Działalność zespołu muzycznego to nie tylko koncerty i wydawanie nowych piosenek. Za sukcesem artystów często stoi rozbudowane zaplecze organizacyjne i biznesowe, obejmujące między innymi promocję, sprzedaż biletów, merchandising, prawa do nagrań oraz obecność w internecie. Jednym z najważniejszych elementów tego zaplecza jest nazwa zespołu. Pojawia się ona na plakatach, biletach, okładkach płyt, w serwisach streamingowych, mediach społecznościowych i materiałach promocyjnych. Z czasem może stać się nie tylko oznaczeniem rozpoznawczym grupy, lecz także aktywem o istotnej wartości komercyjnej.
Gdy skład zespołu ulega zmianie, brak wcześniejszych ustaleń dotyczących nazwy może szybko doprowadzić do wielowątkowego sporu. Konflikt może obejmować również logo, nagrania, materiały promocyjne, towary sprzedawane w ramach merchandisingu, konta w mediach społecznościowych oraz prawa do utworów powstających w związku z działalnością zespołu. Na temat ochrony nazwy zespołu muzycznego pisaliśmy już we wpisie: Jak skutecznie chronić nazwę zespołu muzycznego a „osobisty wkład pracy twórczej do działalności artystycznej zespołu”. Uwagi zawarte w tamtym artykule pozostają aktualne, jednak warto uzupełnić je o kwestie związane z prawem do firmy, ochroną znaków towarowych oraz sposobami reagowania na potencjalnie nieuczciwe zachowania.
Dobrym przykładem konsekwencji braku kompleksowego uregulowania praw do nazwy zespołu jest spór pomiędzy grupą KOMBII a Sławomirem Łosowskim, związanym wcześniej z zespołem KOMBI.
Spis treści
Spór o nazwę KOMBI i KOMBII
Zespół KOMBI powstał w 1976 r. z udziałem Sławomira Łosowskiego, Grzegorza Skawińskiego i Waldemara Tkaczyka. W 2003 r. Grzegorz Skawiński i Waldemar Tkaczyk rozpoczęli działalność pod nazwą KOMBII, już bez udziału Sławomira Łosowskiego. W 2011 r. dokonano rejestracji unijnego znaku towarowego „KOMBII”. W 2014 r. Sławomir Łosowski zarejestrował natomiast unijne słowne znaki towarowe „KOMBI” oraz „KOMBI Łosowski”[1].
W 2016 r. Grzegorz Skawiński wystąpił o unieważnienie znaku „KOMBI”, powołując się na wcześniejsze prawa do znaku „KOMBII”. Wniosek został uwzględniony przez Wydział Unieważnień EUIPO 19 grudnia 2016 r. Następnie Sławomir Łosowski zaskarżył tę decyzję. W 2021 r. wystąpił również o unieważnienie znaku „KOMBII”, jednak jego wniosek nie został uwzględniony[1].
Spór dotyczył między innymi podobieństwa oznaczeń oraz podobieństwa towarów i usług objętych zgłoszeniami. Ostatecznie sprawą zajął się Sąd Unii Europejskiej, który w wyroku z 7 września 2022 r. w sprawie T-730/21 podtrzymał wcześniejsze rozstrzygnięcie[2].
Jak ocenia się podobieństwo znaków towarowych?
W sprawie dotyczącej oznaczeń „KOMBI” i „KOMBII” istotne znaczenie miały zasady oceny podobieństwa znaków towarowych. Dwa oznaczenia mogą zostać uznane za podobne, jeżeli z punktu widzenia właściwego kręgu odbiorców wykazują podobieństwo w szczególności na płaszczyźnie:
- wizualnej;
- fonetycznej;
- konceptualnej[2].
Ocena nie powinna ograniczać się do porównania pojedynczych elementów znaków. Bierze się pod uwagę całościowe wrażenie, jakie oznaczenia wywierają na przeciętnym odbiorcy, z uwzględnieniem ich elementów odróżniających i dominujących. Przeciętny konsument postrzega znak towarowy zasadniczo jako całość i nie dokonuje szczegółowej analizy każdego jego elementu[2].
W sprawie „KOMBI” i „KOMBII” znaczenie miało również to, że oznaczenia obejmowały towary i usługi należące do tych samych lub podobnych klas, w tym między innymi nagrania, publikacje oraz usługi związane z działalnością muzyczną i artystyczną[1].
Czy nazwa zespołu może być utworem?
W toku sporu podnoszono również argument, że nazwa „KOMBI” oraz logo zespołu stanowią utwory chronione prawem autorskim.
Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia[3]. Ochroną objęty może być jednak wyłącznie sposób wyrażenia; ustawa wyłącza spod ochrony między innymi idee, procedury, metody, zasady działania i koncepcje matematyczne[3].
Oznacza to, że nazwa zespołu może potencjalnie korzystać z ochrony prawa autorskiego, jeżeli spełnia przesłankę indywidualnego charakteru. Nie każda nazwa będzie jednak utworem. Krótkie, opisowe lub powszechnie używane oznaczenia mogą nie osiągnąć poziomu twórczości wymaganego przez ustawę. W praktyce ochrona nazwy zespołu powinna być analizowana odrębnie od ochrony logo, okładki albumu, fotografii, materiałów graficznych czy utworów muzycznych.
Wspólne tworzenie piosenek a prawa autorskie
Odrębnym zagadnieniem są prawa do utworów powstających w ramach działalności zespołu. Sam fakt, że piosenka została wykonana przez kilka osób, nie przesądza jeszcze o współautorstwie wszystkich członków grupy. Decydujące znaczenie ma rzeczywisty, twórczy wkład poszczególnych osób.
Jeżeli kilka osób wspólnie tworzy utwór, a ich wkłady mają twórczy i indywidualny charakter, może powstać utwór współautorski. W takim przypadku konieczne jest ustalenie, komu przysługują prawa autorskie oraz na jakich zasadach utwór może być wykorzystywany[4].
Inaczej należy ocenić sytuację, w której poszczególne osoby tworzą odrębne utwory, a następnie łączy się je w celu wspólnej eksploatacji. Przykładowo, samodzielnie stworzona linia melodyczna może stanowić odrębny utwór, jeżeli spełnia ustawowe przesłanki ochrony. Późniejsze połączenie jej z tekstem lub innymi elementami może prowadzić do powstania tak zwanego utworu połączonego[4].
Z tego względu jeszcze przed rozpoczęciem profesjonalnej działalności warto ustalić, kto jest autorem poszczególnych elementów piosenek, komu przysługują prawa do nagrań oraz w jaki sposób mogą być one wykorzystywane po odejściu któregoś z członków zespołu.
Warto też zajrzeć do innego naszego wpisu: Paragrafy na parkiecie. Prawo autorskie a praca DJa.
Firma zespołu w rozumieniu Kodeksu cywilnego
Jednym z możliwych reżimów ochrony nazwy zespołu jest ochrona prawa do firmy. Należy jednak pamiętać, że w Kodeksie cywilnym firma nie oznacza przedsiębiorstwa ani samej działalności gospodarczej. Jest to oznaczenie, pod którym przedsiębiorca prowadzi działalność.
Zgodnie z art. 43(1) Kodeksu cywilnego przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna albo jednostka organizacyjna, o której mowa w art. 33(1) § 1 Kodeksu cywilnego, prowadząca we własnym imieniu działalność gospodarczą lub zawodową[5]. Przedsiębiorca działa pod firmą, a firmę ujawnia się we właściwym rejestrze, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej[6].
W przypadku osoby fizycznej firmą jest jej imię i nazwisko. Może ona jednak dodatkowo zawierać pseudonim, określenie przedmiotu działalności, miejsce jej prowadzenia lub inne dowolnie obrane oznaczenie[7]. Firmą osoby prawnej jest natomiast jej nazwa. Powinna ona zawierać oznaczenie formy prawnej osoby prawnej, które może zostać podane w skrócie[8].
Z perspektywy zespołu muzycznego oznacza to, że sama nieformalna grupa osób nie uzyskuje automatycznie ochrony przewidzianej dla firmy. O zastosowaniu tego reżimu można mówić dopiero wtedy, gdy określony podmiot prowadzi działalność gospodarczą lub zawodową we własnym imieniu i występuje w obrocie jako przedsiębiorca[5].
Firma powinna dostatecznie odróżniać się od firm innych przedsiębiorców prowadzących działalność na tym samym rynku. Nie może również wprowadzać w błąd, w szczególności co do osoby przedsiębiorcy, przedmiotu lub miejsca prowadzenia działalności ani źródeł zaopatrzenia[9].
Jeżeli prawo do firmy zostanie zagrożone cudzym działaniem, przedsiębiorca może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może również żądać między innymi usunięcia jego skutków, złożenia odpowiedniego oświadczenia, naprawienia szkody na zasadach ogólnych albo wydania korzyści uzyskanej przez osobę, która dopuściła się naruszenia[10].
Nieuczciwa konkurencja a nazwa i merchandising zespołu
Jeżeli zespół prowadzi działalność gospodarczą, w określonych sytuacjach zastosowanie może znaleźć również ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
Zgodnie z art. 3 ust. 1 tej ustawy czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy albo klienta[11]. Przepis ten pełni funkcję klauzuli generalnej i może mieć znaczenie także w przypadkach, które nie mieszczą się w sposób jednoznaczny w ramach szczegółowo określonych czynów nieuczciwej konkurencji[11].
W praktyce dotyczącej działalności zespołów muzycznych można rozważyć w szczególności:
- art. 10 ustawy, dotyczący wprowadzających w błąd oznaczeń towarów lub usług;
- art. 13 ustawy, dotyczący naśladownictwa gotowego produktu;
- art. 16 ustawy, dotyczący nieuczciwej reklamy[12].
Art. 10 ustawy dotyczy oznaczenia towarów lub usług albo jego braku, jeżeli może to wprowadzać klientów w błąd między innymi co do pochodzenia, jakości, sposobu wykonania lub innych istotnych cech towarów lub usług[12]. Przepis ten może mieć znaczenie przykładowo wtedy, gdy towary oznaczone nazwą lub logo zespołu sprawiają wrażenie, że pochodzą od zespołu albo podmiotu z nim powiązanego, mimo że tak nie jest.
Art. 13 odnosi się do naśladowania gotowego produktu za pomocą technicznych środków reprodukcji, jeżeli kopiowanie jego zewnętrznej postaci może wprowadzić klientów w błąd co do tożsamości producenta lub produktu[12]. W kontekście merchandisingu może to dotyczyć na przykład kopiowania charakterystycznej grafiki, wzoru lub formy produktu oferowanego przez zespół.
Art. 16 obejmuje między innymi reklamę wprowadzającą klienta w błąd i mogącą wpłynąć na jego decyzję co do nabycia towaru lub usługi[12]. Nie każde rozpowszechnianie informacji o zespole lub jego członkach będzie jednak nieuczciwą reklamą. Konieczna jest ocena konkretnego komunikatu, jego celu, kontekstu oraz wpływu na decyzje odbiorców.
Dlaczego warto uregulować prawa do nazwy zespołu?
Nazwa zespołu może mieć znaczenie artystyczne, marketingowe i gospodarcze. Jej ochrona nie opiera się jednak na jednej, uniwersalnej podstawie prawnej. W zależności od okoliczności zastosowanie mogą znaleźć przepisy dotyczące znaków towarowych, prawa autorskiego, prawa do firmy, dóbr osobistych albo zwalczania nieuczciwej konkurencji.
Dlatego jeszcze przed rozpoczęciem profesjonalnej działalności warto ustalić między członkami zespołu:
- komu przysługuje prawo do nazwy i logo;
- kto może posługiwać się nazwą po zmianie składu;
- komu przysługują prawa do utworów i nagrań;
- kto zarządza kontami w mediach społecznościowych;
- komu przysługują prawa do domen internetowych i materiałów promocyjnych;
- na jakich zasadach może być wykorzystywany merchandising;
- co dzieje się z nazwą i pozostałymi aktywami zespołu po odejściu jego członka.
Takie ustalenia nie eliminują wszystkich potencjalnych sporów, ale mogą znacznie ograniczyć ryzyko konfliktu i ułatwić wykazanie, komu przysługują poszczególne prawa.
Historia KOMBI i KOMBII pokazuje, że w zespole muzycznym łatwiej uzgodnić tonację piosenki niż… kto właściwie ma prawa do nazwy zespołu. Dlatego kwestie prawne warto ustalić zanim pojawi się pierwszy hit, pierwszy kontrakt i pierwszy poważny konflikt. Kto jest właścicielem nazwy? Kto może korzystać z logo? Komu przysługują prawa do utworów i nagrań? Co dzieje się z prawami, gdy jeden z członków odchodzi z zespołu? Kiedy muzyka zaczyna przynosić pieniądze, pytanie „czyje to jest?” może zabrzmieć znacznie głośniej niż niejeden bis. Dobrze uregulowane prawa własności intelektualnej nie psują muzyki. Pomagają sprawić, żeby po latach nadal można było grać ją na własnych zasadach. Jeśli potrzebujesz w tym zakresie pomocy, zapraszamy do kontaktu 🙂
_______________________________________________________________________________________________________

