Mówi się, że matematyka jest królową nauk, a liczby otaczają nas zewsząd: wskazują godzinę, dzień i rok, numer telefonu, a także w handlu daty produkcji. Pozwalają identyfikować produkty przy kodzie kreskowym, określają rozmiary, informują o mocy silnika czy objętości napojów. Są zatem uniwersalnym, międzynarodowym językiem towarzyszącym zarówno działaniom gospodarczym jak i funkcjonowaniu codziennym ludzi.
W tym wpisie przyjrzymy się czy poszczególne liczby mogą być chronione jako znaki towarowe. Sprawdzimy co się dzieje, gdy matematyka spotyka się z geografią. Spojrzymy na cyfry z perspektywy granicy pomiędzy wykorzystaniem liczb jako chwytliwego zabiegu marketingowego a wprowadzeniem w błąd konsumentów.
Zatem 3, 2,1… zaczynamy!
Spis treści
Ochrona liczb jako znaków towarowych.
O tym jakie oznaczenie musi spełniać wymogi, aby być znakiem towarowym pisaliśmy wielokrotnie, w szczególności akcentując by oznaczenie mogło być znakiem towarowym musi nadawać się do odróżniania towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów drugiego oraz nie powinno być opisowe. O opisowości pisaliśmy TUTAJ.
Liczby mogą uzyskać ochronę jako znaki towarowe tylko i wyłącznie wtedy, gdy dla zgłoszonych towarów i usług dana liczba posiada charakter odróżniający i nie jest wobec tych towarów lub usług opisowa. Oznacza to, że liczba musi pełnić funkcję wskazania konkretnego źródła pochodzenia towaru lub usługi z danego przedsiębiorstwa.
W orzeczeniu z dnia 10 marca 2011 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wprost wskazał, że sama okoliczność, że oznaczenie składa się wyłącznie z cyfr, nie może stanowić przeszkody dla rejestracji danego znaku towarowego.[1]
Zarówno więc Urząd Patentowy RP jak i Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej powinny zaakceptować zgłoszenie składające się z cyfr, jeśli dana liczba nie posiada żadnego znaczenia możliwego do przypisania w związku z właściwościami towarów lub usług, dla których ma być oznaczana. Znak towarowy jako liczba powinien być więc oderwany od wszelkich cech towarów lub usług, takich jak data produkcji, ilość, wielkość, miara, czas,[2] przy alkoholach np. od liczb wskazujących procent alkoholu w trunku.
Sprawdźmy w praktyce jakie przykładowo liczby są chronione i dla jakich towarów lub usług.
Liczba jako znak dla alkoholu
Liczba 818 może być części czytelników znana jako oznaczenie tequili promowanej przez influencerkę i modelkę Kendall Jenner.
Znak 818 jest zarejestrowany przez Światową Organizację Własności Intelektualnej (WIPO) ze wskazaniem terytorium Unii Europejskiej, na którym uzyskał ochronę w 2020 r. pod numerem: 1503090. Znak jest zarejestrowany na rzecz K& Soda Inc. z siedzibą w Miami w Stanach Zjednoczonych. Znak ten jest chroniony dla alkoholi wysokoprocentowych.[3]
Liczby jako znak dla odzieży i akcesoriów
Liczby 5.10.15 są chronione między innymi słownym znakiem towarowym 5.10.15 dla oznaczania odzieży, kosmetyków, akcesoriów, gier i zabawek, a także urządzeń do gier i innych artykułów. Znak ten jest zarejestrowany w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej pod numerem: 018769440 w licznych klasach klasyfikacji nicejskiej: 3, 9 , 16, 18, 25, 28 i 35.[4]
W zestawieniu nie mogło zabraknąć znanego znaku słownego 501 dla oznaczania jeansów, odzieży. Liczba 501 jest chroniona na rzecz LEVI STRAUSS & CO. poprzez liczne prawa ochronne zarówno krajowe, unijne, m.in. znak towarowy zarejestrowany w Urzędzie Patentowym RP, nr zgłoszenia: Z.088889 chroniony od 17 października 1989 roku.[5]
Szczęśliwe siódemki jako znak dla gier komputerowych
Liczba 777 jest zarejestrowane w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej pod numerem: 003343506 dla oznaczania gier komputerowych związanych z samolotami lub symulacją lotów na rzecz spółki The Boeing Company.[6]
Powyżej wskazane przykłady chronionych znaków towarowych potwierdzają, że liczby mogą być znakami towarowymi, jeśli liczby te nie odnoszą się do właściwości towarów lub usług, które oznaczają. Warto zaznaczyć, że nawet krótkie sekwencje cyfr, pomimo małej liczby znaków mogą uzyskać prawo ochronne.
Połączenie liczby (daty) z nazwą państwa lub miejscowości
Wyobraźmy sobie, że w danym państwie lub mieście następuje istotne wydarzenie, które powoduje, że połączenie konkretnej liczby (daty) z tym miejscem w wyobrażeniu konsumentów przywołuje skojarzenie z konkretnymi okolicznościami.
Przykładowo 2012 Polska mogłoby stanowić skojarzenie z odbywającym się w tym roku turniejem piłki nożnej w Polsce. Jaka jest więc trudność przy rejestracji?
Głównym problemem jest to, że zestawienie miasta lub państwa i roku jest postrzegane przez konsumentów jako opis konkretnego wydarzenia historycznego, sportowego, kulturalnego, festiwalu, które miały miejsce w danej lokalizacji. Co istotne urzędy chronią swobodę informacyjną, dlatego jeśli zostanie uznane, że odbiorcy mogą odczytać znak jako odniesienie do znanej okoliczności, urząd może odmówić rejestracji znaku towarowego. Co więcej w przypadku dostrzeżenia przez urząd skojarzenia daty i wskazanego miejsca z określonym wydarzeniem, urząd odmówi rejestracji znaku w stosunku do wszystkich towarów i usług.[7]
TARRAGONA 2017
W 2017 r. hiszpańskie miasto Tarragona miało być gospodarzem XVIII Igrzysk Śródziemnomorskich, które z powodu opóźnień zostały przesunięte na 2018 r. Decyzją z dnia 28 października 2016 r. EUIPO odmówił rejestracji znaku „TARRAGONA 2017” i uznał oznaczenie za opisowe i pozbawione charakteru odróżniającego. Zdaniem urzędu zestawienie nazwy hiszpańskiego miasta z konkretnym rokiem jest przez przeciętnego konsumenta z UE postrzegane jako komunikat związany z wydarzeniem. Urząd w swojej decyzji wskazał, że odbiorca od razu wie, że sformułowanie „TARRAGONA 2017” odnosi się do imprezy sportowej odbywającej się w tym mieście, a towary objęte zgłoszeniem będą traktowane przez odbiorców jako oficjalne pamiątki upamiętniające to wydarzenie sportowe. Wobec powyższego urząd w całości odmówił rejestracji znaku „TARRAGONA 2017”.[8]
Cyfry i daty - kiedy chwytliwe liczby marketingowe mogą być uznane za dezinformujące?
Oprócz wątku spełniania przesłanek do uzyskania rejestracji znaku towarowego składającego się wyłącznie z liczb, należy mieć na uwadze, że liczby są istotnym nośnikiem informacji, a ich wykorzystanie w komunikacji o produkcie lub usłudze w sposób niezgodny z rzeczywistością może wprowadzać w błąd konsumentów. Przykładowo używanie roku 1991 dla win wyprodukowanych w innych latach niż wskazana data może stanowić wprowadzenie odbiorcy w błąd co do rzeczywistej daty produkcji. Co więcej wykorzystanie tej samej daty 1991 w odniesieniu do wydarzeń kulturalnych, które odbywały się w innym czasie, może kreować fałszywy przekaz co do czasowego umiejscowienia danej usługi. Takie działania mogą być oceniane na gruncie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji („uznk”) oraz ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym.
Zgodnie z art. 10 ust. 1 uznk czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie towarów lub usług, które może wprowadzić klientów w błąd co do ich pochodzenia, ilości, jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy, konserwacji lub innych istotnych cech. Dodatkowo działanie to może spełniać normę z art. 14 ust. 1 uznk, który zakazuje rozpowszechniania nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości w przedsiębiorstwie w celu przysporzenia korzyści majątkowych.
Przykładowo, używanie rocznika wcześniej wskazanego 1991 dla win jako oznaczenie, logo marki, wyprodukowanych w zupełnie innych latach niż wskazana data, może stanowić wprowadzenie odbiorcy w błąd co do rzeczywistej daty produkcji. Ponieważ wiek wina jest czynnikiem o kluczowym znaczeniu przy jego zakupie, posłużenie się błędną datą na etykiecie to przykład nieuczciwego oznaczenia istotnych cech i jakości towaru na gruncie art. 10 uznk.
Co więcej, wykorzystanie tej samej daty 1991 w odniesieniu do wydarzeń kulturalnych, które faktycznie odbywały się w innym czasie, w świetle przywołanych ustaw może stanowić rozpowszechnianie mylących informacji, które podważają wiarygodność, zakłócają przejrzystość rynku i deformują rynkowe decyzje nabywców, godząc tym samym w zasady uczciwej konkurencji.
Nieuczciwe praktyki rynkowe jako wprowadzające w błąd
Sam fakt posiadania rejestracji znaku towarowego nie zwalnia przedsiębiorcy z obowiązku używania go w sposób, który nie wprowadza konsumentów w błąd. Znak towarowy jest traktowany przez odbiorców jako nośnik informacji na etykiecie i podlega ocenie pod względem tego jak jest rozumiany przez konsumentów,[9] niezależnie od tego, w jakim charakterze występuje na produkcie. W sytuacji więc gdy wyżej wskazana przykładowa data 1991 byłaby chroniona jako prawo ochronne dla oznaczania wina, okoliczność, że znak jest chroniony nie jest równoznaczna z tym, że umieszczenie na etykiecie tego znaku nie będzie postrzegane przez konsumentów jako mylące. Jak wyżej wskazano, data może być rozumiana przez konsumentów jako data jego produkcji i jako istotny czynnik, którym kierują się nabywcy przy wyborze trunku.
Zgodnie z art. 5 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, należy wskazać, że działaniem wprowadzającym w błąd jest postępowanie przedsiębiorcy które powoduje lub może spowodować podjęcie przez konsumenta decyzji dotyczącej umowy, tj. w przypadku wina, umowy sprzedaży.
W powyżej wskazanym art. 5 ust. 3 pkt 2 wprost wskazano, że wprowadzenie w błąd może dotyczyć w szczególności cech produktu, do których należy m.in. data produkcji.
Przy ocenie czy praktyka rynkowa wprowadza w błąd należy uwzględnić wszystkie elementy oraz okoliczności wprowadzenia produktu na rynek, w tym także sposób jego prezentacji. Oznacza to, że każda okoliczność wymaga indywidualnej analizy. W przypadku wina ze znakiem 1991, sprawdzenie powinno objąć całościowy kontekst i wizualny komunikat, z jakim zapoznaje się konsument na etykiecie produktu[10] oraz czy sposób prezentacji oznaczenia nie zakłóca procesu decyzyjnego konsumenta.
Liczby i daty mogą więc być chronione jako znaki towarowe, o ile są w stosunku do towarów i usług które oznaczają abstrakcyjne i nie wskazują na ich właściwości. Warto jednak pamiętać, że samo uzyskanie prawa ochronnego nie zwalnia z obowiązku informowania o produkcie w sposób niewprowadzający w błąd konsumenta.

