
  • Podobne jak wyżej rozstrzygnięcie o odrzuceniu oznaczenia słownego „CHEPULA”, nr: 019026240;
  • Oznaczenie słowno – graficzne, nr: 018985962 z uwagi na nawiązania do aspektów seksualnych w języku portugalskim;
  • Oznaczenie słowne: „FlexiCurve”, nr: 018989289 z uwagi na wulgarne, obsceniczne i ofensywne nawiązania.
  • Oznaczenie słowne: „SAUCE”, nr: 018988315 z uwagi na rozumienie pojęcia przez odbiorców anglojęzycznych jako koncentraty konopne o lepkiej, płynnej konsystencji i intensywnym smaku.

Słowem zakończenia

Ochrona porządku publicznego i dobrych obyczajów jako bezwzględne przeszkody rejestracji znaków towarowych to nic innego jak dbanie o to, by wartości i normy prawne, które kształtują społeczeństwa, nie były naruszane przez próby komercjalizacji. To subtelna równowaga między innowacją a szacunkiem dla moralnych fundamentów i porządku prawnego. Świat znaków towarowych to więcej niż tylko prawa własności – to także odpowiedzialność za to, jak nasza działalność wpływa na otoczenie. Każde oznaczenie może mieć swoją historię, ale nie każda historia zasługuje na to, by stać się znakiem towarowym chronionym prawem. Istnieją także inne ważne przesłanki, takie jak działanie w złej wierze, które mogą wpłynąć na unieważnienie znaku towarowego. Jednak więcej na ten temat powiedzieliśmy w odrębnym wpisie 😉  

Photo by Adrian Pereira on Unsplash

[1] H. Fedorowicz [w:] Prawo własności przemysłowej. Komentarz, red. M. Kondrat, Warszawa 2021, art. 129(1).
[2] B. Pietrzyk – Tobiasz, Ochrona wartości w polskim prawie znaków towarowych – oznaczenia sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami, ZNUJ 1/2021, s. 103.
[3] Tamże.
[4] Wyrok S(PI) z 15.03.2018 r., T-1/17, LA MAFIA FRANCHISES, SL v. URZĄD UNII EUROPEJSKIEJ DS. WŁASNOŚCI INTELEKTUALNEJ, ZOTSiSPI 2018, nr 3, poz. II-146.
[5] Tamże.
[6] Tamże.
[7] R. Stefanicki, Sprzeczność znaku towarowego z dobrymi obyczajami jako bezwzględna podstawa odmowy jego rejestracji w świetle rozporządzenia Rady (WE) nr 207/2009, ZNSA 2021, nr 5, s. 27-41.
[8] Wyrok TS z 27.02.2020 r., C-240/18 P, CONSTANTIN FILM PRODUKTION GMBH PRZECIWKO URZĘDOWI UNII EUROPEJSKIEJ DS. WŁASNOŚCI INTELEKTUALNEJ., LEX nr 2784771.
[9] Tamże.
[10] Wyrok S(PI) z dnia 17 kwietnia 2024 r., T- 255/23, Escobar Inc. przeciwko Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej, (EU:T:2024:240), pkt 1-10.
[11] Tamże, pkt 11-14.
[12] Tamże, pkt 27.
[13] Tamże, pkt 41.
[14] Wyrok S(UE) z dnia 17 kwietnia 2024 r., T- 255/23, Escobar Inc. przeciwko…,, pkt 46-49.
[15] R. Bujalski, Nie zarejestrujesz w UE znaku towarowego z marihuaną. Omówienie wyroku S(PI) z dnia 12 grudnia 2019 r., T-683/18 (Santa Conte), LEX/el. 2019.
Udostępnij