Cmentarze są miejscem pamięci, ciszy i zadumy. Szczególnie po minionym dniu Wszystkich Świętych można było na nich zobaczyć tłumy odwiedzające swoich bliskich, którzy odeszli. Ale jeśli przyjrzeć się cmentarzom z perspektywy prawa, stają się też… galerią sztuki użytkowej i przedmiotem licznych regulacji z zakresu własności intelektualnej. W zmieniającym się coraz bardziej komercyjnym świecie istnieją uregulowania prawne nawet w takim zakresie, o którym na co dzień nie myślelibyśmy zapewne w kontekście prawnym, a jednak...

Nagrobki jako utwory chronione prawem autorskim

Z punktu widzenia prawa autorskiego nagrobek może być utworem, o ile spełnia dwa warunki:

  1. jest rezultatem twórczej działalności człowieka,
  2. ma indywidualny charakter, czyli nie jest banalny ani oczywisty.

Ochronie nie podlega więc sam pomysł na nagrobek, lecz jego konkretna forma, kształt, proporcje, ornamenty, układ elementów, materiały czy styl.  Proste formy (np. klasyczna płyta z krzyżem), a także standardowo powielane wzory pozostają poza ochroną, ponieważ brakuje im indywidualnego charakteru. Sytuacja wygląda inaczej, jeśli ktoś zaprojektował unikalną rzeźbę, niestandardowy kształt lub artystyczny motyw. Wtedy możemy traktować nagrobek jako rzeźbę lub dzieło sztuki użytkowej. Sąd Najwyższy w wyroku o sygn. II CR 686/70 orzekł, że nagrobek mający cechy artystyczne przejawiające się w inwencji twórczej, samodzielności i oryginalności opracowania, jest utworem architektonicznym, który ma przymiot utworu w rozumieniu prawa autorskiego. Prawa twórcy takiego nagrobka nie są uzależnione od uwidocznienia na tym nagrobku zastrzeżenia prawa autorskiego.[1]

Warto też pamiętać, że autorem nie zawsze jest zamawiający, często będzie nim kamieniarz, rzeźbiarz lub projektant. To oznacza, że sam fakt zapłaty za wykonanie pomnika nie musi oznaczać automatycznego nabycia praw do jego projektu. Przenoszenie na zamawiającego praw autorskich wymaga zachowania formy i kilku elementów, o czym pisaliśmy TU.

A co z napisami i inskrypcjami?

Zwykłe dane, takie jak imię, nazwisko, daty urodzenia i śmierci, nie mają charakteru twórczego, więc nie są chronione prawem autorskim. Inaczej może być z cytatami, epitafiami i inskrypcjami, które zawierają element oryginalności, poetyckości lub indywidualnego stylu.  W takim przypadku prawa autorskie przysługują osobie, która tekst stworzyła (np. członkowi rodziny, poecie, duchownemu).

Kamieniarzu zachowaj ostrożność!

Kamieniarze, rzeźbiarze i projektanci nagrobków są profesjonalnymi uczestnikami rynku, a więc powinni znać podstawowe zasady prawa autorskiego. Nawet jeśli klient dostarcza projekt, powinien upewnić się, że nie narusza on cudzych praw. Kopiowanie formy nagrobka z katalogu konkurencji może być naruszeniem (więcej na ten temat TU).

Zainteresowanie problemem rozpowszechniło się ze względu na spór między pozwanym kamieniarzem, a jednym z wrocławskich architektów. Istotą problemu było naruszenie autorskich praw osobistych i majątkowych do projektu nagrobka przez pozwanego kamieniarza. Potencjalny klient powoda otrzymał od architekta wizualizację projektu pomnika nagrobnego. Architekt zastrzegł w projekcie umowy, że projekt jest chroniony prawem autorskim. Klient jednak zamiast zawrzeć umowę z powodem, udał się do kamieniarza i przedstawiając mu projekt architektoniczny zlecił wykonanie pomnika według tego wzoru. Pozwany zrealizował pomnik na podstawie projektu, a do tego umieścił na pomniku nalepkę z nazwą swojej firmy. Następnie sfotografował wykonany pomnik i zamieścił zdjęcie na swojej firmowej stronie internetowej w celu reklamy swojej działalności. Sąd apelacyjny w wyroku z dnia 14 lutego 2018 r. o sygn. I ACa 724/17 uznał, że stworzona komputerowo wizualizacja projektu pomnika nagrobnego autorstwa architekta jest utworem architektonicznym w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim. Projekt ten wyróżniał się cechami indywidualnego i twórczego charakteru, które pozwoliły objąć go ochroną prawno-autorską. Sąd uznał, że o jego oryginalności świadczy nie tyle zastosowanie powszechnych motywów (jak płyta czy motyw krzyża), co oryginalne zestawienie i skomponowanie tych elementów, z uwzględnieniem wymiarów, wzajemnych proporcji, doboru kolorystyki, rozmieszczenie symbolu krzyża itd. Fakt powszechności określonego motywu lub jego użytkowy charakter w tym przypadku nie wyklucza uznania wizualizacji za utwór, jeśli kompozycja jest odmienna i wyróżnia się na tle poprzednio stosowanych. Pozwany nie uzyskał zgody powoda na wykorzystanie projektu w reklamie swojej działalności ani na jego realizację. Działanie to zostało uznane za zawinione, ponieważ jako profesjonalista powinien upewnić się co do legalności pochodzenia projektu. Sprawa wywołała znaczne poruszenie w branży. Dzięki tej sytuacji wyszło na jaw więcej podobnych problemów.[2]

Żeby zapobiec kolejnym podobnym przypadkom wśród zakładów kamieniarskich coraz częściej odbywają się szkolenia dotyczące praw autorskich w celu zwiększenia wiedzy i świadomości wśród pracowników branży kamieniarskiej.[3]

Z pewnością, żeby unikać tego typu problematycznych sytuacji, najlepszym rozwiązaniem jest podpisanie umowy, która jasno określa:

  • kto jest autorem projektu,
  • kto nabywa prawa autorskie,
  • w jakim zakresie wolno korzystać z projektu (np. reprodukcja w portfolio kamieniarza).

Śmierć nie kończy praw autorskich

Zgodnie z art. 36 prawa autorskiego, majątkowe prawo autorskie trwa 70 lat po śmierci twórcy. Odnosi się to nie tylko do literackich czy muzycznych dzieł, ale także do wszelkich utworów plastycznych, architektonicznych i rzeźbiarskich, między innymi do:

  • projektów nagrobków i pomników,
  • rzeźb zdobiących grobowce,
  • elementów architektonicznych

Oznacza to, że nawet po wielu latach od postawienia pomnika, projekt nadal może być chroniony, a jego reprodukcja wymagać zgody spadkobierców autora. Warto o tym pamiętać zwłaszcza wtedy, gdy cmentarze są digitalizowane, fotografowane lub opisywane w publikacjach i przewodnikach.

Fotografować można, ale z ostrożnością

Robienie zdjęć nagrobkom na cmentarzach jest zazwyczaj dozwolone. Cmentarze to miejsca publiczne, więc zgodnie z prawem panoramy (o czym pisaliśmy TU) nie ma co do zasady przeszkód, by fotografować ich przestrzeń.[4] Jednak publikowanie takich zdjęć, szczególnie w celach komercyjnych (np. w albumach, na stronach firmowych, w mediach społecznościowych), może naruszać prawa autorskie, jeśli przedstawiony nagrobek jest utworem w rozumieniu prawa.

Dodatkowo warto pamiętać o innych ograniczeniach:

  • wizerunek osób odwiedzających cmentarz,
  • dobra osobiste rodziny zmarłego (np. prawo do kultu pamięci),
  • regulaminy cmentarzy zakazujące fotografowania bez zgody administracji.

Wzory przemysłowe na cmentarzu

Coraz więcej twórców i firm z branży pogrzebowej rejestruje swoje projekty jako wzory przemysłowe w urzędach patentowych, również tych unijnych. O ochronie za pomocą wzorów przemysłowych pisaliśmy TU a także TU. Chronione są nie tylko projekty nagrobków, ale też:

  • wzory trumien, urn i zniczy,
  • elementy dekoracyjne, tablice czy rzeźby,

Przykładowo zarejestrowane w UPRP:

ozdoba znicza o numerze zgłoszenia Wp.31593
znicz nagrobny o numerze zgłoszenia Wp.26728
trumna o numerze zgłoszenia Wp.28749

Kwestia traktowania zniczy jako przedmiotów prawa autorskiego nie zawsze była oczywista. Sąd Najwyższy zawarł stanowisko w tej materii w wyroku o sygn. V CSK 202/13 z dnia 6 marca 2014 r., który rozstrzygał spór o ochronę praw autorskich do wzoru znicza. Spór toczył się wówczas między dwiema spółkami, a przedmiotem powództwa była ochrona majątkowych praw autorskich powoda do wzoru znicza. Powód domagał się od pozwanego zaniechania naruszania praw autorskich poprzez wytwarzanie, oferowanie, wprowadzanie do obrotu, import, eksport, sprzedaż i reklamę konkurencyjnych zniczy. Sądy niższych instancji ustaliły, że wzór znicza jest utworem w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim. Stwierdzono także, że produkt pozwanego jest łudząco podobny do wzoru powoda, co stanowiło niedozwolone naśladownictwo i naruszenie przysługujących powodowi praw autorskich. Znicze miały niemal identyczną formę i wymiary, z podobnymi dominującymi elementami, takimi jak pojemnik w kształcie walca, stożkowe pierścienie, czerwony kolor i złota przykrywka. Pozwany w skardze kasacyjnej kwestionował uznanie wzoru znicza za utwór. Ostatecznie Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną, tym samym podtrzymując stanowisko, że wzór znicza jest utworem chronionym prawem autorskim. Podkreślono, że użytkowy cel i charakter wytworu nie pozbawia go charakteru utworu.[5]

Wynalazki i patenty oraz wzory użytkowe w branży funeralnej

W rejestrach patentowych można znaleźć też zgłoszenia dotyczące nowych rozwiązań w branży funeralnej. Między innymi można wyszczególnić pionowe systemy pochówku, podziemne cmentarze wielopoziomowe, czy nawet systemy wirtualnego zwiedzania grobów. Jednym z bardziej zaskakujących rozwiązań są również biodegradowalne urny, które rozkładają się w glebie i zawierają nasiona drzew[6].

Przykładem może być wynalazek P.423100 obejmujący urządzenie do pochówku urny w ziemi zawierające kapsułę (4) w postaci rury zagłębionej w ziemi (6) na opuszczaną do niej urnę (7) ma zasilany z akumulatora (17) silnik z przekładnią (12) oraz ruchomy wózek, na którym umieszczana jest urna (7). Kapsuła (4) wyposażona jest postawę kapsuły (18) i w skrzydła (19).

Ciekawy jest też patent P.432629 na zamknięcie pojemnika z pokrywą, zwłaszcza urny funeralnej, który charakteryzuje się tym, że krawędź korpusu, na swoim obwodzie zawiera co najmniej dwa gniazda (9), każde ze sprężynowym zatrzaskiem (3). Oś każdego gniazda (9) skierowana jest na zewnątrz krawędzi korpusy pod kątem ostrym α. Zawsze część zatrzasku (3) wystaje z gniazda (9) poza krawędź korpusu. Pokrywa (2) pojemnika stanowiąca element zamknięcia będącego przedmiotem wynalazku, zawiera co najmniej dwa otwory, które w wariancie mogą stanowić rowek na całym obwodzie krawędzi pokrywy, a których oś skierowana jest do środka pokrywy (2) pod kątem rozwartym. Głębokość tych otworów lub rowka jest co najmniej taka sama jak część zatrzasku (3) wystająca z gniazda (9).

To pokazuje, że również w tej branży nie brakuje innowacji, i że prawo własności intelektualnej ma tu realne zastosowanie.

Nagrobek to nie tylko kamień, przyroda też bywa utworem

Ochronie prawnoautorskiej mogą podlegać nie tylko projekty z marmuru i granitu. Również kompozycje florystyczne czy aranżacje roślinne wokół grobów mogą być uznane za utwory, jeśli mają indywidualny charakter. Dotyczy to zwłaszcza rodzinnych kwater z zaprojektowaną przestrzenią, układem zieleni czy ozdobnych nasadzeń. W wyroku o sygn. I CR 91/73 z dnia 25 kwietnia 1973 r. Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że utwór artystyczny staje się przedmiotem prawa autorskiego, gdy nastąpi jego ustalenie. Oznacza to w praktyce, że wystarczy przyjęcie jakiejkolwiek postaci, chociażby nietrwałej, o ile jest ona na tyle stała, aby wywierać efekt artystyczny. Idąc tym tokiem myślenia, jeżeli projekt wiązanki czy wieńca cmentarnego jest oryginalny i twórczy (nie jest powieleniem standardowego wzoru) niedozwolone jest odtwarzanie go. Jest to szczególnie istotne, gdy odtworzenie jest związane z osiągnięciem korzyści majątkowej. Zatem jeśli florysta tworzy wyjątkową, autorską kompozycję roślinną z okazji Wszystkich Świętych, ma on prawo do ochrony swojego dzieła, podobnie jak rzeźbiarz do swojej figury.[7]

Prawo ochrony dóbr osobistych

Dobra osobiste w zakresie pochówku to bardzo trudny temat, ze względu na niezaprzeczalny związek wymiaru prawnego i emocjonalnego sprawy .

Może pojawić się wiele sporów dotyczących zarządem nagrobkiem czy też sporne kwestie dotyczące jego przebudowy lub zmiany. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 grudnia 2010 r. o sygn. I CSK 66/10 wyraźnie podkreślił niemajątkowy charakter prawa do grobu oraz jego związek z ochroną dóbr osobistych. Sąd stwierdził, że prawo do grobu ma dwojaki charakter, zarówno osobisty jak i majątkowy, z tym że elementom osobistym przypada rola wiodąca. Elementy osobiste prawa do grobu są oczywiście bezpośrednio związane z kultem pamięci osoby zmarłej. Ochrona ma na celu realizację tego prawa, a naruszeniem jest każde działanie godzące w dobro osobiste podmiotu tego prawa. Uprawnienia osobiste wynikające z kultu pamięci zmarłych obejmują szereg praw związanych stricte ze sferą uczuć i odczuć personalnych związanych z postacią osoby zmarłej. W kontekście zarządzania grobem, do tych uprawnień zalicza się decydowanie o wyglądzie grobowca, prawo do pielęgnowania grobu i ochrony przed naruszeniami, prawo do decydowania i współdecydowania o przeznaczaniu wolnych miejsc w grobowcu dla pochowania dalszych zmarłych itd. Zarządzanie grobem można zatem uznać za dobro osobiste. Oznacza to, że wszelkie decyzje dotyczące wystroju, zmian konstrukcyjnych i decyzje o dalszych pochówkach powinny być podejmowane przez wszystkich współuprawnionych w porozumieniu.[8]

Interesującym przykładem orzeczenia w tej sprawie jest również wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 2015 r. o sygn. II CSK 317/14 w przedmiocie prawa do kultu pamięci zmarłej osoby w kontekście zarządzania cmentarzem wyznaniowym. Sprawa toczyła się z powództwa przeciwko Archidiecezji będącej właścicielem i zarządcą rzymskokatolickiej nekropolii. Powód zlecił wykonanie nagrobka swojej zmarłej żony według własnego projektu. Projekt ten zakładał umieszczenie rzeźby przedstawiającej kobietę i mężczyznę leżących, splecionych w uścisku i częściowo przykrytych całunem. Powód zamierzał być również pochowany w tym samym grobie co żona, po swoim odejściu. Archidiecezja odmówiła jednak zgody na postawienie nagrobka w zaprojektowanej formie. Odmowa została umotywowana tym, że ustawienie takiej rzeźby mogłoby godzić w dobre obyczaje, mógłby być przyczyną obrazy uczuć religijnych, a także jest pozbawiony jakiejkolwiek symboliki sakralnej. W efekcie doszło do kolizji dwóch praw - prawa powoda do kultu pamięci zmarłej żony oraz prawa pozwanej Archidiecezji do zarządzania cmentarzem wyznaniowym. Ostatecznie Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną powoda. Mimo, że przyznano rację, że dobro osobiste powoda zostało naruszone wskutek odmowy wykonania nagrobka według jego koncepcji, to jednak SN uznał, że działanie Archidiecezji było usprawiedliwione i legalne, co wyłączało bezprawność.[9] O tym, że kult pamięci osoby zmarłej jest być dobrem osobistym, pisaliśmy TU.

“Cisza” i “zaduma” Dnia Zadusznego nie oznaczają, że prawo pozostaje w tle. Wręcz przeciwnie, prawo własności intelektualnej wkracza tam, gdzie kamień, rzeźba, inskrypcja, kompozycja florystyczna czy nowoczesna urna spotykają się z kulturą, pamięcią i twórczością. Zarówno twórcy, jak i profesjonaliści branży pogrzebowej – kamieniarze, projektanci, florysty – powinni być świadomi, iż każdy z tych elementów może podlegać ochronie IP. Warto zatem działać z rozwagą: zawierać właściwe umowy, identyfikować autorów, uzyskiwać zgody, a także respektować prawa osób trzecich – zarówno majątkowe, jak i osobiste. A refleksja nad przemijaniem powinna być impulsem, by troszczyć się o to, co tworzymy – z poszanowaniem dla kultury, historii i prawa.


[1] Wyrok SN z 05.03.1971 r., II CR 686/70, Legalis nr 15257.
[2] Wyrok SA w Szczecinie z 14.02.2018 r., I ACa 724/17, LEX nr 2497313.
[3] https://sip.lex.pl/#/external-news/1795697745?keyword=kamieniarz%20prawo%20autorskie&cm=SFIRST
[4] P. Ślęzak, 6.4. Prawo panoramy [w:] Zasady rozpowszechniania fotografii i wizerunku, Warszawa 2025.
[5] Wyrok SN z 6.03.2014 r., V CSK 202/13, LEX nr 1486990.
[6] https://noizz.pl/design/ta-urna-zmienila-ponad-100-tys-zmarlych-w-drzewa/2tnkd16
[7] Wyrok SN z 25.04.1973 r., I CR 91/73, OSNC 1974, nr 3, poz. 50.
[8] Wyrok SN z 3.12.2010 r., I CSK 66/10
[9]  Wyrok SN z 6.02.2015 r., II CSK 317/14
Foto Mario Wallner: https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/statua-posag-rzezba-aniol-10020508/
Udostępnij