-1
archive,category,category-marketing,category-348,theme-stockholm,cookies-not-set,stockholm-core-1.1,woocommerce-no-js,select-child-theme-ver-5.1.8.1573676579,select-theme-ver-5.1.8,ajax_fade,page_not_loaded,menu-animation-underline,popup-menu-fade,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive

Garść rozważań o prawie autorskim w common law, czyli fair use kontra dozwolony użytek

Prawnicy wiedzą, że prawo europejskie (kontynentalne) i amerykańskie znacznie się między sobą różnią, nie tylko – co oczywiste – w zakresie treści przepisów, ale także pod względem zasad funkcjonowania systemu prawnego. Dlatego, o ile łatwiej jest nam referować do systemów prawnych innych państw członkowskich Unii Europejskiej, w przypadku legislacji anglosaskich, opartych na doktrynie common law, punktów stycznych i znajomych instytucji prawnych jest mniej.

W dzisiejszym wpisie przyjrzymy się różnicom pomiędzy rozwiązaniami prawnymi, które odpowiednio w polskim i amerykańskim prawie pozwalają użytkownikom korzystać w słusznych celach z cudzych utworów chronionych prawem autorskim.

Dzięki umowom bilateralnym oraz wielostronnym, takim jak np. Konwencja berneńska o ochronie dzieł literackich i artystycznych z 1886 r., minimalny standard ochrony praw autorskich na niemal całym świecie jest podobny. Mimo to, między ustawowymi rozwiązaniami w poszczególnych państwach zachodzą często znaczące różnice (takie jak np. czas ochrony dzieł, o którym mieliśmy okazję napomknąć we wpisie dotyczącym domeny publicznej. Te różnice mogą mieć wpływ na rozstrzygnięcie w danym przypadku.

W podstawowym wymiarze różnica wynika z wybranego systemu ochrony praw autorskich – tego przyjętego odpowiednio na gruncie prawa kontynentalnego albo anglosaskiego porządku common law. Przyjęty w danym kraju system, wraz z oferowanymi przez niego rozwiązaniami ma o tyle praktyczne znaczenie, że w dobie globalizacji dzieł kultury i popkultury różnych autorów, jego znajomość jest kluczowa dla możliwości implementacji danych rozwiązań.

Wyraźnie widać to w gamedevie, któremu przyglądaliśmy się z naszej prawniczej perspektywy, gdzie sięganie do obcego porządku dziennego jest chlebem powszednim. Dzieje się tak również w przypadku ochrony znaków towarowych. Do jednego z bardziej znanych przykładów w tej branży należy  wygranie sprawy sądowej przez firmę Rockstar. Została ona pozwana przez właścicieli znajdującego się w Los Angeles klubu The Play Pen Gentlemen’s Club, po tym, jak umieściła w swojej grze „Grand Theft Auto San Andreas” lokację o nazwie The Pig Pen, będącej odwzorowaniem klubu powodów. Powołanie się na parodystyczne odtworzenie klimatu, choć przyniosło skutek w realiach amerykańskich, mogłoby nie mieć powodzenia na gruncie polskich regulacji, gdyż nasze „prawo parodii” potrzebuje ściśle spełnionych przesłanek, by zostać uznane za dozwolony użytek (o tym pisaliśmy przy okazji identyfikacji marki i brand hero).

 

Common law, a prawo kontynentalne

Każdy z systemów ochrony prawa autorskiego wskazuje na inną rolę, jaka powinna zostać tej ochronie przypisana.

Romański system droit d’auteur, przyjęty na gruncie prawa kontynentalnego, za podstawę uznaje ochronę majątkowych i osobistych interesów twórcy. Z tego powodu wyróżnia się po pierwsze (funkcjonujący m.in. w Polsce, Hiszpanii, Włoszech czy Francji) model dualistyczny, wyodrębniający dwie autonomiczne, choć przeplatające się ze sobą wiązki praw: autorskie prawa osobiste i autorskie prawa majątkowe. Z drugiej strony znajduje się zaś przyjęty np. w Niemczech model monistyczny, gdzie uprawnienia majątkowe i osobiste traktowane są jako jedno niezbywalne, przysługujące twórcy prawo.

Prawo precedensowe, czyli common law, przyjęło tzw. system copyright, w którym prawo autorskie jest zespołem uprawnień majątkowych służącym ochronie interesów uprawnionego podmiotu i mającym zapewnić rozwój nauki oraz sztuki.[1] To podejście uznaje się za bardziej „ekonomiczne”, a ochrona interesów twórcy ma znaczenie drugorzędne. Copyright zapewnia stronom umów większy stopień swobody kształtowania stosunków prawnych w postaci licencji, umów przenoszących, czy różnych postaci zabezpieczeń.[2] W anglosaskim systemie praw autorskich ogromne znaczenie przypisywane jest ograniczonemu przez przepisy prawa monopolowi autora i omówionej poniżej doktrynie fair use.

 

Fair use, a dozwolony użytek

Konstrukcja fair use jest opisana w art. 107 tzw. Kodeksu Stanów Zjednoczonych (ang. United States CodeUSC), w jego Tytule 17, dotyczącym prawa autorskiego. Brak jest jednak w tym przepisie definicji samego pojęcia fair use. Art. 107 przewiduje, że fair use pracy chronionej prawem autorskim nie jest naruszeniem monopolu autorskiego; przy ustaleniu, czy konkretne użycie cudzego utworu jest fair w rozumieniu tego przepisu, bierze się pod uwagę cztery (4) kryteria:

  • cel oraz charakter użycia, włącznie z tym, czy takie użycie jest natury komercyjnej, czy ma cele edukacyjne lub o charakterze non-profit;
  • natura utworu podlegającego ochronie prawnoautorskiej;
  • proporcja objętości użytego fragmentu w stosunku do całości dzieła;
  • wpływ użycia oryginalnego utworu na jego wartość oraz sprzedaż na rynku.[3]

Jeśli choć jedna z przesłanek zostanie rozstrzygnięta na niekorzyść użytkownika cudzego utworu, istnieje duże prawdopodobieństwo, że fair use nie znajdzie zastosowania. Jednakże, „magia” tej konstrukcji polega na nieostrości regulacji, która ma zapewnić elastyczność działania. Sprawia to, że każdy przypadek musi zostać zbadany indywidualnie przez sąd, biorący oczywiście pod uwagę wcześniejsze, precedensowe wyroki, które kształtują granice zastosowania fair use. Dzięki temu, zastosowaniem instytucji fair use można objąć wiele nowych przypadków, które nie mogłyby być chronione chociażby na gruncie polskim przepisami o dozwolonym użytku. Mimo bowiem podobnego założenia i celu, który przyświeca obu tym instytucjom jakim jest ograniczenie praw  twórcy poprzez umożliwienie korzystania z chronionego utworu bez uzyskiwania zgody podmiotu uprawnionego, to sposób ich stosowania różni się.

 

W prawie polskim, wyjątki od zakazu rozporządzania i korzystania z cudzego dzieła bez zgody twórcy są wskazane enumeratywnie w Ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych (upapp), podlegają szczegółowym warunkom i nie mogą być interpretowane w sposób rozszerzający. Wśród tych wyjątków wskazać można m.in.:

  • dozwolony użytek publiczny
  • prawo cytatu
  • przywilej biblioteczny
  • dozwolony użytek w celach naukowych
  • dozwolony użytek dla dobra osób z niepełnosprawnościami
  • dozwolony użytek osobisty.

Z uwagi na opisane różnice między kontynentalnym i anglosaskim sposobem zastosowania prawa autorskiego, znany na gruncie upapp „dozwolony użytek” najczęściej będzie tłumaczony na język angielski jako permitted use, w odróżnieniu od konstrukcji fair use. W rzeczywistości, mimo teoretycznego ułatwienia i możliwości dostosowania ograniczeń prawa autorskiego przez sądy, zwłaszcza w obliczu rozwijających się rozwiązań technologicznych, doktryna fair use jest trudniejsza w stosowaniu, niż dozwolony użytek.

 

Obrazuje to przykład regulacji prawnych w odniesieniu do narzędzi TDM – text and data mining, o których pisaliśmy niedawno. W naszym wpisie wskazaliśmy na niedostateczne uregulowanie europejskich, w tym polskich przepisów w odniesieniu do TDM, podczas gdy w USA elastyczne zastosowanie do tego zjawiska znajduje właśnie fair use.

Mimo to, klauzula fair use stwarza wyższy stan niepewności co do możliwości użycia poszczególnych narzędzi i rozwiązań, ponieważ użytkownicy nie wiedzą, po spełnieniu jakich dokładnie przesłanek ich działanie będzie stuprocentowo legalne.[4]

 

Krzyżowanie się obu systemów w kontekście projektu zmian w upapp wobec implementacji dyrektywy 290/790 o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym

Mimo ekonomicznego nastawienia, w kontekście praw osobistych twórców, wielokrotnie w literaturze przedmiotu wskazuje się, że porządek anglosaski zbliża się do kontynentalnego, głównie poprzez obowiązek realizacji art. 6bis Konwencji berneńskiej[5] o treści:

  1. niezależnie od majątkowych praw autorskich, a nawet po ich ustąpieniu, autor zachowuje prawo dochodzenia autorstwa utworu, jak również prawo sprzeciwienia się wszelkiemu zniekształceniu, okaleczeniu lub innej zmianie wspomnianego utworu, która mogłaby przynieść ujmę jego godności lub dobrej sławie
  2. ustalenie warunków wykonywania tych praw należy do ustawodawstwa narodowego krajów związkowych środki ochrony tych praw będą uregulowane przez ustawodawstwo tego kraju, w którym żąda się ochrony.

Brak jest sygnałów, aby w ustawodawstwie europejskim planowano wprowadzenie elastycznych rozwiązań na podobiznę anglosaskich. Zmierza ono raczej w kierunku sukcesywnego doprecyzowywania regulacji o dozwolonym użytku poprzez rozszerzenie, w miarę dynamicznego rozwoju rynku, katalogu wyjątków, choć nadal interpretowanych ściśle. Wyrazem tego jest unijna Dyrektywa 290/790 o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym, która w Polsce doczekała się wreszcie planów jej implementacji, w postaci skierowanego 20.06.2022 r. do konsultacji publicznych projektu zmian w upapp.

 

Treści tego projektu przyjrzymy się jednak już niedługo w kolejnym wpisie, skupiając się na omówieniu nowych postaci dozwolonego użytku mających znaczenie dla TDM, przepisów odnoszących się do dostawców usług udostępniających treści online, oraz nowego prawa pokrewnego wydawców prasy. Tymczasem pozostawiamy nierozstrzygniętą dyskusję o wyższości doktryny fair use nad instytucją dozwolonego użytku albo odwrotnie, wobec trudności zważenia takich wartości jak pewność stanu prawnego z jednej strony, i elastyczność obrotu z drugiej.

 

 

Photo by Dave Sherrill on Unsplash
[1] J. Barta, R. Markiewicz, Rozdział pierwszy [w:] J. Barta, R. Markiewicz, Prawo autorskie i prawa pokrewne, Warszawa 2019, Lex.
[2] P. Ślęzak, Ogólne założenia umownego prawa autorskiego [w:] Umowy w zakresie współczesnych sztuk wizualnych, Warszawa 2012, s. 200.
[3] Copyright Law of the United States and Related Laws Contained in Title 17 of the United States Code, May 2021 , na: www.copyright.gov/title17/title17.pdf (wejście 23. 06. 2022): art. 107. Notwithstanding the provisions of sections 106 and 106 a, the fair use of a copyrighted work, including such use by reproduction in copies or phonorecords or by any other means specified by that section, for purposes such as criticism, comment, news reporting, teaching (including multiple copies for classroom use), scholarship, or research, is not an infringement of copyright. In determining whether the use made of a work in any particular case is a fair use the factors to be considered shall include—
(1) the purpose and character of the use, including whether such use is of a
commercial nature or is for nonprofit educational purposes;
(2) the nature of the copyrighted work;
(3) the amount and substantiality of the portion used in relation to the copy-
righted work as a whole; and
(4) the effect of the use upon the potential market for or value of the copy-
righted work.
The fact that a work is unpublished shall not itself bar a finding of fair use if
such finding is made upon consideration of all the above factors
[4] M. Kupiec, Amerykański fair use i japoński non-enjoyment – drogowskazy dla europejskich rozwiązań prawnych w zakresie TDM?, „Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego” 2/2021, s. 138, K. Grzybczyk, Rozrywki XXI wieku, a prawo własności intelektualnej, Rodział IV: Być jak J.K. Rowling, cz. 3 Fanfiction, a fair use, Wolters Kluwer, 2020
[5] Zob. np. J. Barta, R. Markiewicz, Rozdział…

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami.

 

Dyrektywa Omnibus: rewolucja w e-commerce i w prawie konsumenckim, czy doprecyzowanie obowiązujących reguł przejrzystości?

Wytyczne w zakresie informowania o promocjach cenowych, nowe obowiązki informacyjne e- sprzedawców i platform marketplace, weryfikacja przez przedsiębiorców prawdziwości opinii konsumenckich, ujawnianie faktu dopasowania ceny na podstawie profilowania – to niektóre z nowości wprowadzanych tzw. Dyrektywą Omnibus. Jeśli sprzedajesz przez Internet, sprawdź, co niedługo trzeba będzie zmienić na Twojej stronie internetowej, jakie zmiany muszą wprowadzić działy marketingu i IT w Twojej firmie. 

 

28 maja 2022 r. upłynął termin wdrożenia przez państwa członkowskie Unii Europejskiej tzw. Dyrektywy Omnibus, czyli Dyrektywy 2019/2161 dot. lepszego egzekwowania i unowocześnienia unijnych przepisów dotyczących ochrony konsumenta. W Polsce, opieszale, bo niespełna miesiąc po upływie terminu transpozycji nowych przepisów rząd przyjął projekt implementującej ją ustawy.

Mimo, że Dyrektywa Omnibus nie została jeszcze wdrożona, warto już teraz przygotować się do nowych regulacji. Jak często bywa z opóźnioną implementacją unijnych dyrektyw, należy teraz spodziewać się przyspieszenia prac legislacyjnych po upływie terminu transpozycji. Wdrożenie Dyrektywy Omnibus w Polsce ma nastąpić przez przyjęcie ustawy o zmianie Ustawy o prawach konsumenta i niektórych innych ustaw. Organem, który opracował projekt nowych przepisów jest Prezes UOKiK. W dniu 21 czerwca 2022 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy[1].

 

Celem Dyrektywy Omnibus jest zwiększenie ochrony konsumentów w związku z zakupami on-line, zwłaszcza poprzez większą transparentność działań sprzedawców e-commerce. Dyrektywa wprowadza zmiany do obowiązkowego już prawa konsumenckiego, poszerzając np. katalog tzw. nieuczciwych praktyk handlowych[2].

Jakie zmiany czekają sprzedawców internetowych i czego mogą oczekiwań kupujący? Poniżej przyglądamy się głównym zmianom w zakresie cyfrowej ochrony konsumenta, jakie niesie Dyrektywa Omnibus.

 

  1. Informowanie o obniżkach cenowych

Po zaimplementowaniu Dyrektywy, każdej informacji o obniżce cenowej musi towarzyszyć podanie ceny stosowanej przez sprzedawcę przed obniżką, w okresie co do zasady nie krótszym niż 30 dni przed zastosowaniem promocji.

Przepis ma zapobiegać tzw. żonglerkom cenowym, tj. pozornym promocjom, którą zachęcają konsumenta do zakupu, przez stworzenie wrażenia atrakcyjnej okazji, podczas gdy, w rzeczywistości cena wskazana jako regularna została podniesiona tuż przed promocją, na jej użytek. Internetowi shopperzy, dobrze wiedzą, że to jest to niestety dość powszechna praktyka.

Takie działanie także obecnie nie wymyka się ocenie prawnej. Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, wprowadzająca w błąd nieuczciwa praktyka rynkowa może dotyczyć w szczególności istnienia szczególnej korzyści cenowej. Chodzi np. o sytuację, w której w celu nakłonienia konsumentów do dokonania zakupu daje się do zrozumienia, że zakup produktu wiąże się z atrakcyjną korzyścią cenową, w sytuacji, gdy w rzeczywistości szczególna korzyść nie występuje, ponieważ obniżona cena nie różni się w istocie od ceny regularnej.

W praktyce, zastosowanie tego przepisu w celu ochrony praw konsumenta wymaga wykazania przez skarżącego ceny stosowanej przez sprzedawcę przed obniżką. Takich dowodów  konsument najczęściej nie będzie posiadał. Dyrektywa Omnibus nakłada na sprzedawców prosty obowiązek poinformowania wraz z promocją, że obniżona cena rzeczywiście różni się od wcześniejszej. Postawienie przedsiębiorcy ewentualnego zarzutu wprowadzania w błąd przez stosowanie pozornej promocji będzie więc łatwiejsze. W miejsce wykazywania stosowanych wcześniej cen wystarczające będzie wskazanie na brak informowania przez sprzedawcę o cenach stosowanych do 30 dni wstecz.

 

  1. Plasowanie

Dyrektywa Omnibus wprowadza przepisy dotyczące przejrzystości tzw. plasowania. Zostały one  dodane do Dyrektywy 2005/29/WE dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym.

Zgodnie z definicją plasowanie oznacza przyznawanie określonej widoczności produktom w formie, w jakiej to plasowanie zostało przedstawione, zorganizowane lub przekazane przez przedsiębiorcę, niezależnie od środków technologicznych wykorzystanych do takiego przedstawienia, zorganizowania lub przekazu[i].

Do katalogu praktyk handlowych uznanych za nieuczciwe w każdych okolicznościach dodano zachowanie określono jako podawanie wyników wyszukiwania w odpowiedzi na wyszukiwanie internetowe konsumenta bez wyraźnego ujawnienia płatnej reklamy lub płatności dokonanej specjalnie w celu uzyskania wyższego plasowania produktów w ramach wyników wyszukiwania.[ii]

Obecnie, Dyrektywa 2005/29/WE definiuje nieuczciwe zaniechanie wprowadzające w błąd, jako praktykę pomijającą istotne informacje potrzebne przeciętnemu konsumentowi do podjęcia świadomej decyzji.[iii]

W powyższym zakresie Dyrektywa Omnibus doprecyzowała, że w odniesieniu do udostępnienia konsumentom możliwości wyszukiwania produktów oferowanych przez różnych przedsiębiorców lub konsumentów na podstawie zapytania przez podanie słowa kluczowego, (…) lub innej wartości wejściowej, niezależnie od tego, gdzie transakcje są ostatecznie zawierane, za istotne uważa się ogólne informacje, udostępniane w specjalnej części interfejsu internetowego, która jest w sposób bezpośredni i łatwy dostępna ze strony, na której prezentowane są wyniki wyszukiwania, dotyczące głównych parametrów decydujących o plasowaniu produktów przedstawianych konsumentowi w wyniku wyszukiwania oraz względne znaczenie tych parametrów w porównaniu z innymi parametrami. Przepis ten nie ma zastosowania do dostawców wyszukiwarek internetowych.

W preambule do Dyrektywy Omnibus możemy przeczytać, że „jeżeli przedsiębiorca bezpośrednio lub pośrednio zapłacił dostawcy funkcji wyszukiwania internetowego za wyższe plasowanie produktu w wynikach wyszukiwania, dostawca funkcji wyszukiwania internetowego powinien w zwięzłej, łatwo dostępnej i czytelnej formie poinformować o tym fakcie konsumentów.”[iv]

 

  1. Opinie konsumentów

Jeśli przedsiębiorca prezentuje opinie konsumentów o produktach, za istotną informację, której pominięcie będzie stanowić wprowadzającą w błąd praktykę handlową, uważa się informowanie o tym, czy i w jaki sposób przedsiębiorca zapewnia, aby publikowane opinie faktycznie pochodziły od konsumentów, którzy używali danego produktu lub go kupili.

Ponadto, do katalogu nieuczciwych praktyk handlowych w każdych okolicznościach dodano zachowanie polegające na twierdzeniu, że opinie o produkcie zostały zamieszczone przez konsumentów, którzy rzeczywiście używali danego produktu lub go kupili, choć nie podjęto uzasadnionych i proporcjonalnych kroków w celu sprawdzenia, czy opinie te pochodzą od takich konsumentów.

Należy uznać, że nieuczciwą praktyką będzie nie tyle sytuacja, w której faktycznie okaże się, że opinie w rzeczywistości nie pochodziły od konsumentów, którzy używali produktu, ale będzie nią już tylko brak należytego informowania o stosowanym przez przedsiębiorcę mechanizmie weryfikowania opinii. Wydaje się, że o ile będzie to względnie proste w przypadku np. akcji promocyjnej organizowanej jednorazowo przez przedsiębiorcę, polegającej na zapraszaniu konsumentów do przetestowania produktu i zamieszczania o nim opinii, o tyle w przypadku serwisów umożliwiających wyszukiwanie produktów lub usług osób trzecich, w których opinie użytkowników pozostawiane są masowo, systemowa weryfikacja ich prawdziwości może być wyzwaniem.

Nieuczciwą praktyka handlową w każdych okolicznościach będzie także zamieszczanie lub zlecenie innej osobie prawnej lub fizycznej zamieszczania nieprawdziwych opinii konsumentów lub rekomendacji lub zniekształcanie opinii konsumentów lub rekomendacji użytkowników Internetu w celu promowania produktów.[v] Jest to działanie, które można określić jako tzw. amplifying internetowy. Podobne zachowanie jest już objęte tzw. czarną listą nieuczciwych praktyk rynkowych i określone jest jako twierdzenie lub stwarzanie wrażenia, że sprzedawca nie działa w celu związanym z jego działalnością gospodarczą lub zawodową, lub podawanie się za konsumenta, jeżeli jest to niezgodne z prawdą[vi].

W preambule do Dyrektywy Omnibus można przeczytać m.in., że podjęcie przez przedsiębiorcę odpowiednich kroków w celu zapewnienia, aby opinie pochodziły od rzeczywistych konsumentów mogłyby obejmować środki techniczne służące zweryfikowaniu wiarygodności osoby zamieszczającej opinię, na przykład przez zwracanie się do niej o informacje potwierdzające, że konsument rzeczywiście używał tego produktu lub go kupił.[vii]

Warto zauważyć, że zaimplementowanie dodatkowego mechanizmu weryfikującego tożsamość recenzenta i fakt dokonania przez niego zakupu, w tych sklepach, które dotąd nie stosowały takich środków, z jednej strony oznacza poniesienie dodatkowych nakładów przez przedsiębiorcę, z drugiej strony zaś może wywołać obawy o zniechęcenie konsumentów do pozostawiania opinii.

 

  1. Obowiązek informowania o indywidualnym dostosowywaniu ceny

Dyrektywa wprowadza także do prawa konsumenckiego przepis, zgodnie z którym przedsiębiorca zawierający z konsumentem umowę na odległość lub poza lokalem ma obowiązek poinformować konsumenta o fakcie indywidualnego dopasowania ceny na podstawie zautomatyzowanego podejmowania decyzji i profilowania. Dotyczy to sytuacji, w której cena oferowana konsumentowi jest dopasowana w oparciu o dane na temat jego preferencji i zachowań konsumenckich.

Ciekawym zagadnieniem jest, czy przepis ten mógłby mieć zastosowanie do domniemanej praktyki sprzedawców takich usług, jak np. bilety lotnicze, wycieczki, czy rezerwacje hotelowe, a polegającej na wyświetlaniu wyższej ceny tej samej usługi, osobie, która kolejny raz wchodzi na stronę, aby sprawdzić cenę upatrzonej przez siebie, ale jeszcze nie zakupionej usługi. Taki zabieg ma na celu stworzenie wrażenia u wahającej się osoby, że warto pośpieszyć się z zakupem, ponieważ cena atrakcyjnej usługi rośnie z każdym dniem. Osoby, które spotkały się z takim zjawiskiem, zauważają, że po otwarciu tej samej strony z innego urządzenia możemy ponownie zobaczyć korzystniejszą cenę, ponieważ strona nie rozpoznaje nas już jako powracającego, wahającego się nabywcę.

Jednak, fakt wprowadzającego w błąd żonglowania cenami na podstawie zarejestrowanych przez pliki cookies zachowań konsumenta nie jest łatwy do udowodnienia. Po wejściu w życie zmian narzuconych Dyrektywą Omnibus podmioty stosujące opisane praktyki musiałyby informować klientów o tym, że oferowana w danej chwili cena np. biletu może różnić się nie tylko w zależności od czynników obiektywnych, ale jest konstruowana także w oparciu o analizę określonych zachowań internetowych klienta.

 

  1. Nowe obowiązki dostawców platform typu marketplace

Platformy typu marketplace zostały zdefiniowane w Dyrektywnie Omnibus poprzez wprowadzenie do Dyrektyw 2005/29/WE i 2011/83/UE pojęcia internetowej platformy handlowej.

Platformą taką jest usługa korzystającą z oprogramowania, w tym strony internetowej, części strony internetowej lub aplikacji, obsługiwanego przez przedsiębiorcę lub w jego imieniu, która umożliwia konsumentom zawieranie umów na odległość z innymi przedsiębiorcami lub konsumentami. [viii]

Dostawcą internetowej platformy handlowej jest przedsiębiorca, który zapewnia konsumentom internetową platformę handlową.

Na dostawców platform zostały nałożone dodatkowe obowiązki informacyjne wobec konsumentów zawierających umowy za pośrednictwem platformy. W szczególności, dostawca informuje konsumenta przed zawarciem umowy o:

  • głównych parametrach decydujących o plasowaniu i znaczeniu tych parametrów w porównaniu z innymi parametrami
  • o tym, czy określony sprzedawca na platformie marketplace jest przedsiębiorcą, czy też nie,
  • jeśli sprzedawca nie jest przedsiębiorcą, o tym, że przepisy o ochronie konsumentów nie mają zastosowania do danej transakcji,
  • jeśli ma to zastosowanie – o tym, w jaki sposób obowiązki wynikające z umowy są dzielone pomiędzy sprzedawcę, a dostawcę platformy.

 

  1. Produkty pozornie identyczne

Dyrektywa Omnibus wprowadza do prawa konsumenckiego przepis, zgodnie z którym wprowadzającą w błąd praktyką handlową będzie każdy rodzaj wprowadzenia towaru na rynek w jednym państwie członkowskim jako identycznego z towarem wprowadzonym na rynki w innych państwach członkowskich, w sytuacji gdy towar ten w sposób istotny różni się składem lub właściwościami, chyba że przemawiają za tym uzasadnione i obiektywne czynniki.[ix]

 

Zmiany te dla każdego e-commerce będą wymagały ustalenia nowych praktyk marketingowych, zwłaszcza w zakresie cen – obniżanych promocyjnie czy też podwyższanych na podstawie analityki cookies. To zas wymaga nowych zmian w architekturze IT stosowanej w sprzedaży online. Podobnie, wprowadzenie mechanizmu weryfikacji opinii i tożsamości recenzentów będzie wymagało wdrożenia na stronie nowych funkcjonalności. Konsumenci będą uważnie przyglądać się plasowaniu produktów czy publikowaniu opinii o produktach – zapewne wzrośnie liczba spraw zgłaszanych do rzeczników konsumentów.

Warto zatem, już teraz przygotowywać się do czekających nas zmian, a na pewno należy mieć świadomość tego jak bardzo wpłyną na handel w Internecie. 

 

Photo by Arno Senoner on Unsplash
[1] https://www.gov.pl/web/premier/projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy-o-prawach-konsumenta-oraz-niektorych-innych-ustaw3
[2] określonych w Dyrektywnie 2005/29/WE (wdrożonej Ustawą o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym) lub zmieniając Dyrektywę 2011/83/UE poprzez wprowadzenie nowych obowiązków informacyjnych przedsiębiorców zawierających umowy z konsumentami
[i]       Art. 3 pkt. 1) b) Dyrektywy PE i RADY (UE) 2019/2161 z 27 listopada 2019 r. zmieniającej dyrektywę Rady 93/13/EWG i dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 98/6/WE, 2005/29/WE oraz 2011/83/UE w odniesieniu do lepszego egzekwowania i unowocześnienia unijnych przepisów dotyczących ochrony konsumenta (dalej Dyrektywa Omnibus)
[ii]      Art. 3 pkt. 7) a) Dyrektywy Omnibus
[iii]     Art. 6 ust. 2 Dyrektywy 2005/29/WE PE i Rady z  11 maja 2005 r. dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym (…) ( dalej Dyrektywa o nieuczciwych praktykach handlowych)
[iv]     Motyw (20) Preambuły do Dyrektywy Omnibus
[v]      Art. 3 pkt. 7) b) Dyrektywy Omnibus
[vi]     Art. 7 pkt. 22) Ustawy z 23.08.2007 o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym
[vii]    Motyw (47) Preambuły do Dyrektywy Omnibus
[viii]   Art. 3 pkt. 1) b) Dyrektywy Omnibus
[ix]     Art. 3 pkt. 3) Dyrektywy Omnibus

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami.

Czym jest altruizm danych i pośrednictwo w dostępie do danych – czyli o tym, jak nowy Akt ws Europejskiego Zarządzania Danymi ma wspierać rozwój innowacji cyfrowych.

Unijny prawodawca wysoko ustanowił poprzeczkę w zakresie przyczyniania się do rozkwitu nowoczesnych technologii, jakiej powinien sprostać ogłoszony niedawno tzw. Akt ws Europejskiego Zarządzania Danymi. Czy się to uda, przekonamy się nie wcześniej, niż za kilkanaście miesięcy. Tymczasem, warto już teraz zapoznać się z wprowadzanymi przez owe Rozporządzenie (UE) nowościami wspólnego rynku cyfrowego.

W kwietniu br. pisaliśmy na blogu o projekcie Rozporządzenia (UE) zwanego Data Act, który ma stanowić jeden z elementów unijnej strategii danych, będącej z kolei częścią szerszej, europejskiej strategii cyfrowej. Data Act na razie wciąż pozostaje projektem regulacji, natomiast drugi z zestawu Rozporządzeń mających składać się na europejską strategię danych został na początku czerwca opublikowany w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Mowa tu o tzw. Data Governance Act (dalej Rozporządzenie DGA) czyli Rozporządzeniu PE i Rady (UE) 2022/868 z dnia 30 maja 2022 r. w sprawie europejskiego zarządzania danymi i zmieniające rozporządzenie (UE) 2018/1724 (akt w sprawie zarządzania danymi).

 

Rozporządzenie DGA wejdzie w życie 23 czerwca 2022 r. tj. po 20 dniach od dnia publikacji, natomiast jego stosowanie rozpocznie się 24 września 2023 r. Będzie obwiązywać bezpośrednio każdego Europejczyka – tak jak RODO. 

 

Celem Rozporządzenia DGA ma być zwiększenie dostępu do danych na rynku, poprzez ustanowienie zharmonizowanych ram dzielenia się danym. Dzielenie się ma służyć tworzeniu innowacyjnych usług i produktów. Na co dzień dostrzegamy jak nowoczesne technologie w ostatnich latach zmieniły społeczeństwo i gospodarkę. Centrum tej transformacji cyfrowej stanowią dane, których innowacyjny potencjał jest nie do przecenienia. Konieczne jest, więc stworzenie gospodarki danych bardziej inkluzywnej, przez niwelowanie zjawiska przepaści cyfrowej, zwiększenie zaangażowania kobiet w gospodarkę cyfrową oraz rozwój wiedzy w obszarze technologii.[i]Dostrzeżono, że potrzebne jest poprawienie warunków dzielenia się danymi na wspólnym rynku poprzez stworzenie zharmonizowanych ram wymiany danych, a działanie w tym zakresie na poziomie unijnym jest konieczne w celu zwiększenia zaufania osób fizycznych i przedsiębiorstw.[ii]

 

Poniżej przedstawiamy główne zagadnienia uregulowane w Rozporządzeniu DGA .

 

  1. Ponowne wykorzystywanie niektórych kategorii danych będących w posiadaniu podmiotów sektora publicznego.

Warto zauważyć, że określone kategorie danych sektora publicznego mogą już teraz podlegać udostępnieniu na rzecz użytkowników, na podstawie przepisów Dyrektywy (UE) 2019/1024 w sprawie otwartych danych i ponownego wykorzystywania informacji sektora publicznego i wdrażającej ją ustawy z 11. 08. 2021 r. o otwartych danych i ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego. Jednak w oparciu o ww. akty prawne nie podlegają udostępnieniu dane sektora publicznego objęte poufnością informacji handlowych i statystycznych, a także dane zawarte w treściach chronionych prawami własności intelektualnej osób trzecich. Do tych właśnie kategorii informacji, jak również do danych osobowych nie objętych Dyrektywą 2019/1024, a będących w posiadaniu podmiotów publicznych, zastosowanie będzie mieć Rozporządzenie DGA.

 

Ponowne wykorzystywanie danych w rozumieniu Rozporządzenia DGA oznacza:

wykorzystywanie przez osoby fizyczne lub prawne danych będących w posiadaniu podmiotów sektora publicznego do celów komercyjnych lub niekomercyjnych innych niż ich pierwotne przeznaczenie w ramach zadań publicznych, dla którego to celu dane te zostały wytworzone, z wyjątkiem wymiany danych między podmiotami sektora publicznego służącej wyłącznie wykonywaniu zadań publicznych;[iii]

Podmioty sektora publicznego będą m.in. zobowiązane do udostępniania warunków, jakie będą musiały być spełnione, aby zezwolenie na ponowne wykorzystywanie danych mogło być udzielone, wraz z procedurą występowania z wnioskiem. Informacje te będą udostępniane za pośrednictwem tzw. pojedynczego punktu informacyjnego. Podmioty publiczne będą mogły  pobierać opłaty za udzielenie zezwolenia na ponowne wykorzystanie danych objętych tajemnicą handlową lub statystyczną bądź prawami własności intelektualnej osób trzecich.

 

Co istotne, w Rozporządzeniu DGA uregulowano też problematykę przekazywania poufnych danych nieosobowych do państwa trzeciego. Akt wprowadza zasady, na jakich będzie mogło być udzielone zezwolenia na ponowne wykorzystywanie danych sektora publicznego użytkownikowi, który zamierza przekazać dane do państwa trzeciego. Użytkownik udostępniający dane do państw trzecich będzie podlegał określonym obowiązkom, w tym w pewnych przypadkach będzie musiał zobowiązać się do zapewnienia ochrony danych poprzez zawarcie odpowiedniej umowy z podmiotem sektora publicznego. Zamiar przekazania danych do państwa trzeciego będzie ujawniany w momencie składania wniosku o ponowne wykorzystanie danych.

Komisja Europejska (KE) może przyjmować wzory klauzul umownych dotyczących obowiązków użytkownika zamierzającego przekazać dane do państwa trzeciego. Ponadto, jeśli będzie do uzasadnione liczbą wniosków dotyczących przekazania danych do konkretnych państw trzecich, KE może przyjmować środki systemowo ułatwiające przekazywanie danych do takiego państwa. Temu celowi mogą służyć akty wykonawcze KE, stwierdzające, że rozwiązania prawne tego państwa zapewniają należytą ochronę własności intelektualnej i tajemnic przedsiębiorstwa.

 

  1. Świadczenie usług pośrednictwa danych.

Rozporządzenie wprowadza nową kategorię usług na rynku cyfrowym, tj. usługi pośrednictwa w dostępie do danych. Będą to usługi quasi regulowane, ponieważ akt określa warunki ich świadczenia, w tym podleganie przedsiębiorców procedurze zgłoszenia i nadzorowi ze strony właściwych organów.

 

Usługi pośrednictwa w dostępie do danych mogą polegać na[iv]:

  1. pośrednictwie pomiędzy posiadaczami danych, a ich potencjalnymi użytkownikami, w tym udostępnianie środków technicznych, tworzenie platform lub baz danych umożliwiających wymianę lub wspólne wykorzystywanie danych;
  2. pośrednictwie pomiędzy podmiotami danych osobowych, zamierzającymi udostępnić swoje dane osobowe lub osobami fizycznymi zamierzającymi udostępnić dane nieosobowe a potencjalnymi użytkownikami danych, w tym udostępnianie środków technicznych lub innych umożliwiających świadczenie takich usług;
  3. usługi świadczone przez spółdzielnie danych

Usługami spółdzielni danych są usługi pośrednictwa oferowane przez strukturę organizacyjną utworzoną przez osoby, których dane dotyczą, przedsiębiorstwa jednoosobowe lub MŚP będące członkami tej struktury, mającą za główne cele wspieranie swoich członków w wykonywaniu ich praw w odniesieniu do niektórych danych (…).[v]

 

Dostawca usług zamierzający świadczyć usługi pośrednictwa musi dokonać zgłoszenia do właściwego organu. Zgłoszenie będzie uprawniać do świadczenia usług pośrednictwa w każdym państwie członkowskim UE.

KE ma ustanowić projekt wspólnego logo służącego rozpoznawaniu uznanych w Unii dostawców usług pośrednictwa, które dostawcy będą musieli eksponować w każdej publikacji odnoszącej się do ich działalności w zakresie pośrednictwa. Komisja będzie też prowadzić publicznie dostępny rejestr wszystkich dostawców usług pośrednictwa świadczących usługi Unii.

 

Art. 12 Rozporządzenia DGA określa warunki świadczenia usług pośrednictwa, wśród których można wymienić przykładowo następujące reguły:

  • pośrednik sam nie będzie mógł wykorzystywać danych będących przedmiotem świadczonych przez niego usług pośrednictwa,
  • oferowane przez pośrednika warunki handlowe, np. cena usługi, nie mogą być uzależnione od tego, czy klient korzysta, czy też nie z innych usług oferowanych przez dostawcę,
  • usługi pośrednictwa danych mogą obejmować oferowanie dodatkowych specjalnych narzędzi i usług ułatwiających wymianę danych, takich jak tymczasowe przechowywanie, kuratorstwo, konwersja, anonimizacja i pseudonimizacja;
  • dostawca usług pośrednictwa danych musi wprowadzać procedury mające na celu zapobieganie oszustwom lub nadużyciom w związku z ubieganiem się o dostęp do danych za pośrednictwem jego usług;
  • dostawca usług będzie prowadził rejestr zdarzeń dotyczących działalności w zakresie pośrednictwa danych.

Państwa członkowskie wyznaczą organy właściwe w sprawach procedury zgłaszania  świadczenia usług pośrednictwa, które będą także monitorować i nadzorować spełnianie przez pośredników wymogów Rozporządzenia DGA. W ramach nadzoru dostawcy mogą podlegać środkom naprawczym, w tym administracyjnym karom pieniężnym bądź żądaniu zaprzestania świadczenia usługi pośrednictwa.

 

  1. Udostępnianie danych z pobudek altruistycznych.

Altruizm danych został zdefiniowany jako

dobrowolne dzielenie się danymi na podstawie wyrażonej przez osoby, których dane dotyczą, zgody na przetwarzanie dotyczących ich danych osobowych lub na podstawie udzielonego przez posiadaczy danych pozwolenia na wykorzystywanie ich danych nieosobowych, bez żądania ani otrzymania za to wynagrodzenia wykraczającego poza zwrot kosztów poniesionych przez te osoby lub posiadaczy w związku z udostępnieniem ich danych do celów leżących w interesie ogólnym (…), takich jak opieka zdrowotna, zwalczanie zmiany klimatu, poprawa mobilności, ułatwianie opracowywania, tworzenia i rozpowszechniania statystyk urzędowych, poprawa świadczenia usług publicznych, kształtowanie polityki publicznej lub do celów badań naukowych leżących w interesie ogólnym[vi];

 

Uznane w UE organizacje altruizmu danych będą wpisywane do publicznego, krajowego rejestru organizacji altruizmu danych. Podobnie jak w przypadku dostawców usług pośrednictwa, tak i dla organizacji altruizmu danych Komisja ustali wspólne logo, którym każda organizacja altruizmu będzie musiała się posługiwać w publikacjach w Internecie i poza nim.

Uznane organizacje altruizmu danych także będą podlegały monitoringowi i nadzorowi w zakresie spełniania wymogów Rozporządzenia DGA. Właściwe organy będą mogły w razie potrzeby będą stosować środki zapewniające spełniania wymogów Rozporządzenia. W odróżnieniu od usługodawców w zakresie pośrednictwa w dostępie do danych, w przypadku organizacji altruizmu nie jest przewidziane stosowanie kar pieniężnych. W razie, gdy organizacja altruizmu, pomimo wezwania do zaprzestania naruszeń w dalszym ciągu nie spełnia wymogów Rozporządzenia DGA, straci prawo do posługiwania się oznaczeniem „uznana w Unii organizacja altruizmu danych” oraz zostanie usunięta z właściwego krajowego rejestru.

 

  1. Środki ochrony prawnej

Rozporządzenie przewiduje możliwość składania przez podmioty prawa indywidualnej lub zbiorowej skargi do organu właściwego do spraw usług pośrednictwa danych, przeciwko dostawcy takich usług lub do organu właściwego do spraw rejestracji organizacji altruizmu danych, przeciwko uznanej organizacji altruizmu danych.

Oprócz skargi, osoby fizyczne lub prawne muszą mieć prawo do skutecznego środka ochrony prawnej przed sądem państwa członkowskiego, przeciwko decyzjom wydawanym przez organy właściwe w sprawach organizacji altruizmu danych i przez organy do spraw dostawców usług pośrednictwa w zakresie dostępu do danych.

 

Ustanowienie zharmonizowanych ram dzielenia się danymi do celów tworzenia innowacyjnych usług i produktów wpisuje się w wizję Europy konkurującej z resztą świata. Jednym z trzech filarów “Europejskiej strategii cyfrowej” jest tworzenie “technologii, która działa na rzecz ludzi”. Realizacja tego założenia to min.: inwestowanie w umiejętności cyfrowe wszystkich Europejczyków, przyspieszenie wprowadzenia ultraszybkich sieci szerokopasmowych w domach, szkołach i szpitalach w całej UE. To także ochrona ludzi przed cyberzagrożeniami (hakerami, oprogramowaniem ransomware, kradzieżą tożsamości) i zapewnienie rozwoju sztucznej inteligencji w sposób gwarantujący poszanowanie praw człowieka i zdobycie zaufania ludzi. W wizji tej obecne jest też zwiększenie zdolności Europy w zakresie superkomputerów w celu opracowywania innowacyjnych rozwiązań w obszarze medycyny, transportu i środowiska. Śledzimy najnowsze regulacje prawne w tym zakresie. Mamy świadomość, że kreują one zupełnie nową rzeczywistość, dając z jednej strony niezwykłe możliwości, z drugiej – nakładając obowiązki na każdego Europejczyka. To właśnie nowe obowiązki musimy znać już teraz, aby przygotować rozwiązania prawne obecne w cyfrowej Europie. Do obowiązków tych należym.in.  zinwentaryzowanie posiadanych danych, zaklasyfikowanie ich i zapewnienie ich bezpieczeństwa. To działania nie tylko techniczne, ale także wymagające odpowiedniego przygotowania  prawnego. Wspieramy operatorów danych, pomagamy wdrożyć procedury i standardy. Już dziś warto rozpocząć przygotowania do nowych biznesów i wymogów europejskiego zarzadzania danymi. Zapraszamy do współpracy i kontaktu 🙂

 

Photo by Camylla Battani on Unsplash
[i] Motyw (2) preambuły Rozporządzenia PE i Rady (UE) 2022/868 z dnia 30 maja 2022 r. w sprawie europejskiego zarządzania danymi i zmieniające rozporządzenie (UE) 2018/1724 (akt w sprawie zarządzania danymi), dalej w przypisach jako Rozporządzenie
[ii]      Motyw (3) i (5) preambuły Rozporządzenia.
[iii]     Art. 2 pkt. 2) Rozporządzenia
[iv]    Art. 10 Rozporządzenia
[v]   Art. 2  pkt. 15)  Rozporządzenia
[vi]    Art. 2 pkt. 16)  Rozporządzenia

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami.

Jak uzyskać ochronę Nazwy Pochodzenia, Oznaczenia Geograficznego czy Gwarantowanej Tradycyjnej Specjalności?

W poprzednim wpisie przedstawiliśmy ustanowione Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1151/2012 z dnia 21 listopada 2012 r. w sprawie systemów jakości produktów rolnych i środków spożywczych (Dz. U. UE. L. z 2012 r. Nr 343, str. 1 z późn. zm.) (Rozporządzenie) systemy jakości w celu ochrony nazw produktów rolnych i środków spożywczych przeznaczonych do spożycia przez ludzi. Zostały tam opisane wymogi dotyczące nazw i specyfikacji chronionych nazw pochodzenia, chronionych oznaczeń geograficznych i gwarantowanych tradycyjnych specjalności. W tym wpisie przedstawimy procedurę uzyskiwania rejestracji nazwy w ramach wskazanych systemów jakości.

 

Co istotne procedura ta dzieli się na 2 etapy:

  • krajowy prowadzony przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz
  • unijny prowadzony przez Komisję Europejską.

 

Procedura rejestracji regulowana jest przez następujące akty prawne:

  • Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1151/2012 z dnia 21 listopada 2012 r. w sprawie systemów jakości produktów rolnych i środków spożywczych (Dz. U. UE. L. z 2012 r. Nr 343, str. 1 z późn. zm.);
  • Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) nr 668/2014 z dnia 13 czerwca 2014 r. ustanawiające zasady stosowania rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1151/2012 w sprawie systemów jakości produktów rolnych i środków spożywczych (Dz. U. UE. L. z 2014 r. Nr 179, str. 36 z późn. zm.);
  • Ustawę z dnia 17 grudnia 2004 r. o rejestracji i ochronie nazw i oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych oraz o produktach tradycyjnych (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 224);
  • Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 22 listopada 2016 r. w sprawie stawek opłat za dokonanie niektórych czynności związanych z rejestracją nazw i oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych (Dz. U. poz. 1956).

 

  1. wniosek o rejestrację nazw pochodzenia, chronionych oznaczeń geograficznych i gwarantowanych tradycyjnych specjalności

 

Niezależnie od systemu jakości procedurę rejestracji nazwy inicjuje wnioskodawca poprzez złożenie wniosku o rejestrację nazwy pochodzenia albo oznaczenia geograficznego, albo gwarantowanej tradycyjnej specjalności.

Wniosek o rejestrację składa się do ministra właściwego do spraw rynków rolnych, czyli obecnie do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Wniosek o rejestrację może dotyczyć tylko jednego produktu rolnego lub środka spożywczego. Wyjątek od tej zasady stanowi możliwość złożenia wniosku o rejestrację nazwy zawierającej opis kilku różnych produktów uprawnionych do oznaczenia tą nazwą[1]. Poprzez “różne produkty” należy rozumieć produkty oznaczone tą samą zarejestrowaną nazwą, ale rozróżniane podczas wprowadzania do obrotu lub uważane za różne przez konsumentów (np. miody drahimskie – wielokwiatowe, gryczane, rzepakowe itd.), przy czym w takim przypadku trzeba wykazać spełnienie wymogów dotyczących rejestracji oddzielnie dla każdego z tych produktów.

 

Wniosek o rejestrację może zostać złożony wyłącznie przez grupy pracujące z produktami, których nazwa ma być zarejestrowana.

Pojedyncza osoba fizyczna lub prawna może być traktowana jako grupa, o ile zostanie wykazane, że zostały spełnione łącznie następujące dwa warunki:

  1. dana osoba jest jedynym producentem, który chce złożyć wniosek o rejestrację;
  2. w odniesieniu do Chronionych Nazw Pochodzenia i Chronionych Oznaczeń Geograficznych zdefiniowany obszar geograficzny ma cechy znacznie różniące się od cech obszarów sąsiadujących lub cechy danego produktu różnią się od cech produktów wytwarzanych na sąsiednich obszarach.

 

Wniosek o rejestrację nazwy pochodzenia lub oznaczenia geograficznego zawiera:

  1. nazwę i adres grupy składającej wniosek oraz organów lub jednostek dokonujących kontroli zgodności z wymogami specyfikacji produktu;
  2. specyfikację produktu
  3. dowód świadczący o tym, że nazwa danego produktu jest chroniona w jego kraju pochodzenia;
  4. adresu do korespondencji wnioskodawcy;
  5. wykaz dokumentów lub informacji dołączonych do wniosku;
  6. jednolity dokument zawierający:
  • główne punkty specyfikacji produktu (nazwę, opis produktu oraz zwięzłą definicję obszaru geograficznego),
  • opis związku między produktem a środowiskiem geograficznym lub pochodzeniem geograficznym.

 

Wniosek o rejestrację gwarantowanej tradycyjnej specjalności zawiera następujące informacje:

  1. nazwę i adres grupy składającej wniosek;
  2. specyfikację produktu,
  3. adres do korespondencji wnioskodawcy;
  4. wykaz dokumentów lub informacji dołączonych do wniosku.

 

Wniosek sporządza się w języku polskim.

Wzory wniosków dostępne są pod linkiem: https://www.gov.pl/web/rolnictwo/formularze-wnioskow.

 

  1. opłaty od wniosków o rejestrację nazw pochodzenia, chronionych oznaczeń geograficznych i gwarantowanych tradycyjnych specjalności

 

Za dokonanie oceny wniosku o rejestrację produktu rolnego lub środka spożywczego jako Chroniona Nazwa Pochodzenia, Chronione Oznaczenie Geograficzne lub Gwarantowana Tradycyjna Specjalność przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi uiszcza się opłatę w wysokości 300 zł[2].

 

  1. badanie formalne wniosku o rejestrację nazw pochodzenia, chronionych oznaczeń geograficznych i gwarantowanych tradycyjnych specjalności na etapie krajowym

 

Wniosek o rejestrację sprawdzany jest pod względem spełnienia wymogów formalnych w terminie 14 dni od dnia wpłynięcia tego wniosku.

W przypadku stwierdzenia, że wniosek nie spełnia wymogów formalnych, Minister wzywa wnioskodawcę do usunięcia braków w wyznaczonym terminie, nie krótszym jednak niż 14 dni od dnia otrzymania wezwania.

W przypadku nieusunięcia braków Minister pozostawia wniosek bez rozpoznania.

 

W porozumieniu z wnioskodawcą możliwe jest wprowadzenie przez Ministra poprawek do wniosku w celu usunięcia oczywistych omyłek i błędów językowych. Poprawki te nie mogą mieć wpływu na merytoryczną zawartość wniosku.

 

Dane i informacje dotyczące wniosku wpisane są do rejestru wewnętrznego wniosków prowadzonego przez Ministra. Rejestr ten jest jawny i jest prowadzony w wersji papierowej, ale informacje o złożonych wnioskach dostępne są pod linkiem: https://www.gov.pl/web/rolnictwo/zlozone-wnioski-o-rejestracje-produkty-regionalne-i-tradycyjne.

 

  1. badanie merytoryczne wniosku o rejestrację nazw pochodzenia, chronionych oznaczeń geograficznych i gwarantowanych tradycyjnych specjalności na etapie krajowym

 

W terminie 14 dni od dnia wpisania danych do rejestru wewnętrznego wniosków Minister:

  1. powiadamia o tym wnioskodawcę;
  2. przekazuje wniosek Radzie do Spraw Tradycyjnych i Regionalnych Nazw Produktów Rolnych i Środków Spożywczych (Rada);
  3. ogłasza w Dzienniku Urzędowym Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi dane i informacje o wniosku;
  4. zamieszcza na stronie internetowej urzędu obsługującego ministra właściwego do spraw rynków rolnych treść wniosku o rejestrację – informacje o przekazanych wnioskach dostępne są pod linkiem: https://www.gov.pl/web/rolnictwo/wnioski-przekazane-komisji-europejskiej

 

  1. zastrzeżenie do wniosku o rejestrację o rejestrację nazw pochodzenia, chronionych oznaczeń geograficznych i gwarantowanych tradycyjnych specjalności

 

W terminie 30 dni od dnia ogłoszenia w dzienniku urzędowym Ministra danych i informacji o wniosku o rejestrację można złożyć zastrzeżenia do wniosku o rejestrację do Ministra.

Do złożenia zastrzeżenia do wniosku uprawniona jest:

  1. osoba fizyczna,
  2. osoba prawna lub
  3. jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej,

która ma uzasadniony interes w złożeniu wniosku.

 

Zastrzeżenie do wniosku zawiera:

  1. nazwę, siedzibę i adres albo imię i nazwisko oraz miejsce zamieszkania i adres wnoszącego zastrzeżenie;
  2. wskazanie uzasadnionego interesu wnoszącego zastrzeżenie.

 

Zastrzeżenie może dotyczyć tylko jednego wniosku o rejestrację.

Opłata od zastrzeżenia do wniosku o rejestrację wynosi 300 zł.

 

W terminie 7 dni od dnia wpisania zastrzeżenia do rejestru wewnętrznego wniosków Minister:

  1. powiadamia o tym wnioskodawcę i wnoszącego zastrzeżenie;
  2. przekazuje zastrzeżenie Radzie.

 

  1. opinia Rady

 

W przypadku niewniesienia zastrzeżenia do wniosku o rejestrację Rada, w terminie 30 dni od dnia upływu terminu na wniesienie zastrzeżenia, wydaje opinię o spełnianiu wymagań określonych Rozporządzeniu.

W przypadku wniesienia zastrzeżenia do wniosku o rejestrację Rada wydaje opinię o zasadności wniesionego zastrzeżenia oraz spełnianiu przez wniosek wymagań określonych Rozporządzeniu w terminie 30 dni od dnia otrzymania zastrzeżenia.

 

  1. wydanie decyzji przez Ministra i przekazanie wniosku przez państwo członkowskie do Komisji Europejskiej

 

Minister, po uzyskaniu opinii Rady, w terminie 14 dni od dnia wydania opinii wydaje decyzję:

  1. o stwierdzeniu spełniania wymagań określonych w Rozporządzeniu albo
  2. o odmowie przekazania wniosku lub jednolitego dokumentu.

 

Po wydaniu decyzji o stwierdzeniu spełniania wymagań określonych w Rozporządzeniu, Minister niezwłocznie przekazuje Komisji Europejskiej:

  1. wniosek o rejestrację, jeżeli wniosek dotyczy rejestracji gwarantowanej tradycyjnej specjalności,
  2. jednolity dokument, jeżeli wniosek dotyczy rejestracji nazwy pochodzenia lub oznaczenia geograficznego

 

KE jest informowana o dopuszczalnych sprzeciwach zgłoszonych przez osoby fizyczne lub prawne, które w sposób zgodny z prawem wprowadziły odnośne produkty na rynek, używając przedmiotowych nazw nieprzerwanie przez co najmniej 5 lat poprzedzających datę publikacji wniosku przez państwo członkowskie.

 

  1. badanie wniosku o rejestrację nazw pochodzenia, chronionych oznaczeń geograficznych i gwarantowanych tradycyjnych specjalności przez Komisję Europejską (procedura na szczeblu unijnym)

 

Komisja Europejska sprawdza przekazane wnioski o rejestrację i weryfikuje, czy:

  1. wnioski zawierają wymagane informacje i
  2. nie zawierają oczywistych błędów, uwzględniając przy tym wynik procedury badania wniosku i procedury sprzeciwu przeprowadzonej przez zainteresowane państwo członkowskie.

KE co najmniej raz w miesiącu publikuje wykaz nazw, w odniesieniu do których złożono do niej wniosek o rejestrację wraz z datą ich złożenia.

 

Jeżeli po zbadaniu wniosku KE uzna, że zostały spełnione określone warunki, publikuje w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej następujące informacje:

  1. w przypadku wniosków dotyczących rejestracji nazwy produktu albo oznaczenia geograficznego – dokument jednolity oraz odesłanie do publikacji specyfikacji produktu;
  2. w przypadku wniosków dotyczących gwarantowanej tradycyjnej specjalności – specyfikację.

Badanie wniosku przez KE nie może trwać dłużej niż 6 miesięcy od daty otrzymania wniosku przez KE. W przypadku niedotrzymania tego terminu, KE pisemnie informuje wnioskodawcę o powodach tego opóźnienia.

KE jest zwolniona z obowiązku dotrzymania ww. terminu zbadania wniosku oraz poinformowania wnioskodawcy o powodach opóźnienia w przypadku gdy otrzyma od państwa członkowskiego powiadomienie, w którym:

  1. informuje się KE, że wniosek został unieważniony na poziomie krajowym na mocy natychmiast wykonalnego, ale nieprawomocnego orzeczenia sądowego lub
  2. zwraca się do KE o zawieszenie badania wniosku ze względu na wszczęcie krajowego postępowania sądowego w celu zakwestionowania ważności wniosku, które dane państwo członkowskie uznaje za oparte na uzasadnionych podstawach.

Zwolnienie obowiązuje do momentu, gdy dane państwo członkowskie poinformuje KE, że pierwotny wniosek został przywrócony lub że państwo członkowskie cofa swój wniosek o zawieszenie.

 

  1. sprzeciw na etapie rozpoznawania wniosku przez Komisje Europejską

 

sprzeciw do Komisji Europejskiej

 

W terminie 3 miesięcy od daty publikacji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej możliwe jest wniesienie do KE uzasadnionego oświadczenia o sprzeciwie.

 

Sprzeciw może zostać wniesiony przez:

  1. organy państwa członkowskiego
  2. organy państwa trzeciego
  3. każdą osobę fizyczną lub prawną mająca miejsce zamieszkania lub siedzibę w państwie trzecim.

 

Osoba fizyczna lub prawna mająca miejsce zamieszkania lub siedzibę w państwie członkowskim, ale innym niż państwo, z którego pochodzi wniosek, może wnieść sprzeciw w terminie 3 miesięcy od publikacji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej, jeżeli ma uzasadniony interes we wniesieniu sprzeciwu. Taki podmiot składa oświadczenie o sprzeciwie w państwie członkowskim, a nie bezpośrednio do KE.

 

Komisja sprawdza dopuszczalność oświadczenia o sprzeciwie w oparciu o następujące podstawy sprzeciwu:

 

– dla nazw pochodzenia i oznaczeń geograficznych:

  1. niezgodność z warunkami dla nazwy pochodzenia (art. 5 ust. 1 i 3 Rozporządzenia) albo oznaczenia geograficznego (art. 5 ust. 2 Rozporządzenia) lub specyfikacji produktu (art. 7 ust. 1 Rozporządzenia);
  2. rejestracja proponowanej nazwy ma charakter konfliktowy względem nazw odmian roślin i ras zwierząt, homonimów, znaków towarowych (sprzeczność z art. 6 ust. 2, 3 lub 4 Rozporządzenia);
  3. rejestracja proponowanej nazwy zagrażałaby istnieniu całkowicie lub częściowo identycznej nazwy lub znaku towarowego albo istnieniu produktów, które były zgodnie z prawem wprowadzane do obrotu przez okres do 5 pięciu lat przed datą publikacji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej;
  4. przedstawienie szczegółowych informacji, na podstawie których można wnioskować, że nazwa, której dotyczy wniosek o rejestrację, jest nazwą rodzajową (sprzeczność z art. 6 ust. 1 Rozporządzenia).

 

– dla gwarantowanych tradycyjnych specjalności

  1. przedstawiono w nim należycie uzasadnione powody świadczące o tym, że proponowana rejestracja jest niezgodna z warunkami niniejszego rozporządzenia lub
  2. wykazuje ono, że stosowanie nazwy jest zgodne z prawem, szeroko znane i jest gospodarczo znaczące w przypadku podobnych produktów rolnych lub środków spożywczych.

 

Podstawy sprzeciwu podlegają ocenie w odniesieniu do terytorium Unii.

 

Jeśli KE uzna, że oświadczenie o sprzeciwie jest dopuszczalne, wzywa w terminie 5 miesięcy od daty opublikowania wniosku w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej organ lub osobę, które wniosły oświadczenie o sprzeciwie oraz organ lub jednostkę, które złożyły wniosek do KE, do podjęcia odpowiednich konsultacji prowadzonych przez rozsądny okres nieprzekraczający 3 miesięcy. Strony postępowania sprzeciwowego bez zbędnej zwłoki rozpoczynają takie konsultacje i wzajemnie dostarczają sobie odnośnych informacji, by ocenić, czy wniosek o rejestrację jest zgodny z warunkami Rozporządzenia. W przypadku braku porozumienia informacje te są przekazywane KE.

 

W każdym momencie w okresie na przeprowadzenie konsultacji KE, na wniosek wnioskodawcy, może przedłużyć ich termin maksymalnie o 3 miesiące. Jeżeli w wyniku konsultacji dokonano znaczących zmian w szczegółowych informacjach dotyczących wniosku opublikowanych w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej, KE powtarza procedurę badania wniosku.

 

Oświadczenie o sprzeciwie oraz inne dokumenty przesyłane do KE w ramach sprzeciwu sporządzane są w jednym z języków urzędowych Unii, czyli mogą być sporządzone w języku polskim.

 

sprzeciw do Ministra

 

W terminie 2 miesięcy od dnia ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej możliwe jest złożenie zawiadomienia o sprzeciwie wobec złożenia wniosku o rejestrację do Ministra Rozwoju Rolnictwa i Wsi przez wnioskodawcę, którego siedziba lub miejsce zamieszkania znajduje się poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Sprzeciw do Ministra może zostać wniesiony przez:

  1. osobę fizyczną,
  2. osobę prawną lub
  3. jednostkę organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej,

mającą uzasadniony interes, w postępowaniu w sprawie rejestracji nazwy pochodzenia, oznaczenia geograficznego lub gwarantowanej tradycyjnej specjalności produktów rolnych lub środków spożywczych.

 

Minister niezwłocznie przekazuje KE zawiadomienie o sprzeciwie wobec wniosku o rejestrację.

W przypadku złożenia zawiadomienia o sprzeciwie wobec wniosku o rejestrację wnoszący sprzeciw składa do Ministra uzasadnione oświadczenie o sprzeciwie, w terminie 30 dni od dnia złożenia zawiadomienia o sprzeciwie wobec wniosku o rejestrację. Uzasadnione oświadczenie o sprzeciwie Minister niezwłocznie przekazuje Radzie.

Rada, w terminie 14 dni od dnia przekazania uzasadnionego oświadczenia o sprzeciwie, wydaje opinię o spełnianiu przez uzasadnione oświadczenie o sprzeciwie wymagań Rozporządzenia.

Biorąc pod uwagę opinię Rady, niezwłocznie po jej otrzymaniu, Minister:

  1. przekazuje uzasadnione oświadczenie o sprzeciwie KE – w przypadku gdy uzasadnione oświadczenie o sprzeciwie spełnia wymagania Rozporządzenia (art. 10 albo art. 21 Rozporządzenia);
  2. wydaje decyzję o odmowie przekazania uzasadnionego oświadczenia o sprzeciwie KE – w przypadku gdy uzasadnione oświadczenie o sprzeciwie nie spełnia wymagań Rozporządzenia(art. 10 albo art. 21 Rozporządzenia).

 

Minister niezwłocznie powiadamia wnioskodawcę o otrzymaniu:

  1. zawiadomienia o sprzeciwie,
  2. uzasadnionego oświadczenia o sprzeciwie

– wobec wniosku o rejestrację ze strony innego państwa.

 

Wnioskodawca, w terminie 30 dni od dnia otrzymania powiadomienia, może przedstawić na piśmie Ministrowi stanowisko do złożonego zawiadomienia o sprzeciwie lub uzasadnionego oświadczenia o sprzeciwie wobec wniosku o rejestrację.

Minister przekazuje państwu, które złożyło sprzeciw wobec wniosku o rejestrację, uzgodnione z wnioskodawcą stanowisko w sprawie sprzeciwu oraz proponuje środki zmierzające do osiągnięcia porozumienia. Minister podejmuje działania zmierzające do osiągnięcia porozumienia, a po osiągnięciu porozumienia Minister przekazuje KE informację o osiągniętym porozumieniu.

 

  1. decyzja KE o rejestracji

 

Jeżeli po badania wniosku KE uzna ona, że warunki rejestracji nie są spełnione, KE przyjmuje akty wykonawcze odrzucające wniosek.

 

Jeżeli KE nie otrzyma dopuszczalnego uzasadnionego oświadczenia o sprzeciwie, KE nie stosuje procedury sprawdzającej (komitetowej) uregulowanej w art. 5 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 182/2011 z dnia 16 lutego 2011 r. ustanawiającego przepisy i zasady ogólne dotyczące trybu kontroli przez państwa członkowskie wykonywania uprawnień wykonawczych przez Komisję, czyli opiniowania wniosku przez Komitet ds. Polityki Jakości Produktów Rolnych i KE przyjmuje akty wykonawcze rejestrujące nazwę.

 

Jeżeli KE otrzyma uzasadnione dopuszczalne oświadczenie o sprzeciwie, podejmuje ona – po przeprowadzeniu właściwych konsultacji oraz uwzględniając wyniki tych konsultacji – następujące działania:

  1. jeżeli osiągnięto porozumienie, rejestruje nazwę w drodze aktów wykonawczych przyjętych bez stosowania procedury sprawdzającej (komitetowej) oraz – w razie potrzeby – zmienia informacje opublikowane w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej pod warunkiem, że zmiany te nie mają istotnego charakteru; lub
  2. jeżeli nie osiągnięto porozumienia, przeprowadza procedurę sprawdzającą (komitetową) i przyjmuje akty wykonawcze decydujące o rejestracji lub odrzuceniu rejestracji.

 

Akty rejestracyjne oraz decyzje o odrzuceniu publikuje się w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej.

 

  1. cofnięcie rejestracji

 

KE może cofnąć rejestrację nazwy, gdy:

  1. nie zagwarantowano zgodności z wymogami specyfikacji;
  2. od co najmniej 7 lat nie wprowadzono do obrotu żadnego produktu w ramach danego systemu jakości.

 

Cofnięcie rejestracji, z przyczyn wskazanych powyżej, może nastąpić:

  1. na wniosek złożony przez dowolną osobę fizyczną lub prawną mającą uzasadniony interes albo
  2. z inicjatywy własnej KE.

 

Cofnięcie rejestracji przez KE może nastąpić także na wniosek producentów produktu wprowadzanego na rynek pod daną zarejestrowaną nazwą.

Cofnięcie rejestracji następuje po przeprowadzeniu procedury sprawdzającej (komitetowej).

 

 

uzyskanie wpisu na listę produktów tradycyjnych

 

Poza unijnymi systemami jakości, których procedura rejestracji została omówiona powyżej, w poprzednim wpisie wskazaliśmy, że polski ustawodawca przewidział dodatkowo system identyfikacji dla produktów tradycyjnych.

Z wnioskiem o wpis na listę produktów tradycyjnych może wystąpić osoba wytwarzająca dany produkt. Wniosek o wpis na listę produktów tradycyjnych zawiera:

  1. dane i adres wnioskodawcy;
  2. opis produktu zawierający:
  • nazwę produktu
  • rodzaj produktu
  • charakterystykę produktu
  • surowce wykorzystywane do produkcji produktu
  • informacje dotyczące tradycji, pochodzenia oraz historii produktu
  • metodę produkcji,
  • streszczenie informacji zawierające nie więcej niż 3000 znaków drukarskich łącznie ze spacjami.

 

Wniosek o wpis na listę produktów tradycyjnych jest składany do właściwego miejscowo marszałka województwa.

 

Od wniosku o wpis na listę produktów tradycyjnych nie jest pobierana opłata. Wzór wniosku dostępny jest pod linkiem https://www.gov.pl/web/rolnictwo/formularze-wnioskow.

 

Po złożeniu wniosku marszałek województwa sprawdza wniosek pod względem spełniania wymogów formalnych oraz dokonuje oceny w zakresie spełniania przez produkt przesłanek w postaci jakości, wyjątkowych cech i właściwości wynikających ze stosowania tradycyjnych metod produkcji, które stanowią element dziedzictwa kulturowego regionu oraz są elementem tożsamości społeczności lokalnej.

 

Następnie marszałek województwa zwraca się do izby gospodarczej zrzeszającej podmioty wytwarzające produkty tradycyjne o wyrażenie, w terminie 30 dni, opinii w zakresie spełniania przez produkt powyższych wymagań. W przypadku niewydania opinii w terminie 30 dni wymóg zasięgnięcia opinii uważa się za spełniony.

 

Jeżeli produkt spełnia określone wymagania, marszałek województwa przesyła Ministrowi Rolnictwa i Rozwoju Wsi potwierdzoną przez siebie kopię wniosku o wpis na listę produktów tradycyjnych wraz z kopią opinii. Marszałek województwa wydaje decyzję o odmowie przekazania wniosku Ministrowi Rolnictwa i Rozwoju Wsi, jeżeli produkt nie spełnia wymagań określonych w ustawie.

 

Minister po otrzymaniu wniosku dokonuje wpisu produktu tradycyjnego na listę produktów tradycyjnych albo wydaje decyzję o odmowie dokonania wpisu produktu.

 

Produkt może zostać skreślony z listy produktów tradycyjnych przez Ministra w drodze decyzji w przypadku, gdy nie ma możliwości wytworzenia produktu o cechach i właściwościach, które były podstawą do umieszczenia tego produktu na liście produktów tradycyjnych.

 

Jesteś producentem produktów spożywczych albo ciekawego trunku? Chcesz podkreślić związek produktu z krajem, regionem lub miejscowością? Uzyskać ochronę nieograniczoną w czasie na produkty wytworzone z surowców lub półsurowców pochodzących z określonego terenu? Zapraszamy do kontaktu.

Planujesz dokonanie zgłoszenie znaku towarowego gwarancyjnego? Nie zapomnij o niezbędnym regulaminie używania znaku towarowego gwarancyjnego, którego wzór znajdziesz tu.

Chcesz wiedzieć więcej o własności przemysłowej? Skorzystaj z  E-book Własność przemysłowa w pytaniach i odpowiedziach

 

Photo by Edi Libedinsky on Unsplash

 

[1] art. 5 rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) nr 668/2014 z dnia 13 czerwca 2014 r. ustanawiającego zasady stosowania rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1151/2012 w sprawie systemów jakości produktów rolnych i środków spożywczych (Dz. Urz. UE L 179 z 19.06.2014, str. 36, z późn. zm.).

[2] Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 22 listopada 2016 r. w sprawie stawek opłat za dokonanie niektórych czynności związanych z rejestracją nazw i oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych (Dz. U. poz. 1956).

 

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami.

Sprzedaż leków online – czy e-commerce leków jest dozwolony?

Coraz więcej aktywności przenosimy do Internetu. Kupujemy i sprzedajemy bez wychodzenia z domu. A co, gdy faktycznie nie możemy czy nie chcemy wyjść z domu, aby kupić lekarstwa? Z jednej strony to proste: otrzymujemy receptę elektroniczną, wystarczy znać jej numer i własny pesel, ale czy na pewno? Czy obecne regulacje prawne są w pełni przyjazne  pacjentom kupującym online?

Obrót lekami regulowany jest przez ustawę z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (pr. farm.), przy czym pr. farm. nie posługuje się pojęciem „lek” a pojęciem „produkt leczniczy”. Zgodnie z art. 2 pkt 32 pr. farm. produktem leczniczym jest substancja lub mieszanina substancji, przedstawiana jako posiadająca właściwości:

  1. zapobiegania lub
  2. leczenia

chorób występujących u ludzi lub zwierząt lub

  1. podawana w celu postawienia diagnozy lub
  2. podawana w celu przywrócenia, poprawienia lub modyfikacji fizjologicznych funkcji organizmu poprzez działanie farmakologiczne, immunologiczne lub metaboliczne.

 

Wobec tego opisane w tym wpisie zasady sprzedaży leków w formie wysyłkowej nie obejmują:

  1. wyrobów medycznych – regulowanych ustawą z dnia 7 kwietnia 2022 r. o wyrobach medycznych;
  2. suplementów diety – regulowanych ustawą z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia.

Wyjątek w tym zakresie dotyczy aspektów reklamy, o którym mowa w dalszej części wpisu.

Obrót produktami leczniczymi może być prowadzony wyłącznie na zasadach określonych w ustawie – prawo farmaceutyczne.

Kto może sprzedawać produkty lecznicze?

Obrót detaliczny produktami leczniczymi prowadzony jest w:

  1. aptekach ogólnodostępnych – aptekach przeznaczonych do zaopatrywania ludności w produkty lecznicze, leki apteczne, leki recepturowe, wyroby medyczne i inne artykuły oraz zapewnienia świadczenia usług farmaceutycznych i sprawowania opieki farmaceutycznej; prowadzenie apteki wymaga uzyskania zezwolenia
  2. punktach aptecznych – punkty apteczne mogą być usytuowane jedynie na terenach wiejskich, jeżeli na terenie danej wsi nie jest prowadzona apteka ogólnodostępna, prowadzenie punktów aptecznych wymaga uzyskania zezwolenia

 

Na podstawie art. 71 ust. 1 pr. farm. dopuszczono do obrotu detalicznego lekami ale z wyłączeniem leków wydawanych na receptę i produktów leczniczych weterynaryjnych, następujące placówki obrotu pozaaptecznego:

  1. sklepy zielarsko-medyczne,
  2. sklepy specjalistyczne zaopatrzenia medycznego,
  3. sklepy ogólnodostępne.

 

Kto jest uprawniony do prowadzenia sprzedaży online (wysyłkowej) leków?

Zgodnie z art. 68 ust. 3 pr. farm. dopuszczono prowadzenie przez apteki ogólnodostępne i punkty apteczne wysyłkowej sprzedaży produktów leczniczych wydawanych bez przepisu lekarza, z wyjątkiem produktów leczniczych, których wydawanie ograniczone jest wiekiem pacjenta.

Powyższe oznacza, że ww. placówki obrotu pozaaptecznego nie są uprawnione do prowadzenia sprzedaży online leków.

 

Jakie warunki należy spełnić aby prowadzić sprzedaż leków online?

Szczegółowe zasady dotyczące sprzedaży wysyłkowej leków zostały uregulowane w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 26 marca 2015 r. w sprawie wysyłkowej sprzedaży produktów leczniczych.

Podmiot prowadzący aptekę ogólnodostępną albo punkt apteczny ma obowiązek zgłosić do właściwego miejscowo wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego nie później niż na 14 dni przed planowanym rozpoczęciem wysyłkowej sprzedaży produktów leczniczych następujące informacje:

  1. firmę oraz adres i miejsce zamieszkania albo firmę oraz adres i siedzibę podmiotu, na rzecz którego zostało wydane zezwolenie na prowadzenie apteki ogólnodostępnej albo punktu aptecznego, z tym że w przypadku gdy tym podmiotem jest osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą, zamiast adresu i miejsca zamieszkania tej osoby – adres miejsca wykonywania działalności gospodarczej, jeżeli jest inny niż adres i miejsce zamieszkania;
  2. adres prowadzenia apteki ogólnodostępnej albo punktu aptecznego;
  3. nazwę apteki ogólnodostępnej albo punktu aptecznego, jeżeli taka jest nadana;
  4. adres strony internetowej, za pomocą której apteka ogólnodostępna albo punkt apteczny prowadzą sprzedaż wysyłkową produktów leczniczych;
  5. numer telefonu, faksu oraz adres poczty elektronicznej;
  6. datę rozpoczęcia sprzedaży wysyłkowej leków.

 

Warunkiem realizacji wysyłkowej sprzedaży produktów leczniczych jest złożenie zamówienia:

  1. w miejscu prowadzenia apteki ogólnodostępnej lub punktu aptecznego, czyli w placówce;
  2. telefonicznie;
  3. faksem;
  4. za pomocą poczty elektronicznej;
  5. za pomocą formularza umieszczonego na stronie internetowej placówki.

 

Formularz zamówienia zawiera następujące dane, których podanie jest konieczne do realizacji zamówienia:

  1. dane identyfikujące placówkę: nazwę, adres, numer telefonu placówki przyjmującej zamówienie, numer aktualnego zezwolenia na jej prowadzenie;
  2. dane dotyczące zamawiającego: imię i nazwisko albo nazwę i adres, adres poczty elektronicznej – jeżeli dotyczy, numer telefonu kontaktowego;
  3. dane dotyczące odbiorcy: imię i nazwisko albo nazwę i adres, numer telefonu kontaktowego – jeżeli nie są zgodne z danymi zamawiającego;
  4. dane dotyczące zamawianego produktu leczniczego: nazwę, dawkę, wielkość opakowania, postać farmaceutyczną, liczbę opakowań;
  5. numer zamówienia, datę, imię i nazwisko osoby przyjmującej zamówienie.

 

Apteka lub punkt apteczny prowadzący sprzedaż leków online zobowiązane są do wypełnienia następujących obowiązków informacyjnych:

  1. nazwie, siedzibie przedsiębiorcy, adresie placówki, organie, który wydał zezwolenie na prowadzenie placówki, i numerze zezwolenia;
  2. cenie zamawianego produktu leczniczego;
  3. sposobie zapłaty;
  4. kosztach przesyłki oraz terminie i sposobie dostawy;
  5. kosztach wynikających z korzystania ze środków porozumiewania się na odległość, jeżeli są one skalkulowane inaczej niż wedle normalnej taryfy;
  6. terminie, w jakim oferta lub informacja o cenie mają charakter wiążący;
  7. minimalnym okresie, na jaki ma być zawarta umowa o świadczenia ciągłe lub okresowe;
  8. braku zastosowania przepisów ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta;
  9. możliwości zwrotu produktu leczniczego wyłącznie z powodu wady jakościowej, niewłaściwego wydania leku lub sfałszowania produktu leczniczego.

 

Dodatkowo na stronie internetowej, na której produkty lecznicze są oferowane do wysyłkowej sprzedaży, apteka lub punkt apteczny ma obowiązek zamieścić:

  1. dane kontaktowe właściwego wojewódzkiego inspektoratu farmaceutycznego, w tym co najmniej:
  2. nazwę urzędu,
  3. adres siedziby,
  4. adres poczty elektronicznej,
  5. numer telefonu lub faksu;
  6. wyraźnie widoczne wspólne logo zawierające:
  7. w białym prostokącie na środku (po lewej stronie) flagę Polski oraz
  8. hiperłącze do rekordu w wykazie aptek ogólnodostępnych i punktów aptecznych prowadzących wysyłkową sprzedaż produktów leczniczych wydawanych bez przepisu lekarza, do placówki prowadzącej tę stronę internetową;

minimalna szerokość wspólnego logo wynosi 90 pikseli, a logo musi być statyczne.

  1. odesłanie do informacji o:
  2. przepisach krajowych regulujących sprzedaż wysyłkową produktów leczniczych oraz o tym, że poszczególne państwa członkowskie Unii Europejskiej i państwa członkowskie Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – strony umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym mogą stosować różne klasyfikacje produktów leczniczych i warunki ich dostarczania;
  3. celu wspólnego logo;
  4. ryzyku związanym z produktami leczniczymi nabywanymi nielegalnie za pośrednictwem sieci Internet.
  5. odesłanie do Krajowego Rejestru Zezwoleń Na Prowadzenie Aptek Ogólnodostępnych, Punktów Aptecznych oraz Rejestru Udzielonych Zgód na Prowadzenie Aptek Szpitalnych i Zakładowych
  6. na głównej stronie internetowej, na której produkty lecznicze są oferowane do wysyłkowej sprzedaży, odnośnik do posiadanego zezwolenia na prowadzenie apteki lub punktu aptecznego, w formacie PDF.

 

Podmiot prowadzący placówkę zajmującą się wysyłkową sprzedażą produktów leczniczych jest zobowiązany także:

  1. wyznaczyć farmaceutę posiadającego prawo wykonywania zawodu farmaceuty lub technika farmaceutycznego posiadającego 2-letnią praktykę w aptece w pełnym wymiarze czasu pracy, odpowiedzialnego za prawidłową realizację sprzedaży wysyłkowej produktu leczniczego;
  2. zapewnić pacjentom możliwość kontaktu telefonicznego w godzinach pracy placówki oraz przez dwie godziny po ustalonych godzinach dostaw w zakresie dotyczącym jakości i bezpieczeństwa stosowania produktu leczniczego będącego przedmiotem sprzedaży wysyłkowej;
  3. przechowywać złożony prze kupującego formularz zamówienia przez okres 3 lat, licząc od pierwszego dnia roku kalendarzowego następującego po roku, w którym złożono zamówienie;
  4. prowadzić ewidencję zamówień produktów leczniczych sprzedanych w drodze wysyłkowej zawierającą:
  5. datę złożenia zamówienia;
  6. imię i nazwisko osoby składającej zamówienie;
  7. nazwę, serię i ilość produktów leczniczych;
  8. adres wysyłki;
  9. datę realizacji zamówienia.

 

Informacje na temat aptek ogólnodostępnych i punktów aptecznych, prowadzących wysyłkową sprzedaż produktów leczniczych, są umieszczane w Krajowym Rejestrze Zezwoleń Na Prowadzenie Aptek Ogólnodostępnych, Punktów Aptecznych oraz Rejestrze Udzielonych Zezwoleń na Prowadzenie Aptek Szpitalnych i Zakładowych. Rejestr dostępny jest pod linkiem https://rejestrymedyczne.ezdrowie.gov.pl/ra/search/public.

 

sankcje i kary

Zgodnie z art. 127a ust. 2 pr. farm., kto bez wymaganego zezwolenia na prowadzenie apteki albo punktu aptecznego prowadzi wysyłkową sprzedaż produktów leczniczych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Wskazany przepis sankcjonuje prowadzenie wysyłkowej sprzedaż produktów leczniczych bez wymaganego zezwolenia na prowadzenie apteki albo punktu aptecznego.

Natomiast zgodnie z art. 127a ust. 3 pr. farm., kto bez wymaganego zgłoszenia prowadzi działalność w zakresie wysyłkowej sprzedaży produktów leczniczych wydawanych bez przepisu lekarza, podlega grzywnie.

Wskazany przepis sankcjonuje brak prowadzenie wysyłkowej sprzedaży produktów leczniczych bez dokonania zgłoszenia zamiaru prowadzenia wysyłkowej sprzedaży produktów leczniczych.

Poza wskazanymi przepisami karnymi, naruszenie przepisów o wysyłkowej sprzedaży produktów leczniczych wiąże się także z karami pieniężnymi. Zgodnie z art.  129d ust. 1 pr. farm. kto, prowadzi wysyłkową sprzedaż produktów leczniczych, których wydawanie ograniczone jest wiekiem pacjenta, podlega karze pieniężnej w wysokości do 500 000 zł.

 

zakaz reklamy

W kontekście analizy handlu e-commerce produktami leczniczymi warto odnieść się także do zasad prowadzenia reklamy. Co do zasady, reklama produktów leczniczych sprzedawanych bez recepty jest dozwolona, a o najnowszych zmianach w zakresie regulacji dotyczących reklamy produktów leczniczych pisaliśmy we wpisie pt. Reklama leków. Czy i kiedy odejdzie do lamusa dobrze znana formuła: „Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą (…)” ? Jednocześnie, trzeba pamiętać, że reklama samych placówek prowadzących sprzedaż leków jest zakazana. O zakazie reklamy aptek pisaliśmy we wpisie pt. Zakaz reklamy aptek dla każdego, czyli o karze za rozpakowanie produktu, czy można napić się wody w aptece i dlaczego drogerie powinny dwa razy sprawdzić dopuszczalność ogłaszania promocji na krem do twarzy.

 

Przypomnijmy , że  art. 94a pr. farm. zabrania reklamy aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności. Zabroniona jest także reklama placówek obrotu pozaaptecznego i ich działalności odnosząca się do sprzedaży produktów leczniczych lub wyrobów medycznych. W tym kontekście, biorąc pod uwagę, że:

  • art. 71 ust. 1 pr. farm. wymienia placówki obrotu pozaaptecznego jako określone podmioty uprawnione do prowadzenia obrotu detalicznego produktami leczniczymi,
  • placówka niebędąca apteką lub punktem aptecznym, a prowadząca działalność wyłącznie wysyłkową (np. sklep internetowy nie prowadzący sprzedaży stacjonarnej) w świetle art. 68 ust. 3 pr. farm. nie będzie mogła handlować lekami,
  • naszym zdaniem wyłącznie wysyłkowy sklep, nie mogąc na gruncie pr. farm. leganie sprzedawać produktów leczniczych, nie będzie spełniał definicji placówki obrotu pozaaptecznego określonej w art. 71 pr. farm. Tym samym, w świetle art. 94a pr. farm, który posługuje się właśnie tym pojęciem, należy uznać, że sklep taki będzie mógł reklamować swoją działalność związaną ze sprzedażą wyrobów medycznych.

 

Photo by National Cancer Institute on Unsplash

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami.

Czym są systemy jakości: Chroniona Nazwa Pochodzenia, Chronione Oznaczenie Geograficzne czy Gwarantowana Tradycyjna Specjalność?

Wiesz czemu pewne produkty smakują bardziej? I dlaczego częściej sięgamy po wyróżnione produkty? Jest to efekt działań producentów tych produktów, którzy znają i stosują systemy ochrony dedykowane producentom wyrobów w postaci produktów rolnych przeznaczonych do spożycia przez ludzi. Warto bowiem wiedzieć, że poza przedmiotami własności przemysłowej takimi jak wynalazki, wzory przemysłowe czy znaki towarowe istnieją systemy ochrony dedykowane producentom wyrobów w postaci produktów rolnych przeznaczonych do spożycia przez ludzi. Na mocy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1151/2012 z dnia 21 listopada 2012 r. w sprawie systemów jakości produktów rolnych i środków spożywczych (Dz. U. UE. L. z 2012 r. Nr 343, str. 1 z późn. zm.) (Rozporządzenie) został ustanowione 4 systemy jakości w postaci chronionej nazwy pochodzenia, chronionego oznaczenia geograficznego, gwarantowanej tradycyjnej specjalności i określeń jakościowych stosowanych fakultatywnie.

 

Wskazane systemy jakości stanowią podstawę do określania oraz – w stosownych przypadkach – ochrony nazw i określeń, które w szczególności wskazują lub opisują produkty rolne charakteryzujące się:

  1. cechami stanowiącymi wartość dodaną; lub
  2. właściwościami stanowiącymi wartość dodaną wynikającymi z metod produkcji rolnej lub przetwarzania wykorzystywanych przy ich produkcji lub wynikającymi z miejsca ich produkcji lub wprowadzenia do obrotu lub ich ewentualnego przyczyniania się do zrównoważonego rozwoju.

 

Jakich produktów dotyczą systemy jakości?

W ramach systemów jakości w postaci nazwy pochodzenia, oznaczenia geograficznego a także gwarantowanej tradycyjnej specjalności można zarejestrować nazwy następujących produktów wskazanych w załączniku nr I do TFUE[1]:

  1. Zwierzęta żywe
  2. Mięso i podroby jadalne
  3. Ryby, skorupiaki, mięczaki i inne bezkręgowce
  4. Produkty mleczarskie, jaja ptasie, miód naturalny; jadalne produkty pochodzenia zwierzęcego, gdzie indziej niewymienione ani nie włączone
  5. Jelita, pęcherze i żołądki zwierząt (z wyjątkiem rybich) całe lub w kawałkach, świeże chłodzone, mrożone, solone, w solance, suszone lub wędzone
  6. Produkty pochodzenia zwierzęcego, gdzie indziej niewymienione lub niewłączone; martwe zwierzęta objęte działami 1 lub 3, nienadające się do spożycia przez ludzi
  7. Żywe drzewa i inne rośliny, bulwy, korzenie i podobne; cięte i ozdobne liście
  8. Warzywa oraz niektóre korzenie i bulwy jadalne
  9. Owoce i orzechy jadalne; skórki owoców cytrusowych lub melonów
  10. Kawa, herbata i przyprawy, z wyjątkiem herba mate
  11. Zboża; Produkty przemysłu młynarskiego; słód, skrobie; gluten pszenny; inulina
  12. Nasiona i owoce oleiste; ziarna, nasiona i owoce; różne rośliny przemysłowe i lecznicze; słoma i pasza; Pektyna
  13. Słonina i inny przetworzony tłuszcz wieprzowy; przetworzony tłuszcz drobiowy
  14. Nieprzetworzone tłuszcze wołowe, owcze i koźle; łój (łącznie z “premier jus”) wytwarzany z tych tłuszczy
  15. Stearyna z tłuszczu, oleju i łoju; olej z tłuszczu, oliwy i łoju, nie emulgowany, niemieszany i niepreparowany
  16. Tłuszcze i oleje z ryb i ssaków morskich, oczyszczane lub nie
  17. Tłuszcze roślinne, płynne lub stałe, surowe, rafinowane lub oczyszczane
  18. Tłuszcze i oleje zwierzęce oraz roślinne, uwodorniane, rafinowane lub nie, ale bez dalszej przeróbki
  19. Margaryna, sztuczna słonina i inne preparowane tłuszcze jadalne
  20. Pozostałości po oczyszczaniu substancji tłuszczowych i wosków zwierzęcych lub roślinnych
  21. Przetwory z mięsa, ryb lub skorupiaków, mięczaków i innych bezkręgowców wodnych
  22. Cukier trzcinowy i buraczany i chemicznie czysta sacharoza, w postaci stałej
  23. Inne rodzaje cukru; syropy cukrowe; syntetyczny miód (zmieszany z naturalnym lub nie); karmel
  24. Melasa, odbarwiona lub nie
  25. Ziarna kakaowe, całe lub łamane, surowe lub palone; Kakaowe łuski, łupiny, osłonki i inne odpady z kakao
  26. Przetwory z warzyw, owoców orzechów lub innych części roślin
  27. Moszcz winogronowy, fermentujący lub z fermentacją zatrzymaną w inny sposób niż przez dodanie alkoholu
  28. Wino ze świeżych winogron; moszcz winogronowy z fermentacją zatrzymaną przez dodanie alkoholu
  29. Inne napoje na bazie fermentacji (np. jabłecznik, wino z gruszek i miód pitny)
  30. Pozostałości i odpady przemysłu spożywczego; gotowa pasza zwierzęca
  31. Tytoń nieprzetworzony, odpady tytoniowe
  32. Korek naturalny surowy, odpady korka, korek kruszony, granulowany lub mielony
  33. Len surowy lub przetworzony ale nieprzędzony; pakuły i odpady lniane (w tym skrawki workowe lub rozwłóknianie)
  34. Konopie naturalne (Cannabis sativa), surowe lub przetworzone ale nieprzędzone; pakuły i odpady z konopi naturalnych (w tym liny oraz skrawki workowe lub rozwłókniane)

a także następujący produkty jako nazwy pochodzenia i oznaczenia pochodzenia:

  1. piwo,
  2. czekolada i produkty pochodne,
  3. chleb, ciasto, ciastka, wyroby cukiernicze, herbatniki i inne wyroby piekarnicze,
  4. napoje z ekstraktów roślinnych,
  5. makarony,
  6. sól,
  7. naturalne gumy i żywice,
  8. pasta musztardowa,
  9. siano,
  10. olejki eteryczne,
  11. korek,
  12. koszenila,
  13. kwiaty i rośliny ozdobne
  14. bawełna, wełna, wiklina, len międlony, skóra, futro, pierze.

oraz poniższe, jako gwarantowane tradycyjne specjalności:

  1. gotowe dania,
  2. piwo,
  3. czekolada i produkty pochodne,
  4. chleb, ciasto, ciastka, wyroby cukiernicze, herbatniki i inne wyroby piekarnicze,
  5. napoje z ekstraktów roślinnych,
  6. makarony,
  7. sól.

 

CHRONIONE NAZWY POCHODZENIA I CHRONIONE OZNACZENIA GEOGRAFICZNE

 

System chronionych nazw pochodzenia i chronionych oznaczeń geograficznych został ustawiony w celu wsparcia producentów wyrobów związanych z danym obszarem geograficznym poprzez:

  1. zagwarantowanie godziwych dochodów z tytułu właściwości wytwarzanych przez nich produktów;
  2. zapewnienie jednolitej ochrony nazw jako jednego z praw własności intelektualnej na terytorium Unii;
  3. udostępnienie konsumentom jasnych informacji na temat właściwości stanowiących wartość dodaną produktów.

 

Nazwa pochodzenia to nazwa, która może być tradycyjnie używaną nazwą, którą określa się produkt:

  1. pochodzący z określonego miejsca, regionu lub, w szczególnych przypadkach, kraju;
  2. którego jakość lub cechy charakterystyczne są w istotnej lub wyłącznej mierze zasługą szczególnego środowiska geograficznego, na które składają się właściwe dla niego czynniki naturalne i ludzkie; oraz
  3. którego wszystkie etapy produkcji odbywają się na określonym obszarze geograficznym.

 

Przy czym niektóre nazwy traktuje się jako nazwy pochodzenia, nawet jeżeli surowce (czyli żywe zwierzęta, mięso i mleko) do odnośnych produktów pochodzą z obszaru geograficznego większego lub różniącego się od określanego obszaru geograficznego, pod warunkiem że:

  1. został określony obszar wytwarzania tych surowców;
  2. istnieją specjalne warunki wytwarzania tych surowców;
  3. istnieje system kontroli zapewniający przestrzeganie warunków wytwarzania tych surowców
  4. dana nazwa pochodzenia była uznawana za nazwę pochodzenia w kraju, z którego się wywodzi, przed dniem 1 maja 2004 r.

 

 

Oznaczenie geograficzne to nazwa, w tym tradycyjnie używana nazwa, którą określa się produkt:

  1. pochodzący z określonego miejsca, regionu lub kraju;
  2. którego określona jakość, renoma lub inna cecha charakterystyczna w głównej mierze wynika z jego pochodzenia geograficznego; oraz
  3. którego przynajmniej jeden etap produkcji odbywa się na określonym obszarze geograficznym.

 

Nazwa nie może zostać zarejestrowana jako nazwa pochodzenia lub oznaczenie geograficzne, jeżeli:

  1. jest nazwą rodzajową;
  2. koliduje z nazwą odmiany roślin lub rasy zwierząt, przez co istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd konsumentów co do prawdziwego pochodzenia produktu lub pomylenia produktów noszących zarejestrowaną nazwę z daną odmianą lub rasą;
  3. jest nazwą w całości lub w części homonimiczną w stosunku do nazwy figurującej już w rejestrze, chyba że między homonimem rejestrowanym w drugiej kolejności a nazwą wpisaną już do rejestru istnieje wystarczające rozróżnienie w sferze lokalnej i tradycyjnej praktyki dotyczące warunków ich stosowania i prezentacji, przy czym należy uwzględnić potrzebę zapewnienia równego traktowania producentów i niewprowadzania w błąd konsumentów;
  4. jest nazwą homonimiczną wprowadzającą w błąd konsumenta, prowadzącą do przekonania, że produkty pochodzą z innego obszaru, nawet jeżeli nazwa ta odpowiada rzeczywistemu terytorium, regionowi lub miejscu pochodzenia danych produktów;
  5. rejestracja nazwy mogłaby wprowadzić w błąd konsumentów, co do prawdziwej tożsamości produktu wobec uwzględnienia renomy danego znaku towarowego, jego powszechnej znajomości oraz okresu, przez jaki jest on używany.

 

specyfikacja produktu

 

Chroniona nazwa pochodzenia lub chronione oznaczenie geograficzne zawiera następujące informacje:

  1. nazwę, która ma zostać objęta ochroną jako nazwa pochodzenia lub oznaczenie geograficzne, w formie stosowanej w handlu lub w języku potocznym, wyłącznie w językach, które są lub dawniej były używane do opisu tego konkretnego produktu na określonym obszarze geograficznym;
  2. opis produktu obejmujący surowce oraz fizyczne, chemiczne, mikrobiologiczne i organoleptyczne cechy produktu;
  3. definicję obszaru geograficznego;
  4. dowody potwierdzające, że produkt pochodzi z określonego obszaru geograficznego;
  5. opis metod pozyskiwania produktu
  6. informacje dotyczące pakowania, jeżeli zapewnienie jakości, pochodzenia lub kontroli wymaga, aby pakowanie odbywało się na określonym obszarze geograficznym
  7. nazwy i adresy organów lub jednostek dokonujących kontroli zgodności z wymogami specyfikacji produktu oraz ich szczegółowe zadania
  8. wszelkie szczegółowe zasady dotyczące etykietowania danego
  9. opis tego, w jaki sposób nazwa pochodzenia lub oznaczenie geograficzne przyczyniają się do zrównoważonego rozwoju (element fakultatywny)

 

oraz

  • w odniesieniu do chronionej nazwy pochodzenia – związek między jakością lub cechami charakterystycznymi produktu a środowiskiem geograficznym,
  • w odniesieniu do chronionego oznaczenia geograficznego – związek między określoną jakością, renomą lub inną cechą charakterystyczną produktu a pochodzeniem geograficznym.

 

 

Kto może posługiwać się nazwą i jakie wiążą się z tym obowiązki obowiązki ?

 

Chronione nazwy pochodzenia oraz chronione oznaczenia geograficzne mogą być wykorzystywane przez dowolny podmiot wprowadzający na rynek produkt zgodny z odpowiednią specyfikacją.

 

W przypadku produktów pochodzących z Unii, które wprowadzane są na rynek pod chronioną nazwą pochodzenia lub chronionym oznaczeniem geograficznym zarejestrowanym zgodnie z procedurami z Rozporządzenia, na etykietach i w materiałach reklamowych muszą znajdować się związane z nimi symbole unijne.

 

Wymogi dotyczące etykietowania określone w art. 13 ust. 1 rozporządzenia nr 1169/2011 w odniesieniu do prezentacji obowiązkowych danych szczegółowych mają zastosowanie do zarejestrowanej nazwy produktu. Na etykietach można umieścić określenia »chroniona nazwa pochodzenia« lub »chronione oznaczenie geograficzne« lub odpowiednie skróty: »ChNP« lub »ChOG«.

Ponadto na etykietach można umieścić również:

  1. przedstawienia graficzne obszaru geograficznego pochodzenia oraz
  2. tekst, elementy graficzne lub symbole odnoszące się do państwa członkowskiego lub regionu, w którym znajduje się obszar geograficzny pochodzenia.

 

Na etykietach można umieszczać także znaki towarowe wspólne lub gwarancyjne/certyfikujące wskazujące pochodzenie geograficzne wraz z określeniem “chroniona nazwa pochodzenia” lub “chronione oznaczenie geograficzne”.

 

 

Zakres ochrony uzyskiwany poprzez rejestrację oraz ochrona tymczasowa

Zarejestrowane nazwy są chronione przed:

  1. wszelkim bezpośrednim lub pośrednim wykorzystywaniem w celach komercyjnych nazwy zarejestrowanej w odniesieniu do produktów nieobjętych rejestracją, jeśli produkty te są porównywalne do produktów zarejestrowanych pod tą nazwą lub jeśli stosowanie tej nazwy stanowi wykorzystywanie, osłabianie lub umniejszanie renomy chronionej nazwy, w tym również w sytuacji, gdy produkty te są wykorzystywane jako składnik;
  2. wszelkiego rodzaju niewłaściwym stosowaniem, imitacją lub przywołaniem, nawet jeśli podano prawdziwe pochodzenie produktów lub usług lub jeśli chroniona nazwa została przetłumaczona lub towarzyszą jej określenia takie jak: “styl”, “typ”, “metoda”, “zgodnie z recepturą stosowaną”, “imitacja” i tym podobne, w tym jeśli produkty te są wykorzystywane jako składnik;
  3. wszelkimi innymi fałszywymi lub mylącymi wskazaniami odnoszącymi się do pochodzenia, charakteru lub podstawowych właściwości produktu, które są podane na opakowaniu wewnętrznym lub zewnętrznym, w materiale reklamowym lub dokumentach odnoszących się do danego produktu oraz opakowaniem produktu w pojemnik mogący przekazać fałszywe wrażenie co do jego pochodzenia;
  4. wszelkimi innymi praktykami mogącymi wprowadzić konsumentów w błąd co do prawdziwego pochodzenia produktu.
  5. uzyskaniem statusu nazwy rodzajowej.

Ochrona nie rozciąga się na nazwa produktu uznawaną za nazwę rodzajową, jeżeli w chronionej nazwie pochodzenia lub chronionym oznaczeniu geograficznym jest ona zawarta.

 

Ochrona tymczasowa dotyczy wyłącznie szczebla krajowego (terytorium Polski) i przyznawana jest ze skutkiem od dnia, w którym do Komisji Europejskiej został złożony wniosek o rejestrację. Ochrona ta ustaje z dniem, w którym podjęta zostaje decyzja w sprawie rejestracji na mocy Rozporządzenia (z dniem dokonania wpisu do rejestru) albo wniosek zostaje wycofany albo z dniem odmowy dokonania wpisu do rejestru.

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi prowadzi listę produktów rolnych i środków spożywczych podlegających tymczasowej ochronie krajowej prowadzi minister właściwy do spraw rynków rolnych. Lista ta jest jawna i jest dostępna pod linkiem https://www.gov.pl/web/rolnictwo/tymczasowa-ochrona-krajowa.

 

Na podstawie ochrony tymczasowej podmiot wytwarzający zgodnie z wymaganiami zawartymi w specyfikacji produkt rolny lub środek spożywczy, którego nazwa pochodzenia lub oznaczenie geograficzne została wpisana na listę ma prawo do używania w obrocie nazwy wpisanej na tę listę.

 

Nazwy wpisane na listę (podlegające ochronie tymczasowej) nie mogą być używane w obrocie na terytorium Polski, jeżeli produkty rolne lub środki spożywcze, których one dotyczą, nie spełniają warunków będących podstawą wpisu nazwy na tę listę:

  1. nawet wtedy, gdy takie użycie nie ma na celu wskazywania pochodzenia geograficznego produktów rolnych i środków spożywczych oraz wtedy, gdy rzeczywiste miejsce wytworzenia produktów rolnych i środków spożywczych jest wskazane;
  2. nawet przy użyciu wyrażeń “w stylu”, “rodzaju”, “przy użyciu metody”, “tak jak produkowane w”, “imitacja” lub “podobne”;
  3. w oryginalnym brzmieniu albo w tłumaczeniu;
  4. z innym mylącym lub fałszywym odniesieniem do miejsca pochodzenia, właściwości lub podstawowych cech produktu na opakowaniu wewnętrznym lub zewnętrznym, w materiale reklamowym lub dokumentach odnoszących się do danego produktu;
  5. w zakresie innych praktyk mogących wprowadzić w błąd co do prawdziwego pochodzenia produktu.

 

Nazwa podlegająca tymczasowej ochronie krajowej może być używana, jeżeli:

  1. jest wykorzystywana do produktów, które nie mogą być porównywane do produktów zarejestrowanych pod tą nazwą, i
  2. stosowanie tej nazwy nie doprowadzi do czerpania korzyści z renomy nazwy podlegającej tymczasowej ochronie krajowej lub
  3. Minister wydał decyzję zezwalającą osobie, która wniosła zastrzeżenie wobec rejestracji na jej używanie w okresie przejściowym (dotyczy to osób używających przez co najmniej 5 lat poprzedzających dzień wpisu do rejestru wewnętrznego wniosków.

W zakresie ochrony należy także wskazać regulację przewidzianą w art. 9 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, wskazującej że jeżeli towar lub usługa w miejscu pochodzenia korzysta z ochrony, a z pochodzeniem z określonego regionu lub miejscowości są związane ich szczególne cechy lub właściwości, czynem nieuczciwej konkurencji jest fałszywe lub oszukańcze używanie takich chronionych oznaczeń geograficznych i chronionych nazw pochodzenia.

Dodatkowo czynem nieuczciwej konkurencji jest także używanie oznaczeń i nazw z dodatkiem “rodzaj”, “typ”, “metoda” albo równoznacznym.

 

systemy jakości a znaki towarowe oraz nazwy odmiany roślin lub rasy zwierząt

 

W przypadku rejestracji nazwy pochodzenia lub oznaczenia geograficznego, odmawia się rejestracji znaku towarowego, którego stosowanie naruszałby zakres ochrony i który odnosi się do tego samego rodzaju produktu, gdy wniosek o rejestrację tego znaku towarowego został złożony po terminie złożenia w Komisji Europejskiej wniosku o rejestrację nazwy pochodzenia lub oznaczenia geograficznego. Znaki towarowe zarejestrowane z naruszeniem tej zasady są unieważniane.

 

Jeżeli znak towarowy został zarejestrowany w dobrej wierze przed datą przedłożenia Komisji wniosku o ochronę nazwy pochodzenia lub oznaczenia geograficznego, może pozostać w użyciu w odniesieniu do tego samego produktu, a okres jego używania może być przedłużany niezależnie od rejestracji nazwy pochodzenia lub oznaczenia geograficznego, pod warunkiem że brak jest podstaw do jego unieważnienia lub wygaśnięcia. W takich przypadkach dozwolone jest stosowanie zarówno chronionej nazwy pochodzenia lub chronionego oznaczenia geograficznego, jak i odpowiednich znaków towarowych.

 

Rozporządzenie nie wyklucza wprowadzenia do obrotu produktu, którego etykieta zawiera nazwę lub termin, które są chronione lub zastrzeżone na mocy systemu jakości i które zawierają lub obejmują nazwę odmiany roślin lub rasy zwierząt, pod warunkiem że:

  1. dany produkt powstał z wykorzystaniem wskazanej odmiany lub rasy lub został z nich otrzymany;
  2. nie dochodzi do wprowadzenia w błąd konsumentów;
  3. stosowanie nazwy danej odmiany lub rasy mieści się w ramach uczciwej konkurencji;
  4. stosowanie przedmiotowych nazw nie prowadzi do nadużycia renomy chronionego terminu; oraz
  5. w przypadku nazw pochodzenia i oznaczeń geograficznych produkcja i wprowadzanie na rynek produktu wykroczyły poza obszar jego pochodzenia przed datą złożenia wniosku o rejestrację oznaczenia geograficznego.

 

 

GWARANTOWANE TRADYCYJNE SPECJALNOŚCI

 

System gwarantowanych tradycyjnych specjalności ustanawia się w celu chronienia tradycyjnych metod produkcji i przepisów kulinarnych przez wspieranie producentów produktów tradycyjnych we wprowadzaniu tych produktów na rynek i informowaniu konsumentów o cechach tradycyjnych przepisów kulinarnych i produktów stanowiących wartość dodaną.

 

Gwarantowana tradycyjna specjalność, to nazwa:

  1. tradycyjnie stosowana w odniesieniu do określonego produktu; lub
  2. oznaczająca tradycyjny lub specyficzny charakter danego produktu,

opisująca określony produkt lub środek spożywczy, który:

  1. otrzymano z zastosowaniem sposobu produkcji, przetwarzania lub składu odpowiadającego tradycyjnej praktyce w odniesieniu do tego produktu lub środka spożywczego; lub
  2. został wytworzony z surowców lub składników, które są tradycyjnie stosowane.

 

Jeżeli nazwa ta jest również używana w innym państwie członkowskim lub w państwie trzecim, aby rozróżnić porównywalne produkty lub produkty mające tę samą lub podobną nazwę, w decyzji o rejestracji możliwe jest przyjęcie, że nazwie gwarantowanej tradycyjnej specjalności towarzyszy oświadczenie “wytworzono zgodnie z tradycją …”, bezpośrednio po którym umieszczona jest nazwa kraju lub regionu.

 

Nazwy nie można zarejestrować, jeżeli odnosi się ona jedynie do właściwości o charakterze ogólnym mających zastosowanie wobec szeregu produktów, lub do właściwości przewidzianych przez określone prawodawstwo unijne.

 

 

Specyfikacja produktu

 

Gwarantowana tradycyjna specjalność zawiera następujące informacje:

  1. nazwę będącą przedmiotem wniosku o rejestrację we właściwych wersjach językowych;
  2. opis produktu, w tym jego główne cechy fizyczne, chemiczne, mikrobiologiczne lub organoleptyczne, wskazujące na specyficzny charakter produktu;
  3. opis metody produkcji, której przestrzegać muszą producenci, w tym – w stosownych przypadkach – charakteru i cech wykorzystywanych surowców lub składników, oraz metody przygotowania produktu; oraz
  4. główne elementy stanowiące o tradycyjnym charakterze produktu.

 

 

Kto może posługiwać się nazwą, zakres ochrony oraz obowiązki

 

Nazwa zarejestrowana jako gwarantowana tradycyjna specjalność może być wykorzystywana przez dowolny podmiot wprowadzający na rynek produkt zgodny z odpowiednią specyfikacją.

 

W przypadku produktów pochodzących z Unii, które wprowadza się na rynek jako gwarantowane tradycyjne specjalności zarejestrowane zgodnie z Rozporządzeniem, na etykietach i w materiałach reklamowych umieszcza się ww. symbol. Wymogi dotyczące etykietowania określone w art. 13 ust. 1 rozporządzenia nr 1169/2011 w odniesieniu do prezentacji obowiązkowych danych szczegółowych mają zastosowanie do zarejestrowanej nazwy produktu. Na etykiecie można umieścić oznaczenie »gwarantowana tradycyjna specjalność« lub odpowiadający mu skrót »GTS«.

 

Zarejestrowane nazwy są chronione przed wszelkiego rodzaju niewłaściwym stosowaniem, imitacją lub przywołaniem, w tym w odniesieniu do produktów wykorzystywanych jako składniki, oraz przed wszelkimi innymi praktykami, które mogłyby wprowadzić konsumentów w błąd.

 

Państwa członkowskie zapewniają, aby opisy handlowe stosowane na szczeblu krajowym nie prowadziły do mylenia stosownych nazw z nazwami, które są zarejestrowane.

 

Ochroną objęta są także towary sprzedawane na odległość, na przykład za pośrednictwem handlu elektronicznego.

 

 

OKREŚLENIA JAKOŚCIOWE STOSOWANE FAKULTATYWNIE

 

System określeń jakościowych stosowanych fakultatywnie został ustanowiony celem, ułatwienia przekazywania przez producentów na rynku wewnętrznym informacji o cechach i właściwościach stanowiących wartość dodaną produktów rolnych.

 

Określenia jakościowe stosowane fakultatywnie spełniają następujące kryteria:

  1. określenie nawiązuje do cechy co najmniej jednej kategorii produktów lub właściwości produkcji rolnej lub procesu przetwarzania, które mają zastosowanie na konkretnych obszarach;
  2. stosowanie określenia przydaje wartości dodanej danemu produktowi w porównaniu z produktami podobnego rodzaju; oraz
  3. określenie ma wymiar europejski.

 

Z systemu określeń stosowanych fakultatywnie wykluczone są określenia:

  1. które opisują właściwości techniczne produktu w celu zastosowania obowiązkowych norm handlowych i których celem nie jest informowanie konsumentów o tych właściwościach produktów.
  2. zastrzeżone stosowane fakultatywnie, które wspierają i uzupełniają specyficzne normy handlowe określone na podstawie sektorowej lub na podstawie kategorii produktu.

 

W rozporządzeniu zostały ustanowione następujące określenia jakościowe stosowane fakultatywnie:

  1. produkty górskie oraz
  2. produkty rolnictwa wyspiarskiego.

 

produkty górskie

 

Określenie “produkt górski” jest stosowane wyłącznie do opisu przeznaczonych do spożycia przez ludzi produktów wymienionych w załączniku I do TFUE, w odniesieniu do których:

  1. zarówno surowce, jak i pasza dla zwierząt gospodarskich pochodzą przede wszystkim z obszarów górskich;
  2. w przypadku produktów przetwarzanych przetwarzanie odbywa się również na obszarach górskich.

 

Obszary górskie w Unii to obszary wyznaczone zgodnie z art. 32 ust. 2 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1305/2013 z dnia 17 grudnia 2013 r. w sprawie wsparcia rozwoju obszarów wiejskich przez Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich (EFRROW) i uchylające rozporządzenie Rady (WE) nr 1698/2005. W stosunku do produktów z państw trzecich obszary górskie to obszary oficjalnie określone jako obszary górskie przez państwo trzecie lub te, które spełniają kryteria równoważne kryteriom wymienionym w art. 32 ust. 2 rozporządzenia nr 1305/2013.

 

produkt rolnictwa wyspiarskiego

 

Określenie “produkt rolnictwa wyspiarskiego” jest stosowane wyłącznie do opisu przeznaczonych do spożycia przez ludzi produktów wymienionych w załączniku I do TFUE,

  1. wytworzonych z surowców pochodzących z wysp.
  2. Przetworzonych na wyspach, w przypadkach gdy w zasadniczy sposób wpływa to na szczególne cechy charakterystyczne produktu końcowego.

 

Określenie jakościowe stosowane fakultatywnie może być stosowane jedynie w odniesieniu do produktów, które spełniają odpowiednie warunki stosowania.

 

kontrola zgodności ze specyfikacją produktu

 

W odniesieniu do chronionych nazw pochodzenia, chronionych oznaczeń geograficznych i gwarantowanych tradycyjnych specjalności, które odnoszą się do produktów pochodzących z terytorium Unii, weryfikacja zgodności ze specyfikacją produktu przed jego wprowadzeniem do obrotu jest dokonywana przez:

  1. właściwe organy lub
  2. jednostki upoważnione

Koszty takiej kontroli zgodności ze specyfikacją produktu mogą być ponoszone przez podmioty podlegające kontroli.

 

PRODUKT TRADYCYJNY

 

Poza wskazanymi i opisanymi systemami jakości w postaci chronionej nazwy pochodzenia, chronionego oznaczenia geograficznego oraz gwarantowanej tradycyjnej specjalności polski ustawodawca przewidział dodatkowo system identyfikacji dla produktów tradycyjnych.

Lista produktów tradycyjnych służy zbieraniu i rozpowszechnianiu informacji związanych z wytwarzaniem produktów tradycyjnych. Lista produktów tradycyjnych spełnia rolę archiwum wiedzy o dziedzictwie kulinarnym a także pełni funkcję promocyjną produktów oraz regionów. Natomiast producenci produktów wpisanych na listę produktów tradycyjnych mogą ubiegać się o uzyskanie odstępstw od wymagań sanitarnych i weterynaryjnych, jeżeli konieczność taka wynika z tradycyjnej receptury.

Możliwość uzyskania wpisu na listę produktów tradycyjnych dotyczy tego samego rodzaju produktów, co systemy jakości unijnej, ale których jakość lub wyjątkowe cechy i właściwości wynikają ze stosowania tradycyjnych metod produkcji, stanowiące element dziedzictwa kulturowego regionu, w którym są wytwarzane, oraz będące elementem tożsamości społeczności lokalnej.

Za tradycyjne metody produkcji uważa się metody wykorzystywane co najmniej od 25 lat.

Lista produktów tradycyjnych prowadzona jest przez Ministra Rozwoju Rolnictwa i Wsi i dostępna jest pod linkiem https://www.gov.pl/web/rolnictwo/lista-produktow-tradycyjnych12?page=1&size=10.

Co istotne, nazwa produktu tradycyjnego umieszczona na liście produktów tradycyjnych nie podlega ochronie, a użycie nazwy produktu tradycyjnego odnoszącej się do obszaru geograficznego nie stanowi uznania pochodzenia tego produktu z obszaru, do którego nawiązuje ta nazwa.

Każdy kto wytwarza dany produkt tradycyjny wpisany na listę może posługiwać się informacją o wpisie produktu na Listę Produktów Tradycyjnych, jeżeli wytwarza produkt zgodnie z opisem dołączonym do wniosku.

Lista produktów tradycyjnych ma na celu wyłącznie identyfikację tradycyjnych produktów, a nie producentów wytwarzających tradycyjną żywność. W przeciwieństwie do producentów produktów chronionych unijnymi systemami jakości, producenci produktu tradycyjnego nie są zobowiązani do poddawania się kontroli, która miałaby na celu potwierdzenie zgodności produkcji z metodą wytwarzania zadeklarowaną we wniosku.

 

Należy pamiętać, że poza wymieniony systemami jakości żywności istnieje wiele innych systemów i oznaczeń, którymi możliwość posługiwania się musi zostać każdorazowo zweryfikowana. Dla przykładu mamy:

  1. System certyfikowania i znakowania produktów żywnościowych pochodzących z rolnictwa ekologicznego
  2. Program Poznaj Dobrą Żywność (PDŻ),
  3. System „Jakość Tradycja”,
  4. System Integrowana Produkcja Roślin (IP),
  5. System Jakości Wieprzowiny (Pork Quality System – PQS),
  6. System Jakości Wołowiny (Quality Meat Program – QMP),
  7. System Gwarantowanej Jakości Żywności (Quality Assurance for Food Products – QAFP)

 

 

Jesteś producentem produktów spożywczych albo ciekawego trunku? Chcesz podkreślić związek produktu z krajem, regionem lub miejscowością? Uzyskać ochronę nieograniczoną w czasie na produkty wytworzone z surowców lub półsurowców pochodzących z określonego terenu? Zapraszamy do kontaktu.

Planujesz dokonanie zgłoszenie znaku towarowego gwarancyjnego? Nie zapomnij o niezbędnym regulaminie używania znaku towarowego gwarancyjnego, którego wzór znajdziesz tu.

Chcesz wiedzieć więcej o własności przemysłowej? Skorzystaj z  E-book Własność przemysłowa w pytaniach i odpowiedziach

 

[1] Traktat Ustanawiający Europejską Wspólnotę Gospodarczą (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864/2 z późn. zm.).
Photo by Alex Guillaume on Unsplash

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami.

Reklama leków. Czy i kiedy odejdzie do lamusa dobrze znana formuła: „Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą (…)” ?

Podmioty reklamujące produkty lecznicze powinny zwrócić uwagę na szykowaną właśnie przez Ministerstwo Zdrowia zmianę przepisów wykonawczych regulujących zasady prowadzenia reklamy leków. W pierwszej połowie kwietnia 2022 do konsultacji publicznych skierowano projekt rozporządzenia zmieniającego aktualnie obowiązujące rozporządzenie Ministra Zdrowia z 21 listopada 2008 r. w sprawie reklamy produktów leczniczych (Rozporządzenie).

 

Planowana zmiana ma znaczenie praktyczne. Wszyscy dobrze znamy ostrzeżenie towarzyszące reklamom telewizyjnym leków dostępnych bez recepty. I właśnie dlatego, że znamy je aż za dobrze, Ministerstwa Zdrowia wraz z Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym postanowiły zmienić jego treść.

 

Projekt zmian w Rozporządzeniu przewiduje przede wszystkim nową wersję ostrzeżenia, które reklamodawca promujący leki zobowiązany jest uwzględnić w reklamie. Obecnie obowiązujące  ostrzeżenie towarzyszące reklamie audiowizualnej produktu leczniczego brzmi następująco:

“Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.”

 

Formuła ta ma zostać zastąpiona trzeba różnymi ostrzeżeniami:

 

1) „To jest lek. Dla bezpieczeństwa stosuj go zgodnie z ulotką dołączoną do
opakowania. Nie przekraczaj maksymalnej dawki leku. W przypadku wątpliwości
skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.” albo

 

2) „To jest lek. Dla bezpieczeństwa stosuj go zgodnie z ulotką dołączoną do
opakowania i tylko wtedy, gdy jest to konieczne. W przypadku wątpliwości
skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.”, albo


3) „To jest lek. Dla bezpieczeństwa stosuj go zgodnie z ulotką dołączoną do
opakowania. Zwróć uwagę na przeciwwskazania. W przypadku wątpliwości
skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.”

 

Czym podyktowana jest zmiana?

 

W uzasadnieniu projektu (Ocena Skutków Regulacji) możemy przeczytać m.in., że aktualne ostrzeżenie nie wykazuje potencjału do budowania pożądanych postaw u odbiorców służących bezpieczeństwu stosowania produktów leczniczych zgodnie z ulotką.”[i] Zdaniem projektodawcy, odbiorcy, wobec stale zwiększającej się liczby reklam produktów leczniczych nadmiernie przyzwyczaili się do powtarzalnej treści ostrzeżenia i odnoszą się do niej negatywnie.

Trudno nie się zgodzić z wnioskiem o swoistym znużeniu publiczności treścią dotychczasowego ostrzeżenia, które w powszechnym obiegu bywa traktowane z przymrużeniem oka lub – w zależności od kontekstu – nawet parodystycznie

 

Samą treść nowych ostrzeżeń należy ocenić pozytywnie z punktu widzenia prostoty i precyzji komunikatu. Trochę bardziej złożone ma być jednak stosowanie nowych ostrzeżeń w praktyce. W Ocenie Skutków Regulacji czytamy, że wg nowych zasad prowadzenia reklamy w obiegu będą jednocześnie funkcjonować wszystkie trzy ostrzeżenia, co ma przyciągnąć uwagę odbiorcy. Dla każdego z 3 typów reklamy leków uregulowanych w Rozporządzeniu (reklama audiowizualna, dźwiękowa i wizualna), projekt przewiduje, że reklama danego produktu leczniczego będzie prowadzona w taki sposób, że każda nowa wersja reklamy będzie emitowana z wykorzystaniem innego z ostrzeżeń, z uwzględnieniem posługiwania się wszystkimi rodzajami ostrzeżeń[ii].

 

Naszym zdaniem nie jest do końca jasne, co dokładnie należy rozumieć przez „każdą nową wersję reklamy produktu leczniczego.” Czy chodzi o kolejne wersje tej samej lub podobnej reklamy, mające treściowy związek z poprzednią, czy też po prostu o każdą kolejną reklamę określonego produktu, gdzie bez znaczenia jest relacja do innych reklam. Nie jest rzadkością tworzenie przez reklamodawców kampanii produktu czy marki, składających się z różnych z form komunikacyjnych, a mających wspólny mianownik tematyczny. Ma to znaczenie o tyle, że podmiot odpowiedzialny będzie musiał śledzić w swojej ewidencji kolejność wykorzystania kolejnych wersji ostrzeżenia. W związku tym, trudności mogą pojawić się wobec potencjalnej wątpliwości, dla których reklam należy prowadzić „kolejkę”.

 

Projekt od kwietnia br. jest poddawany konsultacjom społecznym, a wg założeń zmiana ma wejść w życie po 6 miesiącach od dnia ogłoszenia. Jest więc jeszcze nieco czasu, aby reklamodawcy z branży farmaceutycznej mogli przygotować się do zmian. Niewykluczone też, że kształt projektu ulegnie zmianie w toku prowadzonych konsultacji. Będziemy monitorować możliwe zmiany, niemniej już teraz zapraszamy podmioty z branży farmaceutycznej do konsultacji w zakresie prawnych aspektów marketingu i reklamy. 

Więcej na temat interpretacji w zakresie reklamy aptek można przeczytać tu, Inne regulowane aspekty reklamy bankowej poruszaliśmy tu. “Zielone” aspekty reklamy prezentujemy tu. O reklamie niewidocznej pisaliśmy tu i także tu, a o reklamie podstępnej tu.  Przypadki, o których piszemy to tylko wierzchołek góry lodowej. Złe komunikaty i niewłaściwie dobrane media, mogą wpłynąć nie tylko na sytuację finansową reklamodawcy, ale także na wizerunek i renomę – warto więc skonsultować wątpliwości. 

Photo by danilo.alvesd on Unsplash
[i] Ocena Skutków Regulacji projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie reklamy produktów leczniczych, data sporządzenia 5.04.2022 r., nr w wykazie prac: MZ 1262: https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12358550/katalog/12868808#12868808, dostęp 20. 05. 2022
[ii]Projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie reklamy produktów leczniczych

 

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami.

Zakaz reklamy aptek dla każdego, czyli o karze za rozpakowanie produktu, czy można napić się wody w aptece i dlaczego drogerie powinny dwa razy sprawdzić dopuszczalność ogłaszania promocji na krem do twarzy

W branżach regulowanych często funkcjonują zakazy lub ograniczenia w reklamowaniu określonych kategorii produktów. Niektóre z nich potrafimy wymienić wszyscy, np. zakaz reklamowania tytoniu czy mocnego alkoholu. Większość z nas też zapewne wie, że nie można reklamować leków sprzedawanych na receptę, a te bez recepty reklamować wolno z ograniczeniami. Inne zakazy reklamowe osobom niezaznajomionym z daną branżą mogą wydawać się „niszowe”, jak np. zakaz reklamy preparatów do początkowego żywienia niemowląt. Jakiś czas temu pisaliśmy o tajemniczym RRSO w reklamach bankowych, dzisiaj przyjrzymy się zakazom reklamowym wywodzącym się z rynku farmaceutycznego, mogącym stanowić nieoczekiwaną i nieprzyjemną pułapkę także dla przedsiębiorców z branży retail, agencji reklamowych, influencerów …

Przepis art. 94a ust. 1 Ustawy Prawo farmaceutyczne (Prawo farmaceutyczne) wprowadza zakaz reklamowania aptek i ich działalności. Nie stanowi reklamy aptek, w rozumieniu tego przepisu, informacja o lokalizacji i godzinach otwarcia apteki. Ponadto, zabroniona jest reklama placówek obrotu pozaaptecznego i ich działalności odnosząca się do sprzedaży produktów leczniczych i wyrobów medycznych.

 

A co tam zapakowano…

Jednocześnie, w Prawie farmaceutycznym brakuje definicji reklamy aptek, co nastręcza trudności praktycznych w ustaleniu, jakie zachowanie podmiotu rynkowego może być zakwestionowane przez inspekcję farmaceutyczną jako reklama apteki. Warto przy tym zauważyć, że zakaz reklamy aptek i ich działalności, skierowany jest nie tylko do samych aptek, ale do każdego podmiotu. Każdy więc może potencjalnie naruszyć zakaz określony w art. 94a Prawa farmaceutycznego, nawet jeśli żaden inny przepis tej ustawy nie ma do niego zastosowania. Może to mieć istotne znaczenie dla takich grup przedsiębiorców, jak dostawcy produktów sprzedawanych w aptekach (nie tylko leków, ale też kosmetyków, suplementów diety lub przedmiotów użytku służących do pielęgnacji), czy agencji reklamowych pracujących dla sieci aptecznych i marek z branży healthcare & beauty.

Przytoczyć można przypadek ukarania przez Pomorski Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny youtuberki współpracującej z siecią aptek, która na swoim vlogu pokazała tzw. unboxing, tj, odpakowała przed kamerą paczkę z zakupami z apteki internetowej, komentując swój tzw. user experience, tj. np. jakość obsługi i ceny. Można z powodzeniem założyć, że vlogerka zapewne nie była świadoma istnienia przepisu zabraniającego każdemu reklamowania apteki, nie będąc przecież podmiotem, do którego co do zasady ma zastosowanie Prawo farmaceutyczne.

 

Praktyka organów inspekcji farmaceutycznej i orzecznictwo sądów administracyjnych wydane na kanwie art. 94a Prawa farmaceutycznego dość konsekwentnie interpretują reklamę aptek bardzo szeroko, uznając za nią prawie każde zachowanie, które dotyczy konkretnej apteki i bezpośrednio lub pośrednio może zainteresować potencjalnego klienta, a nie jest jedynie informacją o godzinach pracy lub lokalizacji apteki. Taką interpretację należy ocenić krytycznie jako prowadzącą potencjalnie do nieuzasadnionego ograniczenia działalności gospodarczej, w szczególności nieproporcjonalnego do założonego celu regulacji. Podmiot prowadzący aptekę będący przedsiębiorcą pozostaje w stanie nieustannej niepewności co do tego, jakie jego zachowanie związane z działalnością apteki może być uznane za naruszenie zakazu reklamy zagrożonego karą pieniężną do 50 000 PLN. Na wszelki wypadek więc, z obawy przed karą, podmiot ten będzie powstrzymywał się od podejmowania określonych, być może zgodnych z prawem i uzasadnionych jego interesem ekonomicznym, czy nawet prozdrowotnych działań rynkowych.

 

Proszę napić się wody …

W tym kontekście można by zadać pytanie, czy np. atrakcyjny wystrój apteki, uprzejma obsługa, ułatwienia dla klientów, takie jak choćby ustawienie w jej wnętrzu stolika, przy którym można usiąść i napić się wody, również będą uznane za zakazaną reklamę aptek. Należy przewrotnie zauważyć, że nawet ów tradycyjny stolik ze szklanką wody, który zwłaszcza dawniej można było spotkać niemal w każdej aptece, może w konkretnym przypadku zdecydować, że klient w danej dyspozycji fizycznej lub w czasie upałów zdecyduje o wyborze tej właśnie apteki, a nie innej, która takiej wody nie oferuje. W sensie dosłownym, spełniona będzie przecież podnoszona często przesłanka reklamy apteki w postaci nakierowania zainteresowania klienta na konkretną aptekę, czy zachęcania do jej wyboru.

Pod znakiem zapytania w świetle szeroko rozumianego zakazu reklamy aptek stoi też prawidłowość funkcjonowania takich serwisów internetowych, jak strony umożliwiające porównanie cen konkretnego produktu w konkretnych miejscach (w odniesieniu do aptek) lub pozwalające wyszukać lek w konkretnych aptekach położonych w pobliżu lokalizacji użytkownika.

 

A tam dalej, można tak…?

Oceniamy krytycznie jakość stanu prawnego, w którym przepisy ustanawiające zachowanie zakazane pod groźbą karą administracyjnej interpretowane są rozszerzająco. Dodatkowo, zdarza się, że różne wojewódzkie inspekcje farmaceutyczne rozstrzygają odmiennie analogiczne stany faktyczne. Przypomnijmy, że właściwość w sprawie nakładania kar za naruszenie zakazu reklamy aptek należy do wojewódzkiej inspekcji farmaceutycznej, w której obszarze działania położona jest apteka. W efekcie analogiczna aktywność tego samego podmiotu prowadzona w różnych częściach kraju może być uznana za zgodną lub niezgodną z tym samym przepisem w zależności od podejścia danej inspekcji wojewódzkiej. Tym samym, do niejasności granic samego zakazu reklamy aptek należy jeszcze dodać niepewność związaną z możliwymi różnymi stanowiskami organów w zakresie oceny danego zachowania przedsiębiorcy.

 

Poza apteką…

Jednak sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej. Powołany art. 94a w kolejnym ustępie 1a wprowadza  zakaz reklamy placówek obrotu pozaaptecznego i ich działalności w zakresie sprzedaży produktów leczniczych i wyrobów medycznych. Placówki obrotu pozaaptecznego to pojęcie Prawa farmaceutycznego. Są to sklepy zielarsko – medyczne, sklepy specjalistyczne zaopatrzenia medycznego oraz sklepy ogólnodostępne, które to kategorie oprócz aptek są uprawnione do  obrotu detalicznego produktami leczniczymi wydawanymi bez recepty. Zatem przepis zakazuje reklamy każdego sklepu, jeśli jego reklama jest związana ze sprzedażą przez ten sklep leku bez recepty lub wyrobu medycznego. O ile zakaz reklamy placówek handlowych w związku z obrotem lekami jest co od zasady uzasadniony w świetle założeń prawa farmaceutycznego, które w interesie publicznym zakazuje reklamy leków na receptę i reglamentuję reklamę leków bez recepty, to już zakaz reklamowania sieci handlowej w związku z obrotem wyrobami medycznymi może w określonych sytuacjach być zbyt daleko idący.

Mamy wątpliwości, czy wszyscy przedsiębiorcy prowadzący handel produktami konsumenckimi i inwestujący w marketing i trade – marketing zdają sobie sprawę z istnienia tego przepisu. Trzeba przy tym pamiętać, że wyrobem medycznym może być nie tylko np. pompa insulinowa, czy produkt para-farmaceutyczny, ale może być nim też niewinna pasta do zębów czy krem do twarzy, powszechnie dostępne w sieci drogeryjnej. Zatem reklama takiej sieci, skądinąd co do zasady dozwolona, stanie się zakazana, jeśli sieć zechce reklamować np. prowadzoną przez siebie promocję dotyczącą wspomnianej pasty, czy kremu[i]. Ciekawy wątek otwiera się jeśli przyjrzymy się sloganom reklamowym rejestrowanym jako znaki towarowe przez sieci.

 

Trzeba przy tym dodać, że reklama samych wyrobów medycznych jako kategorii produktów co do zasady nie jest zakazana.[ii] W konsekwencji, przepis art. 94 a ust. 1a Prawa farmaceutycznego, w istocie wprowadza w drodze przepisu szczególnego zakaz reklamy produktów, których reklamowanie na zasadach ogólnych jest dozwolone (wyroby medyczne), jeśli te produkty są reklamowane w kontekście handlowym przez określoną placówkę handlową lub w związku z jej działalnością. Działalność samej placówki także w innych okolicznościach może być reklamowana, ale w kontekście sprzedaży wyrobu medycznego, już nie.

 

Wydaje się wątpliwe, czy taki właśnie skutek chciał osiągnąć ustawodawca wprowadzając przedmiotowy przepis. Zakaz reklamowania aptek, a innych placówek jeśli dotyczy to sprzedaży leków, jest uzasadniony dążeniem do ograniczenia nadmiernego spożycia medykamentów i troską o skutki samoleczenia pacjentów. Trzeba pamiętać, że omawiany przepis jest uregulowany w Prawie farmaceutycznym, czyli w ustawie regulującej reżim produktów leczniczych i aptek. Wyroby medyczne nie podlegają Prawu farmaceutycznemu, tym niemniej jego art. 94 a ust. 1a  ogranicza możliwość ich reklamowania, niezależnie od nowych przepisów dotyczących reklamy wyrobów medycznych, wchodzących w życie w 2023 r.[iii]

O problematyce nieuczciwej reklamy w ogóle pisaliśmy w kontekście czynów nieuczciwej konkurencji tu. O związanej z tym odpowiedzialności karnej można przeczytać tutaj. O innych wątpliwościach w zakresie reklamy można porozmawiać tu 🙂 

 

 

[i]       Będących wyrobami medycznymi
[ii]      Niniejszy artykuł pomija rozważania o nowych przepisach w zakresie reklamy wyrobów medycznych wprowadzanych Ustawą z 7. 04. 2022 r. o wyrobach medycznych.
[iii]      Ustawa z 7. 04. 2022 r o wyrobach medycznych.

 

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami.

Memy internetowe jako przeróbka stanowiąca przedmiot prawa autorskiego oraz narzędzie meme marketingu

Przeciętny internauta widząc mema nie zastanawia się nad jego prawną naturą. Podobnie, odpowiadając GIF-em w konwersacji na Messengerze, nikt nie myśli o nim w kontekście utworu. A jednak nowoczesne, internetowe formy twórczej ekspresji mogą podlegać prawu autorskiemu! Z poniższego tekstu dowiecie się, jak chronione są autorskie przeróbki w Internecie, a także jak legalnie rozpowszechniać treści w postaci memów oraz stosować tzw. „meme marketing” bez ryzyka wkroczenia w sferę czyichś praw.

Pojęcie „kultury remiksu”

Od mniej więcej lat 60. XX w. postmoderniści zaczęli przekonywać społeczeństwo, że „wszystko już było”. Dekonstrukcja, eklektyzm, autotematyzm, przeróbka czy parodia stały się nieodłącznym elementem kultury i kultury popularnej.[1] W późniejszym czasie L. Lessig określił otaczającą nas kulturową rzeczywistość mianem „kultury remiksu”.[2] Zdaniem K. Grzybczyk: „Zjawisko to polega na wykorzystaniu istniejących już utworów i połączeniu ich w taki sposób, by powstał całkiem nowy. Chociaż są też tacy, którzy twierdzą, że nic takiego nie istnieje, że remiks to kultura, zaś kultura zawsze była remiksem. (…) W badaniach nad tym zjawiskiem wskazuje się związek, zależność między dostępnością łatwych w obsłudze cyfrowych technologii oraz działaniami, takimi jak wyodrębnianie, fragmentacja, zestawianie oraz rekombinacja różnych elementów tekstu, muzyki, obrazów w celu tworzenia nowych utworów”.[3]

Do typowych elementów kultury remiksu zaliczyć można m.in.:

  • memy, którym poświęcona będzie dalsza część wpisu;
  • GIF-y – krótkie, kilkusekundowe animacje, umieszczane na mediach społecznościowych w podobnym charakterze do memu internetowego;
  • mashupy – prace powstałe poprzez połączenie różnych książek, piosenek czy też filmów;
  • skanlacje – fanowskie tłumaczenia komiksów, przede wszystkim japońskiej mangi;
  • machinimy – filmy stworzone przy wykorzystaniu silnika gier komputerowych.[4]

 

Utwór zależny, opracowanie, przeróbka…

Biorąc pod uwagę powyższe, wydaje się, że współczesna kultura w dużej mierze opiera się na pojęciu „przeróbki”. Czym jednak ona jest? Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej: u.p.a.p.p.) wymienia to pojęcie pośród przykładów opracowań w art. 2. ust. 1:

„1. Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego”.

Doktrynalnie często uznaje się, że pojęcia „utwór zależny” oraz „opracowanie” są ze sobą tożsame[5], choć można napotkać także poglądy nieco odmienne. Przykładowo za A. Karpińskim warto przytoczyć, że: „należy dokonać rozróżnienia terminów <opracowanie> oraz <utwór zależny> w ten sposób, że utwór zależny powinien oznaczać opracowanie będące nowym utworem”.[6] Za M. Szacińskim utwór zależny można uznać za „dzieło oparte na cudzym utworze, w którym wprowadzone zmiany wykazują elementy twórczości indywidualnej, z zachowaniem jednak tożsamości utworu pierwotnego[7]. Twórcy obu utworów nie działają w porozumieniu (charakterystycznym dla utworów współautorskich, o których – na przykładzie komiksów – pisaliśmy tu).

 

Zatem, ze względu na jego twórcze elementy także i utworowi zależnemu przyznaje się ochronę na gruncie prawa autorskiego, jednak możliwość rozporządzania nim i korzystania z niego jest warunkowa. Zgodnie z dalszą częścią art. 2 u.p.a.p.p.:

„2. Rozporządzanie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego (prawo zależne), chyba że autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły. W przypadku baz danych spełniających cechy utworu zezwolenie twórcy jest konieczne także na sporządzenie opracowania.

Twórca utworu pierwotnego może cofnąć zezwolenie, jeżeli w ciągu pięciu lat od jego udzielenia opracowanie nie zostało rozpowszechnione. Wypłacone twórcy wynagrodzenie nie podlega zwrotowi.

Za opracowanie nie uważa się utworu, który powstał w wyniku inspiracji cudzym utworem.

Na egzemplarzach opracowania należy wymienić twórcę i tytuł utworu pierwotnego”.

 

Dawniej synonimem „opracowania” była również wspomniana wcześniej „przeróbka”.[8] Obecnie jest ona wymieniona pośród przykładów opracowań w art. 2 u.p.a.p.p., choć pojęcie to samo nie ma definicji legalnej. W doktrynie określa się ją m.in. jako „jako taki rodzaj utworu zależnego, w którym dokonano wymiany formy wewnętrznej[9] (jednocześnie A. Kopff za opracowanie uznał utwór zależny, który powstał przez wymianę formy zewnętrznej i formy wewnętrznej, a za przeniesienie – utwór zależny powstały przez wymianę jedynie formy zewnętrznej).[10] Wielu autorów różnicy między tłumaczeniem a przeróbką upatruje w tym, że tłumacz zakłada jak najwierniejsze przełożenie wartości utworu pierwotnego (o istocie tłumaczeń z perspektywy praw własności intelektualnej pisaliśmy przy okazji święta misia o małym rozumku ;-)), natomiast twórca przeróbki do wartości utworu macierzystego dodaje własne cechy, charakteryzuje ją pewien wkład twórczy jej autora.[11] Zdaniem A. Karpińskiego za przeróbki nie można, wbrew nazwie, uważać każdego utworu zależnego powstałego wskutek przerobienia utworu pierwotnego, a tylko takie niebędące adaptacją ani tłumaczeniem, gdyż w art. 2 ust. 1 u.p.a.p.p. zostały one wymienione osobno.[12]

 

Czym jest mem?

Jednym z najważniejszych przejawów kultury remiksu, pojawiających się w codziennym życiu, jest mem. Słowo to pochodzi od mimetyki, wywodzącej się etymologicznie z greckiego mimesis, czyli „naśladować”. Mimetyka to gałąź nauki badająca ewolucję kulturową zakładającą, że „mem” to podstawowy pakiet informacji kulturowej, zupełnie tak jak gen jest podstawowym pakietem informacji biologicznej.[13]

W literaturze wyróżnić można dwa powszechnie występujące rozumienia pojęcia „mem”:

  1. mem (sensu stricto – przyp. aut.) jako „przeróbki zdjęć, którym często towarzyszy krótki tekst; mogą to być również nieprzerobione zdjęcia opatrzone krótkim tekstem, rozpowszechniane w Internecie, najczęściej anonimowo, jako satyra lub komentarz do bieżących wydarzeń”[14];
  2. mem (sensu largo – przyp. aut.) jako „dowolny rodzaj medialnej treści, która zdobywa popularność w procesie spontanicznej dystrybucji online, odbywającej się poza przemysłami kultury”.[15]

 

Za immanentną cechę memów uznaje się ich zaraźliwość, dzięki której same memy i tematy, których dotyczą, zyskują specyficzną popularność. Takim tematem może być zasadniczo wszystko, co ma pewien odbiór w przestrzeni publicznej. Memy, poprzez wykorzystanie konkretnej grafiki lub zdjęcia, bardzo często nawiązują do wydarzeń ze świata, polityki, sławnych osób, ale i do codziennego życia.[16] Zdaniem J. Nowaka: „Twórca memu sięga do repozytorium kulturowego, bierze z niego określone (z reguły popularne) treści i powiela je w twórczy sposób, a skutkiem owego przetworzenia jest też sugerowane odmienne (nierzadko skrajnie odmienne) odczytanie[17]. Stąd autor ten traktuje memy jako „relatywnie skuteczne narzędzie spontanicznego symbolicznego protestu, prowadzonego (czasem jedynie początkowo) w medialnych środowiskach online[18].

 

Wyjaśnienie wszystkich wskazanych wyżej pojęć: utwór zależny, opracowanie, przeróbka – wydaje się niezbędne w celu zrozumienia możliwego przyznania ochrony prawnoautorskiej szczególnemu rodzajowi twórczości jaką jest mem. Z wyroków cytowanych we wpisie poświęconym zjawisku deepfake, wynika, że „utworem może być nawet kompilacja wykorzystująca dane powszechnie dostępne pod warunkiem, że ich wybór, segregacja, sposób przedstawienia ma znamiona oryginalności” (wyrok SN z 25.01.2006r, I CK 281/05, OSN 2006, nr 11, poz. 186) a także, że „spełnienia przesłanki twórczości (oryginalności i indywidualności) utworu można doszukiwać się nawet w doborze, układzie lub uporządkowaniu składników utworu, tj. poszczególnych ujęć czy nawet doborze podkładu muzycznego” (wyrok SA w Warszawie z 26.11. 2014 r., VI AC 212/14). Zatem nie każdą modyfikację lub fotomontaż, w rezultacie której powstaje mem (tak jak deepfake), będzie można uznać za utwór z powodu braku indywidualności. Przyznanie ochrony prawnoautorskiej nie będzie możliwe, gdy rezultat w postaci mema będzie wyłącznym efektem działalności szablonowej, czasami przy użyciu generatorów, a nie twórczej pracy człowieka.

 

W relacjach z innymi autorami …

Zakładając, iż dany mem z racji swojej zawartości stanowi utwór zależny (czyli został stworzony przez przejęcie elementów posiadających indywidualny i twórczy charakter z cudzego dzieła w stopniu pozwalającym je rozpoznać w memie), to przysługuje mu ochrona na gruncie prawa autorskiego. Tym samym, na gruncie wspominanego art. 2 u.p.a.p.p., rozporządzanie i korzystanie z takiego mema przez jego autora zasadniczo wymaga zezwolenia autorów utworów pierwotnych/autora utworu pierwotnego.

I tutaj pojawia się praktyczny problem dla twórców memów: w jaki sposób uzyskać zezwolenie (zgodę) na wykorzystanie twórczych elementów z utworu pierwotnego.

Poza tym, zgodnie z prawem nawet w razie uzyskania zezwolenia twórcy utworu pierwotnego, konieczne jest także podanie autora grafiki lub zdjęcia. Powszechnie w Internecie nie jest to przestrzegane ze względu na trudności z odnalezieniem autora utworu pierwotnego – co nie znaczy, że w wielu przypadkach znalezienie go nie jest możliwe, zwłaszcza w przypadku fotografii.

Znowu, aktualne w tym zakresie pozostają nasze rozważania odnośnie podobnej do memów twórczości w postaci deepfake. Samo tworzenie memów, a także ich dystrybuowanie, analogicznie jak w przypadku deepfake, może być zgodne z prawem, pod pewnymi warunkami.

Oczywiście, aby móc korzystać z cudzego utworu – co do zasady – musimy mieć na to zgodę twórcy, ale w prawie autorskim przewidziane są jednak wyjątki, które zezwalają na włączanie części cudzego utworu lub jego przeróbkę.

Jedną z takich „instytucji” jest prawo cytatu uregulowane w art. 29 u.p.a.p.p. Z przepisu tego wynika, że “wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów oraz rozpowszechnione utwory plastyczne, utwory fotograficzne lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie lub prawami gatunku twórczości”. Tym samym wykorzystywanie przez twórcę mema fragmentu innego utworu może być uzasadnione prawem cytatu. Ważne, aby zwrócić uwagę na to, że utwór, z którego korzysta twórca mema był “rozpowszechniony” czyli jak określa się w art. 6 u.p.a.p.p., aby był to “utwór, który za zezwoleniem twórcy został w jakikolwiek sposób udostępniony publicznie“.

Szukając prawnego uzasadnienia do sięgnięcia przez autora mema po obcą twórczość, warto poznać art. 29(1) u.p.a.p.p. Z tego przepisu wynika, że wolno korzystać z utworów na potrzeby parodii, pastiszu lub karykatury, w zakresie uzasadnionym prawami tych gatunków twórczości. O tych gatunkach możesz przeczytać we wpisie poświęconym brand hero. Na pewno każdy przypadek trzeba mema trzeba oceniać indywidulanie, ponieważ nie zawsze sądy będą uznawać, że tego typu czerpanie z utworu macierzystego mieści się w graniach parodii, pastiszu i karykatury. Te gatunki zalicza się głównie do utworów inspirowanych i wówczas nie ma wymogu uzyskania zgody autora utworu macierzystego, ani obowiązku czyli wymieniania twórcy i tytułu utworu pierwotnego na egzemplarzach opracowania (co należy robić zgodnie z art. 2 ust. 5 u.p.a.p.p.). Pamiętajmy, że granica pomiędzy inspiracją, a opracowaniem jest bardzo cienka i łatwo jest ją przekroczyć.

 

Mem a wizerunek

Dodatkowa trudność pojawia się w przypadku uwiecznienia na memie cudzego wizerunku. Zgodnie z art. 81 ust. 1 u.p.a.p.p. na rozpowszechnianie mema zawierającego wizerunek osoby niepublicznej potrzebne jest jej zezwolenie. Nie jest ono potrzebne wtedy, gdy osoba na memie stanowi jedynie szczegół całości takiej, jak zgromadzenie, krajobraz czy publiczna impreza (art. 81 ust. 2 pkt 2 u.p.a.p.p.). Co jednak z osobami publicznymi, które po pierwsze najczęściej pojawiają się w różnych memach, a po drugie – z racji pełnienia różnych publicznych funkcji muszą być bardziej „odporne” na wszelkiego rodzaju komentarze pojawiające się w debacie publicznej, w tym na memy? Częściowej odpowiedzi udziela art. 81 ust. 2 pkt 1 u.p.a.p.p., gdyż zgodnie z jego treścią: „Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych”.

Kim jest osoba powszechnie znana w rozumieniu tego przepisu? Orzecznictwo wskazuje, że kryterium „powszechnej znajomości” nie stanowi chociażby zakres terytorialny[19], ale o powszechnej znajomości może decydować wybór prowadzonej działalności[20] czy wkład w debatę publiczną danej osoby, której wizerunku ukazanie ma służyć zaspakajaniu prawa społeczeństwa do istotnych informacji[21]. W przypadku drugiej przesłanki, tj. pełnienia „funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych”, każdorazowo uzasadniając dopuszczalność wykorzystania danego wizerunku, konieczne jest wykazanie związku przedstawionej na zdjęciu sytuacji z pełnieniem którejś tych funkcji (ujmowanych dość szeroko). Zabrania się uwieczniania wizerunku osób powszechnie znanych w sytuacjach prywatnych, traktując to w orzecznictwie jako nadmierne wkraczanie w ich sferę intymną, niesłużącą realizacji „wyższych” celów informacyjnych dla społeczeństwa[22].

 

W przypadku stricte wykorzystania wizerunku w memach, biorąc pod uwagę ich specyficzną funkcję komentatorską, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 stycznia 2006 r. (sygn. akt. III CSK 89/05) do kryteriów wskazanych w art. 81 u.p.a.p.p. dodał jeszcze jeden czynnik, mianowicie w celu satyrycznego wykorzystania wizerunku, autor utwóru (mema) musi zakładać zaznajomienie odbiorcy mema z ujemną oceną działalności publicznej danej powszechnie znanej osoby. Oznacza to w praktyce zakaz publikowania memów o charakterze czysto prześmiewczym, jak było to w przypadku mema zawierającego wizerunek burmistrza z niepełnosprawnością, w stanie faktycznym zaprezentowanym w rzeczonym wyroku.

Różnicą jest bowiem zamiar wywołania efektu komicznego, a prześmiewczego. Jak zaznacza E. Fabian: „Mem nie zwraca uwagi na okoliczności, na które bohater memu nie ma wpływu (takich jak np. wygląd), ale na takie, które ściśle dotyczą sfery zawodowej związanej z pełnieniem funkcji publicznej – słowami, decyzjami i kompetencjami politycznymi. Taka krytyka jest dopuszczana w ramach debaty publicznej w orzecznictwie polskim i europejskim, w tym w wyrokach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Natomiast satyra mająca na celu jedynie dyskredytację osoby publicznej poprzez nawiązanie do ułomności, wieku lub wyglądu – może zaszkodzić samemu satyrykowi”.[23] Więcej o korzystaniu z wizerunku i prawnej jego ochronie można przeczytać tutaj.

 

A co w przypadku przekroczenia granic prawnych przez twórcę mema?

Podobnie, jak w przypadku deepfake, nie jest wykluczona odpowiedzialność twórcy mema za naruszenie praw innych twórców czy praw osoby, której wizerunek został wykorzystany:

  • w ramach ochrony przed naruszeniem dóbr osobistych (na podstawie art. 23 i 24 kodeksu cywilnego), o tym więcej można przeczytać tu
  • zgodnie z procedurą karną – ścigane na wniosek pokrzywdzonego – przestępstwo zniesławienia (art. 212 kodeksu karnego) i zniewagi (art. 216 kodeksu karnego), więcej na temat karnej odpowiedzialności można przeczytać tutaj
  • oczywiście z roszczeniami na gruncie art. 78 i 79 u.p.a.p.p. mogą wystąpić twórcy utworu macierzystego, więcej o tym tu oraz tu

Więcej można przeczytać we wspomnianym cyklu o deepfake.

 

Jak legalnie uprawiać meme marketing?

Skoro już wiadomo, że mem może być utworem, a utwory korzystają z ochrony prawnoautorskiej, to jak skutecznie uprawiać rozprzestrzeniający się ostatnio dość powszechnie tzw. „meme marketing” (działania marketingowe ukierunkowane na promocję danej marki przy pomocy memów) bez narażenia się na możliwość naruszenia cudzego prawa, jeśli nie udało się uzyskać zezwolenia autora mema na takie wykorzystanie jego utworu?

Otóż pomocna w takim przypadku może być wspomniana konstrukcja utworu inspirowanego. Termin ten nie został określony przez ustawodawcę, a określenie go to domena doktryny. Przykładowo J. Barta twierdzi, że utwór taki występuje wtedy, gdy: „utwór wcześniej istniejący, innego autora, nie jest ani w całości, ani w poszczególnych swych warstwach inkorporowany do utworu nowego, lecz stanowi raczej jedynie artystyczną czy naukową zachętę, podnietę do jego stworzenia[24]. Utwór inspirowany nawiązuje zatem w pewien sposób do dzieła pierwotnego, ale o jego różnicy w stosunku do utworu zależnego każdorazowo stanowi stopień oderwania od utworu pierwotnego w zakresie walorów twórczych.[25] Ma to ogromne znaczenie praktyczne, gdyż – jak wcześniej podkreślaliśmy – utwór inspirowany nie jest obarczony wymogami odnoszącymi się do rozporządzania nim i korzystania z niego za zezwoleniem twórcy utworu pierwotnego. Zgody takiej nie wymaga się, jako że utwór inspirowany jest utworem samoistnym, któremu przysługuje własna ochrona prawnoautorska.

Dlaczego to ważne w kontekście meme marketingu? Otóż w przypadku braku zgody autora mema na korzystanie z jego utworu nadal można zrealizować pomysł urozmaicenia swojej treści o charakterze marketingowym memem, tyle że nie pochodzącym od innego twórcy, a stanowiącym własny utwór inspirowany.

 

Ponieważ zgodnie z art. 1 ust. 21 u.p.a.p.p.: „(…) nie są objęte ochroną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne”, osoba chcąca użyć mema w marketingu może po prostu zaczerpnąć sam koncept na niego, inspirując się ostatnim internetowym trendem, ale przerobić go pod swoją markę, tak jak w poniższym przykładzie:

 

Rys. 1, źródło: ⌬ Meme Marketing: The Next Revolution in Marketing Strategy? 🤔 (keywordtool.io) [dostęp: 15.03.2022 r.].

 

Gdy mem jest tworzony w wyniku inspiracji, istotne jest, by komponenty dzieła w utworze inspirowanym pochodzące z utworu inspirującego pomimo ich rozpoznawalności nie były dominujące (tak w wyroku SN z 10.07.2014 r., I CSK 539/13). W takim przypadku trzeba także uważać na sytuacje dotyczące korzystania z wizerunku osób przedstawionych na stworzonej przez siebie fotografii, gdyż:

  1. udostępniający nadal powinien mieć zgodę na korzystanie z ich wizerunku i
  2. mem nie może naruszać dóbr osobistych osoby na nim przedstawionej (a także tej, do której ewidentnie nawiązuje).

Dyskusyjny przykład zamieszczamy poniżej:

 

Rys. 2, źródło: Totalmoney.pl reklama inspirowana memem distracted boyfriend wideo (wirtualnemedia.pl) [dostęp: 15.03.2022 r.].

 

Problematyka memów jest bardzo ciekawa, a ich ilość generowana codziennie w sieci dostarcza także nam, prawnikom, mnóstwa pracy 😉 Zawracają się do nas zarówno ci, którzy tworzą memy, ale także osoby taką twórczością pokrzywdzone. Jeżeli Twoje prawa własności intelektualnej są naruszane, nie czekaj i nie zwiększaj rozmiaru Twojej szkody wyrządzanym naruszeniem! Skorzystaj z usługi przygotowania wniosku o zabezpieczenie w przypadku naruszenia praw własności intelektualnej.  Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

 

Photo by Carolien van Oijen on Unsplash

 

[1] Zob. Postmodernizm. Antologia przekładów. Ryszard Nycz (red.). Kraków: Wydawnictwo Baran i Suszczyński, 1996, passim.
[2] Zob. L. Lessig, Remiks. Aby sztuka i biznes rozkwitały w hybrydowej gospodarce, tłum. R. Próchniak, Warszawa 2009, passim.
[3] K. Grzybczyk, 3.3. Kultura remiksu [w:] Twórczość internautów w świetle regulacji prawa autorskiego na przykładzie fanfiction, Warszawa 2015.
[4] Zob. A. Karpiński, Charakter prawa do udzielania zezwolenia na wykonywanie zależnych praw autorskich, Białystok 2020, s. 49.
[5] Zob. np. E. Traple, Dzieło zależne jako przedmiot prawa autorskiego, Warszawa 1979, s. 5.
[6] A. Karpiński, Charakter…, s. 97.
[7] M. Szaciński, Prawa twórcy opracowania cudzego dzieła w polskim prawie autorskim (zależne prawa autorskie), Palestra 1978, nr 2, s. 26.
[8] S. Ritterman, Komentarz do Ustawy o prawie autorskim, Kraków 1937, s. 21.
[9] A. Kopff, Autorskie prawa zależne w świetle teorii o warstwowej budowie utworu, St. Cyw. 1978, z. 10, t. XXIX, s. 152.
[10] Ibidem.
[11] Zob. np. A. Niewęgłowski, M. Poźniak-Niedzielska, Wprowadzenie. Pojęcie utworu (w:) System Prawa Prywatnego, t. 13, red. J. Barta, Warszawa 2017, s. 31; J. Błeszyński, Tłumaczenie i jego twórca w polskim prawie autorskim, Warszawa 1973,  s. 47.
[12] A. Karpiński, Charakter…, s. 102.
[13] Zob. Ibidem, s. 48.
[14] Ibidem.
[15] J. Nowak, Memy internetowe: teksty (cyfrowej) kultury językiem krytyki społecznej (w:) Współczesne media. Język mediów, red. I. Hofman, D. Kępa-Figura, Lublin 2013, s. 240.
[16] Zob. A. Karpiński, Charakter…, s. 49.
[17] J. Nowak, Memy…, s. 246.
[18] Ibidem, s. 255.
[19] Osobą powszechnie znaną może być np. taksówkarz w małym mieście, zob. np. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 2 września 2010 r., sygn. akt. I ACa 620/10.
[20] Zob. np. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 8 kwietnia 2016 r., sygn. akt. I ACa 1108/15.
[21] Zob. np. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6 lutego 2018 r., sygn. akt. V ACa 1040/17.
[22] Zob. np. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 2019 r. sygn. akt. I CSK 497/18.
[23] https://lookreatywni.pl/baza-wiedzy/mem-a-prawo-mem-w-social-media/ [dostęp: 15.03.2022 r.].
[24] System Prawa Prywatnego, PP T. 13, red. Barta/Barta, Markiewicz, Matlak, Niewęgłowski, Poźniak-Niedzielska, s. 55.
[25] Zob. Ibidem.

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami

Greenwashing– czy każda „zielona” reklama jest dozwolona?

Podobno zaczęło się od rzadziej wymienianych ręczników w hotelach, po to, aby hotele rzekomo mogły oszczędzać wodę. „Ekościema” czy „zielone pranie mózgu” bądź „ekowybielacz” to praktyka polegająca na kreowaniu wizerunku firmy w oparciu o przekazy ekologiczne nie znajdujące pokrycia w rzeczywistości. Powstała w 2007 r lista “grzechów” greenwashing-u[1] nadal jest aktualna, a przedsiębiorstwa mniej lub bardziej świadomie popełniają te same grzechy. O obostrzeniach w stosowaniu oznaczeń „bio” i „eko” już pisaliśmy, teraz sięgamy do wydanych w grudniu 2021 r wytycznych Komisji Europejskiej, które wskazują przykłady eko-grzechów. Zatem, czy hasło jednego z dostawców energii elektrycznej „Czysta energia. Czysty biznes” może być stosowane? Czy wykorzystanie w kampanii reklamowej mchu z dopiskiem, wskazującym, że kompozycja składa się z roślin oczyszczających powietrze może stanowić działanie niedozwolone? 

W pierwszym przypadku Komisja Etyki Reklamy uznała, że zaskarżona reklama wprowadzała konsumentów w błąd. Zastosowany przekaz był niepełny – pominięto w nim informacje o istotnym dla adresata znaczeniu, co mogło rodzić u odbiorcy mylne wyobrażenie co do wpływu firmy na środowisko i jego ochronę ponieważ odnawialne źródła energii dostarczają niewiele ponad 5% oferowanej przez ten podmiot mocy. W drugim przypadku, kampania może stanowić działanie niedozwolone, jeżeli okaże się, że roślina posiadająca naturalnie takie właściwości przed umieszczeniem jej na reklamie została odpowiednio osuszona i zaimpregnowana, co skutecznie wyeliminowało możliwość zachodzenia procesu oczyszczającego.

Jeśli sięgniemy do wspomnianej listy grzechów[2] to okaże się, że typologia jest wciąż aktualna, ponieważ nadal możemy obserwować:

  1. ukrycie kosztu alternatywnego (Sin of the Hidden Trade-Off) – to taki przekaz, w którym firma sugeruje ekologiczne właściwości swojego produktu lub usługi w oparciu o jedną tylko jego cechę lub wąski zespół cech, wyróżnionych w sztuczny sposób, jednocześnie ignoruje inne istotne właściwości danego produktu lub danej usługi, (np. energooszczędna elektronika faktycznie wykonana z niebezpiecznych dla środowiska materiałów);
  2. brak dowodu (Sin of No Proof) – to deklaracje, które nie znajdują poparcia w dostępnych materiałach albo w gwarancjach jakiej faktycznie renomowanej organizacji;
  3. brak precyzji (Sin of Vagueness) – czyli deklaracje, w których używa się określeń tak nieprecyzyjnych i szerokich, że mogą one wprowadzać odbiorcę w błąd;
  4. podkreślenie cech nieistotnych (Sin of Irrelevance) – to przekazy, w których firmy wskazują ekologiczne właściwości produktu lub usługi w oparciu o jedną mało znaczącą cechę, ignorując inne istotne właściwości danego produktu lub danej usługi;
  5. promocja mniejszego zła (Sin of Lesser of Two Evils) – podkreślanie ekologicznych właściwości danego produktu lub usługi należących do kategorii, która jako całość ma zdecydowanie negatywny wpływ na środowisko;
  6. kłamstwo (Sin of Fibbing);
  7. posługiwanie się fałszywymi ekoetykietami (Sin of Worshiping False Labels) – tworzenie własnych etykiet odnoszących się do ekologii i opatrywanie nimi produktów w taki sposób, że odbiorca odnosi wrażenie, że dany produkt jest certyfikowany przez podmiot zewnętrzny.

Mimo upływu lat „grzechy” te są nadal aktualne. W grudniu 2021 r. Komisja Europejska wydała nowe „Wytyczne dotyczące wykładni i stosowania dyrektywy 2005/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym” („Wytyczne”).

Praktyki handlowe to te działania przedsiębiorcy czy sposoby postępowania, oświadczenie lub komunikat handlowy, w tym reklamę i marketing, bezpośrednio związane z promocją, sprzedażą lub dostawą produktu do konsumentów. Natomiast praktyka handlowa jest nieuczciwa, jeżeli:

  1. jest sprzeczna z wymogami staranności zawodowej i
  2. w sposób istotny zniekształca lub może w sposób istotny zniekształcić zachowanie gospodarcze względem produktu przeciętnego konsumenta, do którego dociera bądź do którego jest skierowana.

Tymczasem, z raportu badania stron internetowych w latach 2019/2020 opublikowanego przez Komisję Europejską wynika, że połowa twierdzeń dotyczących ekologiczności nie jest poparta żadnymi dowodami, co potwierdza powszechność niejasnych, przesadzonych, fałszywych lub wprowadzających w błąd twierdzeń dotyczących ekologiczności produktów lub usług[3]

 

[fałszywe informacje, twierdzenia niezgodne z prawdą]

Poniżej zostały wskazane przykłady twierdzeń mylących, czyli zawierających fałszywe informacje lub stanowiące twierdzenia niezgodne z prawdą:

  1. użycie terminu „biodegradowalny” w przypadku produktu, który nie jest faktycznie biodegradowalny lub w przypadku którego nie zostały przeprowadzone żadne testy;
  2. prezentacja urządzeń elektrycznych, takich jak żelazka, odkurzacze, ekspresy do kawy, jako „przyjaznych dla środowiska” („eko”), choć z badań wynika, że często nie mają one lepszych parametrów niż inne podobne produkty lub w przypadku gdy nie przeprowadzono żadnych badań;
  3. prezentacja opon samochodowych jako „eko opony” i promowanie ich ekologiczności oraz wpływu na zużycie paliwa, choć badania pokazują mieszane wyniki;
  4. prezentowanie zastawy stołowej z babusa jako trwałej, nadającej się do recyklingu i ekologicznej alternatywy tworzyw sztucznych, podczas gdy w rzeczywistości produkty te są mieszanką tworzywa sztucznego, babusa (czasem pyłu bambusowego) oraz żywicy z melaminy i formaldehydu niezbędnej do uzyskania różnych kształtów (naczyń, misek itp.) i stopni sztywności.

 

[twierdzenia wprowadzające w błąd]

Przy ustaleniu, czy dane twierdzenia jest twierdzeniem wprowadzającym w błąd, granica pomiędzy uczciwą a nieuczciwą praktyką jest bardziej rozmyta. Dane twierdzenie wprowadza lub może wprowadzić w błąd przeciętnego konsumenta, nawet jeżeli informacje są zgodne z rzeczywistością w odniesieniu do niektórych elementów.

Wobec tego tak ważne jest, aby również obraz i ogólna prezentacja produktu (tj. układ, wybór kolorów, obrazów, zdjęć, dźwięków, symboli lub etykiet) był zgodny z prawdą i stanowił dokładne przedstawienie skali korzyści dla środowiska naturalnego, a także nie przeceniał uzyskiwanych korzyści.

W zależności od okoliczności samo zastosowanie obrazów kojarzonych z ekologią (np. drzew, lasów deszczowych, wody, zwierząt) oraz takiej kolorystyki (np. niebieskiego lub zielonego tła lub tekstu), które kojarzą się ze zrównoważeniem środowiskowym może stanowić przekaz wprowadzający w błąd.

Z przekaz wprowadzający w błąd możemy mieć także do czynienia, jeżeli składa się z niejasnych i ogólnych stwierdzeń dotyczących korzyści dla środowiska, bez wskazania konkretnych korzyści oraz właściwego aspektu produktu, do którego odnosi się dane twierdzenie.

Przykładami takich twierdzeń są: „przyjazny środowisku”, „pro-ekologiczny”, „eko”, „zielony”, „przyjaciel natury”, „ekologiczny”, „zgodny z przepisami dotyczącymi ochrony środowiska”, „przyjazny dla klimatu”, „łagodny dla środowiska”, „wolny od zanieczyszczeń”, „biodegradowalny”, „bezemisyjny”, „niepowodujący emisji”, „zredukowane emisje CO2”, „neutralny pod względem emisji dwutlenku węgla”, „neutralny dla klimatu”, a nawet twierdzenia o szerszym zakresie, takie jak: „świadomy” i „odpowiedzialny”.

Takie nieuzasadnione twierdzenia mogą wywołać wrażenie, że produkt lub działalność przedsiębiorcy nie tylko nie ma negatywnego wpływu na środowisko ale wręcz przeciwnie, wywołuje pozytywny wpływ na środowisko.

 

[twierdzenia niejasne i dwuznaczne]

Przykładami niejasnych i dwuznacznych twierdzeń wprowadzających w błąd są:

  1. twierdzenie, że wynajem samochodów elektrycznych jest „ekologiczny”, jeżeli nie zostaną podane informacje, które pozwoliłyby na ocenę tego twierdzenia z odpowiedniej perspektywy. W szczególności jeżeli energia elektryczna potrzebna do ładowania samochodów nie pochodzi z odnawialnych źródeł energii, usługa wynajmu samochodów będzie mieć nadal negatywny wpływ na środowisko;
  2. twierdzenia, że ich działalność przedsiębiorcy jest neutralna pod względem emisji dwutlenku węgla dzięki inwestycjom w projekty, które rekompensują emisje CO2. – wypożyczalnia samochodów oferuje konsumentom możliwość „jazdy neutralnej pod względem emisji CO2” dzięki wyborowi opcji, która rekompensuje emisje. Praktyka ta może być problematyczna, jeżeli podstawowe jednostki emisji dwutlenku węgla charakteryzują się niską integralnością środowiskową lub nie są prawidłowo rozliczane, tak że nie odzwierciedlają rzeczywistych ani dodatkowych redukcji emisji. Twierdzenia dotyczące usuwania dwutlenku węgla powinny być autentyczne, solidne, przejrzyste, zgłaszane, możliwe do monitorowania, weryfikowalne, wiarygodne, poświadczone, nie powinny podważać krótkoterminowych działań w zakresie redukcji emisji w sektorach emitujących, powinny gwarantować dodatkowość oraz zapewniać odpowiednie rozliczanie w zakresie usuwania dwutlenku węgla w krajowych wykazach gazów cieplarnianych. – Należy odpowiednio informować konsumentów o funkcjonowaniu środków rekompensujących emisje CO2, w tym o liczbie w pełni kompensowanych kilometrów i sposobie, w jaki jest to osiągane, oraz o sposobie i miejscu rozliczania kompensacji.
  3. działania marketingowe dotyczące produktów do pielęgnacji włosów i skóry, w ramach których przedsiębiorca twierdził, że jego produkty są organiczne, używając twierdzeń, takich jak „eko” i „organiczny”, były niejasne i nie miały jasnych kwalifikacji. Dodatkowo stosowanie wyłącznie graficznego symbolu/logo/etykiety oznakowania certyfikacji zewnętrznej jako kwalifikacji tego, co oznacza „organiczny” lub „eko”, nie jest wystarczająco jasne;
  4. reklamowanie sprzedaży torebek ze słodyczami, twierdząc, że za każdą sprzedaną torebkę zostanie posadzone jedno drzewo. Jednocześnie jednak przedsiębiorca już zobowiązał się posadzić określoną liczbę drzew niezależnie od liczby sprzedanych toreb ze słodyczami.

 

[nazwa wprowadzająca w błąd]

Używanie nazwy przedsiębiorstwa albo marki produktu, która nawiązuje do ochrony środowiska, gdy nazwa ta  jest wykorzystywana do celów marketingowych również polega opisanym powyżej rygorom.  

Przykładem takiego działania może być zastosowanie terminów „środowiskowy” wraz z „plusem” w nazwie produktu naftowego, które sprawiały wrażenie, że produkt cechują pewne korzyści dla środowiska, choć paliwa kopalne zawsze powodują szkody dla środowiska.

 

[badanie całego cyklu życia produktu]

Przy ocenie czy mamy do czynienia z greenwashingiem, badamy wpływ na środowisko produktu przez jego cały cykl życia, w tym w jego łańcuchu dostaw. Twierdzenie dotyczące ekologiczności powinno odnosić się do aspektów, które są znaczące pod względem wpływu produktu na środowisko.

Ponadto przedsiębiorcy nie powinni zniekształcać twierdzeń dotyczących składu produktu (w tym surowców), jego zastosowania, procesu wytwarzania, transportu lub wpływu na środowisko po zakończeniu przydatności do użycia, np. przez nadmierne podkreślanie znaczenia pozytywnych aspektów, które w rzeczywistości mają jedynie marginalne znaczenie, lub gdy ogólny wpływ na środowisko wynikający z cyklu życia produktu jest negatywny.

Przykłady:

  1. twierdzenie „wykorzystujący 100 % energii ze źródeł odnawialnych” może wprowadzać w błąd, jeżeli nie sprecyzowano, że energię ze źródeł odnawialnych wykorzystano tylko na określonym etapie cyklu życia produktu. Natomiast w twierdzeniu „materiał pochodzący w 100 % ze źródeł odnawialnych (z wyjątkiem łączników)” jasno określono, których elementów produktu nie wykonano z materiałów odnawialnych;
  2. reklamowanie produktu jako zawierającego „bawełnę ze zrównoważonej uprawy” może wprowadzać w błąd, jeżeli nie można określić pochodzenia bawełny ani wyodrębnić jej w łańcuchu produkcyjnym od bawełny konwencjonalnej;
  3. reklamowanie produktu, takiego jak sztuczna murawa, jako przyjaznego środowisku, ponieważ nie wymaga on wody, nawozów ani konserwacji na etapie użytkowania, może nie uzasadniać tego twierdzenia, jeżeli etapy wytwarzania i wycofania z użytku mają poważny negatywny wpływ na środowisko;
  4. wprowadzające w błąd informacje dotyczące źródeł energii wskazane w informacjach o rozliczeniach, takie jak abstrakcyjne informacje na temat krajowego koszyka energetycznego lub wprowadzające w błąd informacje dotyczące wpływu na środowisko /rzeczywistego udziału odnawialnych źródeł energii w energii elektrycznej zakupionej przez odbiorcę końcowego (np. nadmierny nacisk na udział energii ze źródeł odnawialnych).

Inny przykład takiego działania to przywoływane korzyści dla środowiska w jednym obszarze z równoczesnym przeniesieniem jego negatywnych skutków do innego obszaru – Producent twierdzi, że jego produkt cechuje niskie zużycie wody. Jednocześnie jednak produkt zużywa więcej energii niż porównywalny produkt z tej samej kategorii, co znacząco zwiększa łączny wpływ produktu na środowisko. W takich okolicznościach twierdzenie może być wprowadzające w błąd albo w odniesieniu do charakteru produktu albo jego głównych cech.

 

______________

Greenwashing może przybierać różne formy praktyk handlowych. Greenwashing może stanowić deklarację, informację, symbol, logo, grafikę i markę oraz ich powiązania z kolorami. Działania w postaci greenwashingu mogą dotyczyć opakowań i etykiet produktów, ale także ich reklamy we wszystkich mediach (w tym stronach internetowych).

Twierdzenia dotyczące ekologiczności produktu lub usługi, aby nie zostały uznane za nieuczciwą praktykę rynkową muszą być:

  1. zgodne z prawdą,
  2. nie mogą zawierać fałszywych informacji 
  3. muszą być przedstawione w jasny, konkretny, dokładny i jednoznaczny sposób, tak aby nie wprowadzać konsumentów w błąd.

W przypadku, gdyby doszło do kwestionowania tych twierdzeń, przedsiębiorca musi przedstawić dowód, że jego produkt lub usługa jest ekologiczna.

 

Z powyższej analizy wynika, iż organy UE, w tym ustawodawca unijny, coraz większy nacisk będą kłaść na etyczne działanie przedsiębiorców oraz społeczną odpowiedzialności przedsiębiorstw, w tym w zakresie ekologii i ochrony środowiska a tym samym na uczciwe korzystanie z oznaczenia „eko”.  Jeśli masz wątpliwości czy Twój komunikat nie jest “grzeszny”, skontaktuj się z nami. My zaś przy okazji tropienia oznaczeń „bio” będziemy pisać o innym ciekawym dla nas zjawisku związanym z „praniem” – już wkrótce zajmiemy się leanwashingiem 😉

 

 

[1] Listę te stworzyła kanadyjska spółka TerraChoice Environmental Marketing (przejęta przez UL LLC) https://www.ul.com/insights/sins-greenwashing [dostęp: 25.02.2022]
[2] Bartosz Fert „Nierzetelny marketing ekologiczny (greenwashing) – opis zjawiska i próba jego kwalifikacji prawnej” Przegląd prawa ochrony środowiska” 2/2015
[3] https://ec.europa.eu/info/sites/default/files/mms-overview-report-19-20_en.pdf.

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami