Pulsujące światła, pełen parkiet i DJe za konsoletą, pełniący rolę muzycznych przewodników. Miksują, remiksują i tworzą na żywo najróżniejsze wariacje dźwiękowe, dzięki którym tłum pragnie się bawić, tańczyć i kontynuować podróż przez rzekę największych hitów. Jednak w tych meandrach porywających dźwięków kryje się niezwykle istotna, choć z perspektywy słuchaczy i klubowiczów niewidoczna strona tej profesji - pytanie: w jaki sposób DJe mogą zgodnie z prawem - dosłownie i przenośni - brać na warsztat cudzą twórczość, wykorzystując w swojej pracy utwory, fonogramy, artystyczne wykonania innych podmiotów.

Aby sety rozgrzewały parkiet bez prawnych zgrzytów, warto poznać zasady, które powinny przyświecać każdej imprezie z udziałem DJa.

Słownik klubowego parkietu

Dla zrozumienia prawnej stronę pracy DJa, podzielmy tzw. piosenkę na trzy podstawowe warstwy:

  • Utwór: w światle art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 24 z późn. zm.; dalej: „prawo autorskie”) jest to każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze. W przypadku „piosenki” jest to sama kompozycja (muzyka), a także tekst. Tworzą ją twórcy: kompozytorzy oraz autorzy tekstu.
  • Artystyczne wykonanie: jest to zgodnie z art. 85 prawa autorskie każde wykonanie utworu, będące działaniem wokalistów, instrumentalistów, którzy interpretują i wykonują dany utwór. Każdy artysta wykonawca nadaje kompozycji lub tekstowi unikalne emocje i własne brzmienie.
  • Fonogram: zgodnie z art. 94 ust. 1 prawa autorskiego, jest to pierwsze utrwalenie warstwy dźwiękowej wykonania utworu albo innych zjawisk akustycznych. Jest to zatem plik audio, nagranie, płyta CD, winyl, który został wydany przez producenta, który można odtworzyć.

Co zatem wykorzystuje DJ? Gdy DJ staje za konsoletą i wciska przycisk odtwarzania w rzeczywistości używa fonogramu, niemniej odtwarzając ten fonogram, automatycznie korzysta z zawartego w nim utworu oraz artystycznego wykonania. Każdy klubowy set jest zatem operowaniem na pracy wcześniej wykonanej przez twórców, artystów wykonawców oraz producentów fonogramów. Dla uproszczenia tłumacząc techniki zmian wprowadzanych będziemy stosowali wspólne pojęcie „utworów”.

Co DJ robi z muzyką? – Klubowe techniki modyfikacji

Przechodząc do dalszego etapu zagłębiania się w pracę DJa, należy wyróżnić działania DJa, które przyczyniają się do zatrzymania tłumów na parkiecie.

  • DJ-set (miksowanie na żywo): jest to łączenie istniejących utworów, zmiana tempa czy zapętlanie muzyki w czasie rzeczywistym podczas wydarzenia. DJ w sposób płynny przechodzi z grania jednego utworu do grania następnego, tworząc nieprzerwaną, dynamiczną ścieżkę dźwiękową podczas wydarzenia.[1]
  • Re-edit: jest to zmiana i rearanżacja utworu polegająca na jego ponownym złożeniu, np. poprzez wydłużenie podkładu perkusyjnego, aby lepiej się sprawdzał w warunkach klubowych, do tańczenia. Re-edity mogą powstać poprzez rozdrabnianie utworu na części i łączenie go w nieco nowej, innej propozycji, np. poprzez uwydatnienie charakterystycznego motywu, bitu.[2]
  • Remix: jest to modyfikacja zmieniająca pierwotny charakter utworu, polegająca np. na podłożeniu zupełnie nowego podkładu muzycznego pod oryginalne artystyczne wykonanie wokalne lub dodanie nowych elementów jak np. basu.[3]
  • Mash-up: jest to utwór stworzony poprzez połączenie i ułożenie co najmniej kilku innych utworów, nierzadko pochodzących z różnych gatunków muzycznych w jedną wspólną całość. Mash-upy w znacznej mierze opierają się na nietuzinkowych połączeniach utworów, które mogłyby według słuchacza do siebie nie pasować.[4]

Charakter działalności DJa

Miksowanie utworów na żywo podczas imprezy przez DJa stanowi świadczenie usług. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 8 lutego 2019 r. wprost wskazał, że „w przypadku prowadzenia imprezy tanecznej przez DJ nie występuje konkretny i niepowtarzalny rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosowanie do posiadanych umiejętności, tworzy atmosferę i oprawę imprezy nie zaś aranżuje samą imprezę”.[5] Co więcej Sąd wskazał, że w przypadku, gdy przedmiotem umowy np. pomiędzy organizatorem wydarzenia a DJem jest obsługa muzyczna imprezy takowej umowy nie powinno się uznawać za wykonywanie dzieła. Sąd wprost wskazał, że „umowy mimo tytułu umowa o dzieło dotyczyły wykonania określonych czynności, co wypełnia definicję art. 734 § 1 kc w związku z art. 750 kc (…)”, tj. umowy o świadczenie usług do której zastosowanie mają regulacje dotyczące umowy zlecenia.

Należy jednak zaznaczyć, iż pomimo traktowania działalności DJa jako świadczenia usług, a nie wykonania dzieła, nie należy wyciągać wniosku, że działalność DJa może nie podlegać prawu autorskiemu. W wyroku z dnia 21 stycznia 2025 r. Sąd Najwyższy wprost stwierdza, że „Ochrona prawa autorskiego wynika natomiast z ustawy, a nie z umowy. Nie ma jednej zależności, że utwór w rozumieniu prawa autorskiego jest zawsze pochodny od umowy o dzieło lub innego zobowiązania. Prawo autorskie chroni działalność twórczą, niezależnie od tego, czy utwór jest wynikiem indywidualnej działalności czy efektem zobowiązania. (…) Utwór w rozumieniu prawa autorskiego nie przesądza o istnienia dzieła  - w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego.”[6]

Miksowanie utworów na żywo a prawo autorskie

Wykonywanie DJ-setów, tj. miksowanie utworów na żywo zostało uznane przez Sąd Najwyższy już na początku lat 2000 jako szczególny rodzaj publicznego wykonywania utworów: „Zdaniem Sądu Najwyższego, sposób prezentacji przez disc jockeya utworów przy zastosowaniu techniki miksowania jest szczególnym rodzajem publicznego wykonywania utworów, a stosowanie tego typu wykonywania jest typowym, powszechnym, w większości przypadków wręcz jedynym na dyskotekach lub klubach. (…) Należy nadmienić, iż miłośnicy muzyki niejednokrotnie przychodzą do dyskotek czy klubów posłuchać disc jockeya odtwarzającego z płyt określony rodzaj muzyki, stosującego w perfekcyjny sposób technikę miksowania, wszystkie dyskoteki zaś prowadzone w sposób profesjonalny korzystają z usług disc jockeya, a zawód ten stanowi wysokokwalifikowaną umiejętność techniczną, połączoną z formą wyrazu artystycznego, jaką jest technika miksowania. Odbiorca muzyki niejednokrotnie potrafi rozróżnić styl prezentacji określonego disc jockeya.” [7]

Licencja DJska

To, że miksowanie na żywo stanowi szczególną formę publicznego wykonywania, nie jest równoznaczne z tym, że można dowolnie wziąć każdy repertuar i bez ograniczeń go wykorzystywać.

Zanim DJ pojawi się w klubie, powinien odpowiednio przygotować swoje działania. Obecnie rzadko DJ grają z oryginalnych płyt CD, a utwory są zwielokrotniane na dysk twardy komputera, chmurę lub przechowywane na nośnikach zewnętrznych. Aby móc odtwarzać i miksować na żywo, należy uprzednio uzyskać tzw. licencję DJską.

Umowa licencyjna jest zawierana w systemie one – step – shop z trzema organizacjami zbiorowego zarządzania (OZZ), do których należą Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, Związek Artystów Wykonawców STOART oraz Związek Producentów Audio-Video ZPAV. Dzięki wspólnej umowie z trzema organizacjami DJ dokonuje rejestracji i opłaca jedną zintegrowaną licencję, zyskując tym samym uprawnienie do zwielokrotniania w formacie cyfrowym utworów, artystycznych wykonań oraz fonogramów muzycznych by je odtwarzać. Przykładowy wzór licencji Djskiej jest dostępny na stronie ZPAV - https://dj.zpav.pl/main/dj_licences.

Co więcej należy podkreślić, że miksowanie na żywo powinno być objęte licencją DJską, a Sąd Najwyższy w wyroku wyżej omawianym z początku lat 2000 wprost wskazał, że „(…) zawieranie umowy licencyjnej, na podstawie, której stosowanie tejże techniki miksowania w dyskotekach nie byłoby możliwe, zdaniem Sądu Najwyższego byłoby sprzeczne z gospodarczym przeznaczeniem takiej umowy”.[8]

Remixy, mashupy i utwory zależne

Gdy DJ w domowym zaciszu lub studiu zaczyna ingerować w strukturę utworu - tnie go, dodaje bity, nowe linie basu, nakłada wokale, łączy kilka utworów w jeden, to wkracza w obszar utworów zależnych.

W sytuacji, gdy modyfikacja kompozycji lub tekstu jest dokonana w sposób prowadzący do zmian w utworze pierwotnym, zgodnie z art. 2 prawa autorskiego powstaje utwór zależny, tzw. opracowanie. W świecie DJskim opracowaniami są najczęściej remixy oraz mash-upy.

Samo techniczne stworzenie remixu lub mash-upu i zapisanie go na prywatnym nośniku do tzw. „szuflady” nie wymaga uzyskania zgody twórców utworów pierwotnych.

Zgodnie z art. 2 ust. 2 prawa autorskiego dopiero rozporządzanie i korzystanie z opracowania wymaga uzyskania uprzednio zezwolenia twórcy utworu pierwotnego.

DJe mogą wpaść w tym miejscu w pułapkę, zakładając, że skoro uzyskali licencję DJską, to mogą rozpowszechniać i publikować np. w mediach społecznościowych swoje remixy i mash-upy. Niemniej takowa licencja nie wystarczy. Wynika to z faktu, że organizacje zbiorowego zarządzania udzielają licencji jedynie na odtwarzanie utworów, a uprawnienie do wyrażania zgody na tworzenie opracowań utworów pierwotnych co do zasady stanowi kompetencję twórcy lub podmiotu, na rzecz którego twórca takim uprawnieniem rozporządził, zgodnie z art. 46 prawa autorskiego.

Tę zależność wskazał również wprost Sąd Najwyższy w wyroku już przywoływanym powyżej: „Prawo autorskie do modyfikacji (o cechach opracowania z art. 2 p.a.p.p.) powstaje na rzecz twórcy tej modyfikacji, mimo że już sama czynność modyfikowania stanowi ingerencję w monopol autorski. Dopiero wykorzystanie praw do tego opracowania, tj. rozporządzenia i korzystanie, zależy od zezwolenia podmiotu autorskich praw majątkowych do pierwotnych (wyjściowych) utworów. Tak więc w przypadku prezentacji przez disc jockeya utworów w zmiksowanej formie mamy do czynienia z konstrukcją prawną polegającą na uznaniu disc jockeya za twórcę utworu zależnego. W literaturze podkreślano, iż takie dzieło muzyczne jest dziełem zależnym. Określano je mianem wiązanki utworów lub wiązanką melodii. Praca disc jockeya polega tu na wyborze, zestawieniu i zespoleniu w jedną całość kilku dzieł lub ich fragmentów, przy równoczesnym dokonaniu pewnych zmian w rytmice, tempie bądź stopniu melodyjności utworów. Taki rodzaj pracy nie może być uznany w świetle prawa autorskiego za działalność rutynową, szablonową, nie upoważniającą do ubiegania się o autorskoprawną ochronę. Element twórczości znajduje swoje odbicie już w samym planie - układzie, w zestawieniu poszczególnych utworów. Tworzone na tej zasadzie dzieła mogą egzystować samodzielnie lub wchodzić w skład większych form muzycznych. Ponadto zestawy zmiksowanych utworów niejednokrotnie są wydawane w postaci fonogramów, nabywcy zaś takich fonogramów nabywają je z uwagi na osobę disc jockeya. Dlatego też należy upatrywać w działalności disc jockeya wytworu indywidualnej myśli człowieka, którą charakteryzuje twórcza inwencja, samodzielność i oryginalność postaci wytworzonego dzieła.[9]

Należy pamiętać, że w przypadku modyfikacji nagrań i tworzenia ich remixów i mashupów, DJ zazwyczaj korzysta nie tylko z utworów pierwotnych, ale także z nagrań, tj. fonogramów i artystycznych wykonań, co do których powinien również uzyskać zgodę na korzystanie z tych praw pokrewnych.[10]

Internet, YouTube i DJ-ska promocja

Części osobom wydaje się, że w sieci, Internecie wolno więcej. Tymczasem regulacje prawnoautorskie w środowisku online są tożsame do tych w świecie rzeczywistym. DJ chcąc promować swoją działalność np. poprzez wrzucenie swojego materiału na YouTube, czy Instagram także powinien przestrzegać konieczności uzyskania zezwolenia od twórcy utworów pierwotnych, podmiotów uprawnionych do wyrażenia zgody w stosunku do wykorzystanych artystycznych wykonań i fonogramów i ich rozpowszechniania, synchronizacji, jak i wykorzystywania do działalności promocyjnej.

W przypadku rozpowszechnienia nagrań remixów czy mash-upów w sieci w mediach społecznościowych, platformy takie jak Youtube, będące dostawcami usług udostępniania treści online mogą niezwłocznie zablokować treści opublikowane niezgodnie z prawem. Więcej o obowiązkach i uprawnieniach platform przeczytasz w naszym innym wpisie TU.

Prawo autorskie w świecie muzyki klubowej bywa zawiłe, ale trzymanie się kilku podstawowych zasad, o których mowa powyżej pozwala uniknąć nieporozumień jak i naruszania prawa. Przede wszystkim warto pamiętać, że fakt rozpowszechnienia danego nagrania, utworu, artystycznego wykonania nie jest równoznaczny z możliwością jego swobodnego wykorzystania i rozpowszechniania z modyfikacjami. Zatem należy pamiętać: zadaniem DJ jest tworzenie niesamowitej atmosfery i porywanie tłumów do tańca zza konsoltey, ale ta klubowa magia nie mogłaby zaistnieć bez fundamentu w postaci cudzej twórczości, artystycznych wykonań i nagrań 😉


[1] https://akademia.zaiks.org.pl/wiedza/dj-sety-i-prawa-autorskie---co-dj-moze-a-czego-nie-powinien-robic#title-JakzawrzeumowlicencyjnzZAiKS, dostęp 06.07.2026
[2] Szatkowska Ewelina (red.), Muzyka a prawo autorskie [w:] Prawo autorskie w praktyce. O prawach twórców i odbiorców utworów, LEX.
[3] Tamże.
[4] Tamże.
[5] Wyrok WSA w Warszawie z 8.02.2019 r., VI SA/Wa 2228/18, LEX.
[6] Wyrok SN z 21.01.2025 r., II USKP 141/23, LEX nr 3819188.
[7] Wyrok SN z 5.03.2002 r., II KKN 341/99, OSNKW 2002, nr 9-10, poz. 82.
[8] Tamże.
[9] Tamże.
[10] https://akademia.zaiks.org.pl/wiedza/przerobki-remiksy-covery, dostęp 10.07.2026
Udostępnij