W gastronomii liczy się nie tylko smak. Owszem, idealnie doprawione danie potrafi zachwycić gości, ale to, co naprawdę odróżnia profesjonalistów od amatorów, często kryje się poza kuchnią. Autorskie receptury, nazwy potraw, logo restauracji czy nawet sposób prezentacji dań – to wszystko może stanowić wartość, którą warto chronić. Jeśli więc gotujesz zawodowo albo pracujesz w branży gastro, prawo własności intelektualnej nie jest abstrakcyjnym pojęciem z podręcznika, lecz realnym składnikiem Twojego biznesowego przepisu na sukces. I właśnie tutaj na scenę wchodzi prawnik od IP – bez fartucha, ale z bardzo ostrym narzędziem prawnym. Jego rolą jest zadbanie o to, aby Twoja kreatywność nie została skopiowana szybciej niż deser znika z talerza, a kulinarne pomysły pracowały na Twój sukces również po odwieszeniu kuchennego fartucha.

W ostatnich latach nagłośnione zostały różne spory w branży kulinarnej. W 2016 roku autorka dobrze znanego bloga kulinarnego "Kwestia Smaku" zauważyła, że Lidl Polska skorzystał z jej przepisu, używając identycznych proporcji i składników. Sama autorka nie posługiwała się stricte słowem „plagiat”, ale uznała użycie jej dokładnego przepisu przez supermarket za brak profesjonalizmu.  Kilka lat temu na łamach naszego bloga pisaliśmy o podobnym przypadku z udziałem naszej koleżanki TU.

W tym wpisie będziemy mieć okazję przyjrzeć się bliżej, dlaczego walka o prawa autorskie do kulinarnej twórczości jest tak skomplikowana i jakie konsekwencje rodzi dla środowiska szeroko pojętej gastronomii[1] Czy potrawy i przepisy kulinarne obejmuje ochrona prawna? To pytanie, które może budzić dyskusje zarówno wśród prawników jak i w środowisku kulinarnym. W kulinariach zauważalne są elementy oryginalności i indywidualnego charakteru, a kiedy są ustalone w określonej postaci, mogą być zakwalifikowane jako utwory.

    Kulinaria jako utwór

    Twórcy przepisów uważają, że wkładany w tworzenie receptur i dań wysiłek intelektualny powinien podlegać ochronie prawnoautorskiej.  Warstwą źródłową kulinariów są przepisy, czyli procedury. To dzięki nim wiemy jakie kroki należy wykonać, aby przyrządzić określoną potrawę. Jest to zatem „gatunek wypowiedzi, którego celem jest przekazanie wiedzy na temat danej potrawy oraz sposobu jej przygotowania”. Na początku trzeba jednak zadać pytanie, czy tak rozumiany przepis może być uznany za utwór w świetle prawa autorskiego?

    Może tak być, jeśli w jego warstwie językowej, a czasem również w elementach graficznych, widoczny jest indywidualny wkład twórczy autora. Kwestia ta powinna być analizowana oddzielnie w odniesieniu do trzech możliwych przypadków. Przepis może być zatem:

    • elementem (składnikiem) większego utworu;
    • elementem książki kucharskiej, bloga kulinarnego czy cyklicznej audycji;
    • subkategorią utworów użytkowych.

    Wizualny aspekt potraw

    Naruszenie praw autorskich może dotyczyć nie tylko przepisu, ale też już gotowej potrawy. Oczywiście typowe podstawowe danie, które jako całość nie ma wyjątkowych cech, nie będzie utworem. Co innego kiedy mówimy o daniu odpowiednio dopracowanym, ułożonym w określony sposób czy specyficznie udekorowanym. Wtedy danie może być utworem, niezależnie od jego walorów smakowych.  Najczęściej ma to zastosowanie w cukiernictwie, w przypadku tortów, kreatywnie zdobionych ciastek czy pralinek.

    Najgłośniejszy spór w zakresie wizualnego aspektu potraw dotyczył właśnie cukiernictwa. Przedmiotem dyskusji stał się tort przygotowany z okazji inauguracji prezydentury Baracka Obamy i następnie analogicznie Donalda Trumpa. Cukiernia, która przygotowała tort na uroczystość w 2017 r., przyznała, że otrzymała zlecenie skopiowania ciasta przygotowanego dla Baracka Obamy cztery lata wcześniej. Na gruncie polskiego prawa autorskiego należałoby zakwalifikować wygląd tortu jako utwór i przyznać mu ochronę przed kopiowaniem, jednak prawo amerykańskie takie odwzorowanie potraw dopuszcza.[2]

    Menu w prawie autorskim

    Karta dań może być utworem w rozumieniu prawa autorskiego w pewnych przypadkach, a w innych nie. Ciekawy spór dotyczył roszczeń o naruszenie autorskich praw majątkowych do karty dań restauracji. Powoływała się na nie powódka, która była zatrudniona na stanowisku szefa kuchni w pozwanej spółce - właściciela restauracji. Powódka twierdziła, że jest twórcą karty menu, nad którą powódka rozpoczęła pracę przed zatrudnieniem, a którą kontynuowała wraz z zespołem już w trakcie trwania stosunku pracy. Początkowo domagała się nakazania zaniechania naruszeń praw autorskich do karty menu, usunięcia skutków tych naruszeń w postaci całkowitego wycofania menu oraz zasądzenia na jej rzecz kwoty 10 000 zł tytułem odszkodowania. Powódka argumentowała, że pozwana spółka korzystała z jej autorskiego dzieła bez jej zgody po rozwiązaniu stosunku pracy. Pozwana spółka domagała się oddalenia powództwa w całości. Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił apelację powódki, tym samym utrzymując w mocy wyrok Sądu Okręgowego oddalający powództwo o zapłatę. W wyroku z dnia 9 lutego 2018 roku (sygn. III APa 27/17) stwierdził, że karta dań ma charakter jedynie użytkowy. Sąd Apelacyjny w pełni podzielił stanowisko Sądu Okręgowego, uznając, że sporny katalog dań (menu) nie stanowi utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Aby dzieło podlegało ochronie prownoautorskiej, muszą być spełnione łącznie dwa warunki, a mianowicie działalność twórcza i indywidualny charakter. Sąd orzekł, że kartę dań w restauracji co do zasady należy uznać za wytwór czysto użytkowy, któremu brakuje cechy indywidualności i niepowtarzalności. Stwierdzono, że menu nie wykazywało indywidualnych, szczególnych cech. Potrawy, z wyjątkiem jednego wycofanego deseru francuskiego w bańce cukrowej, były powszechnie znane na rynku kulinarnym. Także metoda ich przygotowywania, czyli sous vide była co do zasady znana. Sąd ustalił, że karta menu była efektem pracy całego zespołu restauracji, a nie wyłącznie dziełem powódki, pomimo jej istotnego wkładu jako szefa kuchni. W związku z powyższym należałoby stwierdzić, że nawet gdyby sporna karta była uznana za utwór podlegający ochronie prawnoautorskiej, to i tak powódka nie mogłaby się skutecznie domagać odszkodowania.

    Ponadto, w tym sporze pojawi się kwestia utworu pracowniczego. Powódka stworzyła menu w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy na stanowisku szefa kuchni. Ponieważ w umowie o pracę ani w osobnym porozumieniu nie określono własności autorskich praw majątkowych, zastosowanie znajduje tutaj art. 12 ust. 1 ustawy o prawie autorskim. Zgodnie z tym przepisem, autorskie prawa majątkowe do utworu stworzonego w wyniku wykonywania obowiązków pracowniczych nabywa pracodawca z chwilą przyjęcia utworu. Korzystanie przez pozwaną spółkę ze spornej karty dań mieściło się w zakresie wynikającym z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron, stąd pozwana spółka miała prawo do korzystania z menu.[3]

    Odchodząc od tego przykładu, jednakże sama „papierowa” postać karty dań mogłaby stanowić utwór. Mowa tutaj o utworze wyrażonym znakami graficznymi, który posiadałby pewne cechy szczególne nadające niepowtarzalny, wyjątkowy charakter. O utworze w przypadku karty dań możemy zatem mówić jeśli jej kształt, wygląd czy grafika odróżniałyby ją od innych klasycznych menu. Wyznacznikiem indywidualności jest odwołanie się do obiektywnie doświadczalnych cech utworu, aby można było ustalić, czym różni się on od innych dzieł tego samego gatunku. Należy pamiętać, że chroniona jest tu tylko forma, a sam  pomysł na potrawy, ich skład oraz typowe nazwy nie podlegają ochronie prawnoautorskiej[4]

    Znaki towarowe w gastro

      W obszarze kulinariów, producenci starają się zapewnić sobie wyłączność, rejestrując znaki towarowe dla swoich produktów. Rzadko dotyczy to jednak konkretnych kucharzy. Znaki towarowe są wykorzystywane jako narzędzie walki konkurencyjnej, ponieważ konsument, który identyfikuje znak ze swoimi nawykami i upodobaniami żywnościowymi, będzie chętnie ponownie sięgał po produkty nim oznaczone. Taki układ zapewnia  przedsiębiorstwu zdecydowaną przewagę konkurencyjną. Ochrona prawna znaków towarowych jest zatem istotna, ponieważ mogą one stanowić ważny składnik majątku przedsiębiorstwa, a ochrona ta zapobiega naruszeniom przez osoby trzecie.

      W Polsce stosuje się normy z trzech systemów ochrony prawnej: krajowego, unijnego i międzynarodowego. Prawo polskie stosuje się z uwzględnieniem regulacji unijnych i międzynarodowych. Żywność jest definiowana szeroko w prawie unijnym jako substancje lub produkty przeznaczone do spożycia przez ludzi, przetworzone, częściowo przetworzone lub nieprzetworzone, włączając napoje i gumę do żucia, ale wyłączając na przykład pasze, zwierzęta żywe przeznaczone do innych celów niż spożycie, czy produkty lecznicze. Odrębne normy w zakresie znaków towarowych istnieją dla produktów rolnych i żywności, w szczególności dotyczące kolizji z jakościowymi oznaczeniami pochodzenia.[5]

      Znak towarowy jest to oznaczenie, które ma na celu wskazanie, że towar pochodzi od konkretnego przedsiębiorcy, odróżniając go od innych towarów tego samego rodzaju. Funkcje znaku towarowego w obszarze kulinariów obejmują funkcję oznaczenia pochodzenia, co pozwala konsumentowi odróżnić towar danego przedsiębiorstwa od towarów konkurentów. Możemy także wyróżnić funkcję reklamową, polegającą na zwracaniu uwagi konsumentów i zachęcaniu do nabywania produktów oraz funkcję jakościową, informującą konsumenta, że kulinaria oznaczone tym znakiem pochodzą z tego samego źródła i mają tą samą jakość. Z ekonomicznego punktu widzenia znak towarowy jest utożsamiany z prawnie chronioną marką, która jest pojęciem znacznie szerszym. Marka obejmuje połączenie produktu fizycznego, nazwy, reklamy, dystrybucji i ceny. Nadmierna popularność może jednak prowadzić do degeneracji znaku, jeśli konsumenci zaczynają traktować go jako nazwę rodzajową, o czym pisaliśmy TU.

      Znak towarowy musi spełniać dwie przesłanki. Po pierwsze, musi nadawać się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od innych, czyli posiadać zdolność odróżniającą. Po drugie, musi mieć postać umożliwiającą jednoznaczne i dokładne ustalenie przedmiotu ochrony. Zdolność odróżniająca jest warunkiem uzyskania prawa ochronnego i dotyczy potencjalnej zdolności oznaczenia do skojarzenia jakiegokolwiek towaru z jakimkolwiek przedsiębiorstwem. Oznaczenie musi mieć też konkretną zdolność odróżniającą, związaną ze zgłaszanymi towarami, dlatego musi być postrzegalne zmysłowo. Wymóg co do postaci znaku wymaga możliwość jednoznacznego i dokładnego ustalenia przedmiotu ochrony bez wątpliwości interpretacyjnych. W postępowaniu rejestracyjnym Urząd Patentowy bada zdolność odróżniającą i odmawia rejestracji znaków opisowych, aby zapobiegać monopolizacji oznaczeń należących do domeny publicznej - pisaliśmy o tym TU. Oznaczenia opisowe niosą informację o samym towarze, a nie o jego pochodzeniu. Istnieje możliwość, że opisowe oznaczenie nabędzie wtórną zdolność odróżniającą wskutek używania i popularności wśród konsumentów. Włączeniom z rejestracji podlegają także oznaczenia, które weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych praktykach handlowych, na przykład słowo "serce" w odniesieniu do pierników. Inne bezwzględne przeszkody rejestracji to, m.in., oznaczenia sprzeczne z porządkiem publicznym (np. nawiązujące do narkotyków) lub dobrymi obyczajami (np. zawierające wulgaryzmy). Wyłącza się także oznaczenia mylące co do charakteru towaru, jego jakości lub pochodzenia geograficznego.[6]

      Ze względu na zasięg terytorialny ochrony, znaki dzielą się na krajowe i unijne. Kryterium sposobu percepcji zmysłowej pozwala wyróżnić znaki słowne, graficzne, przestrzenne, dźwiękowe, kompleksowe, dotykowe, zapachowe i smakowe, z możliwością łączenia elementów w znaku kompleksowym (np. słowno-graficzny znak Tarczyński). Stopień powszechnej znajomości pozwala na rozróżnienie znaków zwykłych, powszechnie znanych (np. Żywiec), renomowanych (znane istotnej części odbiorców na znaczącej części rynku, np. Milka) oraz sławnych (o najwyższej wartości ekonomicznej, np. Pudliszki). Ze względu na przeznaczenie znaki dzielą się na towarowe (dla dóbr materialnych) i usługowe.[7]

      Polski system prawny przewiduje sprzeciwowy model rejestracji, co oznacza, że Urząd Patentowy pozwala na zgłaszanie sprzeciwu z powodu względnych przeszkód rejestracji. Względne przeszkody obejmują naruszenie praw osobistych lub majątkowych osób trzecich (np. prawa do nazwiska, firmy czy wizerunku), a także identyczność znaków dla identycznych towarów, ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd z powodu podobieństwa znaków i towarów, ochronę znaków renomowanych dla wszelkich towarów, ochronę znaków powszechnie znanych, oraz kolizję z oznaczeniami geograficznymi.

      Znaki towarowe w sferze kulinariów to prawnie chronione etykiety, które wskazują konsumentom pochodzenie produktu, a także gwarantują jego jakość i ułatwiają  ponowny wybór. Dla firm z branży kulinarnej znaki towarowe są kluczowe w strategii marketingowej i walce konkurencyjnej.[8]

      Kuchenne wynalazki

      Działalność człowieka w dziedzinie kulinariów dzieli się na twórczą i odtwórczą. Twórczość techniczna w sferze szeroko rozumianej techniki może podlegać ochronie przewidzianej w prawie własności przemysłowej. Aby rozwiązanie zgłoszone w Urzędzie Patentowym zostało zaliczone do kategorii wynalazków, musi spełniać określone kryteria. Kluczowe jest to, że ochrona patentowa nie może dotyczyć samego przepisu kulinarnego, ale wyłącznie technologii produkcji. Chodzi zatem o ochronę warstwy wynikowej, a nie źródłowej.

        Przez pojęcie wynalazku rozumiemy rozwiązanie problemu technicznego. Problem, którego dotyczy i który rozwiązuje wynalazek nie musi mieć sam w sobie natury technicznej. Charakter techniczny musi posiadać jednak proponowane rozwiązanie. Rozwiązania techniczne w dziedzinie kulinariów zaliczane są do tzw. wynalazków technologicznych, które obejmują sposoby wytwarzania oraz konserwowania żywności i napojów. W tym kontekście patentowaniu nie podlega sam „pomysł”, ale jego konkretyzacja w postaci instrukcji skutecznego postępowania.

        Aby wynalazek uzyskał ochronę, musi spełniać pozytywne przesłanki zdolności patentowej, do których należy nowość i poziom wynalazczy. Wynalazek uważa się za nowy, jeśli nie jest on częścią stanu techniki, czyli wszystkim, co zostało udostępnione publicznej wiadomości przed datą pierwszeństwa. Wynalazek powinien być nowy w skali światowej, co oznacza, że nie może być opatentowane rozwiązanie, które zostało podane do publicznej wiadomości w jakimkolwiek miejscu na świecie. Poziom wynalazczy, zwany inaczej nieoczywistością, jest badany po ustaleniu nowości rozwiązania . Ustawodawca wskazuje, że wynalazek cechuje się poziomem wynalazczym, jeśli nie wynika on dla znawcy, w sposób oczywisty, ze stanu techniki. Patent powinien być udzielony tylko na takie rozwiązanie techniczne, które reprezentuje kwalifikowany poziom wynalazczy, będący czymś więcej niż tylko rutynową wiedzą specjalisty .[9] Rozwiązanie musi być również możliwe do przemysłowego zastosowania. Rozwiązania stosowane wyłącznie w sferze prywatnej, np. w domu, nie kwalifikują się do opatentowania .

        Mimo istnienia pewnych trudności w uzyskaniu patentu w postaci braku technicznego charakteru, nowości lub poziomu wynalazczego, uzyskanie patentu w dziedzinie kulinariów jest możliwe. Przykładem opatentowanego rozwiązania może być technologia opracowana w 1986 roku, dotycząca produkcji wina z czerwonej porzeczki, w której opisano sposób ekonomicznego wykorzystania wytłoków z czarnej porzeczki. Innym przykładem jest amerykański patent z 1982 roku obejmujący metodę przygotowywania biszkoptów w kuchence mikrofalowej – dokument ten przedstawiał, w jaki sposób rzadkie ciasto biszkoptowe może rosnąć i piec się pod wpływem energii mikrofal. Z kolei europejski patent z 2019 roku opisuje proces tworzenia jadalnej emulsji typu „woda w oleju”, przeznaczonej m.in. do produkcji margaryny o zwiększonej stabilności i twardości, co korzystnie wpływa na konsystencję wypieków. Na szczególną uwagę zasługuje indyjski patent z 2016 roku dotyczący proszkowanej zupy z ragi i orzechów włoskich, który zamiast technologii chroni bezpośrednio sam przepis, co może zwiastować nowe podejście do patentowania receptur kulinarnych.[10]

        Tytułem przykładu kuchennego wynalazku można wskazać opakowanie typu flow-wrap i sposób wytwarzania takiego opakowania

        Design równie smakowity

        Współczesna gastronomia to doświadczenie angażujące wszystkie zmysły. Smak pozostaje kluczowy, ale coraz częściej o zapamiętaniu lokalu decyduje to, co goście widzą, dotykają i fotografują. Design przestaje być jedynie dodatkiem – staje się elementem strategii biznesowej. Charakterystyczne naczynia, oryginalne meble czy unikalne opakowania nie tylko budują klimat miejsca, lecz także realnie wpływają na rozpoznawalność marki i jej przewagę konkurencyjną.

        Wiele z tych elementów może zostać objętych ochroną jako wzory przemysłowe. Oznacza to, że ich zewnętrzna postać – kształt, linia, ornamentyka czy zestawienie kolorów – może korzystać z ochrony prawnej, o ile spełnia określone przesłanki. Dla restauratorów, producentów żywności, właścicieli kawiarni czy konceptów gastronomicznych to szansa na zabezpieczenie unikalnego stylu, który odróżnia ich ofertę od innych.

        W praktyce wzory przemysłowe w gastronomii obejmują m.in.

        • naczynia i szkło - nietypowe kształty kieliszków, talerzy, miseczek, wzory na zastawie, które nadają charakter lokalowi (klasyczny, nowoczesny, vintage).
        • opakowania - unikalne kształty butelek, design etykiet napojów, pudełka na dania na wynos, które wyróżniają produkt.
        • meble - charakterystyczne krzesła, stoły, lady, które tworzą spójny wizerunek restauracji.
        • tekstylia - fartuchy kelnerskie, obrusy z unikalnymi wzorami, które są elementem "scenografii".
        • akcesoria i gadżety - designerskie otwieracze, pojemniki na przyprawy, dozowniki, które łączą funkcjonalność z estetyką.
        • elementy dekoracyjne - nietypowe balustrady, panele podłogowe, czy inne elementy wystroju wnętrza. 

        Może to być kształt cukierka 🙂

        Tajemne receptury i know-how

        W branży gastronomicznej i w sektorze produkcji żywności jedną z najbardziej efektywnych form ochrony innowacji jest utrzymywanie kulinarnych rozwiązań w tajemnicy. Dotyczy to przede wszystkim samych receptur, czyli podstawowych źródeł pomysłów kulinarnych. Im bardziej unikalny i wyszukany smak uzyskuje się dzięki zastosowaniu określonego przepisu, tym silniejsza staje się potrzeba zachowania go w poufności. Chronienie receptury daje kucharzowi lub przedsiębiorcy realną przewagę nad konkurencją, czego przykładem jest receptura Coca Cola. Nietrudno wyobrazić sobie restaurację, która zdobywa klientów dzięki daniom przygotowywanym według „sekretnych” przepisów. Warto jednak pamiętać, że gotowe potrawy oraz produkty spożywcze trafiające do sprzedaży nie mogą pozostać tajne, ponieważ z definicji są udostępniane konsumentom w ramach obrotu handlowego.

        Potrzeba ochrony receptur kulinarnych wynika z wielu potencjalnych zagrożeń, takich jak działania konkurencyjnych firm, nieuczciwe praktyki dostawców czy ryzyko ujawnienia poufnych informacji przez byłych pracowników. Tajemnica dotycząca konkretnej receptury może być chroniona prawnie za pośrednictwem dwóch instytucji prawa prywatnego: know-how oraz tajemnicy przedsiębiorstwa. W gastronomii know-how odnosi się do wszelkich niejawnych, zgodnie z prawem pozyskanych informacji o wartości ekonomicznej. Jest to forma ochrony dostępu do wiedzy, która ma istotne znaczenie dla jej posiadacza i nie należy do informacji powszechnie dostępnych. Receptury kulinarne powstają zwykle jako efekt wieloletnich doświadczeń, prób i udoskonaleń, które prowadzą do wypracowania unikatowych rozwiązań smakowych.

        Stosowanie ochrony w postaci know-how jest często wyjątkowo korzystne, ponieważ nie wymaga dopełniania formalności administracyjnych, opłacania zgłoszeń czy mierzenia się z ograniczeniami czasowymi, które występują np. w przypadku patentów. Co więcej, w obszarze kulinariów know-how pojmowane jest szeroko, dzięki czemu tajemnica może dotyczyć nie tylko działalności zorganizowanego przedsiębiorstwa, ale także prywatnej praktyki kucharza.

        Aby przepis mógł zostać uznany za know-how, powinien spełniać kryteria zaczerpnięte z definicji zawartej w rozporządzeniu Komisji UE nr 306/2014, traktując przepis jako zbiór praktycznych informacji:

        • poufność (niejawność) – receptura nie może być publicznie znana ani łatwo dostępna. Oznacza to, że jej autor podjął rzeczywiste działania, aby utrzymać ją w tajemnicy, co świadczy o oryginalnym charakterze rozwiązania
        • istotność – przepis musi mieć realne znaczenie gospodarcze dla twórcy, stanowiąc np. element wyróżniający jego działalność lub czynnik przyciągający klientów
        • identyfikowalność – treść przepisu powinna być na tyle jasno określona, aby można było zweryfikować, czy rzeczywiście jest poufna i ma wartość. W praktyce może to przejawiać się choćby informacją, że dana potrawa jest przygotowywana według „sekretnej receptury”.

          Kreatorzy najbardziej cenionych receptur kulinarnych oprócz mistrzostwa technicznego odznaczają się również cechami typowymi dla osób twórczych. Należą do nich m.in. zdolność tworzenia oryginalnych kompozycji smakowych, umiejętność nowatorskiego ujęcia znanych potraw, świetnie rozwinięty smak oraz wrażliwość estetyczna w sposobie podawania dań.[11] W Europie tajemnicą owiany jest przepis na likier Chartreuse, wytwarzany na podstawie manuskryptu z 1605 r. przez zakonników z zakonu Grande Chartreuse (kartuzów). Nieprzerwanie od 1737 r. produkują likiery: „zwykły”, zielony, a od 1838 r. także żółty. Receptura ta jest tak tajemna, że dwóch braci z całego zgromadzenia ją zna i nadzoruje produkcję likieru. Po śmierci jednego z nich drugi przyucza kolejnego mnicha.[12]

          Photo by Bret Lama on Unsplash

          Chociaż może się wydawać, że kulinaria należą wyłącznie do świata praktyki i doznań smakowych, coraz wyraźniej widać, że mogą one korzystać z realnej ochrony prawnej. Ochrona ta nie dotyczy jednak samych smaków czy listy składników, lecz twórczego sposobu ich przedstawienia na przykład oryginalnego opisu przepisu, wyjątkowego układu treści, autorskich fotografii czy kreatywnego nazewnictwa. W efekcie kucharze, blogerzy kulinarni i twórcy przepisów zyskują narzędzia pozwalające im chronić swoją intelektualną pracę tak samo, jak twórcy w innych dziedzinach.

          Profesjonalna kuchnia to coś więcej niż dobre składniki i perfekcyjna technika. To także pomysły, które mają realną wartość – autorskie receptury, nazwy dań, koncepty restauracyjne czy identyfikacja wizualna lokalu. Dobra kuchnia to efekt pasji, doświadczenia i setek godzin pracy. Jeśli gotujesz zawodowo lub działasz w branży gastronomicznej, prawo własności intelektualnej jest jednym z kluczowych elementów Twojego biznesu. Szkoda byłoby pozwolić, by ktoś „podkradł” Twoje pomysły szybciej niż świeże bułeczki z porannej dostawy. Wsparcie prawnika specjalizującego się w prawie własności intelektualnej pomoże Ci zadbać o to, by Twoje kulinarne pomysły były nie tylko smaczne, ale też bezpieczne. Bo w biznesie gastronomicznym warto chronić nie tylko przepis na sos, ale cały przepis na sukces.


          [1] P. Ślęzak, 2. Kulinaria jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego [w:] Kulinaria w polskim prawie własności intelektualnej , Warszawa 2022.
          [2] D. Szumała, 4. Wizualny aspekt potraw w prawie autorskim [w:] Prawo autorskie w praktyce. O prawach twórców i odbiorców utworów, red. E. Szatkowska, Warszawa 2022.
          [3] Wyrok SA w Krakowie z 9.02.2018 r., III APa 27/17, LEX nr 2686133.
          [4] D. Szumała, 6. Menu w świetle prawa autorskiego [w:] Prawo autorskie w praktyce. O prawach twórców i odbiorców utworów, red. E. Szatkowska, Warszawa 2022.
          [5] P. Ślęzak, 2. Zagadnienia podstawowe [w:] Kulinaria w polskim prawie własności intelektualnej , Warszawa 2022.
          [6] P. Ślęzak, 2.2. Definicja znaku towarowego [w:] Kulinaria w polskim prawie własności intelektualnej , Warszawa 2022.
          [7] P. Ślęzak, 2.3. Rodzaje znaków towarowych [w:] Kulinaria w polskim prawie własności intelektualnej , Warszawa 2022.
          [8] P. Ślęzak, 2.5.4. Treść prawa z rejestracji [w:] Kulinaria w polskim prawie własności intelektualnej , Warszawa 2022.
          [9] P. Ślęzak, Rozdział VI Kulinaria w prawie autorskim [w:] Kulinaria w polskim prawie własności intelektualnej , Warszawa 2022.
          [10] P. Ślęzak, 2.7. Wynalazki kulinarne [w:] Kulinaria w polskim prawie własności intelektualnej , Warszawa 2022.
          [11] P. Ślęzak, Rozdział VI Kulinaria w prawie autorskim [w:] Kulinaria w polskim prawie własności intelektualnej , Warszawa 2022.
          [12] K. Grzybczyk, 6. Tajemnica przedsiębiorstwa [w:] Rozrywki XXI wieku a prawo własności intelektualnej, Warszawa 2020.
          Udostępnij