-1
archive,category,category-marketing,category-348,theme-stockholm,cookies-not-set,stockholm-core-1.1,woocommerce-no-js,select-child-theme-ver-5.1.8.1573676579,select-theme-ver-5.1.8,ajax_fade,page_not_loaded,menu-animation-underline,popup-menu-fade,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive

Prawo mody – jak skutecznie chronić się przed naruszeniami ze strony marek fast fashion?

„Moda fast fashion nie jest za darmo. Ktoś gdzieś za to płaci” – powiedziała kiedyś dziennikarka Lucy Siegle[1]. Marki fast fashion kradły, kradną i, niestety, w obecnej rzeczywistości kraść będą. Tym pesymistycznym akcentem należy rozpocząć dysputę na temat tego, dlaczego warto zawczasu zabezpieczyć się przed kradzieżą własności intelektualnej w postaci projektów ze świata mody.

Żadna marka fast fashion nie pozostaje bez winy, gdy mówimy o naruszeniach prawa własności intelektualnej, gdyż nawet za samą ideą tego pojęcia – „tanie ubrania produkowane szybko i sprzedawane masowo przez ogromne koncerny w odpowiedzi na ostatnie modowe trendy”[2] – kryje się chęć inspiracji najnowszymi kolekcjami tworzonymi przez sławnych projektantów, wyznaczających kierunek w świecie mody.

Jak wiadomo jednak, granica między inspiracją a plagiatem potrafi być bardzo cienka. Tak bowiem, jak w dużej mierze nie ma wątpliwości co do inspirowania się przez czołowych projektantów światem dookoła oraz ich przeciwnikami[3], marki fast fashion co jakiś czas oskarżane są o przekroczenie granicy między inspiracją a plagiatem dzieła danego projektanta[4]. Nie szukając daleko, ze sławnych sporów w świecie mody można przywołać oskarżenia kierowane przez projektantów i marki takie jak Anna Sui[5], Diane von Furstenberg[6] czy Gucci[7] przeciwko firmie Forever 21, czy pozew skierowany przez Gianni Versacego przeciwko Fashion Nova za sprzedaż sukni podobnej do tej jego projektu, którą w 2000 r. na ceremonii rozdania nagród Grammy nosiła Jennifer Lopez[8].

 

Rys. 1 Po lewej oryginalna kurtka Gucci, po prawej „inspirowana” kurtka sieciówki Forever 21.
Źródło: Gucci sues Forever 21 for allegedly ripping off its trademark stripes – FirstClasse
 

 

Dlaczego marki fast fashion kradną?

Jednym z czołowych naruszycieli praw własności intelektualnej w świecie mody pozostaje hiszpańska marka ZARA. W 2021 r. w Internecie pojawiła się zwiększona liczba opinii, jakoby francuski projektant mody Simon Porte Jacquemus został „drugą ZARĄ”. Tymczasem od wielu lat designer ten pada ofiarą żerowania marek fast fashion, z ZARĄ na czele, gdyż „jego styl jest prosty do powielenia. Nie wymaga wielu godzin nad maszyną, nie jest drogi w wykonaniu”[9], a więc posiada wszystkie cechy pożądane do skopiowania przez markę fast fashion. W efekcie „ZARA ma na ten moment więcej ubrań podobnych do Jacquemusa niż sam projektant w swojej kolekcji”[10], przez co jego marka doznaje obniżenia wartości w oczach klienta.

Nie jest to jednak najsłynniejszy przypadek naruszenia prawa przez ZARĘ względem projektanta. W 2016 r. media społecznościowe zawrzały wskutek afery związanej z kradzieżą designu naszywek oraz przypinek autorstwa amerykańskiej niezależnej projektantki Tuesday Bassen, która na wynajęcie prawnika w sporze z tym modowym gigantem musiała wydać niemal wszystkie swoje oszczędności. Po skierowaniu do marki fast fashion pierwszego pisma zwracającego uwagę na naruszenie, prawnicy odpisali, że prace autorki nie są wystarczająco oryginalne, by przez odbiorców utożsamiane były z marką Tuesday Bassen i są za proste, by podlegały ochronie na gruncie prawa autorskiego[11]. Takie stanowisko stoi w sprzeczności z postanowieniami chociażby konwencji berneńskiej[12]. Ten akt prawny stanowi o tym, że ochrona prawnoautorska obowiązuje od momentu ustalenia utworu. Elementy odzieży zaś, czy to w orzecznictwie polskim[13], czy międzynarodowym[14], uznaje się za utwory. Sytuacją tą zainteresował się inny projektant, Adam J. Kurtz, którego prace również zostały skopiowane przez ZARĘ i który następnie założył stronę internetową o nazwie „Shop ZARA’s Art Theft Collection”, gdzie opublikował zestawienie prac oryginalnych projektantów z podróbkami ZARY, po kliknięciu na które następuje przekierowanie na stronę pierwotnego twórcy designu.[15]

 

Rys. 2 Po lewej stronie oryginalne przypinki autorstwa Tuesday Bassen, po prawej podróbki stworzone przez ZARĘ.
Źródło: https://www.boredpanda.com/zara-stealing-designs-copying-independent-artists-tuesday-bassen/?utm_source=google&utm_medium=organic&utm_campaign=organic

 

Dla marek fast fashion liczy się zysk, zaś ich celem są osoby pragnące poczuć się modnie i ubierać niczym ich idole i idolki bądź modelki i modele na wybiegach, a których nie stać na kreacje od drogich projektantów lub wolą zapłacić taniej za rzecz podobną, niż wydawać kilkakrotność danej kwoty za dzieło oryginalnego twórcy. Dlatego też marki wiedząc, że ich nielegalne działanie jest opłacalne, dopuszczają się naruszeń praw własności intelektualnej względem pierwotnych autorów, gdyż nawet kwota wydana na spór sądowy i na odszkodowanie często nie uderzy mocno w ich całościowy zarobek[16].

 

Jak chronić prawa w modzie?

Dlaczego projektanci rezygnują z opatrzenia ochroną swoich dzieł przed naruszeniami ze strony marek fast fashion zawczasu? Powodów ku temu może być kilka. Pierwszy jest taki, że moda ciągle się zmienia, przez co stałe inwestowanie w ochronę praw z rejestracji wzorów przemysłowych czy też praw ochronnych na znak towarowy wydaje się twórcom nieopłacalne[17]. Dodatkowo mają często wrażenie, że istniejące środki w postaci ochrony prawnoautorskiej bądź ochrony na podstawie niezarejestrowanego wspólnotowego wzoru przemysłowego dadzą im wystarczające zabezpieczenie przed kradzieżą własności intelektualnej. Jest to jednak myślenie krótkowzroczne. Poniżej zaprezentowaliśmy charakterystykę każdego z możliwych działań.

 

Ochrona zagwarantowana przez prawo autorskie

Przez niektórych uważana jest za najbardziej podstawową formę dochodzenia swoich roszczeń w sprawie naruszenia prawa do danego projektu modowego[18], zwłaszcza w świetle wyżej wymienionego ogólnoświatowego uznawania odzieży za utwór w rozumieniu prawa autorskiego. Nie zawsze jednak ta ochrona będzie wystarczająca. Amerykańscy teoretycy wskazują na niejasność obowiązujących przepisów prawa autorskiego w stosunku do wytworów modowych i nieskuteczność prób stworzenia aktów legislacyjnych wprost odnoszących się do tego typu utworu[19]. Dodatkowo „obecnie prawo autorskie nie obejmuje ochrony do kolorów czy też połączeń kolorystycznych, sposobu, w jaki <elementy projektu są cięte oraz łączone razem> czy całościowo <elementów odzieży wraz z akcesoriami>”[20]. M. Lech zwraca uwagę na niedostateczną skuteczność ochrony prawnoautorskiej w odniesieniu do świata mody, gdyż prawo autorskie może chronić tylko taką twórczość, która ma indywidualny charakter, co oznacza odciśnięcie na czymś piętna twórczego i co w przypadku sztuki użytkowej jest dość trudne do wykazania.[21] Dodatkowa trudność polega na tym, że czasem najmniejsza zmiana wprowadzona do oryginalnego projektu, może sprawić, że powstanie nowy „przejaw twórczości o indywidualnym charakterze”, przez co późniejszy projekt drugiej marki stanie się jedynie utworem inspirowanym, nie plagiatem. E. Vulaj, poddając ogólnej krytyce ochronę designu przez prawo autorskie, wspomina jednak, że ratunkiem dla tej formy ochrony są niejako przypadki znane z orzecznictwa oraz fakt, że definicja „utworu” to katalog otwarty.[22] Innym problemem jest brak rejestru, w którym można rejestrować utwory ułatwiając w ten sposób wykazania autorstwa i daty od której przysługuje ochrona. Tutaj pomocne może być skorzystanie z WIPO proof o którym pisaliśmy kilka miesięcy temu.

 

Zarejestrowanie znaku towarowego

Choć nie jest to rozwiązanie niestosowane (przykładem może być ogromna ilość znaków rejestrowanych przez LV i Chanel), to jednak nie każdy projektant modowy będzie miał na tyle charakterystyczny element swojego designu, by objąć go prawem ochronnym na znak towarowy. Przykładowo Proenza Schouler “nie zawiera widocznego znaku ani nazwy marki, poza małą wiszącą, metką. To, co wyróżnia tę torbę na tle innych, to jej design – który nie podlega pod ochronę znaku towarowego”.[23] Bo chociaż znana jest idea przestrzennych znaków towarowych, ochrona kształtów, kolorów czy faktury, tak ważnych cech charakteryzujących odzież i akcesoria, to bardziej domena wzorów przemysłowych. Stąd zdecydowanie łatwiej jest objąć ochroną dane logo, aniżeli projekt jako taki.

 

Patent

Uzyskanie patentu w przypadku elementów ze świata mody jest dość trudne, lecz nie niemożliwe, m.in. ze względu na niewskazanie w p.w.p.[24] definicji „wynalazku”. Wadami tego rozwiązania są kosztowność oraz stosunkowo długi czas na uzyskanie patentu, co przy zmieniających się co chwila trendach jest często dla twórców nieopłacalne. Dodatkowo nie każdy projekt będzie nadawał się do opatentowania ze względu na brak przemysłowej stosowalności. Do najsławniejszych przykładów elementów ubrań, które zyskały ochronę w postaci patentu, należą: suwak, rzepy czy włókno tekstylne Kevlar.[25]

 

Zarejestrowanie wzoru przemysłowego

Najskuteczniejsza ochrona designu w obecnym systemie występuje na gruncie prawa z rejestracji wzoru przemysłowego. Zgodnie z art. 102 p.w.p.: „Wzorem przemysłowym jest nowa i posiadająca indywidualny charakter postać wytworu lub jego części, nadana mu w szczególności przez cechy linii, konturów, kształtów, kolorystykę, fakturę lub materiał wytworu oraz przez jego ornamentację”, zatem podlegać będzie pod niego również zewnętrzny projekt danego elementu garderoby. Uzyskanie ochrony danego wzoru przemysłowego może nastąpić na trzech płaszczyznach: krajowej, europejskiej oraz międzynarodowej:

 

    • W przypadku pierwszej płaszczyzny wzór przemysłowy zastrzegany jest w Urzędzie Patentowym Rzeczypospolitej Polskiej. Zgodnie z wymogami zaprezentowanymi w p.w.p., aby zarejestrować dany wzór przemysłowy, musi on spełniać dwa kryteria: być nowy oraz posiadać indywidualny charakter. Prawo z rejestracji obowiązuje przez bardzo korzystny dla właściciela wzoru okres 25 lat, odnawiany co każde 5 lat ochrony. Zamieszczenie na swojej stronie internetowej lub w siedzibie przedsiębiorstwa świadectwa ochronnego uzyskanego z rejestracji wzoru jest przy okazji świetnym posunięciem służącym zapobieganiu działaniom nieuczciwej konkurencji.

 

    • Uzyskanie prawa z rejestracji wspólnotowego wzoru przemysłowego w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej pozwala na zapewnienie jego egzekwowania na terenie 27 państw UE, także przez 25 lat. EUIPO przy zgłoszeniu bada jedynie kryteria formalne, co sprawia, że procedura jest naprawdę szybka. Na mocy dyrektywy 6/2002 możliwa jest także prawna ochrona wzoru przemysłowego, który nie został zarejestrowany. Sprawa Karen Miller Fashions Ltd. przeciw Dunnes Stores potwierdziła skuteczność ochrony niezarejestrowanego wzoru wspólnotowego: „Karen Millen zaprojektowała i wprowadziła do obrotu w Irlandii damską koszulę w paski w kolorach niebieskim i brązowym oraz czarny top z dzianiny. Dunnes Stores nabyła ich egzemplarze, zleciła wyprodukowanie kopii tych artykułów poza Irlandią i następnie wprowadziła je do sprzedaży w Irlandii. Karen Millen powołując się na to, że jest właścicielem niezarejestrowanych wzorów wspólnotowych skierowała sprawę do sądu z żądaniem zaprzestania przez Dunnes Stores używania jej wzorów oraz zasądzenia odszkodowania”.[26] Należy jednak podkreślić, że, pomijając znacznie krótszy, 3-letni okres ochrony, niezarejestrowany wzór przemysłowy w przeciwieństwie do zarejestrowanego zapewnia mniejszy zakres ochrony i w szczególności nie chroni przed niedozwolonym naśladownictwem, które różni się nieco od pierwotnego wzoru.[27]

 

    • Trzecia płaszczyzna dotyczy zapewnienia ochrony danego wzoru przemysłowego na terenie innego państwa przy pomocy umów międzynarodowych (zwłaszcza tzw. Porozumienia haskiego[28]), od których treści uzależnione są także okres i zakres obowiązywania. To zdecydowanie najdroższa opcja ale warta rozważenia. Koszt ochrony można wyliczyć za pomocą specjalnego kalkulatora przygotowanego przez WIPO[29]

 

Powyższe argumenty wskazują, że uzyskanie prawa z rejestracji na wzór przemysłowy w odniesieniu do wytworów związanych ze światem mody jest najskuteczniejszym narzędziem de lege rata w ochronie przed czynami nieuczciwej konkurencji dokonywanymi przez marki fast fashion. Ochrona ta jest znacznie bardziej ujednolicona przepisami, niż w przypadku prawa autorskiego, szersza zakresowo, niż przy znakach towarowych i znacznie prostsza oraz szybsza w realizacji, aniżeli patenty, co czyni z niej łatwo osiągalny środek dla projektantów chcących zabezpieczyć swoje projekty.

 

Słowem podsumowania

Choć wydaje się, że wytaczanie sporów przeciwko markom fast fashion jest ciężkie niczym walka Dawida z Goliatem, jakim to określeniem posługiwały się portale informacyjne w przypadku Tuesday Bassen[30], to nie trzeba być sławnym niczym Kim Kardashian[31], aby wygrać spór przeciwko gigantom przemysłu modowego.

Omówione zagadnienie jest o tyle niezwykłe, że nie tylko sami projektanci zastrzegający swoje designy oraz skuteczność ich prawników w przypadku naruszenia praw ich klientów mają wpływ na los przeciwnika procesowego. Wypłata odszkodowania dla oryginalnego twórcy w przypadku jego wygranej, chociażby liczona była w miliardach, często w bardzo niewielkim stopniu wpłynie na samą markę, która nadal będzie uciekać się do nieuczciwych praktyk, gdyż biorąc pod uwagę cały swój zysk, może sobie na to pozwolić. To przede wszystkim my, jako świadomi swoich wyborów konsumenci, mamy realny wpływ na sytuację oryginalnych twórców. I tak, jak jasne jest, że, cytując D.F. García: „Zazwyczaj nie zatrzymujemy się, by pomyśleć o tym, jak bardzo ranimy Chanel, Louis Vuitton, Gucci czy Saint Laurent”[32], to jednak problem kradzieży własności intelektualnej nie dotyczy jedynie luksusowych projektantów, a także niezależnych twórców, których nie stać jest na ochronę ich praw w przypadku naruszenia. Los ich oraz ich dzieł pozostaje w naszych rękach, a tak długo, jak nie zaprzestaniemy pogoni za tanimi „nowościami” zamiast szukania alternatyw dla fast fashion, chociażby w postaci wspierania prac oryginalnego autora lub kupowania rzeczy z drugiej ręki, nic w tej kwestii realnie się nie zmieni.

 

Jeśli potrzebujesz pomocy finansowej w związku z rejestracją znaku towarowego czy wzoru przemysłowego, to warto skorzystać z dofinansowania jakie jeszcze przez kilka dni oferują urzędy patentowe. Skontaktuj się z nami bądź skorzystaj z gotowej usługi badania i rejestracji znaku czy wzoru przemysłowego. I chroń własność intelektualną w modzie. Swoją i cudzą  😉  

 

 

[1] Jennifer Nini, 33 Thought-Provoking Quotes About Ethical, Sustainable and Fast Fashion, ECO WARRIOR PRINCESS (Oct. 17, 2018), https://ecowarriorprincess.net/2018/10/brilliantquotes-about-ethical-sustainable-and-fast-fashion/
[2] https://www.macmillandictionary.com/us/buzzword/entries/fast-fashion.html
[3] Choć też nie zawsze, zob. np. spór między markami Gucci a Guess o literę „G”: https://www.businessoffashion.com/articles/news-analysis/gucci-and-guess-end-nine-year-trademark-dispute
[4] https://www.businessinsider.com/zara-forever-21-fast-fashion-full-of-copycats-2018- 3.
[5] Amy Odell, Forever 21’s Ability to Copy Designer Clothes Could Be in Jeopardy, THE CUT (Apr. 13, 2009), https://www.thecut.com/2009/04/forever_21s_ability_to_copy_de.html.
[6] Liza Casabona, Diane von Furstenberg Sues Forever 21 Over Copyright, WOMEN’S WEAR DAILY (Mar. 28, 2007), https://wwd.com/business-news/financial/diane-von-furstenberg-sues-forever-21-overcopyright-501745/.
[7] Kali Hays, The 5 Biggest Lawsuits in Fashion, WOMEN’S WEAR DAILY (Apr. 25, 2017), https://wwd.com/business-news/legal/the-5-five-biggest-lawsuits-facing-fashion-retail10875211/
[8]https://www.harpersbazaar.com/uk/fashion/fashion-news/a30053010/versace-suing-fashion-nova-jlo-dress/
[9]https://www.facebook.com/login/?next=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Ffashionfuc%2Fposts%2F1026428951432096
[10] Ibidem.
[11] https://www.boredpanda.com/zara-stealing-designs-copying-independent-artists-tuesday-bassen/?utm_source=google&utm_medium=organic&utm_campaign=organic
[12] Akt Paryski Konwencji Berneńskiej O OCHRONIE DZIEŁ LITERACKICH I ARTYSTYCZNYCH sporządzony w Paryżu dnia 24 lipca 1971 r. (Dz. U. z 1990 r. Nr 82, poz. 474).
[13] Postanowienie z dnia 23 grudnia 2015 roku, IC GCo 289/15, niepubl, za: https://lswipblog.pl/pl/2020/05/czy-kazdy-projekt-modowy-jest-chroniony-przez-prawo-autorskie/
[14] Orzeczenie Tribunal de commerce de Paris, 18e chambre, 18 mai 1994, PIBD 1994 576 III 553, https://www.doctrine.fr/d/TCOM/Paris/1994/INPID19940057
[15] https://www.boredpanda.com/zara-stealing-designs-copying-independent-artists-tuesday-bassen/?utm_source=google&utm_medium=organic&utm_campaign=organic
[16] Podobno wielkie sieci odzieżowe, według nieoficjalnych źródeł, mają nawet posiadać specjalny kapitał na pokrycie odszkodowań, żródło: https://lookreatywni.pl/baza-wiedzy/plagiatowe-wpadki-sieciowek-fast-fashion/
[17] https://fashionbusiness.pl/czy-zara-podrobila-projekty-spodni-diesel-i-sandalow-marni-jak-chronic-wzory/
[18] https://lswipblog.pl/pl/2020/05/czy-kazdy-projekt-modowy-jest-chroniony-przez-prawo-autorskie/
[19] Zob. Serena Elavia, Senior Theses, How the Lack of Copyright Protections for Fashion Designs Affects Innovation in the Fashion Industry, Trinity C. Digital Repository 16 (2014), 43.
[20] Elizabeth Vulaj, Will fast fashion go out of style soon? How couture designers, celebrities, and luxury brands fighting back may change the future legal landscape for mass affordable retailers, s. 207, cyt. za: Can I use copyright to protect my fashion designs?, Copyright Alliance, https://copyrightalliance.org/ca_faq_post/copyright-fashion-designs/ (last visited Jan. 19, 2020); Julie Zerbo, Protecting Fashion Designs: Not Only “What?” but “Who?, 6 AM. U. BUS. L. REV. 595, 596 (2017), http://digitalcommons.wcl.american.edu/aublr/vol6/iss3/2 (internal citation omitted).
[21] https://wzoryprzemyslowe-blog.pl/czym-sa-wzory-przemyslowe/
[22] Ibidem, s. 207.
[23] Casey E. Callahan, Fashion Frustrated: Why the Innovative Design Protection Act is a Necessary Step in the Right Direction, But Not Quite Enough, 7 BROOK. J. OF CORP. FIN. & COM. L. 195, s. 198 (2012)
[24] Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 324).
[25] https://www.upcounsel.com/fashion-patents
[26] https://fashionbusiness.pl/wzory-przemyslowe-w-modzie-rejestrowac-czy-nie-rejestrowac/
[27] https://fashionbusiness.pl/czy-zara-podrobila-projekty-spodni-diesel-i-sandalow-marni-jak-chronic-wzory/
[28] Akt genewski Porozumienia haskiego w sprawie międzynarodowej rejestracji wzorów przemysłowych, przyjęty w Genewie dnia 2 lipca 1999 r. (Dz. U. z 2009 r. Nr 198, poz. 1522).
[29] https://www.wipo.int/hague/en/fees/calculator.jsp
[30] https://www.thecut.com/2016/07/tuesday-bassen-on-her-work-being-copied-by-zara.html
[31]https://www.businessinsider.com/kim-kardashian-missguided-lawsuit-awarded-damages-california-judge-2019-7?IR=T
[32] Denisse F. García, Fashion 2.0: Its Time for the Fashion Industry to Get Better-Suited, Custom-Tailored Legal Protection, 11 DREXEL L. REV. 337, 338 (2018).
Photo by freestocks on Unsplash

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami

Czy Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych może przed polskim sądem krajowym domagać się ukarania Facebooka?

15 czerwca 2021 r. zapadł, kluczowy dla udzielenia odpowiedzi na postawione w tytule pytanie, wyrok Trybunału Sprawiedliwości[1] związany ze sporem, jaki powstał pomiędzy spółkami: Facebook Ireland Ltd, Facebook Inc. i Facebook Belgium BVBA a belgijskim organem ochrony danych. Organ wstąpił w prawa komisji do spraw ochrony prywatności (KOP), do wniesionego przez KOP powództwa o zaniechanie na terytorium Belgii przetwarzania danych internautów przez Facebook z wykorzystaniem technologii takich jak pliki cookie, wtyczki społecznościowe (social plug-ins) i piksele monitorujące. Wskazane technologie umożliwiają gromadzenie przez Facebooka informacji o zachowaniach w Internecie podmiotów niekorzystających z usług Facebooka. Informacje te umożliwiają Facebookowi uzyskanie określonych danych internauty przeglądającego zawierającą je stronę internetową, takich jak adres tej strony, adres IP osoby odwiedzającej tę stronę, a także datę i godzinę wejścia na tę stronę.

 

Trybunał Sprawiedliwości odniósł się do pytania prejudycjalnego złożonego przez sąd apelacyjny w Brukseli dotyczącego wykładni art. 55 ust. 1, art. 56–58 i art. 60–66 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz.U. 2016, L 119, s. 1; sprostowanie Dz.U. 2018, L 127, s. 2) (RODO) w związku z art. 7, 8 i 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej.

 

uprawnienia wiodącego organu nadzorczego w zakresie monitorowania i egzekwowania RODO 

Trybunał w wyroku przypomniał, że zgodnie z art. 55 RODO każdy organ nadzorczy jest właściwy do wypełniania zadań i wykonywania uprawnień powierzonych mu zgodnie z niniejszym rozporządzeniem na terytorium swojego państwa członkowskiego. Organ nadzorczy to niezależny organ publiczny ustanowiony przez państwo członkowskie zgodnie z art. 51 RODO – w przypadku Polski jest to Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Do zadań powierzonych organowi należą w szczególności zadania przewidziane w art. 57 RODO, w tym:

  1. monitorowanie i egzekwowanie stosowania RODO;
  2. współpraca z innymi organami nadzorczymi, w tym dzielenie się informacjami oraz świadczenie wzajemnej pomocy, w celu zapewnienia spójnego stosowania i egzekwowania RODO.

Uprawnienia organu zostały określone w art. 58 RODO, do których należy prowadzenie postępowań, uprawnienia naprawcze, wydawanie zezwoleń i uprawnienia doradcze oraz określone w art. 58 ust. 5 RODO  uprawnienie do wniesienia do organów wymiaru sprawiedliwości (sądów) sprawy dotyczącej naruszenia RODO oraz w stosownych przypadkach do wszczęcia lub do uczestniczenia w inny sposób w postępowaniu sądowym w celu wyegzekwowania stosowania przepisów RODO. Wykonywanie tych zadań i uprawnień wymaga jednak, aby organowi nadzorczemu przysługiwały kompetencje w zakresie danego przetwarzania danych przyznane przez państwo członkowskie w przepisach krajowych.

 

Natomiast z art. 56 ust. 1 RODO wynika, że organ nadzorczy głównej lub pojedynczej jednostki organizacyjnej administratora lub podmiotu przetwarzającego jest właściwy do podejmowania działań jako wiodący organ nadzorczy – zgodnie z procedurą przewidzianą w art. 60 RODO – względem transgranicznego przetwarzania dokonywanego przez tego administratora lub ten podmiot przetwarzający.

Definicja transgranicznego przetwarzania została uregulowana w art. 4 pkt 23 RODO, przez które należy rozumieć:

  1. przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się w Unii w ramach działalności jednostek organizacyjnych w więcej, niż jednym państwie członkowskim administratora lub podmiotu przetwarzającego w Unii posiadającego jednostki organizacyjne w więcej niż jednym państwie członkowskim albo
  2. przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się w Unii w ramach działalności pojedynczej jednostki organizacyjnej administratora lub podmiotu przetwarzającego w Unii, ale które znacznie wpływa lub może znacznie wpłynąć na osoby, których dane dotyczą, w więcej niż jednym państwie członkowskim.

 

Wynika z tego, że w odniesieniu do „przetwarzania transgranicznego”, z zastrzeżeniem art. 56 ust. 2 RODO, poszczególne krajowe organy nadzorcze, których sprawa dotyczy, powinny współpracować, zgodnie z procedurą przewidzianą w tych przepisach, w celu wypracowania porozumienia i jednej wspólnej decyzji wiążącej wszystkie te organy, której przestrzeganie musi być zapewnione przez administratora danych w odniesieniu do działalności w zakresie przetwarzania danych, prowadzonej we wszystkich jego jednostkach organizacyjnych na obszarze Unii.

Dodatkowo art. 61 ust. 1 RODO zobowiązuje organy nadzorcze do przekazywania sobie informacji i świadczenia wzajemnej pomocy w celu spójnego wdrażania i stosowania RODO oraz wprowadzenia środków na rzecz skutecznej wzajemnej współpracy.

 

legitymacja procesowa

Trybunał orzekł, że art. 58 ust. 5 RODO został sformułowany w sposób ogólny. Ponadto podkreślił, że prawodawca Unii nie uzależnił wykonywania tego uprawnienia przez organ nadzorczy państwa członkowskiego od spełnienia warunku, aby powództwo wnoszone przez ten organ było skierowane przeciwko administratorowi danych posiadającemu „główną jednostkę organizacyjną” w rozumieniu art. 4 pkt 16 RODO lub inną jednostkę organizacyjną na terytorium tego państwa członkowskiego. Niemniej organ nadzorczy państwa członkowskiego może wykonywać uprawnienie przyznane mu w art. 58 ust. 5 RODO tylko wtedy, gdy ustalone zostanie, że uprawnienie to jest objęte terytorialnym zakresem stosowania RODO.

Natomiast zgodnie z art. 3 ust. 1 RODO terytorialny zakres stosowania RODO jest determinowany – z zastrzeżeniem sytuacji określonych w art. 3 ust. 2 i 3 RODO – warunkiem, by administrator danych lub podmiot dokonujący ich transgranicznego przetwarzania posiadali jednostkę organizacyjną na terytorium Unii.

 

Wobec tego Trybunał orzekł, że art. 58 ust. 5 RODO należy interpretować w ten sposób, iż w przypadku transgranicznego przetwarzania danych wykonywanie przysługującego organowi nadzorczemu państwa członkowskiego innemu niż wiodący organ nadzorczy uprawnienia do wszczęcia postępowania sądowego, w rozumieniu tego przepisu, nie wiąże się z wymogiem, aby administrator danych lub podmiot dokonujący transgranicznego przetwarzania danych osobowych, przeciwko któremu zostało wytoczone powództwo, posiadał główną lub inną jednostkę organizacyjną na terytorium tego państwa członkowskiego. 

 

pozwany – podmiot wyłącznie odpowiedzialny za przetwarzanie danych, czy także inna jednostka organizacyjna z grupy podmiotów

Trybunał ustalił, że pytanie zostało podniesione w ramach powstałego między stronami sporu dotyczącego kwestii tego, czy sąd odsyłający jest właściwy do rozpatrzenia powództwa o zaniechanie w zakresie, w jakim zostało wniesione przeciwko Facebook Belgium, z uwagi na fakt, że:

  1. unijna siedziba grupy Facebook znajduje się w Irlandii, a Facebook Ireland jest podmiotem ponoszącym wyłączną odpowiedzialność za gromadzenie i przetwarzanie danych osobowych na całym terytorium Unii oraz
  2. zgodnie z podziałem zadań wewnątrz tej grupy, jednostka organizacyjna znajdująca się w Belgii została utworzona przede wszystkim po to, aby umożliwić tej grupie, tytułem działalności głównej, utrzymywanie stosunków z instytucjami Unii i, tytułem działalności pobocznej, prowadzenie działalności reklamowej i marketingowej tej grupy adresowanej do podmiotów mających miejsce zamieszkania lub siedzibę w Belgii.

 

Trybunał ustalił także, że art. 58 ust. 5 RODO nie ogranicza wykonywania uprawnienia do wszczęcia postępowania sądowego wyłącznie przeciwko „głównej jednostce organizacyjnej”. Przeciwnie, zgodnie z tym samym przepisem jeżeli organ nadzorczy państwa członkowskiego posiada, zgodnie z art. 55 i 56 RODO, niezbędne w tym celu kompetencje, może on wykonywać uprawnienia przyznane mu w tym rozporządzeniu na terytorium swojego państwa, niezależnie od tego, w jakim państwie członkowskim mają siedzibę administrator lub podmiot przetwarzający.

Dodatkowo Trybuła dokonał analizy działalności jednostki belgijskiej Facebooka i stwierdził, że:

  1. sieć społecznościowa Facebook osiąga znaczną część swoich dochodów zwłaszcza dzięki reklamie, która jest w niej rozpowszechniana, a działalność jednostki organizacyjnej mającej siedzibę w Belgii ma na celu prowadzenie w tym państwie członkowskim, choćby miało to charakter działalności pobocznej, promocji i sprzedaży powierzchni reklamowych, z których dochody służą zapewnieniu rentowności usług oferowanych przez Facebooka;
  2. prowadzona jako główna przez Facebook Belgium działalność polegająca na utrzymywaniu relacji z instytucjami Unii i na stanowieniu punktu kontaktowego z tymi instytucjami ma na celu w szczególności kreowanie polityki przetwarzania danych osobowych przez Facebook Ireland.

 

Wobec takich okoliczności Trybunał uznał, że rodzaje działalności prowadzone przez jednostkę organizacyjną grupy Facebook znajdującą się w Belgii należy uznać za nierozerwalnie związane z rozpatrywanym w postępowaniu głównym przetwarzaniem danych osobowych, za które Facebook Ireland ponosi odpowiedzialność w odniesieniu do terytorium Unii. W konsekwencji takie przetwarzanie należy traktować jako dokonywane „w związku z działalnością prowadzoną przez jednostkę organizacyjną administratora” w rozumieniu art. 3 ust. 1 RODO.

 

Uwzględniając całokształt powyższych rozważań Trybunał stwierdził, że art. 58 ust. 5 RODO należy interpretować w ten sposób, iż przysługujące organowi nadzorczemu danego państwa członkowskiego innemu niż wiodący organ nadzorczy uprawnienie do podnoszenia przed sądami tego państwa wszelkich zarzucanych naruszeń tego rozporządzenia oraz, w stosownych przypadkach, do wszczęcia postępowania sądowego w rozumieniu tego przepisu, może być wykonywane zarówno w odniesieniu do głównej jednostki organizacyjnej administratora danych znajdującej się w państwie członkowskim owego organu, jak i w odniesieniu do innej jednostki organizacyjnej tego administratora, pod warunkiem że powództwo dotyczy przetwarzania danych dokonywanego w związku z działalnością prowadzoną przez tę jednostkę, a organ ten jest właściwy do wykonywania tego uprawnienia, zgodnie z tym, co zostało wskazane w odpowiedzi na pierwsze z zadanych pytań prejudycjalnych.

 

postępowania wszczęte przed 25.05.2018 r.

W omawianym wyroku pojawił się również wątek dotyczący postępowań sądowych w zakresie  transgranicznego przetwarzania danych osobowych wszczętych przed dniem wejścia w życie RODO, czyli przed 25.05.2018 r.

RODO nie przewiduje żadnego przepisu przejściowego ani jakiegokolwiek innego przepisu regulującego status postępowań sądowych wszczętych przed momentem, od którego ma ono zastosowanie i które pozostawały jeszcze w toku w dniu, 25.05.2018 r. W szczególności żaden przepis tego rozporządzenia nie przewiduje, że skutkuje ono zakończeniem wszystkich toczących się w dniu 25 maja 2018 r. postępowań sądowych dotyczących zarzucanych naruszeń przewidzianych w dyrektywie 95/46 przepisów regulujących przetwarzanie danych osobowych, nawet jeśli zachowania mające znamiona takich zarzucanych naruszeń są kontynuowane po tej dacie.

Należy dokonać rozróżnienia pomiędzy powództwami wytaczanymi przez organ nadzorczy danego państwa członkowskiego w związku z naruszeniami przepisów dotyczących ochrony danych osobowych popełnianymi przez administratorów lub podmioty przetwarzające:

  1. przed dniem 25.05.2018 r.
  2. po dniu 25.05.2018 r.

W pierwszym przypadku postępowanie sądowe może być prowadzone dalej na podstawie przepisów dyrektywy 95/46, która nadal znajduje zastosowanie w odniesieniu do naruszeń, których dopuszczono się do dnia jej uchylenia, czyli do dnia 25 maja 2018 r.

W drugim przypadku powództwo może zostać wniesione na podstawie art. 58 ust. 5 RODO wyłącznie pod warunkiem, że powództwo to dotyczy sytuacji, w której w rozporządzeniu tym przyznano tytułem wyjątku organowi nadzorczemu państwa członkowskiego, który nie jest „wiodącym organem nadzorczym”, uprawnienie do wydania decyzji stwierdzającej, że rozpatrywane przetwarzanie danych narusza przepisy tego rozporządzenia, jeśli chodzi o ochronę praw osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych, i że uprawnienie to jest wykonywane w poszanowaniu procedur przewidzianych w tym rozporządzeniu.

 

bezpośrednia skuteczność art. 58 ust. 5 RODO wobec braku jego transpozycji do prawa krajowego

Zgodnie z art. 58 ust. 5 RODO każde państwo członkowskie winno przewidzieć w swoich przepisach, że jego organ nadzorczy jest uprawniony do podniesienia przed organami wymiaru sprawiedliwości wszelkich naruszeń tego rozporządzenia oraz, w stosownych przypadkach, do wszczęcia postępowania sądowego lub do uczestniczenia w nim w inny sposób w celu wyegzekwowania stosowania przepisów tego rozporządzenia.

Trybunał zauważył, że zgodnie z art. 288 akapit drugi TFUE rozporządzenie (czyli np. RODO) wiąże w całości i jest bezpośrednio stosowane we wszystkich państwach członkowskich, w związku z czym jego przepisy nie wymagają co do zasady przyjęcia przez państwa członkowskie jakiegokolwiek środka wykonawczego.

 

Z art. 58 ust. 5 RODO nie wynika, że państwa członkowskie powinny określić za pomocą wyraźnego przepisu okoliczności, w jakich krajowe organy nadzorcze mogą wszcząć postępowanie przed sądem w rozumieniu tego przepisu. Wystarczy, by organ nadzorczy miał, zgodnie z ustawodawstwem krajowym, możliwość podnoszenia przed organami wymiaru sprawiedliwości naruszeń przepisów tego rozporządzenia oraz, w stosownych przypadkach, pozwania przed sąd lub wszczęcia w inny sposób postępowania w celu wyegzekwowania stosowania przepisów tego rozporządzenia.

Oznacza to, że art. 58 ust. 5 RODO ma bezpośrednią skuteczność, efektem czego krajowy organ nadzorczy może powołać się na ten przepis w celu wszczęcia lub dalszego prowadzenia postępowania przeciwko jednostkom, nawet jeśli ten konkretny przepis jako taki nie został przetransponowany do ustawodawstwa danego państwa członkowskiego.

 

 

Podsumowując, próbując udzielić odpowiedzi na pytanie postawione w tytule niniejszego wpisu należ stwierdzić, że Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych może domagać się ukarania Facebook Poland sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie w zakresie naruszania przez Facebook przepisów RODO na terytorium Polski pod warunkiem, że powództwo dotyczy przetwarzania danych dokonywanego w związku z działalnością prowadzoną przez Facebook Poland sp. z o.o. Dla bardziej dociekliwych 🙂 całość orzeczenia dostępna jest pod linkiem.

 

Jeżeli jesteś przedsiębiorcą i chcesz w bezpieczny sposób przetwarzać dane osobowe skorzystaj z przygotowanych przez nas rozwiązań w postaci:

Interesuje Cię problematyka danych osobowych? Przeczytaj więcej naszych wpisów dostępnych pod linkiem.

 

[1] Sygn. sprawy C-645/19.

 

Photo by Tony Liao on Unsplash

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami

 

Czy prezes banku i kasjer będą mogli swobodnie wypowiadać się na Twitterze? Odpowiedzialność za zamieszczanie, udostępnianie lub komentowanie wpisów w social mediach – reklamy bankowe cz. 2

Po reklamie kredytu konsumenckiego, o której pisaliśmy poprzednio, warto przyjrzeć się reklamom bankowym umieszczanym w social mediach. A zwłaszcza tym, które nie wyglądają jak reklamy. Przypominają raczej advertorial, o którym pisaliśmy tu. Uporządkowanie takiej formy zabiegania o uwagę klienta zapowiada Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (czyli “KNF”) publikując z końcem sierpnia Stanowisko w zakresie wykorzystywania mediów społecznościowych przez podmioty nadzorowane oraz osoby zatrudnione w tych podmiotach („Stanowisko”). Przez podmiot nadzorowany trzeba tu rozumieć podmiot podlegający nadzorowi KNF, zgodnie z art. 1 ust. 2 pkt 1 – 9 ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym[1], czyli m.in. banki, fundusze emerytalne, towarzystwa ubezpieczeniowe, pośredników kredytu hipotecznego, zakłady reasekuracji, spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe. Chodzi o wiadomości generowane z kont samych podmiotów nadzorowanych, jak i osób zatrudnionych w tych podmiotach. Szczególnie interesujące są wytyczne KNF w zakresie zamieszczania publikacji przez ostatnią z tych kategorii.

Na potrzeby Stanowiska przez „osoby zatrudnione w podmiocie nadzorowanym” należy rozumieć osoby pozostające w stosunku pracy, zlecenia lub w innym stosunku prawnym o podobnym charakterze z podmiotem nadzorowanym oraz osoby wchodzące w skład organów takiego podmiotu (organu zarządzającego i organu nadzorczo – kontrolnego), czyli nasz tytułowy prezes i kasjer.

Stanowisko KNF nie jest źródłem prawa, lecz próbą wprowadzenia praktyki i “powinno być uwzględnione w działalności podmiotów podlegających nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego, zgodnie z art. 1 ust. 2 ustawy z dnia z 21 lipca 2006 r. o nadzorze nad rynkiem finansowym, jako wyraz oczekiwanych przez organ nadzoru standardów postępowania wynikających z wykładni właściwych przepisów prawa”. Ma to być zatem standard rynkowy dla podmiotów nadzorowanych i ich pracowników. 

 

Podmiot nadzorowany ma obowiązek opracowania i wdrożenia polityki określającej m.in.:

  • katalog wykorzystywanych mediów społecznościowych oraz konta, które mogą być wykorzystane w danym medium do komunikacji;
  • zasady wykorzystywania urządzeń służbowych (stacjonarnych, mobilnych) oraz ewentualnego wykorzystywania urządzeń prywatnych do aktywności w mediach społecznościowych przez wszystkich pracowników podmiotów nadzorowanych;
  • osoby upoważnione do korzystania z kont w mediach społecznościowych podmiotu nadzorowanego oraz ich role;
  • grupy osób upoważnionych do zakładania kont w mediach społecznościowych, zasady zakładania kont oraz ewentualne ograniczenia zakresu informacji, które mogą być publikowane;
  • zasady monitorowania aktywności konta w takich mediach podmiotu nadzorowanego oraz osób zatrudnionych w podmiocie nadzorowanym (również w zakresie udostępniania i przekazywania dalej wpisów podmiotów trzecich);
  • zasady identyfikacji i monitorowania ryzyka związanego z wykorzystywaniem mediów społecznościowych, w szczególności dotyczącego ryzyka reputacyjnego, ryzyka operacyjnego i kapitału wewnętrznego.

 

W przypadku podjęcia współpracy z celebrytami, influencerami, blogerami, podmiot nadzorowany jest odpowiedzialny za treści sporządzane i udostępniane przez te osoby. Decydując się zatem na taką współpracę, podmiot nadzorowany powinien również ocenić jakie ryzyko reputacyjne niesie z sobą utożsamianie influencera z firmą podmiotu nadzorowanego, zarówno przed nawiązaniem jak i po zakończeniu współpracy. Z naszego doświadczenia wynika, że bardzo istotne jest zawarcie dobrze skonstruowanej umowy z osobą udostępniającą swoje zasięgi podmiotowi nadzorowanemu i uregulowanie możliwych wizerunkowych “niebezpieczeństw”. Brak regulacji w tym zakresie, nie tylko może zaprzepaścić całą kampanię, ale mieć negatywne skutki dla podmiotu nadzorowanego. 

Tajne kulisy dyplomacji trendsettera czyli check-lista współpracy z ambasadorem marki

 

KNF proponuje, aby podmiot nadzorowany opublikował na stronie internetowej oraz w każdym serwisie społecznościowym, w którym podmiot ten publikuje wpisy, podstawowe zasady wykorzystywania mediów społecznościowych w prowadzonej przez podmiot działalności nadzorowanej przez KNF, szczególnie, gdy wpisy są udostępniane i podawane dalej przez innych użytkowników. Gdy podmiot nadzorowany stosuje tzw. tagowanie, czyli zamieszczanie i oznaczanie kluczowych dla danego zagadnienia słów lub fraz, a także kody QR (quick response), to nie powinien wykorzystywać w publikowanych treściach nazwy (oznaczeń) organu nadzoru w sposób, który wskazywałby lub sugerował, że taki organ zatwierdził lub zaaprobował produkt lub usługę podmiotu nadzorowanego. Szczególnie istotne jest również, aby podmiot nadzorowany nie wykorzystywał pełnych nazw lub skrótowych oznaczeń systemu ochrony aktywów w sposób, który wskazywałby lub sugerował, że produkt nieobjęty ochroną gwarancyjną jest nią objęty. Podmiot nadzorowany powinien mieć na uwadze, że hashtagi wykorzystywane przez podmiot nadzorowany mogą potencjalnie także odsyłać do stron niepowiązanych z podmiotem nadzorowanym. W takim przypadku przekaz kierowany do klientów znajdzie się poza kontrolą podmiotu nadzorowanego. Powyższe natomiast może prowadzić do możliwości wprowadzenia w błąd adresatów treści tworzonych przez podmiot nadzorowany lub generować ryzyko reputacyjne.

 

Zasady te dotyczą także innych elementów wpisów w mediach społecznościowych powiązanych z treścią główną np. widocznych nagłówków do wpisów, które są widoczne w całości po kliknięciu nagłówka.  Ostrożność należy zachować w materiałach wideo, w których omawiane są produkty dostępne w ofercie podmiotu. Unikać należy, zwłaszcza w części końcowej,  szybko znikających napisów czy wykorzystania mniejszej czcionki w odniesieniu do reszty przekazu albo przyśpieszonej ścieżki dźwiękowej zawierającej nagranie ostrzeżenia przed ewentualnym ryzykiem. Tych technik należy unikać także w materiałach prezentowanych w formie vloga, bloga, wpisów, komentarzy, obrazów, infografik czy animacji. 

 

Publikowane przez podmiot nadzorowany informacje, w tym w celu reklamy lub promocji produktów i usług, powinny być rzetelne, niebudzące wątpliwości i niewprowadzające w błąd. Dla przykładu: wszystkie informacje, które wymagane są zgodnie z art. 7 ustawy o kredycie konsumenckim należy podać w sposób jednoznaczny, zrozumiały i widoczny[2]. Aby ustalić co oznaczają te wytyczne warto sięgnąć do uchwały KNF z 2.10.2008 r., w której wprowadzono „Zasady reklamowania usług bankowych” („Zasady”). Zasady nie są źródłem wiążących banki norm prawnych niemniej zasady tam zawarte precyzują „oczekiwania Komisji Nadzoru Finansowego co do sposobu reklamowania usług przez banki a także na rzecz banków.” KNF przyjmując Zasady wychodził z założenia, że „relacja banku z klientem w dużym stopniu opiera się na wzajemnym zaufaniu stron, a informacja reklamowa powinna to zaufanie wzmacniać. Zgodnie z Zasadami, przekaz reklamowy nie może sprawiać wrażenia, iż jest informacją neutralną, musi być ukształtowany w sposób, który pozwala odbiorcy na swobodne zapoznanie się ze wszystkimi treściami składającymi się na przekaz, w szczególności ze wszelkiego rodzaju wskazaniami i zastrzeżeniami. Dlatego rozwiązania graficzne zastosowane w przekazie nie mogą utrudniać zapoznania się z istotnymi informacjami na temat reklamowanego produktu. Co ciekawe podanie informacji prawdziwej może być uznane, ze względu na formę prezentacji, w tym z uwagi na różnicę prezentacji względem pozostałych informacji, za wprowadzające konsumenta w błąd.[3] Treści składające się na przekaz reklamowy powinny być sformułowane w sposób dostosowany do wiedzy oraz możliwości percepcji przeciętnego odbiorcy, z uwzględnieniem charakterystyki grupy docelowej, do której kierowany jest przekaz reklamowy.

 

Zgodnie z Zasadami, przekaz reklamowy powinien być dostosowany do specyfiki medium, wykorzystywanego do jego rozpowszechniania. W reklamie w formie audiofonicznej lub audiowizualnej niezbędne zastrzeżenia są odczytywane przez lektora.  Gdy informacje są odczytywane w związku z reklamą, istotne znaczenie ma tempo przekazywania informacji. Widoczność to możliwość łatwego spostrzeżenia (odczytania) komunikatu przez adresata. Przesłanka widoczności występuje jedynie w odniesieniu do reklamy wizualnej. Dla przykładu, czcionka pouczenia prawnego powinna być jednolita, bez ozdobników, pogrubień, kursywy i innych zabiegów graficznych, które mogą negatywnie wpływać na czytelność przekazywanych informacji. Natomiast układ graficzny stosowany w przekazie reklamowym nie powinien utrudniać odbiorcy zapoznania się z treścią pouczenia prawnego.

 

Gdy podmiot nadzorowany podejmuje współpracę z agencją czy innym wyspecjalizowanym podmiotem zewnętrznym zlecając prowadzenie konta podmiotu nadzorowanego w mediach społecznościowych, powinien precyzyjnie określić cele tej współpracy:  osiągnięcie konkretnego wzrostu przychodów, rozwój zdefiniowanego biznesu, budowanie tożsamości z marką, eliminację dotychczasowych negatywnych praktyk związanych z prowadzeniem konta, tworzenie spójnego przekazu informacyjno – marketingowego, czy uzyskanie innego wsparcia w działaniach marketingowych. Zakres współpracy z agencją może być różnorodny, np. analiza dotychczasowych działań podmiotu nadzorowanego w social mediach (m.in. kompletność danych konta, efektywność i poprawność prowadzenia kampanii reklamowych, poprawność przekazu informacyjnego), określenie grup docelowych, analiza konkurencji, tworzenie jednolitego wizualnie i merytorycznie przekazu, optymalizacja lub pozycjonowanie kont, czy też przeprowadzenia części bądź nawet całości kampanii marketingowej. Znowu, istotna jest umowa regulująca odpowiedzialność agencji i precyzująca zakres i zasady współpracy. Działania sponsoringowe podejmowane przez podmiot sponsorowany powinny być zgodnie z innymi rekomendacjami KNF.

 

Wykorzystywanie mediów społecznościowych w prowadzeniu działalności nadzorowanej zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia negatywnych skutków wizerunkowych. Zwłaszcza wtedy, gdy osoby zatrudnione w podmiocie nadzorowanym są bardzo aktywne w mediach społecznościowych. Zatem, gdy aktywność tych osób dotyczy organu nadzorowanego, powinna odbywać się wyłącznie ramach kont służbowych. Poza tym, istotne jest wypracowanie praktyki postępowania z negatywnymi komentarzami umieszczanymi przez osoby trzecie pod wpisami na stronach internetowych tych podmiotów, blogach czy mediach społecznościowych. Odpowiedzi na negatywne komentarze powinny być udzielane w sposób wyważony. KNF zaleca aby usuwanie negatywnych komentarzy osób trzecich odbywało się w sposób, który nie spowoduje negatywnej reakcji odbiorców lub nie stworzy u odbiorców błędnego przekonania, że istnieją wyłącznie pozytywne opinie dotyczące działalności tych podmiotów nadzorowanych i brak jest opinii negatywnych.

 

KNF podkreśla, że w wykorzystywaniu mediów społecznościowych należy mieć na uwadze specyfikę tej aktywności, zwłaszcza ryzyk reputacyjnych wynikających z „wycieku” informacji bądź publikowania treści przez osoby, które uzyskały nieautoryzowany dostęp do konta w mediach społecznościowych podmiotu nadzorowanego lub do kont osób zatrudnionych w tym podmiocie. Zminimalizowanie tego ryzyka może polegać na konieczności uruchamiania aplikacji zabezpieczających lub innego oprogramowania (np. monitorującego niedozwolone aplikacje) przed uruchomieniem aplikacji wykorzystywanej do komunikacji w mediach społecznościowych, a także realne blokowanie możliwości wykorzystywania urządzeń służbowych do aktywności w mediach społecznościowych przez osoby zatrudnione w podmiocie nadzorowanym, które nie zostały do tego upoważnione.

 

Z powyższego przeglądu wynika, że zarówno banki jak i inne podmioty z rynku finansów powinny być szczególnie ostrożne w przygotowywaniu a także publikowaniu wszelkich reklam. Publikowanie przekazów, które nie wyglądają na reklamy a faktycznie służą do budowy marki, jak widać, może nie tyko naruszać powszechnie obowiązujące przepisy ale także standardy branżowe. Oczywiście, nie można przewidzieć każdego z możliwych ryzyk, ale wielu problemów można uniknąć przygotowując procedury czy solidnie zbudowane umowy. Zapraszamy zatem do współpracy w tym zakresie i do kontaktu 🙂

 

[1] Ustawa z dnia 21 lipca 2006 r. o nadzorze nad rynkiem finansowym (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 2059 z późn. zm.).

[2] Przesłanki te powinny być spełnione łącznie (spójnik „i”), tak  M. Kopeć-Kowalczyk, Reklama…, s. 114–116; Z. Ofiarski, Ustawa…, s. 145–147

[3] wyroki TSUE: z 4.6.2015 r. (TeekanneC-195/14, EU:C:2015:361, pkt 38–41); z 17.12.2015 r. (Neptune DistributionC-157/14, EU:C:2015:823, pkt 55, 77 i 78

 

 

Photo by Austin Distel on Unsplash

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Czy masz pomysł jak ochronić … pomysł?

Często pojawią się pytania i zgłaszane przez klientów problemy dotyczące ochrony koncepcji i idei. Powszechną bolączką jest sytuacja, w której dowiadujemy się od klienta, że “wpadł” na świetny pomysł nowej gry, fabuły, filmu, sposobu identyfikacji, modelu współpracy itd., następnie przedstawił komuś swój pomysł, a po jakimś czasie spostrzegł, że jego pomysł jest wykorzystywany przez tę osobę lub tego przedsiębiorcę. Zazwyczaj jest to moment, w którym rozpoczyna się poszukiwanie pomocy u prawnika w celu ustalenia jakie roszczenia przysługują w przypadku „kradzieży” pomysłu.

Photo by Afif Kusuma on Unsplash

Regulacje dotyczące własności intelektualnej, w których możemy poszukiwać ochrony w takich sytuacjach znajdują się przede wszystkim w czterech aktach prawnych:

  1. ustawie z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1062) (upapp);
  2. ustawie z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 324) (pwp);
  3. ustawie z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1913) (uznk)
  4. ustawie z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1740 z późn. zm.) (kc).

 

pomysł a prawo autorskie

W ustawie upapp wprost zostało również wskazane, że ochroną objęty może być wyłącznie sposób wyrażenia. Nie są objęte ochroną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne – wymienione kreacje intelektualne mogą przybrać różne treści lub formy, co prowadziłoby do nadmiernego i nieuzasadnionego rozszerzenia ochrony prawnoautorskiej. Zatem jedynie ich skonkretyzowana forma wyrażenia może zostać zakwalifikowana jako utwór, a nie pomysł na utwór.

Orzecznictwo sądów wyklucza ochronę:

  • koncepcji gry czy organizacji imprezy,
  • założeń kampanii reklamowej,
  • konstrukcji świata wirtualnego,
  • formatu telewizyjnego,
  • fabuły serialu,
  • schematu układu choreograficznego
  • funkcjonalności programu komputerowego
  • założeń biznesowych,
  • motywów, styli czy maniery artystycznej
  • pomysłu na nagrodę.

Wskazane przykłady dotyczą działalności twórczej, w wyniku której powstają ogólne koncepcje, założenia, tezy, opisy. Są to przypadki, w których pomysł przybiera postać abstrakcyjnej idei, która może być wyrażana w różny sposób. Z punktu widzenia prawa autorskiego oznacza to, że ta sama idea może przybrać różną postać, np. książki, obrazu czy przemówienia.  Czyli, możliwa jest różna percepcja takiego pomysłu, a więc też i przedmiot prawa nie został poprawnie zidentyfikowany.

 

Tymczasem, zgodnie z art. 1 upapp przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). Dla realizacji przesłanki ustalenia konieczne jest przeniesienie pomysłu “poza głowę twórcy” i nadanie mu ustalonego kształtu i treści. Ważne jest ustalenie utworu w jakiejkolwiek postaci. Celem takiej regulacji jest ochrona dobra prawnego (jaki jest pomysł), które musi zaistnieć w rzeczywistości w sposób możliwie obiektywny do percepcji przez adresatów. Tylko bowiem wówczas są oni w stanie zapoznać się z utworem. Status utworu nie może rozciągać się na obiekty niemierzalne, nieweryfikowalne zmysłem wzroku lub słuchu.

Brak wymogu ustalenia utworu prowadziłaby do włączenia w system prawny ocen subiektywnych i niemożliwych do wykazania w toku postępowania dowodowego, a także obejmowałaby ochroną dobra nieustalone, które nawet jeśli byłyby twórcze bądź szczególnie niespotykane, to jednak również niezwykle problematyczne do wprowadzenia do obrotu gospodarczego.

Podsumowując: prawo autorskie chroni sposób wyrażenia utworu, jego ekspresję.

 

pomysł a prawo własności przemysłowej

Prawo własności przemysłowej reguluje stosunki w zakresie zamkniętego katalogu przedmiotów w postaci:

wynalazków – czyli rozwiązań technicznych, na które można uzyskać patent jeśli są nowe, posiadają poziom wynalazczy i nadają się do przemysłowego stosowania, więcej o wynalazkach pisaliśmy tutaj;

wzorów użytkowych – czyli nowych i nadających się do przemysłowego zastosowania rozwiązań o charakterze technicznym, dotyczącym kształtu lub budowy przedmiotu o trwałej postaci albo przedmiotu składającego się ze związanych ze sobą funkcjonalnie części o trwałej postaci, więcej o wzorach użytkowych pisaliśmy tutaj;

wzorów przemysłowych – czyli nowych i posiadających indywidualny charakter postaci wytworu lub ich części, nadanych im w szczególności przez cechy linii, konturów, kształtów, kolorystykę, fakturę lub materiał wytworów oraz przez ich ornamentację; więcej o wzorach przemysłowych znajdziesz tutaj;

znaków towarowych – czyli oznaczeniu umożliwiającym odróżnienie towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa oraz możliwe do przedstawienia w rejestrze znaków towarowych w sposób pozwalający na ustalenie jednoznacznego i dokładnego przedmiotu udzielonej ochrony; więcej o znakach towarowych znajdziesz m.in. tutaj;

oznaczeń geograficznych – czyli oznaczeń słownych odnoszących się bezpośrednio lub pośrednio do nazwy miejsca, miejscowości, regionu lub kraju (teren), które identyfikują towar jako pochodzący z tego terenu, jeżeli określona jakość, dobra opinia lub inne cechy towaru są przypisywane przede wszystkim pochodzeniu geograficznemu tego towaru; więcej o oznaczeniach geograficznych pisaliśmy tutaj;

topografii układów scalonych – czyli rozwiązań polegających na przestrzennym, wyrażonym w dowolny sposób, rozplanowaniu elementów, z których co najmniej jeden jest elementem aktywnym, oraz wszystkich lub części połączeń układów scalonych.

 

Dodatkowo pwp reguluje wprost, że wynalazkami nie mogą być w szczególności:

  • odkrycia, teorie naukowe i metody matematyczne;
  • schematy, zasady i metody przeprowadzania procesów myślowych, rozgrywania gier lub prowadzenia działalności gospodarczej;
  • wytwory lub sposoby, których:
    • możliwość wykorzystania nie może być wykazana lub
    • wykorzystanie nie przyniesie rezultatu spodziewanego przez zgłaszającego

– w świetle powszechnie przyjętych i uznanych zasad nauki;

  • przedstawienie informacji.

Jak widać również na gruncie prawa własności przemysłowej ustawodawca konsekwentnie wskazuje, że pomysły w żaden sposób niewyrażone w konkretnej postaci nie mogą podlegać ochronie. 

Prawo własności przemysłowej chroni raczej treść pomysłu, tzn. zawarte w nim rozwiązanie.  

 

pomysł a ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji

Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji reguluje zapobieganie i zwalczanie nieuczciwej konkurencji w działalności gospodarczej, w szczególności produkcji przemysłowej i rolnej, budownictwie, handlu i usługach – w interesie publicznym, przedsiębiorców oraz klientów.

Czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta (klauzula generalna). Poza ogólną definicją czynu nieuczciwej konkurencja wskazane są wprost czyny, które stanowią czyny nieuczciwej konkurencji, w postaci:

  • wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa;
  • fałszywe lub oszukańcze oznaczenie pochodzenia geograficznego towarów albo usług;
  • wprowadzające w błąd oznaczenie towarów lub usług;
  • naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa;
  • nakłanianie do rozwiązania lub niewykonania umowy;
  • naśladownictwo produktów;
  • pomawianie lub nieuczciwe zachwalanie;
  • utrudnianie dostępu do rynku;
  • przekupstwo osoby pełniącej funkcję publiczną;
  • nieuczciwa lub zakazana reklama;
  • organizowanie systemu sprzedaży lawinowej;
  • prowadzenie lub organizowanie działalności w systemie konsorcyjnym;
  • nieuzasadnione wydłużanie terminów zapłaty za dostarczane towary lub wykonane usługi.

 

Najbliższe omawianej tematyce ochrony pomysłu będą:

wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa – czyli takie oznaczanie przedsiębiorstwa, które może wprowadzić klientów w błąd co do jego tożsamości, przez używanie firmy, nazwy, godła, skrótu literowego lub innego charakterystycznego symbolu wcześniej używanego, zgodnie z prawem, do oznaczenia innego przedsiębiorstwa;

naśladownictwo – czyli naśladowanie gotowego produktu, polegające na tym, że za pomocą technicznych środków reprodukcji jest kopiowana zewnętrzna postać produktu, jeżeli może wprowadzić klientów w błąd co do tożsamości producenta lub produktu;

naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa – czyli ujawnienie, wykorzystanie lub pozyskanie cudzych informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa.

 

Z przedstawionych definicji wynika, że pomysł może być chroniony jako tajemnica przedsiębiorstwa, która obejmuje know–how. Zgodnie z motywami Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/943 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie ochrony niejawnego know-how i niejawnych informacji handlowych (tajemnic przedsiębiorstwa) przed ich bezprawnym pozyskiwaniem, wykorzystywaniem i ujawnianiem (Dz. U. UE. L. z 2016 r. Nr 157, str. 1) (dalej: „Dyrektywa”) poprzez ochronę know-how i informacji na temat przedsiębiorstwa, bez względu na to, czy równocześnie z prawami własności intelektualnej, czy zamiast tych praw, tajemnice przedsiębiorstwa pozwalają twórcom i innowatorom na czerpanie korzyści z ich twórczości i innowacji. Parlament Europejski wskazuje, że przedsiębiorcy najczęściej wybierają ochronę twórczości intelektualnej i innowacyjnego know-how poprzez ochronę tajemnicy przedsiębiorstwa pomimo, iż jest to najsłabsza forma ochrony w zakresie ich bezprawnego pozyskiwania, wykorzystywania lub ujawniania przez inne osoby. W Dyrektywie wskazano, że dla podlegania ochronie wynikającej z tajemnicy przedsiębiorstwa know-how lub informacje powinny mieć rzeczywistą lub potencjalną wartość handlową. O wartości handlowej należy mówić wówczas, gdy ich bezprawne pozyskiwanie, wykorzystywanie lub ujawnianie może spowodować szkody dla interesów osoby, która zgodnie z prawem sprawuje nad nimi kontrolę, szkodząc jej naukowemu lub technicznemu potencjałowi, interesom gospodarczym lub finansowym, pozycji strategicznej lub zdolności do konkurowania.

 

Definicja tajemnicy handlowej nie obejmuje nieistotnych informacji oraz doświadczeń i umiejętności, które zostały zdobyte przez pracowników w trakcie prowadzenia normalnej pracy, a także nie obejmuje informacji, które są powszechnie znane lub łatwo dostępne osobom z kręgów zajmujących się zwykle tym rodzajem informacji. Przepisy Dyrektywy nie przyznają żadnych wyłącznych praw do know-how lub informacji chronionych, jako tajemnice przedsiębiorstwa. Dlatego też niezależne odkrycie tego samego know-how lub tych samych informacji pozostaje możliwe. 

 

Zgodnie z art. 4 ust. 3 Dyrektywy wykorzystanie lub ujawnienie tajemnicy przedsiębiorstwa uznaje się za bezprawne w każdym przypadku, gdy bez zgody posiadacza tajemnicy przedsiębiorstwa dokonuje go osoba, która spełnia którykolwiek z następujących warunków:

  • pozyskała bezprawnie tajemnicę przedsiębiorstwa;
  • naruszyła umowę o poufności lub inny obowiązek nieujawniania tajemnicy przedsiębiorstwa;
  • naruszyła umowny lub inny obowiązek ograniczenia wykorzystywania tajemnicy przedsiębiorstwa.

 

W razie naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa możesz żądać:

  • zaniechania niedozwolonych działań;
  • usunięcia skutków niedozwolonych działań;
  • złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie;
  • naprawienia wyrządzonej szkody, na zasadach ogólnych;
  • wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, na zasadach ogólnych;
  • zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej lub ochroną dziedzictwa narodowego – jeżeli czyn nieuczciwej konkurencji był zawiniony.

 

Dodatkowo, sąd, na wniosek uprawnionego, może zobowiązać pozwanego do podania do publicznej wiadomości informacji o wyroku albo treści wyroku, w oznaczony sposób i w oznaczonym zakresie, jeżeli jest to uzasadnione ze względu na okoliczności naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa, w szczególności sposób dokonania czynu, wartość informacji, których dotyczył czyn, skutek czynu oraz prawdopodobieństwo dokonania naruszenia w przyszłości, a w przypadku, jeżeli pozwanym jest osoba fizyczna – jeżeli dodatkowo nie sprzeciwia się temu uzasadniony interes pozwanego, w szczególności wzgląd na ochronę jego dóbr osobistych. Sposób i zakres podania do publicznej wiadomości informacji o wyroku albo treści wyroku nie może prowadzić do ujawnienia tajemnicy przedsiębiorstwa.

Ponadto, w razie naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa możesz żądać, zamiast odszkodowania określonego w art. 18 ust. 1 pkt 4 uznk, naprawienia szkody przez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej wynagrodzeniu, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa.

Więcej o tajemnicy przedsiębiorstwa i odpowiedzialności za jej naruszenie, również odpowiedzialności karnej znajdziesz tutaj.

 

pomysł a ochrona dóbr osobistych

Zgodnie z art. 23 kc, dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

Szczegółowo o dobrach osobistych piszemy tutaj ale w zakresie ochrony pomysłu można poddać analizie czy dana idea może stanowić dobro osobiste jej twórcy, w szczególności jeżeli pomysł dotyczy twórczości naukowej, artystycznej, wynalazczej lub racjonalizatorskiej.

 

Zakres pojęcia twórczości jako dobra osobistego i jego ochrony jest szerszy niż zdefiniowane w prawie autorskich czy prawie własności przemysłowej. Ochrona twórczości jako dobra osobistego przewidziana kodeksie cywilnym obejmuje również te dobra (wartości, interesy idealne) twórcy, które nie są chronione przepisami wskazanych ustaw, czyli np. idee, styl twórczy, proces twórczy, koncepcje lub zarysy utworu.

W jednym z orzeczeń Sąd Apelacyjny w Krakowie wskazuje, że w ramach ochrony dobra osobistego twórczości może być chroniony efekt twórczości, np. scenariusz czy wyreżyserowana wypowiedź aktora, zredukowana do krótkiej figury retorycznej pomimo, iż jest na tyle ogólna, że posiada wartość idei, czyli nie stanowi przedmiotu prawa autorskiego[1]. W ten sposób ochrona może przysługiwać autorom ustaleń i odkryć naukowych, w razie kwestionowania osiągnięć konkretnych osób w tym zakresie.

 

Ochrona na gruncie kodeksu cywilnego obejmuje także ogół działalności twórczej i dorobku twórczego danej osoby. Art. 23 kc zapewnia ochronę „dobrej sławy dzieła”, czyli jego renomy, reputacji w postaci pozytywnej opinii o utworze oraz prawo do „dobrego imienia dorobku twórcy”, czyli do przeciwdziałania zachowaniom, które mogą naruszać dobrą reputację autora, oraz prawo do ochrony przed nieuprawnionym wykorzystywaniem elementów procesu twórczego i dorobku twórcy oraz przed przywłaszczaniem ich[2].

 

Na podstawie art.  24 kc, w przypadku, gdy Twoje dobro osobiste w postaci twórczości zostało naruszone cudzym działaniem, możesz żądać:

  • zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne.
  • żeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności w postaci złożenia oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie;
  • zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego;
  • zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny;
  • naprawienia szkody majątkowej wyrządzonej naruszeniem dobra osobistego na zasadach ogólnych.

Ochrona pomysłu na podstawie kodeksu cywilnego jest niezależna od wskazanych ustaw szczególnych wobec tego możesz dochodzić roszczeń wynikających z art. 24 kc łącznie z roszczeniami przysługującymi na gruncie np. art. 18 uznk.

 

najskuteczniejszy sposób ochrony – umowa o zachowaniu poufności, czyli non-disclosure agreement (NDA)

Wobec przeprowadzonej analizy należy dojść do wniosku, że najskuteczniejszym sposobem ochrony know- how, pomysłu, czy informacji o walorze gospodarczym jest zawarcie odpowiedniej umowy zobowiązującej osobę, której ujawniasz swój pomysł do zachowania w poufności przekazanych informacji lub know – how. Ważne jest także zobowiązanie osoby, której ujawniasz pomysł nie tylko do nieujawniania ale także do niewykorzystywania pomysłu. Najlepiej, pod rygorem zapłaty kary umownej określonej wysokości. Taka umowa nazywana jest umową o zachowaniu poufności albo w skrócie umową NDA (ang. non disclosure agreement). W umowie tej należy określić jakie informacje podlegają zobowiązaniu do zachowania poufności, im precyzyjniej zostaną określone tym lepiej dla twórcy pomysłu. Umożliwia to skuteczniejsze dochodzenie Twoich praw.

 

Kluczowe w tym sposobie ochrony – poprzez zobowiązanie się strony przeciwnej do zachowania poufności – jest dopilnowanie tego, aby umowa NDA została zawarta przed ujawnieniem przez Ciebie pomysłu. Po ujawnieniu pomysłu nie masz żadnej pewności, ani też narzędzi prawnych żeby nakłonić osobę, której pomysł ujawniłeś do zawarcia z Toba umowy o zachowaniu poufności. Natomiast wobec braku zawartej umowy, a tym samym braku zobowiązania się strony do zapłaty kary umownej, konieczne jest wykazanie że:

  • dany pomysł lub informacja były chronione tajemnicą,
  • strona, której pomysł był ujawniony była zobowiązana do jego niewykorzystywania,
  • poniosłeś szkodę (wraz ze wskazaniem jej wysokości) w związku z wykorzystaniem pomysłu stanowiącego tajemnicę przez osobę, której pomysł ujawniłeś.

Udowodnienie przed sąd wskazanych powyżej okoliczności jest trudne, a czasem wręcz niemożliwe dlatego zawsze uczulamy naszych klientów, aby pamiętali o korzystaniu z przygotowanej umowy NDA.

 

Jeżeli chcesz ujawnić komuś swój pomysł, ale boisz się, że w konsekwencji zostanie wykorzystany, przez osobę, której go ujawniasz skorzystaj z jednego z naszych wzorów umów o zachowaniu poufności:

Dodatkowo zachęcamy do skorzystania z usługi WIPO PROOF zapewniającej potwierdzenie istnienia danego dobra niematerialnego. Dowód uzyskiwany jest poprzez utworzenie tokena WIPO PROOF, czyli cyfrowy odcisk (digital fingerprint) ze znacznikiem precyzyjnie określonego momentu (daty i godziny), w którym został stworzony. Więcej o WIPO PROOF przeczytasz tutaj.

Możliwe jest również zabezpieczenie Twojego pomysłu poprzez utworzenie NFT (ang. Non – fungible token). Więcej o NFT przeczytasz tutaj.

 

[1] zob. wyrok SA w Krakowie z 5.03.2004 r., I ACa 35/04, OSA 2004/10, poz. 33, dotyczący ochrony sloganu „Ciemność widzę, ciemność”.
[2] wyrok SA w Białymstoku z 31.07.2012 r., I ACa 303/12, LEX nr 1220403.
Photo by Afif Kusuma on Unsplash

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami

Co wspólnego mają niewymienialne tokeny kryptograficzne (Non-fungible token – NFT) z prawami własności intelektualnej?

“Cyfrowa miłość” za 1 mln zł, 9 cyfrowych działek w grze „Axie Infinity” sprzedanych za ponad 1,5 mln USD, nagrania najlepszych piłkarzy Legii na wyłączność, wirtualne buty Gucci do przymierzenia, prawo do kodu źródłowego pierwszej strony www z autografem Tima Berners-Lee za ponad 20,5 mln zł, kwota 500 tys. USD za mem Nyan Cat albo za 23 sekundowego virala na TikToku z jazdy na deskorolce. To niewielka część transakcji dokonanych za pomocą tokenów NFT (Non-fungible token).

Czy wraz z wprowadzeniem NFT obserwujemy początek końca epoki fizycznych nośników dzieł sztuk czy początek cyfrowej rzeczywistości zastępującej fizyczne posiadanie dóbr luksusowych? Cyfrowy świat towarzyszy nam od dawna dostarczając audiobooki, e-booki, gry komputerowe, platformy społecznościowe, bankowość elektroniczną czy zdigitalizowane zasoby muzealne. Ostatnio jednak o NFT głośno jest w związku ze spektakularnymi sprzedażami dzieł sztuki czy wirtualnym marketingiem marek luksusowych. My zastanawiamy się co wspólnego mają NFT z prawami własności intelektualnej.

Token w języku angielskim oznaczał żetony w grach. Teraz określenie to ma również inne znaczenie. Przez “tokeny” rozumie się aktywa cyfrowe takie jak kryptowaluty, zapisane w technologii blockchain, które jednak nie są walutą.

 

Czym są tokeny NFT – Non-fungible token?

Jak sama nazwa wskazuje Non-fungible token są niewymienne[1], czyli nie można nabyć za nie tradycyjnej waluty tak jak za bitcoiny[2] czy ETH[3].

Są raczej znakami certyfikującymi dany plik cyfrowy, elektronicznymi żetonami działający w oparciu o blockchain. Pojedynczy NFT przypomniana obiekt kolekcjonerski, cyfrowy odpowiednik  materialnego egzemplarza dzieła – z tym, że nie jest możliwe jego dalsze kopiowanie czy stworzenie drugiej takiej samej pracy. Można porównać je do autografu, którym artysta “podpisuje” swoje wirtualne dzieło (mema, wideo, grafiki czy tweet[4]). W tym przypadku tokeny NFT same w sobie stanowią cyfrowe aktywo będące przedmiotem obrotu na rynku wtórnym (np.  na początku roku dziewięć atrakcyjnych działek w grze blockchain „Axie Infinity” zostało sprzedanych za ponad 1,5 mln USD[5]). Natomiast, gdy są znacznikami, np. poszczególnych dzieł sztuki w formie cyfrowej, są tylko wirtualnym zapisem.

NFT może mieć odpowiednik w “realu” i wówczas stanowi potwierdzenie, certyfikat uprawnienia do określonego fizycznego produktu. Token odzwierciedla występujące w rzeczywistości aktywa (np. jest certyfikatem dzieła sztuki utrwalonego na fizycznym nośniku) bądź potwierdza udział w prawie do danego dobra fizycznego. Dzieje się tak, ponieważ istniejące w świecie realnym przedmioty mogą posiadać cyfrowy awatar. Na przykład w grach lub w mediach społecznościowych mogą występować wirtualne postaci i przedmioty. Na przykład, że sneakerheadzi mogą publikować cyfrowe zdjęcia siebie w butach bez wyjmowania ich z pudełka i brania ich do ręki. Już teraz można kupić wirtualne buty Gucci za 12 USD, dużo tańsze niż fizyczna para[6]. W kwietniu br. amerykańska marka luksusowych zegarków Jacob & Co sprzedała wersję NFT SF24 Tourbillon, jej najbardziej poszukiwanego produktu, za 100 tys. USD na aukcji internetowej platformy ArtGrails.  LVMH, Cartier i Prada połączyły siły, aby uruchomić Aura, konsorcjum blockchain, którego celem jest zagwarantowanie autentyczności sprzedawanych przez nich produktów.

Technologia blockchain zapewnia, że NFT nie może zostać podrobiony a historia obrotu NFT jest identyfikowalna i weryfikowalna w łańcuchu blockchain, na rozproszonym repozytorium danych służącym do rejestrowania transakcji, w tym płatności i zapisów księgowych. Dodatkowo dane są kodowane przy pomocy algorytmów kryptograficznych.

W odróżnieniu od innych tokenów (użytkowych – utility tokens, towarowych – commodity tokens, bezpieczeństwa – security tokens) pojedynczy NFT (non-fungible token) dotyczy unikatowych towarów lub innych niepowtarzalnych wirtualnych treści[7]. NFT jest unikalny w stosunku do pozostałych tokenów w danym łańcuchu[8], tylko jedna osoba może posiadać dany NFT. Ze względu na to, że dany NFT posiada indywidualne cechy, ciąg znaków, nie można go skopiować; dany plik cyfrowy jest niepowtarzalny.

Tym samym, NFT są szczególnie atrakcyjne dla kolekcjonerów ułatwiając weryfikację autentyczności konkretnego cyfrowego zasobu np. dzieła sztuki lub kart kolekcjonerskich. Przykładem mogą być karty emitowane przez wspomniane w dalszej części wpisu kluby piłkarskie czy Hashmasks – kolekcja sztuki stworzona przez ponad 70 artystów na całym świecie, stanowiąca zbiór 16 384 unikalnych portretów cyfrowych)[9]. Ta ostania kolekcja, w ciągu 4 dni osiągnęła wartość 10 mln USD[10].

 

 #4 – china Owned by: 0x1d4B9b250B1Bd41DAA35d94BF9204Ec1b0494eE3

https://www.thehashmasks.com/gallery

 

Gdzie i za ile kupić – sprzedać NFT?

Obrót NFT odbywa się na specjalnych platformach, służącej do emisji tokenów i ich „sprzedaży”. Najpopularniejsza platforma to Nifty Gateway, inne konkurencyjne to: „SuperRare”, „MakersPlace”, „KnownOrigin”, „CryptoArt”, czy „Cargo”. Pod koniec 2020 roku do listy tej dołączył renomowany angielski dom aukcyjny „Christie’s”, założony w 1766 roku. To właśnie Christie’s sprzedał dzieło artysty Mike’a „Beeple’a” Winkelmanna „Everydays: The First 5000 Days” za ponad 69 mln dolarów.

 

https://en.wikipedia.org/wiki/Everydays:_the_First_5000_Days

https://onlineonly.christies.com/s/first-open-beeple/beeple-b-1981-1/112924

 

Tokeny początkowo wykorzystano w grze internetowej CryptoKitties, w której gracze mogli handlować NFT stanowiące zapis cyfrowych kotów. W lutym tego roku, na aukcji sprzedano popularny mem – Nyan Cat za 600 tys. dolarów.[11]

Ceny rosną. Dwa miesiące później cyfrowy piksel artysty Paka sprzedano za 1,36 mln dolarów a w czerwcu Tim Berners-Lee sprzedał NFT kodu źródłowego pierwszej strony WWW z autografem za 5,4 mln USD[12].

W Polsce „Cyfrową miłość” – wirtualną emocję, sprzedała za milion złotych tik tokowa influencerka Marti Renti. Także Legia Warszawa (za wzorem włoskiego Juventusu[13]) od 22 lipca 2021 r. w porozumieniu z giełdą kryptowalut Binance rozpoczęła sprzedaż autorskich tokenów NFT, które są dedykowane jedenastu najbardziej cennym zawodnikom klubu i zwierać będą fragmenty z pamiętnych meczy. Pierwszy NFT Legii został przygotowany dla A.Boruca[14].

 

https://www.cryptokitties.co/catalogue/fancy-cats

 

Jak tokeny NFT są wykorzystywane w obrocie prawami własności intelektualnej?

Przede wszystkim, obrót tokenami NFT (gdy dotyczy utworów) jest “oderwany” od uzyskania praw autorskich. Nabycie NFT nie oznacza nabycia praw autorskich do danego dzieła, tak jak nabycie egzemplarza książki zakupionej w księgarni nie oznacza nabycia praw do treści tej książki. Zakres praw nabywcy tokena może okazać się zróżnicowany w zależności od prawa zastosowanego na danej platformie. Można być właścicielem NFT i nie mieć praw do korzystania z utworu. Polach eksploatacji wskazane w art. 50 prawa autorskiego[15]: prawo do reprodukowania, rozpowszechniania, publicznego wykonywania, wyświetlania –  pozostaje przy twórcy. Także twórcy wciąż może przysługiwać prawo zezwalania na korzystanie i rozpowszechnianie utworów zależnych. Oczywiście możliwe jest uregulowanie przeniesienia praw autorskich na nabywcę tokena lub udzielenie mu licencji, ale taka regulacja jest przedmiotem oddzielnej transakcji poza kupieniem NFT. W przypadku licencji ciekawym rozwiązaniem może być skorzystanie z common creative.[16] 

 

Jakie wyzwania stają przed prawem własności intelektualnej w związku z tokenizacją dzieł?

 

Jednym z problemów jest tokenizacja dzieł sztuki bez wiedzy autorów.

Corbin Rainbolt, który projektuje paleoart, czyli obrazy prehistorycznego życia pełne dinozaurów, odkrył, że prace, które opublikował na Twitterze, były tokenizowane bez jego zgody[17]. Aby sytuacja nie powtórzyła się, Rainbolt usunął wszystkie swoje stare tweety z paleoartem i przesłał je ponownie ze znakiem wodnym.

Problem ten po części wynika z anonimowości twórców i kupujących. Rozwiązaniem może być żądanie usunięcia tokena przez artystów, którzy uważają, że ich prace zostały skradzione (jak w przypadku zawiadomienia kierowanego do innych platform e-commerce), ale żądanie to – z uwagi na wykorzystywanie do tokenizacji technologii blockchain – pozostawi ślad w łańcuchu. Wzorem Rainbol warto oznaczać prace cyfrowe przed ich publikacją w Internecie. 

 

Innym problemem jest wyczerpanie prawa.

Pisaliśmy na ten temat, tutaj warto zauważyć, że do wyczerpania prawa twórcy (czyli możliwości dalszego obrotu egzemplarzem bez konieczności uzyskiwania zezwolenia twórcy) dochodzi w sytuacji, gdy dany oryginał lub egzemplarz został nabyty od uprawnionego. Jeśli token jest przypisany do dzieła wirtualnego, stanowiącego plik cyfrowy, to nie istnieje fizyczny nośnik utworu, który byłby wprowadzany do obrotu i należałoby przyjąć, iż nie dochodzi do wyczerpania prawa. Nie ma jednak w tym zakresie jednolitego stanowiska.

Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z 3 lipca 2012 r. w sprawie C-128/11 w sporze pomiędzy UsedSoft i Oracle International GmbH, w przypadku obrotu programami komputerowymi wskazał, że przekazanie przez podmiot praw autorskich klientowi kopii programu komputerowego i zawarcie między tymi samymi stronami umowy licencji na korzystanie, stanowi „pierwszą sprzedaż kopii programu komputerowego”. Z drugiej jednak strony, Trybunał w wyroku w sprawie C‑263/18 Tom Kabinet, orzekł, że zrównanie materialnych i niematerialnych kopii chronionych utworów nie było zamiarem prawodawcy unijnego. Udostępnienie publiczności e-booka i umożliwienie jego pobrania nie mieści się w pojęciu rozpowszechniania utworu, ale stanowi publiczne udostępnianie, a dokładniej podanie do publicznej wiadomości utworu w taki sposób, że osoby postronne mają do nich dostęp w wybranym przez siebie miejscu i czasie. Wobec powyższego dalszy, wtórny obrót e-bookami wymaga zgody uprawnionego (twórcy, wydawcy), bowiem publiczne udostępnianie utworu w rozumieniu art. 3 dyrektywy 2001/29/WE, wyklucza stosowania instytucji wyczerpania prawa.

 

Kwestia tantiem dla artystów.

Na platformie Rarible istnieje możliwość sprzedaży NFT za tantiemy. W praktyce oznacza to, że gdy NFT zmienia właściciela, autor NFT zarabia określony przez siebie procent zysku. Wydaje się, że podobna konstrukcja istnieje w polskim prawie autorskim, zgodnie z którym twórcy i jego spadkobiercom przysługuje prawo do dodatkowego wynagrodzenia za odsprzedaż oryginalnych egzemplarzy utworu plastycznego lub fotograficznego, czyli droit de suite. Odsprzedażą jest każda sprzedaż następująca po pierwszym rozporządzeniu egzemplarzem przez twórcę. Wynagrodzenie to stanowi % ceny dokonanych zawodowo odsprzedaży egzemplarzy. Więcej na ten temat tu.

Aktualna regulacja art. 19 prawa autorskiego nie jest do końca możliwa do zastosowania w przypadku NFT, które przecież nie tylko mogą dotyczyć utworu plastycznego lub fotograficznego, a także oryginalnych egzemplarzy i rękopisów utworów innych niż wymienione w art. 5 prawa autorskiego, których twórcy w dniu dokonania odsprzedaży mają miejsce stałego pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Poza tym do zapłaty wynagrodzenia jest obowiązany sprzedawca, a gdy działa na rzecz osoby trzeciej, zawodowo zajmującej się handlem dziełami sztuki lub rękopisami utworów literackich i muzycznych, odpowiada z nią solidarnie. Sprzedawca jest obowiązany do ujawnienia osoby trzeciej. Z obowiązku tego może się zwolnić płacąc należne wynagrodzenie.

 

 

Twórcy coraz chętniej przenoszą się do rzeczywistości cyfrowej. Stają wówczas przed problem nieuprawnionego kopiowania i powielania ich dzieł. Stąd zabezpieczenie jakie dają NFT stanowi ciekawe rozwiązanie. Zawrotne ceny jakie osiągają cyfrowe dzieła zachęcają do skorzystania z ich tokenizacji. Możliwości dostrzegają też korporacje, giganci modowi, producenci marek luksusowych. Idąc z duchem czasu, proponują cyfrowe kopie drogich produktów i avatary, które wyposażone w kultowe produkty mogą dać wyobrażenie jak nabywca będzie wyglądać, czuć się w realnym życiu. Dają też możliwość „cyfrowej” satysfakcji z „posiadania” luksusowego produktu. Dla prawników IP tokeny NFT stanowią temat ciekawy. Mamy wrażenie, że stoimy u progu dużych możliwości dla naszych klientów 😊

 

 

[1] https://academy.binance.com/pl/articles/a-guide-to-crypto-collectibles-and-non-fungible-tokens-nfts
[2] https://e-kursy-walut.pl/kurs-bitcoin/
[3] https://e-kursy-walut.pl/kurs-ethereum/
[4] https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/nft-co-to-jest-zastosowania
[5] https://cryps.pl/nowy-rekord-sprzedazy-nft-za-1-5-mln-usd-idzie-do-axie-infinity/
[6] Kolekcja Gucci jest oparta sceny Arii, czterominutowego filmu wyprodukowanego przez reżyserkę Florię Sigismondi i dyrektora kreatywnego Gucci, Alessandro Michele.
[7] https://smartmob.pl/blog/artykuly/informator/czym-jest-token-i-tokenizacja-rodzaje-tokenow-zastowanie-itp/
[8] https://cryps.pl/artykul/czym-sa-dziela-sztuki-oparte-o-nft/
[9] https://www.thehashmasks.com/
[10] https://cryps.pl/cyfrowy-projekt-w-4-dni-zgromadzil-10-mln-usd-z-tokenow-nft/
[11] https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/nft-co-to-jest-zastosowania
[12] https://www.bbc.com/news/technology-57666335
[13] https://tokeneo.com/pl/juventus-wyemituje-karty-kolekcjonerskie-na-blockchainie-ethereum/
[14] https://www.binance.com/pl/nft/goods/detail?productId=4688632&isProduct=1
[15] ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1062)
[16] https://lgl-iplaw.pl/2021/01/15-stycznia-dzien-wikipedii-czyli-o-creative-commons-slow-kilka/
[17] https://www.vice.com/en/article/n7vxe7/people-are-stealing-art-and-turning-it-into-nfts

Photo by Ryan Stefan on Unsplash

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami

 

Dobra osobiste – przymiot człowieka czy także osób prawnych? dobre imię, renoma, good will

Publikacje w social mediach, artykuły w gazetach, przedstawienie określonej osoby w negatywnym, nieprawdziwym świetle, naruszenie wolności działania, tajemnicy korespondencji. Wszystkie te działania mogą naruszać dobra osobiste – osób fizycznych i osób prawnych. Ofiarą tych działań są nie tylko osoby z pierwszych stron gazet. Ostatnio, zgłasza się do nas coraz więcej przedsiębiorców, którzy uważają, że konkurencja narusza ich dobra osobiste. Czy jest to działanie bezkarne?

Dobra osobiste to wartości niemajątkowe, nieodłącznie związane z człowiekiem i jego naturą, stanowiące o jego wyjątkowości i integralności, jego godności i postrzeganiu w społeczeństwie, umożliwiające mu samorealizację i twórczą działalność, nie poddające się wycenie w ekonomicznych miernikach wartości. Dobra te nie zależą od ludzkiej woli ani wrażliwości. Szczególny związek dobra osobistego z naturą człowieka wyłącza możliwość ujmowania w tych kategoriach dóbr innego rodzaju, wprawdzie wpływających na jakość ludzkiego bytowania, ale pochodzących z zewnątrz, nie wywodzących się z istoty człowieczeństwa. W tym kontekście wymaga podkreślenia, że ochrona dóbr osobistych ma charakter wyjątkowy, w związku z czym sięganie do jej mechanizmów powinno następować z odpowiednią ostrożnością i powściągliwością, bez tendencji do sztucznego poszerzenia katalogu tych dóbr[1].

Dobra osobiste to wartości ściśle związane z jednostką, razem z nią powstają i wygasają. Dobra osobiste mają charakter niezbywalny i nieprzenoszalny.  Zgodnie z art. 23 kodeksu cywilnego (kc) dobrami osobistymi człowieka są w szczególności:

  • zdrowie,
  • wolność,
  • cześć,
  • swoboda sumienia,
  • nazwisko lub pseudonim,
  • wizerunek,
  • tajemnica korespondencji,
  • nietykalność mieszkania,
  • twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska,

Prawo cywilne chroni je niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

Wskazany katalog dóbr osobistych jest katalogiem otwartym. W orzecznictwie dodatkowo wskazuje się na następujące dobra osobiste nie wymienione w art. 23 kc:

  • prawo do życia w rodzinie, wieź rodzinna – w przypadku zawinionego spowodowania śmierci jednego z członków rodziny godzi to bezpośrednio w dobra osobiste pozostałych przy życiu członków rodziny, naruszając istniejące między nimi więzi rodzinne;
  • kontakt małoletniego dziecka z rodzicem – odmowa dopuszczenia do kontaktów małoletniego dziecka z rodzicem, który nie sprawuje nad nim bieżącej pieczy, lub z inną osobą bliską, narusza dobra osobiste zarówno tego rodzica (innej osoby bliskiej) jak i dziecka;
  • zapewnienie zgodnego z przepisami sposobu odbywania kary pozbawienia wolności – umieszczenie w celi niespełniającej norm metrażu jest naruszeniem dobra osobistego osadzonego;
  • sfera życia prywatnego i życia intymnego;
  • przedstawienie osoby w sposób prawdziwy i neutralny – w przypadku zafałszowania faktów historycznych, przedstawienie określonej osoby w negatywnym, nieprawdziwym świetle, jest niewątpliwym naruszeniem jej dóbr osobistych; 
  • nazwa zespołu artystycznego
  • płeć człowieka,
  • prawo do planowania rodziny,
  • tradycji rodzinnej,
  • pamięć o osobie zmarłej.

Z orzeczeń wynika, iż dobre osobistym nie jest:

  • prawo do niezakłóconego korzystania z energii elektrycznej; 
  • prawo do niezakłóconego wypoczynku;
  • trwałość (prawo do zachowania) stosunku pracy, które nie jest elementem treści godności pracowniczej – rozwiązanie stosunku pracy, nawet wadliwe, nie oznacza samo w sobie naruszenia dobra osobistego pracownika – choć w związku z działaniami związanymi ze zwolnieniem lub towarzyszącymi zwolnieniu może dojść np. do naruszenia czci pracownika;
  • prawo do swobodnego wyboru szpitala przez świadczeniobiorcę usług medycznych;
  • wolność od stresu;
  • prawo do sądu i prawo udziału jako publiczność w jawnej rozprawie sądowej;
  • prawo do rzetelnego i sprawnego procesu sądowego;
  • prawo do spotkań towarzyskich w określonym czasie i w określonym gronie, prawo do spotkań z byłymi współpracownikami;
  • prawo do prowadzenia działalności gospodarczej;
  • prawo człowieka do nieskażonego środowiska biologicznego i do zaspokojenia uczuć estetycznych piękna krajobrazu;
  • prawo do informacji publicznej, naruszone wobec braku odpowiedzi na wnioski o informacje prasowe złożone przez powoda do prezesa sądu.

 

katalog roszczeń w przypadku naruszenia dobra osobistego

Na podstawie art.  24 kc, ten, czyje dobro osobiste zostało zagrożone cudzym działaniem, może żądać:

  • zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne.
  • żeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności w postaci złożenia oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie;
  • zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego;
  • zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny;
  • naprawienia szkody majątkowej wyrządzonej naruszeniem dobra osobistego na zasadach ogólnych.

Dodatkowo jeżeli naruszonym dobrem osobistym jest twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, osoba, której dobro zostało naruszone może korzystać z uprawnień przewidzianym w innych przepisach, w szczególności w prawie autorskim oraz w prawie własności przemysłowej.

 

dobra osobiste osoby prawnej

Zgodnie z art.  43 kc  przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych.

Osobami prawnymi są Skarb Państwa i jednostki organizacyjne, którym przepisy szczególne przyznają osobowość prawną. Osobami prawnymi są np. spółki kapitałowe, czyli spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz spółki akcyjne.

Dodatkowo do jednostek organizacyjnych niebędących osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną, stosuje się odpowiednio przepisy o osobach prawnych. Takimi podmiotami są np. spółki osobowe, czyli spółki jawne, komandytowe, partnerskie i komandytowo – akcyjne.

W szczególności w przypadku osób prawnych, której w większości są przedsiębiorcami należy wskazać, że dobra niematerialne o charakterze majątkowym lub o charakterze mieszanym, w którym element majątkowy można uznać za dominujący, nie stanowią dóbr osobistych. Dlatego takich dóbr, jak: znaki towarowe, oznaczenia geograficzne, know-how, projekty wynalazcze oraz wzory przemysłowe czy użytkowe, nie można zaliczyć do dóbr osobistych. 

Natomiast do dóbr osobistych osób prawnych można zaliczyć:

  • nazwę,
  • wolność działania,
  • tajemnicę korespondencji,
  • nietykalność pomieszczeń oraz

przede wszystkim

  • dobre imię osoby prawnej.

 

dobre imię, renoma, good will osoby prawnej

W praktyce dobre imię stanowi najważniejsze dobro osobiste przysługujące osobom prawnym. Określane jest niekiedy mianem renomy lub reputacji, używane jest także angielskie określenie goodwill. Dobre imię osoby prawnej nie obejmuje godności, czyli czci wewnętrznej (tak jak w przypadku osób fizycznych), a jedynie cześć zewnętrzną łączoną z opinią, jaką o danej osobie prawnej mają inne osoby ze względu na zakres jej działalności.

 

naruszenie renomy osoby prawnej

W orzecznictwie ugruntowany jest pogląd zgodnie, z którym do naruszenia renomy osoby prawnej dochodzi wtedy, gdy np.:

  • zostają wyrażone negatywne opinie o tym podmiocie,
  • zarzucana jest osobie prawnej nierzetelność,
  • przypisuje się danej osobie prawnej sposób postępowania skutkujący utratą zaufania;
  • wyrażane są negatywne oceny o osobach pełniących w danej osobie prawnej funkcje zarządcze lub jej pracownikach ale nie ma to zastosowania w przypadku Skarb Państwa i jednostek samorządu terytorialnego.

Warto wskazać, że negatywna ocena o produkcie czy usłudze oferowanej przez osobę prawną nie stanowi naruszenia renomy tej osoby.

Oceny, czy doszło do naruszenia dobrego imienia osoby prawnej, dokonuje się w sposób odmienny względem naruszenia czci osoby fizycznej. W przypadku osób fizycznych można brać pod uwagę subiektywne kryteria naruszenia dobra, natomiast w przypadku osób prawnych jedyne znaczenie mają obiektywne kryteria naruszenia dóbr osobistych. Osoby prawne nie mogą odczuwać, tak jak ludzie, wyrządzonej im krzywdy i, co trzeba mocno zaakcentować, wykluczone jest uwzględnianie w tym względzie ujemnych odczuć osób tworzących substrat osobowy osoby prawnej. Świadomość własnej wartości czy szacunek dla samego siebie wymaga zdolności do subiektywnego postrzegania swojego istnienia. Takie odczucia w zasadzie nie mogą znaleźć zastosowania w przypadku osoby prawnej[2].

 

naruszenie dobrego imienia w publikacji prasowej

Do naruszenia dobra osobistego w postaci dobrego imienia najczęściej dochodzi poprzez publikacje prasowe. Zgodnie z art.  41 prawa prasowego publikowanie rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego ujemnych ocen dzieł naukowych lub artystycznych albo innej działalności twórczej, zawodowej lub publicznej służy realizacji zadań prasa, która korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. Przepis ten stosuje się odpowiednio do satyry i karykatury.

W takiej sytuacji dochodzi do starcia praw w postaci ochrony dóbr osobistych oraz prawa do swobody wypowiedzi.

Wskazuje się, że forma utworu ma istotne znaczenie dla oceny granic tego, co uznaje się za dozwolone i dopuszczalne, jako mieszczące się w ramach wyznaczanych przez prawa danego gatunku. Satyra, która ze swej natury jest utworem ośmieszającym ukazywane zjawiska lub osoby, może posługiwać się pewnym wyolbrzymieniem czy karykaturą. Nie oznacza to jednak, że satyryczny charakter utworu zawsze wyłącza bezprawność i że nie dotyczą go kryteria oceny stosowane do innych form wypowiedzi, choć granice takiej wypowiedzi są niewątpliwie szersze. Przekroczenie tych granic może stanowić działanie bezprawne i naruszające dobra osobiste, a tym samym może rodzić odpowiedzialność na gruncie art. 24 kc.

W przypadku naruszenia dóbr osobistych w materiale prasowym, poza powództwem o naruszenie dóbr osobistych należy pamiętać o możliwości złożenia wniosku o sprostowanie danego materiału prasowego, jeżeli zawiera on nieprawdziwe lub nieścisłe informacje o danej osobie, które mogą godzić w jej dobre imię. Więcej informacji o tym, czym jest sprostowanie oraz jak złożyć skuteczny wniosek o sprostowanie znajdziesz tu

 

Jeśli w stosunku do Ciebie lub Twojej firmy, ktoś dopuścił się naruszenia dóbr osobistych albo gdy nie jesteś pewny czy dane działanie może godzić w Twoje dobra osobiste lub dobra osobiste Twojego przedsiębiorstwa, skontaktuj się z nami. Pomożemy Ci ustalić, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych oraz doradzimy jakie dalsze kroki należy podjąć w tej sprawie.

 

Photo by Jon Tyson on Unsplash
[1] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 24 września 2014 r., I ACa 301/14.
[2] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20.12.2012 r., VI ACa 1199/11.

 

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami

Praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumenta

Czy wiesz jakie działania lub zaniechania przedsiębiorcy naruszają nie tylko Twój indywidualny interes ale interesy grupy konsumentów, które wymagają podjęcia działań przez Prezesa UOKiK? W dniu 26 maja 2021 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, XVII Wydział Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie o sygn. XVII AmA 29/19 wydał wyrok, w który oddalił odwołanie Polkomtel sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie – właściciela marek Plus i Plush od decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) o stwierdzenie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów polegających na pobieraniu płatności za aktywowane konsumentom liczne usługi pomimo nieuzyskania najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową oświadczenie usług telekomunikacyjnych wyraźnej zgody na dodatkową płatność związaną z tą usługą.

Zdaniem Sądu, działanie takie narusza art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 287 z późn. zm.) (pr. konsumenta) oraz godzi w zbiorowe interesy konsumentów. Wskazany w orzeczeniu art. 10 ust. 1 pr. konsumenta nakłada na przedsiębiorcę obowiązek do uzyskania wyraźnej zgody konsumenta na każdą dodatkową płatność wykraczającą poza uzgodnione wynagrodzenie za główne obowiązki umowne przedsiębiorcy najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową. Dodatkowo w przypadku, gdy przedsiębiorca nie otrzymał wyraźnej zgody konsumenta, lecz założył jej istnienie przez zastosowanie domyślnych opcji, które konsument musi odrzucić w celu uniknięcia dodatkowej płatności, konsument ma prawo do zwrotu uiszczonej płatności dodatkowej. Więcej informacji o prawach konsumenta znajdziesz tu.

 

Prezes UOKiK nałożył na Polkomtel sp. z o.o. (Spółkę) obowiązek:

  1. poinformowania listownie wszystkich konsumentów będących stronami umów oświadczenia usług telekomunikacyjnych zawartych ze Spółką, które przewidują świadczenie co najmniej jednej z tych o treści wydanej przez Prezesa UOKiK decyzji;
  2. zamieszczenia na koszt Spółki informacji o wydanej decyzji w formie komunikatu prasowego w dwóch dziennikach ogólnopolskich ze średnim nakładem dziennym wynoszącym 100 tysięcy;
  3. zamieszczenia na stronie internetowej spółki informacji o wydanej decyzji i utrzymania jej przez okres 3 miesięcy;
  4. zapłaty kary w łącznej wysokości 39 457 264,00 zł.

Od wyroku Sądu Okręgowego (sąd I instancji) przysługiwał Spółce środek odwoławczy w postaci apelacji do Sądu Apelacyjnego w Warszawie (sądu II instancji). Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Spółka skorzystała z możliwości odwołania się od wyroku. Niestety na orzeczenie sądu II instancji w tej sprawie musimy jeszcze poczekać.

 

Naruszenie zbiorowych interesów konsumentów to bezprawna praktyka przedsiębiorcy, która dotyka pewnej grupy (np. klientów danego przedsiębiorcy) lub nieograniczonej liczby konsumentów, zagrażając interesom każdego konsumenta będącego lub mogącego być potencjalnie kontrahentem przedsiębiorcy.

Przykładem naruszenia zbiorowych interesów konsumentów będzie takie skonstruowanie systemu obsługi klienta, które w praktyce uniemożliwia reklamowanie kwestionowanego rachunku, produktu lub usługi.

Naruszeniem zbiorowych interesów konsumentów nie będzie natomiast błędne naliczenie kosztów usług telekomunikacyjnych bądź niejasne sformułowanie użyte w konkretnej umowie. Są to przypadki indywidualne, chyba że przedsiębiorca stosuje np. wzorzec umowy z konsumentami, który narusza interesy konsumentów.

Ustawa z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 275) (ustawa okik), zgodnie z art. 1 ust. 2 reguluje zasady i tryb przeciwdziałania praktykom ograniczającym konkurencję, praktykom naruszającym zbiorowe interesy konsumentów oraz stosowaniu niedozwolonych postanowień wzorców umów, a także przeciwdziałania antykonkurencyjnym koncentracjom przedsiębiorców i ich związków, jeżeli te praktyki, stosowanie niedozwolonych postanowień lub koncentracje wywołują lub mogą wywoływać skutki na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Zgodnie z art.  24 ustawy okik zakazane jest stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Przez praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów rozumie się godzące w nie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami zachowanie przedsiębiorcy, w szczególności:

  1. naruszanie obowiązku udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji;
  2. nieuczciwe praktyki rynkowe lub czyny nieuczciwej konkurencji;
  3. proponowanie konsumentom nabycia usług finansowych, które nie odpowiadają potrzebom tych konsumentów ustalonym z uwzględnieniem dostępnych przedsiębiorcy informacji w zakresie cech tych konsumentów lub proponowanie nabycia tych usług w sposób nieadekwatny do ich charakteru (tzw. misselling usług finansowych).

Nie jest zbiorowym interesem konsumentów w rozumieniu ustawy okik suma indywidualnych interesów konsumentów.

Ochrona zbiorowych interesów konsumentów przewidziana w ustawie nie wyłącza ochrony wynikającej z innych ustaw, w szczególności z przepisów o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym i przepisów o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

 

sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami zachowanie przedsiębiorcy

Sprzeczność z prawem (bezprawność) rozumiana jest jako sprzeczność z obowiązującym porządkiem prawnym. Sprzeczność z prawem może się odnosić do sprzeczności z przepisami ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1913) (uznk) oraz ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2070) (upnpr).

Działaniem bezprawnym jest również działanie naruszające dobre obyczaje. Takie działanie nie musi pozostawać w sprzeczności z przepisami prawa.

Dobre obyczaje nakazują, aby w relacji z konsumentami przedsiębiorca:

  1. udzielał konsumentom prawdziwej, rzetelnej, pełnej i jednoznacznej informacji zarówno o towarach, treści umów, jak i o uprawnieniach przysługujących konsumentowi przy zawarciu umowy i w trakcie jej wykonywania;
  2. rzetelnie traktował konsumentów, nie utrudniał im dochodzenia ich praw lub świadczeń od przedsiębiorców, wykonywał należycie swoje zobowiązania wobec konsumentów;
  3. nie wykorzystywał łatwowierności lub naiwności konsumentów, nie wywierał na nich bezprawnej presji (nacisku na zakup), nie wywoływał lęku, strachu;
  4. powstrzymał się od zachowań lekceważących, dopuszczających ośmieszenie, kpinę, narażających na uczucie zawodu, a także wykorzystanie oczywistej łatwowierności, rozbudzania oczekiwań niemożliwych do zrealizowania. 

 

naruszanie obowiązku informacyjnego

Jednym z wyszczególnionych przez ustawodawcę typów praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów jest naruszenie obowiązku udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji (tzw. obowiązku informacyjnego).

Praktyki naruszania obowiązku informacyjnego można podzielić na dwie grupy:

  1. praktyki odnoszące się do informacji, których udzielenie przez przedsiębiorcę jest obligatoryjne (wymagane przez prawo), które mogą przybrać formę:
  2. zaniechania polegającego na nieudzielaniu takich informacji,
  3. działania polegającego na udzieleniu informacji nieprawdziwych,
  4. działania polegającego na przedstawianiu takich informacji w sposób niepełny lub nierzetelny albo w inny sposób prowadzący do ryzyka wprowadzenia konsumenta w błąd;
  5. praktyki odnoszące się do informacji niewymaganych przez prawo (w sytuacji gdy prawo nie wymaga od przedsiębiorcy ich podania), które mogą przybrać formę:
  6. działania polegającego na udzielaniu informacji nieprawdziwych,
  7. działania polegającego na przedstawieniu informacji w sposób niepełny lub nierzetelny albo w inny sposób prowadzący do ryzyka wprowadzenia konsumenta w błąd.

Przykłady takich praktyk to:

  1. brak informacji o zakresie świadczonych usług i elementów składających się na opłatę abonamentową[1];
  2. brak informacji o rodzaju i zakresie usług świadczonych drogą elektroniczną oraz brak danych przedsiębiorcy w witrynie sklepu internetowego[2];
  3. nieumieszczenie cen handlowych w cenniku, menu lub w inny sposób określony w rozporządzeniu Ministra Rozwoju z dnia 9 grudnia 2015 r. w sprawie uwidaczniania cen towarów i usług (Dz. U. poz. 2121);
  4. użycie określenia “świeży” w odniesieniu do soku, który nie jest wytworzony ze świeżych owoców[3];
  5. podawanie nieprawdziwych cen sprzed promocji[4].

 

nieuczciwe praktyki rynkowe

Nieuczciwe praktyki rynkowe są jedną z kategorii praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Nieuczciwe praktyki rynkowe zostały zdefiniowane w ustawie z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2070).

Zgodnie z art.  4 upnpr praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli:

  1. jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i
  2. w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu.

Za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności:

  1. praktykę rynkową wprowadzającą w błąd;
  2. agresywną praktykę rynkową;
  3. stosowanie sprzecznego z prawem kodeksu dobrych praktyk;
  4. prowadzenie działalności w formie systemu konsorcyjnego;
  5. organizowanie grupy z udziałem konsumentów w celu finansowania zakupu w systemie konsorcyjnym.

Dodatkowo art. 7 upnpr wskazuję „czarną listę nieuczciwych praktyk rynkowych”, które w każdych okolicznościach są praktykami wprowadzającymi w błąd:

  1. podawanie przez przedsiębiorcę informacji, że zobowiązał się on do przestrzegania kodeksu dobrych praktyk, jeżeli jest to niezgodne z prawdą;
  2. posługiwanie się certyfikatem, znakiem jakości lub równorzędnym oznaczeniem, nie mając do tego uprawnienia;
  3. twierdzenie, że kodeks dobrych praktyk został zatwierdzony przez organ publiczny lub inny organ, jeżeli jest to niezgodne z prawdą;
  4. twierdzenie, że:
  5. przedsiębiorca uzyskał stosowne uprawnienie od organu publicznego lub podmiotu prywatnego,
  6. praktyki rynkowe lub produkt zostały zatwierdzone, zaaprobowane lub uzyskały inne stosowne uprawnienie od organu publicznego lub podmiotu prywatnego

– przy jednoczesnym niespełnieniu warunków zatwierdzenia, aprobaty lub warunków niezbędnych do uzyskania innego stosownego uprawnienia;

  1. reklama przynęta, która polega na propozycji nabycia produktu po określonej cenie, bez ujawniania, że przedsiębiorca może mieć uzasadnione podstawy, aby sądzić, że nie będzie w stanie dostarczyć lub zamówić u innego przedsiębiorcy dostawy tych lub równorzędnych produktów po takiej cenie, przez taki okres i w takich ilościach, jakie są uzasadnione, biorąc pod uwagę produkt, zakres reklamy produktu i oferowaną cenę;
  2. reklama przynęta i zamiana, która polega na propozycji nabycia produktu po określonej cenie, a następnie odmowie pokazania konsumentom reklamowanego produktu lub odmowie przyjęcia zamówień na produkt lub dostarczenia go w racjonalnym terminie lub demonstrowaniu wadliwej próbki produktu, z zamiarem promowania innego produktu;
  3. twierdzenie, że produkt będzie dostępny jedynie przez bardzo ograniczony czas lub że będzie on dostępny na określonych warunkach przez bardzo ograniczony czas, jeżeli jest to niezgodne z prawdą, w celu nakłonienia konsumenta do podjęcia natychmiastowej decyzji dotyczącej umowy i pozbawienia go możliwości świadomego wyboru produktu;
  4. zobowiązanie się do zapewnienia usług serwisowych konsumentom, z którymi przedsiębiorca przed zawarciem umowy komunikował się w języku niebędącym językiem urzędowym państwa członkowskiego, na którego terytorium przedsiębiorca ma swoją siedzibę, a następnie udostępnienie takich usług jedynie w innym języku, bez wyraźnego poinformowania o tym konsumenta przed zawarciem przez niego umowy;
  5. twierdzenie lub wywoływanie wrażenia, że sprzedaż produktu jest zgodna z prawem, jeżeli jest to niezgodne z prawdą;
  6. prezentowanie uprawnień przysługujących konsumentom z mocy prawa, jako cechy wyróżniającej ofertę przedsiębiorcy;
  7. kryptoreklama, która polega na wykorzystywaniu treści publicystycznych w środkach masowego przekazu w celu promocji produktu w sytuacji gdy przedsiębiorca zapłacił za tę promocję, a nie wynika to wyraźnie z treści lub z obrazów lub dźwięków łatwo rozpoznawalnych przez konsumenta;
  8. przedstawianie nierzetelnych informacji dotyczących rodzaju i stopnia ryzyka, na jakie będzie narażone bezpieczeństwo osobiste konsumenta lub jego rodziny, w przypadku gdy nie nabędzie produktu;
  9. reklamowanie produktu podobnego do produktu innego przedsiębiorcy w sposób celowo sugerujący konsumentowi, że produkt ten został wykonany przez tego samego przedsiębiorcę, jeżeli jest to niezgodne z prawdą;
  10. zakładanie, prowadzenie lub propagowanie systemów promocyjnych typu piramida, w ramach których konsument wykonuje świadczenie w zamian za możliwość otrzymania korzyści materialnych, które są uzależnione przede wszystkim od wprowadzenia innych konsumentów do systemu, a nie od sprzedaży lub konsumpcji produktów;
  11. twierdzenie, że przedsiębiorca wkrótce zakończy działalność lub zmieni miejsce jej wykonywania, jeżeli jest to niezgodne z prawdą;
  12. twierdzenie, że nabycie produktu jest w stanie zwiększyć szanse na wygraną w grach losowych;
  13. twierdzenie, że produkt jest w stanie leczyć choroby, zaburzenia lub wady rozwojowe, jeżeli jest to niezgodne z prawdą;
  14. przekazywanie nierzetelnych informacji dotyczących warunków rynkowych lub dostępności produktu, z zamiarem nakłonienia konsumenta do zakupu produktu na warunkach mniej korzystnych niż warunki rynkowe;
  15. twierdzenie, w ramach praktyki rynkowej, że organizowany jest konkurs lub promocja z nagrodami, a następnie nieprzyznanie opisanych nagród lub ich odpowiedniego ekwiwalentu;
  16. prezentowanie produktu jako “gratis”, “darmowy”, “bezpłatny” lub w podobny sposób, jeżeli konsument musi uiścić jakąkolwiek należność, z wyjątkiem bezpośrednich kosztów związanych z odpowiedzią na praktykę rynkową, odbiorem lub dostarczeniem produktu;
  17. umieszczanie w materiałach marketingowych faktury lub podobnego dokumentu, sugerującego obowiązek zapłaty, który wywołuje u konsumenta wrażenie, że już zamówił reklamowany produkt, mimo że tego nie zrobił;
  18. twierdzenie lub stwarzanie wrażenia, że sprzedawca nie działa w celu związanym z jego działalnością gospodarczą lub zawodową, lub podawanie się za konsumenta, jeżeli jest to niezgodne z prawdą;
  19. wywoływanie u konsumenta wrażenia, że usługi serwisowe dotyczące danego produktu są dostępne w państwie członkowskim innym niż państwo członkowskie, w którym produkt ten został sprzedany, jeżeli jest to niezgodne z prawdą.

 

Natomiast „czarna lista agresywnych praktyk rynkowych” została wskazana art.  9 upnpr zgodnie, z którym nieuczciwymi praktykami rynkowymi w każdych okolicznościach są następujące agresywne praktyki rynkowe:

  1. wywoływanie wrażenia, że konsument nie może opuścić pomieszczeń przedsiębiorcy bez zawarcia umowy;
  2. składanie wizyt w miejscu zamieszkania konsumenta, nawet jeżeli nie przebywa on tam z zamiarem stałego pobytu, ignorując prośbę konsumenta o jego opuszczenie lub zaprzestanie takich wizyt, z wyjątkiem przypadków egzekwowania zobowiązań umownych, w zakresie dozwolonym przez obowiązujące przepisy;
  3. uciążliwe i niewywołane działaniem albo zaniechaniem konsumenta nakłanianie do nabycia produktów przez telefon, faks, pocztę elektroniczną lub inne środki porozumiewania się na odległość, z wyjątkiem przypadków egzekwowania zobowiązań umownych, w zakresie dozwolonym przez obowiązujące przepisy;
  4. żądanie od konsumenta zgłaszającego roszczenie, w związku z umową ubezpieczenia, przedstawienia dokumentów, których w sposób racjonalny nie można uznać za istotne dla ustalenia zasadności roszczenia, lub nieudzielanie odpowiedzi na stosowną korespondencję, w celu nakłonienia konsumenta do odstąpienia od zamiaru wykonania jego praw wynikających z umowy ubezpieczenia;
  5. umieszczanie w reklamie bezpośredniego wezwania dzieci do nabycia reklamowanych produktów lub do nakłonienia rodziców lub innych osób dorosłych do kupienia im reklamowanych produktów;
  6. żądanie natychmiastowej lub odroczonej zapłaty za produkty bądź zwrotu lub przechowania produktów, które zostały dostarczone przez przedsiębiorcę, ale nie zostały zamówione przez konsumenta;
  7. informowanie konsumenta o tym, że jeżeli nie nabędzie produktu, przedsiębiorcy może grozić utrata pracy lub środków do życia;
  8. wywoływanie wrażenia, że konsument już uzyskał, uzyska bezwarunkowo lub po wykonaniu określonej czynności nagrodę lub inną porównywalną korzyść, gdy w rzeczywistości nagroda lub inna porównywalna korzyść nie istnieje lub uzyskanie nagrody lub innej porównywalnej korzyści uzależnione jest od wpłacenia przez konsumenta określonej kwoty pieniędzy lub poniesienia innych kosztów.

 

czyny nieuczciwej konkurencji

Przez praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów rozumie się godzące w nie bezprawne działanie przedsiębiorcy, w szczególności czyny nieuczciwej konkurencji. Czyny nieuczciwej konkurencji, aby zostały zakwalifikowane jako praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów, muszą godzić w zbiorowe interesy konsumentów. Nie każdy czyn nieuczciwej konkurencji spełnia jednocześnie tę przesłankę.

Do czynów nieuczciwej konkurencji naruszających zbiorowe interesy konsumentów możemy zaliczyć:

  • 5 uznk – wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa;
  • 8 uznk – fałszywe oznaczenia pochodzenia towarów lub usług;
  • 9 uznk – ochrona kwalifikowanych oznaczeń geograficznych i chronionych nazw pochodzenia;
  • 10 uznk – wprowadzające w błąd oznaczenia towarów lub usług;
  • 13 uznk – naśladownictwo;
  • 16 uznk – nieuczciwa reklama;
  • 17a uznk – sprzedaż premiowana;
  • 17c uznk – prowadzenie systemu sprzedaży lawinowej oraz
  • 3 uznk zawierający klauzulę generalną.

Więcej o wskazanych czynach nieuczciwej konkurencji oraz odpowiedzialności karnej grożącej za ich popełnienie znajdziesz tu.

 

misselling usług finansowych

Praktyką naruszającą zbiorowe interesy konsumentów jest proponowanie konsumentom nabycia usług finansowych, które nie odpowiadają potrzebom tych konsumentów, ustalonym z uwzględnieniem dostępnych przedsiębiorcy informacji dotyczących cech tych konsumentów, lub proponowanie nabycia tych usług w sposób nieadekwatny do ich charakteru. Praktyka ta dotyczy proponowania zawarcia umów dotyczących usług finansowych, które nie są określonym konsumentom potrzebne, nie odpowiadają ich rzeczywistym potrzebom lub sytuacji, w jakiej się znajdują.

Jako przykłady praktyk missellingu usług finansowych ustawodawca podał:

  1. polisolokaty i praktykę promowania polisolokat jako bezpiecznych lokat oraz pobierania wysokich opłat likwidacyjnych;
  2. kredyty hipoteczne w walutach obcych (w uzasadnieniu nowelizacji z dnia 10 kwietnia 2015 r. wyjaśniono, że produkty te nie są “dopasowane do potrzeb” konsumentów niezarabiających w danej walucie obcej i ponoszących przez to ryzyko kursowe, którego niewielu odbiorców było świadomych);
  3. chwilówki (kredyty na niewielką kwotę, obciążone wysokimi opłatami, w odniesieniu do których zauważono, że są oferowane konsumentom nieposiadającym żadnej zdolności kredytowej, a ponadto konsumenci są “nieodpowiednio” informowani o opłatach).

 

Jeżeli podejrzewasz, że dany przedsiębiorca stosuje praktyki naruszają zbiorowe interesy konsumentów napisz zawiadomienie do Prezesa UOKiK. Podstawą do złożenia takiego zawiadomienie będzie art. 100 ust. 1 ustawy okik stanowiący, iż każdy może zgłosić Prezesowi Urzędu na piśmie zawiadomienie dotyczące podejrzenia stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. W zawiadomieniu wskaż swoje dane, dane przedsiębiorcy, opisz faktyczne działania przedsiębiorcy będące podstawą Twojego zawiadomienia. Wskaż przepis prawny, którego naruszenie zgłaszasz oraz uprawdopodobnij to naruszenie.

Jeżeli chcesz, aby Twoja działalność w postaci prowadzonego sklepu internetowego, organizacji kursów, warsztatów lub wydarzeń, a także konkursów nie naruszała zbiorowych interesów konsumentów skorzystaj z naszej oferty wzorów regulaminów:

 

Image by Bruno /Germany from Pixabay

 

[1] Naruszenie art. 60 ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. Prawo telekomunikacyjne (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 576).
[2] Naruszenie art. 8 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 344).
[3] decyzja Prezesa UOKiK z dnia 12 czerwca 2008 r., RWR-25-2008.
[4] decyzje Prezesa UOKiK: z dnia 12 lutego 2008 r., DDK-1/2008; z dnia 11 lutego 2008 r., RLU-3/2008; z dnia 28 maja 2008 r., RLU-19/2008.

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami

Tajemnicze RRSO, które słyszymy i widzimy w reklamach kredytu konsumenckiego – reklamy bankowe cz. 1

Rozszyfrujmy RRSO. Zgodnie z definicją przyjętą w art. 5 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim[1] “RRSO” to skrót od „rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania”, czyli całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta, wyrażonego jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym. “Kredytem konsumenckim” jest kredyt w wysokości nie większej niż 255.550,00 zł albo równowartości tej kwoty w walucie innej niż waluta polska[2]. Kredyt konsumencki to także kredyt niezabezpieczony hipoteką, który jest przeznaczony na remont domu albo lokalu mieszkalnego do wskazanej wyżej kwoty[3]. Oczywiście musi być udzielony (lub przyrzeczony) konsumentowi. To właśnie z powodu kredytobiorcy jakim jest konsument, kredyt konsumencki musi być reklamowany w szczególny sposób[4].

Reklamowanie to nakłanianie do zakupu. „Reklama ze swej istoty ma charakter perswazyjny, jej celem jest przecież skłonienie konsumenta do nabycia reklamowanego produktu lub usługi. Naturalną cechą reklamy jest eksponowanie pozytywnych dla konsumenta aspektów zakupu produktu lub usługi. Nie można zatem do oceny reklamy stosować tych samych kryteriów, które stosuje się do oceny treści umowy, ogólnych warunków umów czy regulaminów (wzorców umowy). Reklama nie musi być tak precyzyjna jak ww. dokumenty i może posługiwać się np. uproszczeniami, skrótami lub przesadą” – podsumował Sąd Apelacyjny w Warszawie[5].

Pomimo takiej pojemnej definicji reklamy, kredyt konsumencki nie może być dowolnie reklamowany. Przekazy reklamowe musza spełniać szereg warunków określonych w ustawie z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1083) (dalej jako u.k.k.). Ustawa ta implementuje regulacje wynikające z dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki (…) („Dyrektywa”)[6].

 

zasady reklamowania kredytu konsumenckiego

Zasady reklamowania kredytu konsumenckiego (czyli wpływania na decyzje zakupowe konsumentów) są określone w art. 7 u.k.k. Zgodnie z tym przepisem w reklamach dotyczących kredytu konsumenckiego zawierających dane dotyczące kosztu kredytu, w szczególności stopę oprocentowania, podaje się konsumentowi w sposób jednoznaczny, zrozumiały i widoczny:

1) stopę oprocentowania kredytu łącznie z informacją o tym, czy jest to stopa stała, zmienna czy też zastosowanie mają obydwie te stopy; informacje te podaje się wraz z wyodrębnieniem opłat uwzględnianych w całkowitym koszcie kredytu;

2) całkowitą kwotę kredytu;

3) rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, czyli właśnie RRSO.

 

Celem tak szczegółowej regulacji w art. 7 u.k.k. jest ochrona konsumenta przed tymi reklamami, które nakłaniałyby go do zaciągnięcia zobowiązań, podając niepełne informacje o kosztach związanych ze zobowiązaniem kredytowym. Tym samym mało dociekliwy kredytobiorca nie miałaby świadomości ryzyka związanego z przyjęciem długotrwałego długu, najczęściej znacznej wysokości. Stąd celem reklamy kredytu konsumenckiego jest dostarczenie konsumentowi tych informacji, które są niezbędne do podjęcia przez niego decyzji, czyli wyboru oferty konkretnego kredytodawcy i zawarcia z nim umowy. Dzięki temu konsument, wyłącznie na podstawie reklamy, może podjąć wstępną decyzję w zakresie tego, czy podejmie dalsze kroki mające na celu zapoznanie się z pełną ofertą przedsiębiorcy”[7].

Przepis art. 7 u.k.k. jest bezwzględnie obowiązujący, to znaczy, że umowa z konsumentem nie może modyfikować dyspozycji tego przepisu nawet w sposób korzystniejszy dla konsumenta.

 

Z punktu 19 preambuły Dyrektywy wynika, iż w celu umożliwienia konsumentom „podejmowania decyzji przy pełnej znajomości faktów powinni oni przed zawarciem umowy o kredyt otrzymać odpowiednie informacje na temat warunków i kosztów kredytu oraz swoich zobowiązań, które konsument może zabrać ze sobą i je rozważyć. W celu zapewnienia możliwie największej przejrzystości i porównywalności ofert takie informacje powinny w szczególności zawierać rzeczywistą roczną stopę oprocentowania mającą zastosowanie do danego kredytu, określaną w całej Wspólnocie w taki sam sposób. Ponieważ wysokość rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania może na tym etapie być przedstawiona jedynie w formie przykładu, taki przykład powinien być reprezentatywny. Dlatego powinien on, na przykład, odnosić się do średniego okresu kredytowania i całkowitej kwoty kredytu przyznanego na podstawie danego rodzaju rozważanej umowy o kredyt i – jeśli znajduje to zastosowanie – do nabywanych towarów. Przy określaniu reprezentatywnego przykładu powinna zostać również uwzględniona częstotliwość występowania określonych rodzajów umów o kredyt na konkretnym rynku. W odniesieniu do stopy oprocentowania, częstotliwości rat i kapitalizacji odsetek kredytodawcy powinni przyjmować zwykle stosowaną przez siebie metodę obliczeniową dla odnośnego kredytu konsumenckiego”.

 

rzeczywista roczna stopa oprocentowania – RRSO

Czasami rzeczywista roczna stopa oprocentowania bywa określana wyłącznie skrótem „RRSO” lub „rrso”. Nie jest to prawidłowa praktyka ponieważ konsument nie musi znać rozwinięcia skrótu. Kredytodawca może użyć 4 liter rrso wyłącznie wtedy, gdy w sąsiedztwie tej informacji znajduje się rozwinięcie skrótu. Czyli, zastosowanie tajemniczego RRSO jest możliwe o ile jednocześnie w reklamie zamieszczono czytelną definicję tego skrótu bądź wykorzystano pełne sformułowanie: „rzeczywista roczna stopa oprocentowania” lub, gdy skrót ten jest zdefiniowany w treści reklamy (np. w pouczeniu prawnym).

Przy określaniu reprezentatywnego przykładu kredytodawca powinien określić warunki umowy o kredyt konsumencki, na których spodziewa się zawrzeć co najmniej dwie trzecie umów danego rodzaju przy uwzględnieniu przez te umowy średniego okresu kredytowania, całkowitej kwoty kredytu i częstotliwości występowania na rynku umów danego rodzaju. Gromadzenie tych danych w celu ustalenia na ich podstawie reprezentatywnego przykładu jest obowiązkiem kredytodawcy lub pośrednika kredytowego zgodnie z art. 8 ust. 3 u.k.k.

Zdaniem T. Czecha[8] przez „umowę danego rodzaju” należy rozumieć umowę dotyczącą określonego produktu kredytowego (np. kredytu w rachunku, karty kredytowej, pożyczki gotówkowej, odroczenia płatności).

 

Poprawne brzmienie RRSO, zgodnie z wytycznymi z „Dobrych praktyk w zakresie standardów reklamowania kredytu konsumenckiego” przyjętych przez Związek Banków Polskich w styczniu 2016 r.[9], powinno być następujące:

„Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania (RRSO) wynosi …….. %, całkowita kwota kredytu (bez kredytowanych kosztów) …….. zł, całkowita kwota do zapłaty …….. zł, oprocentowanie stałe/zmienne …….. %, całkowity koszt kredytu …….. (w tym: prowizja …….. odsetki …….. ubezpieczenie …… usługi dodatkowe ……..), …….. miesięcznych/tygodniowych rat malejących1/równych/w wysokości/po …….. zł. Kalkulacja została dokonana na dzień …….. na reprezentatywnym przykładzie.”

 

Z naszej praktyki wynika, że czasami istnieje potrzeba podania w danej reklamie dwóch lub więcej reprezentatywnych przykładów. Z uwagi na decyzję Prezesa UOKiK nr RKR – 4/2017 z 30.06.2017 r. który odwołuje się do literalnego brzmienia art. 8 u.k.k. i użytego tam sformułowania: „na podstawie reprezentatywnego przykładu” w liczbie pojedynczej, należy wyraźnie wyjaśnić dlaczego podawane są dwa wyliczenia RRSO, np. dla kredytu w standardowej ofercie i w ofercie promocyjnej. Wówczas (tak również  T. Czech[10]) nie konsument nie jest wprowadzony a w błąd, więc nie zachodzi sprzeczność z celem przepisu art. 7 i 8 u.k.k.

RRSO podaje się zgodnie z art. 7b u.k.k. także w tych reklamach kredytu konsumenckiego, które nie zwierają danych – w postaci liczby – dotyczących kosztu kredytu konsumenckiego.

 

całkowity koszt kredytu

To wszelkie koszty, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, w szczególności:

  • odsetki, opłaty, prowizje, podatki i marże jeżeli są znane kredytodawcy oraz
  • koszty usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń,

w przypadku, gdy ich poniesienie jest niezbędne do uzyskania kredytu lub do uzyskania go na oferowanych warunkach – z wyjątkiem kosztów opłat notarialnych ponoszonych przez konsumenta. Z wytycznych zawartych w Dyrektywie wynika, iż faktyczna wiedza kredytodawcy na temat tych kosztów powinna być oceniana obiektywnie, z uwzględnieniem wymogów staranności zawodowej.

 

całkowita kwota kredytu

To jest maksymalna kwota wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt konsumencki. W reklamie można podać pułap całkowitej kwoty kredytu, np., gdy kwota ta zależy od oceny zdolności kredytowej konkretnego konsumenta.

Reklama powinna wskazywać na istnienie opłat i prowizji, a także precyzować miejsce, w którym dostępne są dokumenty zawierający pełne informacje na temat reklamowanego produktu.

Osobno należy podać informacje o innych opłatach pobieranych przez kredytodawcę na podstawie umowy o kredyt konsumencki, bez względu na ich nazwę (prowizje, opłaty, składki itp.).

 

stopa oprocentowania kredytu

To stopa oprocentowania wyrażona jako stałe lub zmienne oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt w stosunku rocznym. W reklamie trzeba określić, czy stosowana stopa oprocentowania ma charakter stały czy zmienny bądź obie te stopy. Nie jest konieczne podawanie szczegółowych informacji o warunkach zmiany stopy odsetkowej. Stopę oprocentowania kredytu podaje się tylko wtedy, gdy od kredytu nalicza się odsetki kapitałowe.

Jeżeli kredytodawca udziela kredytu, który polega na odroczeniu terminu płatności ceny, kredyt nie jest oprocentowany, a kredytodawca pobiera jednorazową prowizję za jego udzielenie, to w takim przypadku nie jest konieczne podawanie informacji o stopie oprocentowania kredytu. Faktycznie, byłaby to informacja, o tym, że stopa wynosi zero.

Powoływanie się w przekazie reklamowym na brak oprocentowania kredytu (np. „… rat 0%”) dopuszczalne jest wyłącznie w przypadku, gdy informacja ta jest zgodna z warunkami przyjętymi w reprezentatywnym przykładzie i kredytodawca spodziewa się zawrzeć co najmniej dwie trzecie umów danego rodzaju na tych warunkach.

W przypadku, gdy w reklamie podaje się oprocentowanie nominalne kredytu oraz rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, należy precyzyjnie rozgraniczyć obie wartości liczbowe. Konsument nie może być wprowadzany w błąd co do znaczenia podanej stawki procentowej[11]. Nie może, więc to być jedna liczba bez określenia co oznacza.

 

dodatkowe informacje w reklamie kredytu

Jeżeli okoliczności to uzasadniają, kredytodawca w reklamie dodatkowo podaje:

1)  czas obowiązywania umowy o kredyt konsumencki,

2)  całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta oraz wysokość wszystkich rat, gdy kredyt ma być spłacany w oznaczonych ratach,

3)  cenę towaru lub usługi oraz kwotę wszystkich zaliczek w przypadku umowy o kredyt konsumencki, który polega na odroczeniu płatności wynagrodzenia kredytodawcy.

Oczywiście, tych informacji nie podaje się, gdy zależą od kwoty konkretnego kredytu czy nie są one z góry znane kredytodawcy. Czyli, zamieszcza się je w reklamie wtedy, gdy warunki kredytu są sztywno wyznaczone np. przez czas obowiązywania umowy czy całkowitą kwotę do zapłaty.

Jeżeli do zawarcia umowy o kredyt konsumencki, na warunkach określonych w reklamie, niezbędne jest zawarcie umowy dodatkowej, w szczególności umowy ubezpieczenia, a kosztu takiej umowy nie można z góry określić, kredytodawca lub pośrednik kredytowy podaje konsumentowi w sposób jednoznaczny, zrozumiały i widoczny informację o tym obowiązku wraz z rzeczywistą roczną stopą oprocentowania.

 

reklama wizerunkowa

Właśnie cel regulacji z art. 7 u.k.k. przesądza to, że reklama ogólna, która promuje markę danego kredytodawcy (tzw. reklama wizerunkowa) lub produkty oznaczone generalnie albo rodzajowo (np. kredyty na zakup maszyn) nie wymagają szczegółowych danych wskazanych w art. 7 u.k.k.[12].

Wymogi wskazane w art. 7 u.k.k. nie stoją na przeszkodzie temu, aby reklama uwypuklała korzyści związane z kredytem konsumenckim, o ile jednocześnie zamieszczono w nich wspomniane informacje[13].

 

pośrednik kredytowy

Zdaniem Komisji Nadzoru Finansowego „konieczność zachowywania odpowiednich zasad formułowania i publikowania informacji reklamowych dotyczy nie tylko samych banków, ale również podmiotów współpracujących z bankami, w tym agentów i przedsiębiorców prowadzących placówki franczyzowe banków.” Pośrednik kredytowy w reklamach dotyczących kredytu konsumenckiego podaje konsumentowi w sposób jednoznaczny, zrozumiały i widoczny:

  • zakres umocowania do dokonywania czynności faktycznych lub prawnych;
  • informację, czy pośrednik kredytowy współpracuje z kredytodawcami.

Powyższe regulacje implementują art. 21 lit. a Dyrektywy. W przypadku, gdy pośrednik kredytowy współpracuje z kredytodawcami należy przekazać konsumentowi informację o nazwach kredytodawców, z którymi pośrednik ten współpracuje.

Oprócz informacji wymaganych zgodnie z powołanymi przepisami, pośrednik kredytowy powinien podawać w swoich reklamach:

  • informacje o zakresie umocowania do dokonywania czynności faktycznych lub prawnych
  • informacje, czy pośrednik kredytowy współpracuje z kredytodawcami – dodatkowo informacje o nazwach kredytodawców, z którymi pośrednik ten współpracuje.

 

odpowiedzialność karna kredytodawcy oraz pośrednika kredytowego

Zgodnie z § 3. 1. uchwały Komisji Nadzoru Finansowego z dnia 2.10.2008 r., w której wprowadzono „Zasady reklamowania usług bankowych” („Zasady”), bank czuwa nad kształtem przekazów reklamowych dotyczących banku i jego usług, przygotowywanych i publikowanych przez osoby trzecie, zarówno na zlecenie banku jak i bez takiego zlecenia.

Naruszenie obowiązku poprzez niepodanie w reklamie obowiązkowych elementów określonych w art. 7 u.k.k, a także podanie nieprawdziwych informacji wiąże się z odpowiedzialnością karną za wykroczenie. Zgodnie z art. 138c § 2 kodeksu wykroczeń (“k.w.“), ten, kto  w reklamach dotyczących kredytu konsumenckiego zawierających dane dotyczące kosztu kredytu konsumenckiego, nie podaje:

  • stopy oprocentowania kredytu wraz z wyodrębnieniem opłat uwzględnianych w całkowitym koszcie kredytu,
  • całkowitej kwoty kredytu,
  • rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania,

podlega karze grzywny.

Odpowiedzialność karną ponosi osoba kierująca przedsiębiorstwem kredytodawcy albo pośrednika kredytowego (art. 138c § 4 k.w.).

 

przeciwdziałanie nieuczciwym praktykom rynkowym

Z uwagi na fakt, iż stroną umowy kredytu konsumenckiego są zwykle duże instytucje finansowe, w odniesieniu do reklamy kredytu konsumenckiego szczególne znaczenie mają przepisy ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym („u.p.n.p.r„)[14]. Na gruncie tej ustawy, praktyką wprowadzającą konsumenta w błąd w rozumieniu art. 5 ust. 1 u.p.n.p.r. jest:

  • podawanie w reklamach nieprawdziwych informacji o elementach kosztu kredytu (np. stopie odsetek, wysokości opłat i prowizji) albo pomijanie istotnych warunków, które mają wpływ na wysokość tych kosztów w ofercie kredytodawcy (np. co do możliwości skorzystania z promocyjnego oprocentowania);
  • zamieszczanie w reklamach informacji o ustawowym prawie odstąpienia od umowy o kredyt konsumencki jako cechy wyróżniającej produktu danego kredytodawcy [15];
  • zamieszczanie reklam, które sugerują, że kredytodawca odstępuje od obowiązku badania zdolności kredytowej konsumenta[16].

 

odpowiedzialność z tytułu praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów

Reklamy kredytodawców, które nie spełniają wymagań określonych w przepisach o kredycie konsumenckim, stanowią określoną w art. 24 ust. 2 pkt 2 u.o.k.k. praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. O tym jednak w kolejnym naszym wpisie.

 

Zapraszamy do kontaktu w prawnych aspektach reklam, wszystkich – nie tylko bankowych. O bankowych reklamach na pewno jeszcze będziemy pisać 🙂

[1] t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1083
[2] Według stanu na 11 sierpnia 2021r.
[3] Kredytem konsumenckim może być  umowa pożyczki; umowa kredytu w rozumieniu przepisów prawa bankowego; umowa o odroczeniu konsumentowi terminu spełnienia świadczenia pieniężnego, jeżeli konsument jest zobowiązany do poniesienia jakichkolwiek kosztów związanych z odroczeniem spełnienia świadczenia, umowa o kredyt, w której kredytodawca zaciąga zobowiązanie wobec osoby trzeciej, a konsument zobowiązuje się do zwrotu kredytodawcy spełnionego świadczenia czy umowę o kredyt odnawialny.
[4] Ciekawych wyjaśnień dostarcza Przewodnik po kredycie konsumenckim __ https://www.knf.gov.pl/knf/pl/komponenty/img/Przewodnik%20po%20kredycie%20konsumenckim%202018_64304.pdf
[5] wyrok SA w Warszawie z 20.04.2017 r., VI ACa 67/16, LEX nr 2331726
[6] Zdaniem T. Czecha [w:] Kredyt konsumencki. Komentarz, wyd. II, Warszawa 2018, Dyrektywa 2008/48 przewiduje – z pewnymi wyjątkami – zasadę harmonizacji zupełnej, zwanej także harmonizacją pełną (zob. art. 22 ust. 1 tej dyrektywy). Zasada ta oznacza, że państwa członkowskie Unii Europejskiej, implementując przepisy dyrektywy 2008/48 do prawa krajowego, nie mogą wprowadzać rozwiązań odmiennych od określonych w tej dyrektywie. Odstępstwa nie mogą być ani mniej, ani bardziej korzystne dla konsumenta.
[7] decyzja Prezesa UOKiK nr RKR – 4/2017 z 30.06.2017 r., www.uokik.gov.pl
[8] [w:] Kredyt konsumencki. Komentarz, wyd. II, Warszawa 2018
[9] https://www.zbp.pl/getmedia/2cdbbd6b-3eaa-4645-8d1f-43f279625b37/Dobre_Praktyki_Reklamy_Kredytu_Konsumenckiego
[10] [w:] Kredyt konsumencki. Komentarz, wyd. II, Warszawa 2018
[11] Tak w decyzji Prezesa UOKiK nr RKT-52/2003 z 20.11.2003 r. oraz w decyzji Prezesa UOKiK nr RKT-53/2003 z 20.11.2003 r. dostępnych na www.uokik.gov.pl
[12] Tak w piśmie Urzędu KNF z 13.04.2012 r., DOK/WPR/0735/5/1/12/BK, MPB 2012, nr 10
[13] Tak w wyroku SA w Warszawie z 20.04.2017 r., VI ACa 67/16, LEX nr 2331726
[14] Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2070).
[15] Tak w decyzji Prezesa UOKiK nr RPZ 25/2013 z 26.09.2013 r., www.uokik.gov.pl, a także w wyroku SOKiK z 4.09.2015 r., XVII AmA 139/13, LEX nr 2155539; wyroku SA w Warszawie z 2.02.2017 r., VI ACa 1811/15, LEX nr 2252803
[16] np. decyzja Prezesa UOKiK nr DDK-19/2016 z 26.08.2016 r., www.uokik.gov.pl., wyrok SOKiK z 11.09.2015 r., XVII AmA 7/14, LEX nr 2155592.

 

 

Photo by Visual Stories || Micheile on Unsplash

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami

Czy Twoje zdjęcie może kosztować 100.000,00 złotych? Wizerunek jako dobro osobiste a jego komercyjne wykorzystanie.

Odpowiedź na pytanie postawione w tytule nie jest jednoznaczna i jak często mawiają prawnicy: „to zależy”. Intersującym punktem wyjścia do omówienia tematu wizerunku i jego komercyjnego wykorzystania może być spór, który toczył się przed Sądem Okręgowym w Warszawie a następnie przez Sądem Apelacyjnym w Warszawie. Stronami sporu byli koszykarz – Marcin Gortat oraz spółką Sfinks Polska S.A. prowadzącą znaną sieć restauracji. Rozstrzygnięcie w tej sprawie zapadło na podstawie starej regulacji prawnej, od lipca 2020 r. dochodzenie roszczeń związanych w wizerunkiem może podlegać nowej procedurze poświęconej sprawom własności intelektualnej (art. 47989-479129 kpc). Wśród tych spraw znalazły się także te, dotyczące ochrony dóbr osobistych w zakresie, w jakim dotyczy ona wykorzystania dobra osobistego w celu indywidualizacji, reklamy lub promocji przedsiębiorcy, towarów lub usług, czyli komercjalizacji wizerunku. 

Przedmiotem sporu było wykorzystanie przez spółkę zdjęć koszykarza do celów marketingowych spółki, w sposób niezgodny z umową, gdyż kampania promocyjna była prowadzona przez spółkę nadal pomimo wygaśnięcia umowy. Powód domagał się za naruszenie swoich dóbr osobistych: zasądzenia na swoją rzecz kwoty 200 000 złotych wraz z odsetkami ustawowymi tytułem odszkodowania, nakazania publikacji przeprosin oraz zapłaty kwoty 80 000 złotych na cele społeczne.

Sąd częściowo uwzględnił żądania powoda i zasądził od spółki kwotę ponad 104 000 złotych wraz z ustawowymi odsetkami, a także określił sposób usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych koszykarza poprzez złożenie oświadczenia o odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie.

Dodatkowo, sąd uznał, że „w wypadku, gdy dochodzi do bezprawnego wykorzystania wizerunku znanej osoby w celach komercyjnych jak np. w reklamie, a szczególnie gdy osoba ta akceptuje taką formę swoistego „zarobkowania”, nie sposób mówić o wyrządzeniu szkody niemajątkowej. Brak jest bowiem krzywdy, w szczególności jeżeli dana reklama była pozytywna, nie ośmieszająca. Komercyjne wykorzystanie wizerunku osoby znanej stanowi dla niej przede wszystkim źródło dochodu, ale także służy promocji tej osoby, co z kolei stanowi o jej „wartości” dla potencjalnych reklamodawców. W takiej sytuacji nie chodzi o to, że powód jako znany sportowiec zareklamował dany produkt tylko o to, że nie otrzymał należnego mu z tego tytułu wynagrodzenia. Należy mieć na uwadze, że powód wyraził zgodę na fakt powiązania jego wizerunku z marką pozwanej i reklamowanym przez nią produktem, czy prowadzoną akcją marketingową. W tym celu wziął nawet udział w sesji zdjęciowej i reklamowej, a także udzielił wywiadu. Z tych względów działaniem pozwanej nie może być rozpatrywane w kategoriach krzywdy czy inaczej szkody niemajątkowej, która powinna podlegać kompensacji poprzez przyznanie mu stosownego zadośćuczynienia albo odpowiedniej sumy pieniężnej na cel społeczny[1].

 

wizerunek

Pod pojęciem wizerunku rozumieć należy obraz fizyczny jednostki ludzkiej. Wizerunek jest dobrem osobistym przysługującym tylko osobom fizycznym[2]. Wizerunek obejmuje tylko cechy zewnętrzne osoby fizycznej; cechy psychologiczne związane są z innym dobrem osobistym – czcią. Wizerunek może być utrwalony i naruszony nie tylko za pomocą aparatu lub kamery, ale także naszkicowany, namalowany lub wytworzony za pomocą innych środków plastycznych; w szczególności naruszeniem wizerunku jest wykorzystanie zdjęcia, ale także naszkicowanie portretu osoby fizycznej bez jej zgody.[3]

W doktrynie wyróżnia się szczególne postacie wizerunku takie jak:

  1. maska artystyczna – czyli wizerunek jako część kreacji artystycznej;
  2. wizerunek dźwiękowy – czyli głos;
  3. wizerunek piśmienniczy – czyli przestawienie wizerunku danej osoby za pomocą słów a nie obrazu;
  4. wizerunek wspólny – czyli wizerunek kilku osób, które w świadomości społecznej funkcjonują jedynie łącznie, w wyniku wspólnego zestawienia, tworząc niejako nową jakość. Przykładem mogą być pary pojawiające się zawsze wspólnie – Flip i Flap, Ginger i Fred, a na rodzimym gruncie – Szczepcio i Tońcio[4];
  5. wizerunek zbiorowy – przedstawiający wizerunek grupy osób, które nie funkcjonują w odbiorze społecznym jako nowa jakość i całość, a jest jedynie efekt ustalenia wizerunku kilku osób w tym samym miejscu i czasie oraz na jednym nośniku, np. fotografia grupowa;
  6. karykatura – czyli rysunek typu portretowego, przesadnie akcentujący cechy charakterystyczne postaci w celu uzyskania efektu satyrycznego lub humorystycznego ale jednocześnie umożliwiający rozpoznanie osoby sportretowanej[5].

Wizerunek w polskim porządku prawnym jest przedmiotem ochrony na gruncie dwóch ustaw: ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1740 z późn. zm.) (kc) oraz ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1062) (upapp).

 

ochrona wizerunku na gruncie kc – jako dobro osobiste

Zgodnie z art. 23 kc dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

W przypadku naruszenia dobra osobistego w postaci wizerunku, zgodnie z art. 24 kc, ten, czyje dobro osobiste (wizerunek) zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać:

  1. zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne;
  2. dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków naruszenia, przez osobę, która się tego naruszenia dopuściła, w szczególności poprzez złożenie oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie;
  3. zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny;
  4. naprawienia szkody na zasadach ogólnych, jeżeli wskutek naruszenia wizerunku została wyrządzona szkoda majątkowa.

Dodatkowo, zgodnie z art. 43 kc ustawodawca przyznał ochronę dóbr osobistych nie tylko osobom fizycznym ale także osobą prawnym. Przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych.

 

ochrona wizerunku na gruncie upapp – zezwolenie na rozpowszechnianie wizerunku

Art.  81 upapp wskazuje, że rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.

Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:

  1. osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;
  2. osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Do roszczeń w przypadku rozpowszechniania wizerunku osoby na nim przedstawionej, stosuje się odpowiednio przepis art. 78 ust. 1 upapp. Czyli osoba, której wizerunek został zagrożony cudzym działaniem, może żądać:

  1. zaniechania tego działania;
  2. dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności aby złożyła publiczne oświadczenie o odpowiedniej treści i formie;
  3. przyznania przez sąd odpowiedniej sumy pieniężnej tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub – na żądanie twórcy – zobowiązać sprawcę, aby uiścił odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez twórcę cel społeczny.

Roszczeń tych nie można dochodzić po upływie 20 lat od śmierci osoby, której wizerunek był rozpowszechniany.

Główną cechą wizerunku jako dobra osobistego jest jego niemajątkowy charakter. Jednakże, w szczególnie w przypadku wizerunku możemy również wskazać jego majątkowy charakter np. w zakresie wykorzystywania wizerunku do celów reklamowych.

 

komercjalizacja wizerunku

W przypadku osób publicznych komercjalizacja zazwyczaj przyjmuje jedną z dwóch form: endorsemen, czyli polecanie danego produktu przez daną osobę lub merchandising, czyli oferowanie produktów sygnowanych przez daną osobę.

Endorsemen, czyli polecanie danego produktu przez daną osobę, może być realizowane w postaci zaangażowania ambasadora marki. 

Komercyjne wykorzystanie wizerunku w postaci merchandising opiera się na korzystaniu z wizerunku komercyjnego w celu skojarzenia rozpoznawalnej osoby z promowanym produktem ale także jest to dostosowanie lub wtórna eksploatacja postaci fikcyjnej w zakresie podstawowych jej cech, takich, jak imię, nazwisko lub wizerunek) poprzez odniesienie owych cech do produktów lub usług w celu wytworzenia u przyszłych odbiorców chęci nabycia lub użycia owych produktów lub skorzystania z usług w wyniku stworzenia więzi polegającej na utożsamieniu się nabywców z postacią firmującą te produkty lub usługi[6].

Termin “wizerunek komercyjny” jest określeniem używanym jedynie w sposób konwencjonalny, umowny i wyłącznie doktrynalny. W polskim porządku prawnym nie istnieją żadne regulacje odnoszące się do wizerunku komercyjnego. W orzecznictwie można jednak zauważyć pojawianie się podziału na wizerunek “klasyczny” i wizerunek komercyjny[7]

Wizerunek komercyjny można określić jako wizerunek, który został rozpowszechniony lub wykorzystany w celu merchandisingu lub w innym celu komercyjnym[8].

Dobra osobiste, w tym również wizerunek i twórczość artystyczna, stanowią pewne wartości idealne i niemajątkowe, ściśle związane z osobowością jednostki i jej autonomią. Natomiast kreowany wizerunek artystyczny i komercyjny stanowi dobro prawne o charakterze niematerialnym, ale zarazem majątkowym. W doktrynie amerykańskiej taka sytuacja określana jest mianem tzw. “right of publicity”, która, według szerokiego poglądu doktryny nie podlega bezpośrednio ochronie na gruncie art. 24 § 1 kc.

Ochrona personae przed bezprawnym, komercyjnym wykorzystaniem możliwa jest przez stosowanie w drodze analogii przepisów dotyczących ochrony wizerunku. Wizerunek, zwłaszcza osób powszechnie znanych, ma wymierną korzyść majątkową, więc jego wykorzystanie bez zezwolenia pozbawia uprawnionych spodziewanych zysków, czyli może być rozpatrywane w kategoriach szkody majątkowej. W takiej sytuacji właściwą podstawą roszczeń majątkowych dla poszkodowanych byłby art. 24 § 2 kc przewidujący roszczenie o odszkodowanie na zasadach ogólnych. Sądy mogą ustalić wartość rynkową wizerunku biorąc pod uwagę stopień popularności i renomę znanej osobistości w społeczeństwie[9].

 

pojęcie szkody

Na potrzeby analizowanego zagadnienia dotyczącego wizerunku możemy wyróżnić szkodę:

  1. majątkową – czyli uszczerbek powstały w majątku poszkodowanego (jego rzeczywista strata – damnum emergens) oraz utracone korzyści (czyli niepowiększenie majątku którego w zwykłym toku rzeczy i konkretnych okolicznościach można było oczekiwać gdyby nie zdarzenie wywołujące szkodę – lucrum cessans);
  2. niemajątkową – czyli wszelkie uszczerbki, które leżą poza sferą ekonomiczną poszkodowanego, czyli dotyczące jedynie sfery ujemnych przeżyć człowieka.

Art. 448 kc przewiduje możliwość przyznania poszkodowanemu w wyniku naruszenia jego dóbr osobistych odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, czyli za cierpienia fizyczne i psychiczne. Krzywda nie jest szkodą [w rozumieniu majątkowym – przyp. AD], a zadośćuczynienie nie może być uważane za rodzaj odszkodowania[10] .

Z tak przedstawionego stanowiska przez sąd należy wskazać, iż norma art. 448 kc odnosi się wyłącznie do uszczerbków o charakterze szkody niemajątkowej, pozostawiając poza zakresem swojej regulacji roszczenia służące w razie bezprawnego wkroczenia w sferę interesów ekonomicznych.

Niestety powyższe rozróżnienie nie jest jednak dokonywane przez sądy. W przypadku naruszenia dobra osobistego mającego wymierną wartość majątkową, takim jakim jest wizerunek komercyjny, sądy zamiast oprzeć roszczenie na przesłankach warunkujących domaganie się przez powoda odszkodowania, często nadmiernie rozciągają instytucję zadośćuczynienia, obejmując nią uszczerbki zarówno niemajątkowe, jak i majątkowe. 

W przypadku bezprawnego wkroczenia w dobro osobiste posiadające wymierną wartość majątkową, z którym nie jest związane powstanie ujemnych odczuć psychicznych osoby, której wizerunek został naruszony, należy uznać, iż podstawą roszczenia powinna być norma art. 24 § 2 kc, a nie art. 448 kc. W sytuacji, gdy uszczerbek wyraża się w nieotrzymaniu wynagrodzenia za dysponowanie dobrem osobistym, w większości przypadków o żadnym uszczerbku niemajątkowym nie może być mowy.

Takie stanowisko przedstawił także Sąd Najwyższy wskazując, że „pozwana, wydając bez zgody powoda przedmiotową pocztówkę, naruszyła jego prawo do wyłącznego rozporządzania swoją fotografią. Takie zaś działanie jest ingerencją w wyłączne prawo powoda rozporządzania swym dobrem osobistym. Uszczerbek majątkowy powoda sprowadza się do utraty wynagrodzenia, jakie otrzymałby, gdyby pozwana zawarła z nim umowę o wydanie jego fotografii w formie pocztówki.[11]

 

Marketingowy sukces wykorzystania wizerunku zależy naturalnie od osoby, która udostępnia swój wizerunek i oczywiście od dobrze skonstruowanej umowy na korzystanie z tego wizerunku.  Precyzyjne, jednoznaczne sformułowania w umowie dają szanse na uniknięcie niepotrzebnych, długotrwałych sporów. Współpraca z osobą udzielająca zgody na wykorzystanie jej wizerunku najczęściej jest długofalowa i wymaga przewidzenia różnych możliwych scenariuszy. Warto przewidzieć różne sytuacje i możliwe warianty współpracy, gotowy wzór możesz znaleźć tu.

Photo by Siednji Leon on Unsplash  

 

[1] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 29 lipca 2014 r., sygn. VI ACa 1657/13.
[2] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25.05.1977 r., I CR 159/77, Legalis.
[3] Art. 23, Kodek cywilny. Komentarz, red. prof. dr hab. Konrad Osajda.
[4] J. Balcarczyk, 3.4. Wizerunek wspólny i wizerunek zbiorowy [w:] Prawo do wizerunku i jego komercjalizacja, Kraków 2009.
[5] Pogląd, iż karykatura stanowi odmianę wizerunku został ugruntowany na kanwie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 7.02.1995 r., I ACr 697/94, LEX nr 62626.
[6] Charakter merchandising – raport, WIPO, WO/INF/108, 1994.
[7] Przykładem takim może być wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16.04.2004 r., I CK 495/03, odróżniający zgodę na informacyjne rozpowszechnianie wizerunku od zgody na wykorzystanie reklamowe.
[8] J. Balcarczyk, 5. Wizerunek komercyjny – próba przybliżenia pojęcia [w:] Prawo do wizerunku i jego komercjalizacja, Kraków 2009.
[9] J. Sieńczyło-Chlabicz, Prawo do wizerunku a komercjalizacja dóbr osobistych, PiP 2007, nr 6, s. 19-34.
[10] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 27 lipca 1999 r., I ACa 280/99.
[11] Wyrok Sądu Najwyższego z 27.04.1977 r., I CR 127/77, LEX nr 63627.

 

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami

ochrona i egzekwowanie praw własności intelektualnej cz. 5 – czyn nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy

Regulacje dotyczące reklamy znowu są pod lupą ze względu na opinię Komisji Europejskiej w sprawie zakazu reklamy aptek obowiązującego w Polsce od stycznia 2012 r. Zdaniem Komisji zakaz ten jest niezgodny z prawem Unii Europejskiej oraz zasadami prowadzenia działalności gospodarczej i podstawowymi swobodami rynku wewnętrznego UE. Jeżeli uchybienia w tym zakresie nie zostaną usunięte sprawa zostanie skierowana do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE). Duże znaczenie dla oceny zakazu reklamy miał wyrok TSUE z 2017 r. w sprawie zakazu reklamy usług dentystycznych w Belgii[1]. W orzeczeniu tym TSUE stwierdził, że obowiązujący całkowity i ogólny zakaz wszelkiej reklamy dotyczącej świadczeń leczenia ust i zębów jest niezgodny ze swobodą świadczenia usług (art. 56 TFUE) oraz z dyrektywą o handlu elektronicznym (2000/31/WE). 

Reklama jest głównym sposobem komunikowania się przedsiębiorcy z otoczeniem mającym za zadanie zachęcić do zakupu towarów albo skorzystania z usług danego przedsiębiorcy. Ale czy każdy przedsiębiorca może się reklamować i czy istnieją zasady dotyczące reklamy?

W polskim prawie możemy wskazać dwie ustawy, które regulują zasady reklamy, a ich stosowanie jest zależne od relacji pomiędzy podmiotami:

  • ustawę z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym odnoszącą się do reklamy w relacji konsument – przedsiębiorca (B2C – business-to-consumer)
  • ustawę z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji odnoszącą się do relacji przedsiębiorca – przedsiębiorca (B2B – business-to- business)

W tym wpisie skupimy się na regulacji dotyczącej sfery pomiędzy przedsiębiorcami (B2B). O reklamie zakazanej pisaliśmy rok temu, teraz sprawdźmy kiedy reklama może być uznana za czyn nieuczciwej konkurencji. Regulacja w tym zakresie zawarta jest w art. 16 wspomnianej ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (dalej: „uznk”), w którym przyjęto, że czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy jest w na przykład:

  • reklama sprzeczna z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub uchybiająca godności człowieka;
  • reklama wprowadzająca klienta w błąd i mogąca przez to wpłynąć na jego decyzję co do nabycia towaru lub usługi;
  • reklama odwołująca się do uczuć klientów przez wywoływanie lęku, wykorzystywanie przesądów lub łatwowierności dzieci;
  • wypowiedź, która, zachęcając do nabywania towarów lub usług, sprawia wrażenie neutralnej informacji;
  • reklama, która stanowi istotną ingerencję w sferę prywatności, w szczególności przez uciążliwe dla klientów nagabywanie w miejscach publicznych, przesyłanie na koszt klienta niezamówionych towarów lub nadużywanie technicznych środków przekazu informacji;
  • reklama umożliwiająca bezpośrednio lub pośrednio rozpoznanie konkurenta albo towarów lub usług oferowanych przez konkurenta (reklama porównawcza) stanowi czyn nieuczciwej konkurencji, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami.

Jest to katalog otwarty więc inne działania z zakresu reklamy stanowiące działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagrażają lub naruszają interes innego przedsiębiorcy lub klienta także mogą być uznane za czyn nieuczciwej konkurencji.[2]

 

Definicja reklamy

Pojęcie reklamy nie zostało zdefiniowane w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Wobec tego ustalając znaczenie terminu “reklama” można odnieść się do definicji reklamy zawartej art. 2 dyrektywy 2006/114/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 12 grudnia 2006 r. dotyczącej reklamy wprowadzającej w błąd i reklamy porównawczej[3]. Zgodnie z zawartą tu definicją reklamą jest „przedstawienie w jakiejkolwiek formie w ramach działalności handlowej, gospodarczej, rzemieślniczej lub wykonywania wolnych zawodów w celu wspierania zbytu towarów lub usług, w tym nieruchomości, praw i zobowiązań”.

Analizując wskazaną definicję można wyróżnić dwa podstawowe wyznaczniki, które pozwalają na uznanie określonej wypowiedzi za reklamę:

  • formę przekazu – która może być dowolna oraz
  • cel tego przekazu – w postaci zachęty do zakupu danego towaru lub usługi albo towaru lub usługi danego przedsiębiorcy.

Po ustaleniu formy i celu przekazu możemy przejść do sprawdzenia czy w danym przypadku zachodzi czyn nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy z art. 16 uznk.

 

Reklama sprzeczna z przepisami prawa, dobry obyczajami lub uchybiająca godności człowieka

Sprzeczność reklamy z przepisami prawa oznacza, że norma prawna, w sposób całkowity lub częściowy uniemożliwia reklamowanie oznaczonych produktów bądź usług. Przypomnijmy, że obowiązują m.in zakazy reklamy:

  • napojów alkoholowych na obszarze kraju z wyjątkiem piwa, którego reklama jest dozwolona pod warunkiem, że nie jest kierowana do małoletnich ani prowadzona poprzez budowanie skojarzeń np. z atrakcyjnością seksualną, relaksem, wypoczynkiem, sukcesem zawodowym lub życiowym[4];
  • wyrobów tytoniowych, papierosów elektronicznych, pojemników zapasowych lub rekwizytów tytoniowych i promocji wyrobów tytoniowych, papierosów elektronicznych, pojemników zapasowych lub rekwizytów tytoniowych oraz reklamy i promocji produktów imitujących te wyroby lub symboli związanych z używaniem tytoniu, wyrobów tytoniowych, papierosów elektronicznych lub pojemników zapasowych[5];
  • gier cylindrycznych, gier w karty, gier w kości, zakładów wzajemnych oraz gier na automatach przy czym zakaz ten nie obejmuje reklamy i promocji prowadzonej wewnątrz kasyna gry lub punktu przyjmowania zakładów wzajemnych, a także – w przypadku zakładów wzajemnych urządzanych przez Internet – reklamy i promocji prowadzonej na określonej w zezwoleniu stronie internetowej wykorzystywanej do urządzania tych zakładów[6];
  • do publicznej wiadomości produktów leczniczych wydawanych wyłącznie na podstawie recepty, dozwolona jest reklama przeznaczona dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub prowadzących obrót lekami[7].

Reklamą sprzeczną z dobrymi obyczajami i uchybiającą godności człowieka jest reklama sprzeczna z ogólnie przyjętymi w Polsce zasadami moralności. Dotyczy to przypadków wykorzystywania w reklamie:

  • wyrazów, rysunków, ilustracji itd. uznawanych za obraźliwe lub nieprzyzwoite;
  • nędzy, poniżenia, cierpienia człowieka;
  • symboli religijnych w sposób, który narusza uczucia religijne osób wierzących;
  • aspektów ośmieszających człowieka lub grupę ludzi identyfikowanych za pomocą określonej cechy, poprzez eksponowanie w negatywny sposób ich słabości;
  • łamania przyjętych w danej społeczności zasad obyczajowych;
  • elementu szokującego odbiorcę podjętym tematem oraz zestawieniem elementów, naruszając pewne powszechnie akceptowane zasady.

 

Reklama wprowadzająca w błąd

Aby mówić o reklamie wprowadzającej w błąd konieczne jest wystąpienie łącznie następujących przesłanek:

  • reklama wprowadza w błąd lub mogąca wprowadzić w błąd
  • reklama ta może wpływać na decyzję klienta co do nabycia towarów(usług).

Reklamą wprowadzającą w błąd jest reklama wywołująca wyobrażenia, które nie są zgodne ze stanem rzeczywistym, czyli reklama, na podstawie której klient uzyskuje nieprawdziwe wyobrażenia dotyczące towaru lub usługi, przedsiębiorcy reklamującego się lub jego konkurenta. Reklamą wprowadzającą w błąd jest reklama, która istotnie wprowadza w błąd lub może wprowadzić w błąd odbiorców. Do potwierdzenia charakteru reklamy jako wprowadzającej w błąd wystarczy wykazanie jedynie samego ryzyka wprowadzenia w błąd. Nie jest natomiast konieczne udowodnienie faktu rzeczywistych pomyłek adresatów reklamy powstałych w następstwie przekazu reklamowego. 

Przy ocenie reklamy wprowadzającej w błąd należy uwzględnić wszystkie jej elementy, zwłaszcza dotyczące ilości, jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy lub konserwacji reklamowanych towarów lub usług, a także zachowania się klienta.

Ze względu na rodzaj treści reklamy, które mogą prowadzić do powstania mylnego wyobrażenia pośród konsumentów, można wyróżnić następujące typy reklamy wprowadzającej w błąd:

  1. reklama fałszywa – reklama zawierająca obiektywnie nieprawdziwe informacje, chyba że odbiorca reklamy ma świadomość braku prawdziwego charakteru tych informacji, wtedy nie dochodzi do powstania u odbiorcy mylnego wyobrażenia;
  2. reklama myląca – zawiera informacje prawdziwe, ale może wprowadzać odbiorców w błąd ze względu na to, że informacje te są: niepełne (niekompletne), niejasne, wieloznaczne lub zatajone;
  3. reklama niepełna –reklamujący się przedsiębiorca nie informuje o niektórych cechach reklamowanych towarów (usług) lub o swojej osobie;
  4. reklama niejasna – brak jasności komunikatu reklamowego może wynikać z:
    • zastosowania określonej formy graficznej;
    • pominięcia istotnych informacji lub przedstawienia ich w sposób nieczytelny;
    • używania obcojęzycznych wyrazów lub skrótów;
    • przedstawienia w reklamie zbyt dużej ilości informacji i związanego z tym chaosu informacyjnego;
    • użycia w reklamie pojęć technicznych lub specjalistycznych;
  5. reklama z oczywistościami – polega na eksponowaniu cechy produktu w taki sposób, że odbiorca sądzi, iż jest to cecha jest cechą unikatową dla tego typu produktów, gdzie w rzeczywistości inne produkty danego rodzaju również posiadają tę cechę.

Brak wpływu na decyzję adresata reklamy co do zakupu towarów lub usługi wyłącza możliwość zastosowania tego przepisu nawet w sytuacji, gdy dana reklama wprowadza w błąd. Decyzja ta ma być jakąkolwiek decyzją rynkową. Nie jest konieczne nabycie towaru lub usługi reklamującego się przedsiębiorcy wystarczy, że klient zniechęcony daną reklamą, nie nabywa towaru lub usługi innego przedsiębiorcy.

 

Reklama nierzeczowa

Reklama nierzeczowa polega na oddziaływaniu na sferę psychiczną człowieka w taki sposób, że uniemożliwia odbiorcom swobodne podjęcie decyzji co do zakupu towaru lub skorzystania z usługi. Wskazane w ustawie wyliczenie ma charakter przykładowy. Reklama nierzeczowa może także bazować na innych uczuciach, tak jak np. litość, altruizm albo wiara.

 

Reklama ukryta

Kryptoreklama została zdefiniowana w art. 7 pkt 11 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2070). Kryptoreklamą jest wykorzystanie treści publicystycznych w środkach masowego przekazu w celu promocji produktu w sytuacji, gdy przedsiębiorca zapłacił za tę promocję, a nie wynika to wyraźnie z treści, obrazów lub dźwięków łatwo rozpoznawalnych przez odbiorców reklamy. Kryptoreklama została uznana za nieuczciwą praktykę rynkową zakazaną w każdych okolicznościach. Zakaz stosowania reklamy ukrytej związany jest z nakazem informowania adresata o tym, że ma do czynienia z reklamą.

Więcej informacji o nieuczciwych praktykach rynkowych znajdziesz tu

Reklama uciążliwa, w tym niezamówiona informacja handlowa

Przy kwalifikacji reklamy jako uciążliwej sama treść przekazu reklamowego nie ma znaczenia, ważny jest natomiast sposób jej przekazywania. Przykłady reklamy uciążliwej to:

  • rozdawanie ulotek w agresywny sposób,
  • wciąganie klientów do sklepów, restauracji,
  • bardzo głośna reklama dźwiękowa,
  • przesyłania na koszt klienta niezamówionych towarów,
  • nadużywanie technicznych środków przekazu informacji (np. telefonu, faksu, poczty elektronicznej).

Szczególnym przykładem jest niezamówiona informacja handlowa przesyłana drogą elektroniczną (spam), która została uregulowana w art. 10 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 344). Zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej. Informację handlową uważa się za zamówioną, jeżeli odbiorca wyraził zgodę na otrzymywanie takiej informacji, w szczególności udostępnił w tym celu identyfikujący go adres elektroniczny.

 

Reklama porównawcza

Reklama porównawczą stanowi czyn nieuczciwej konkurencji, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami. Reklama porównawcza nie jest sprzeczna z dobrymi obyczajami, jeżeli łącznie spełnia następujące przesłanki:

  • nie jest reklamą wprowadzającą w błąd;
  • w sposób rzetelny i dający się zweryfikować na podstawie obiektywnych kryteriów porównuje towary lub usługi zaspokajające te same potrzeby lub przeznaczone do tego samego celu;
  • w sposób obiektywny porównuje jedną lub kilka istotnych, charakterystycznych, sprawdzalnych i typowych cech tych towarów i usług, do których może należeć także cena;
  • nie powoduje na rynku pomyłek w rozróżnieniu między reklamującym a jego konkurentem, ani między ich towarami albo usługami, znakami towarowymi, oznaczeniami przedsiębiorstwa lub innymi oznaczeniami odróżniającymi;
  • nie dyskredytuje towarów, usług, działalności, znaków towarowych, oznaczeń przedsiębiorstwa lub innych oznaczeń odróżniających, a także okoliczności dotyczących konkurenta;
  • w odniesieniu do towarów z chronionym oznaczeniem geograficznym lub chronioną nazwą pochodzenia odnosi się zawsze do towarów z takim samym oznaczeniem;
  • nie wykorzystuje w nieuczciwy sposób renomy znaku towarowego, oznaczenia przedsiębiorstwa lub innego oznaczenia odróżniającego konkurenta ani też chronionego oznaczenia geograficznego lub chronionej nazwy pochodzenia produktów konkurencyjnych;
  • nie przedstawia towaru lub usługi jako imitacji czy naśladownictwa towaru lub usługi opatrzonych chronionym znakiem towarowym, chronionym oznaczeniem geograficznym lub chronioną nazwą pochodzenia albo innym oznaczeniem odróżniającym.

Reklama porównawcza związana z ofertą specjalną powinna, w zależności od jej warunków, jasno i jednoznacznie wskazywać datę wygaśnięcia tej oferty lub zawierać informację, że oferta jest ważna do czasu wyczerpania zapasu towarów bądź zaprzestania wykonywania usług, a jeżeli oferta specjalna jeszcze nie obowiązuje, powinna wskazywać również datę, od której specjalna cena lub inne szczególne warunki oferty będą obowiązywały.

Warto znać zasady uczciwej reklamy, z tego względu, że w razie dokonania czynu nieuczciwej konkurencji, przedsiębiorca, którego interes został zagrożony lub naruszony, może, zgodnie z art. 18 uznk, żądać:

1) zaniechania niedozwolonych działań;
2) usunięcia skutków niedozwolonych działań;
3) złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie;
4) naprawienia wyrządzonej szkody, na zasadach ogólnych;
5) wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, na zasadach ogólnych;
6) zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej lub ochroną dziedzictwa narodowego – jeżeli czyn nieuczciwej konkurencji był zawiniony.
Sąd, na wniosek uprawnionego, może orzec również o wyrobach, ich opakowaniach, materiałach reklamowych i innych przedmiotach bezpośrednio związanych z popełnieniem czynu nieuczciwej konkurencji. W szczególności sąd może orzec ich zniszczenie lub zaliczenie na poczet odszkodowania.
Odpowiedzialność ponoszą także twórcy reklamy. Zgodnie z art. 17 uznk sprawcą czynu nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy niezależnie od podmiotu reklamującego się jest również agencja reklamowa albo inny przedsiębiorca, który reklamę opracował.

 

Naruszenie zasad dotyczących reklamy może, poza odpowiedzialnością cywilną, skutkować także odpowiedzialnością karną. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.

 

Zapraszamy do kontaktu, jeśli masz wątpliwości co do legalności planowanej kampanii reklamowej czy materiałów wykorzystanych w reklamie. Napisz do nas, gdy uważasz, że konkurent niewłaściwie porównuje produkty bądź jego reklama jest nieuczciwa, czasami niezbędne jest złożenie pozwu. Jeśli potrzebujesz pomocy przy organizacji kampanii reklamowej, możesz skorzystać z naszych wzorów regulujących nabycie praw do grafiki czy zlecenie usług marketingowych

Photo by Florian Wehde on Unsplash
[1] sygn. C-339/15.
[2] Taka regulacja zawarta jest w tzw. klauzuli generalnej z art. 3 uznk.
[3] Dz. Urz. UE L 376 z 27.12.2006
[4] Art.131 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1119).
[5] Art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 276).
[6] Art. 29 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 2094 z późn. zm.).
[7] Art. 57 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 974 z późn. zm.).

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami