-1
archive,category,category-prawo-wlasnosci-przemyslowej,category-114,theme-stockholm,cookies-not-set,stockholm-core-1.1,woocommerce-no-js,select-child-theme-ver-5.1.8.1573676579,select-theme-ver-5.1.8,ajax_fade,page_not_loaded,menu-animation-underline,popup-menu-fade,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive

Prawo mody – jak skutecznie chronić się przed naruszeniami ze strony marek fast fashion?

„Moda fast fashion nie jest za darmo. Ktoś gdzieś za to płaci” – powiedziała kiedyś dziennikarka Lucy Siegle[1]. Marki fast fashion kradły, kradną i, niestety, w obecnej rzeczywistości kraść będą. Tym pesymistycznym akcentem należy rozpocząć dysputę na temat tego, dlaczego warto zawczasu zabezpieczyć się przed kradzieżą własności intelektualnej w postaci projektów ze świata mody.

Żadna marka fast fashion nie pozostaje bez winy, gdy mówimy o naruszeniach prawa własności intelektualnej, gdyż nawet za samą ideą tego pojęcia – „tanie ubrania produkowane szybko i sprzedawane masowo przez ogromne koncerny w odpowiedzi na ostatnie modowe trendy”[2] – kryje się chęć inspiracji najnowszymi kolekcjami tworzonymi przez sławnych projektantów, wyznaczających kierunek w świecie mody.

Jak wiadomo jednak, granica między inspiracją a plagiatem potrafi być bardzo cienka. Tak bowiem, jak w dużej mierze nie ma wątpliwości co do inspirowania się przez czołowych projektantów światem dookoła oraz ich przeciwnikami[3], marki fast fashion co jakiś czas oskarżane są o przekroczenie granicy między inspiracją a plagiatem dzieła danego projektanta[4]. Nie szukając daleko, ze sławnych sporów w świecie mody można przywołać oskarżenia kierowane przez projektantów i marki takie jak Anna Sui[5], Diane von Furstenberg[6] czy Gucci[7] przeciwko firmie Forever 21, czy pozew skierowany przez Gianni Versacego przeciwko Fashion Nova za sprzedaż sukni podobnej do tej jego projektu, którą w 2000 r. na ceremonii rozdania nagród Grammy nosiła Jennifer Lopez[8].

 

Rys. 1 Po lewej oryginalna kurtka Gucci, po prawej „inspirowana” kurtka sieciówki Forever 21.
Źródło: Gucci sues Forever 21 for allegedly ripping off its trademark stripes – FirstClasse
 

 

Dlaczego marki fast fashion kradną?

Jednym z czołowych naruszycieli praw własności intelektualnej w świecie mody pozostaje hiszpańska marka ZARA. W 2021 r. w Internecie pojawiła się zwiększona liczba opinii, jakoby francuski projektant mody Simon Porte Jacquemus został „drugą ZARĄ”. Tymczasem od wielu lat designer ten pada ofiarą żerowania marek fast fashion, z ZARĄ na czele, gdyż „jego styl jest prosty do powielenia. Nie wymaga wielu godzin nad maszyną, nie jest drogi w wykonaniu”[9], a więc posiada wszystkie cechy pożądane do skopiowania przez markę fast fashion. W efekcie „ZARA ma na ten moment więcej ubrań podobnych do Jacquemusa niż sam projektant w swojej kolekcji”[10], przez co jego marka doznaje obniżenia wartości w oczach klienta.

Nie jest to jednak najsłynniejszy przypadek naruszenia prawa przez ZARĘ względem projektanta. W 2016 r. media społecznościowe zawrzały wskutek afery związanej z kradzieżą designu naszywek oraz przypinek autorstwa amerykańskiej niezależnej projektantki Tuesday Bassen, która na wynajęcie prawnika w sporze z tym modowym gigantem musiała wydać niemal wszystkie swoje oszczędności. Po skierowaniu do marki fast fashion pierwszego pisma zwracającego uwagę na naruszenie, prawnicy odpisali, że prace autorki nie są wystarczająco oryginalne, by przez odbiorców utożsamiane były z marką Tuesday Bassen i są za proste, by podlegały ochronie na gruncie prawa autorskiego[11]. Takie stanowisko stoi w sprzeczności z postanowieniami chociażby konwencji berneńskiej[12]. Ten akt prawny stanowi o tym, że ochrona prawnoautorska obowiązuje od momentu ustalenia utworu. Elementy odzieży zaś, czy to w orzecznictwie polskim[13], czy międzynarodowym[14], uznaje się za utwory. Sytuacją tą zainteresował się inny projektant, Adam J. Kurtz, którego prace również zostały skopiowane przez ZARĘ i który następnie założył stronę internetową o nazwie „Shop ZARA’s Art Theft Collection”, gdzie opublikował zestawienie prac oryginalnych projektantów z podróbkami ZARY, po kliknięciu na które następuje przekierowanie na stronę pierwotnego twórcy designu.[15]

 

Rys. 2 Po lewej stronie oryginalne przypinki autorstwa Tuesday Bassen, po prawej podróbki stworzone przez ZARĘ.
Źródło: https://www.boredpanda.com/zara-stealing-designs-copying-independent-artists-tuesday-bassen/?utm_source=google&utm_medium=organic&utm_campaign=organic

 

Dla marek fast fashion liczy się zysk, zaś ich celem są osoby pragnące poczuć się modnie i ubierać niczym ich idole i idolki bądź modelki i modele na wybiegach, a których nie stać na kreacje od drogich projektantów lub wolą zapłacić taniej za rzecz podobną, niż wydawać kilkakrotność danej kwoty za dzieło oryginalnego twórcy. Dlatego też marki wiedząc, że ich nielegalne działanie jest opłacalne, dopuszczają się naruszeń praw własności intelektualnej względem pierwotnych autorów, gdyż nawet kwota wydana na spór sądowy i na odszkodowanie często nie uderzy mocno w ich całościowy zarobek[16].

 

Jak chronić prawa w modzie?

Dlaczego projektanci rezygnują z opatrzenia ochroną swoich dzieł przed naruszeniami ze strony marek fast fashion zawczasu? Powodów ku temu może być kilka. Pierwszy jest taki, że moda ciągle się zmienia, przez co stałe inwestowanie w ochronę praw z rejestracji wzorów przemysłowych czy też praw ochronnych na znak towarowy wydaje się twórcom nieopłacalne[17]. Dodatkowo mają często wrażenie, że istniejące środki w postaci ochrony prawnoautorskiej bądź ochrony na podstawie niezarejestrowanego wspólnotowego wzoru przemysłowego dadzą im wystarczające zabezpieczenie przed kradzieżą własności intelektualnej. Jest to jednak myślenie krótkowzroczne. Poniżej zaprezentowaliśmy charakterystykę każdego z możliwych działań.

 

Ochrona zagwarantowana przez prawo autorskie

Przez niektórych uważana jest za najbardziej podstawową formę dochodzenia swoich roszczeń w sprawie naruszenia prawa do danego projektu modowego[18], zwłaszcza w świetle wyżej wymienionego ogólnoświatowego uznawania odzieży za utwór w rozumieniu prawa autorskiego. Nie zawsze jednak ta ochrona będzie wystarczająca. Amerykańscy teoretycy wskazują na niejasność obowiązujących przepisów prawa autorskiego w stosunku do wytworów modowych i nieskuteczność prób stworzenia aktów legislacyjnych wprost odnoszących się do tego typu utworu[19]. Dodatkowo „obecnie prawo autorskie nie obejmuje ochrony do kolorów czy też połączeń kolorystycznych, sposobu, w jaki <elementy projektu są cięte oraz łączone razem> czy całościowo <elementów odzieży wraz z akcesoriami>”[20]. M. Lech zwraca uwagę na niedostateczną skuteczność ochrony prawnoautorskiej w odniesieniu do świata mody, gdyż prawo autorskie może chronić tylko taką twórczość, która ma indywidualny charakter, co oznacza odciśnięcie na czymś piętna twórczego i co w przypadku sztuki użytkowej jest dość trudne do wykazania.[21] Dodatkowa trudność polega na tym, że czasem najmniejsza zmiana wprowadzona do oryginalnego projektu, może sprawić, że powstanie nowy „przejaw twórczości o indywidualnym charakterze”, przez co późniejszy projekt drugiej marki stanie się jedynie utworem inspirowanym, nie plagiatem. E. Vulaj, poddając ogólnej krytyce ochronę designu przez prawo autorskie, wspomina jednak, że ratunkiem dla tej formy ochrony są niejako przypadki znane z orzecznictwa oraz fakt, że definicja „utworu” to katalog otwarty.[22] Innym problemem jest brak rejestru, w którym można rejestrować utwory ułatwiając w ten sposób wykazania autorstwa i daty od której przysługuje ochrona. Tutaj pomocne może być skorzystanie z WIPO proof o którym pisaliśmy kilka miesięcy temu.

 

Zarejestrowanie znaku towarowego

Choć nie jest to rozwiązanie niestosowane (przykładem może być ogromna ilość znaków rejestrowanych przez LV i Chanel), to jednak nie każdy projektant modowy będzie miał na tyle charakterystyczny element swojego designu, by objąć go prawem ochronnym na znak towarowy. Przykładowo Proenza Schouler “nie zawiera widocznego znaku ani nazwy marki, poza małą wiszącą, metką. To, co wyróżnia tę torbę na tle innych, to jej design – który nie podlega pod ochronę znaku towarowego”.[23] Bo chociaż znana jest idea przestrzennych znaków towarowych, ochrona kształtów, kolorów czy faktury, tak ważnych cech charakteryzujących odzież i akcesoria, to bardziej domena wzorów przemysłowych. Stąd zdecydowanie łatwiej jest objąć ochroną dane logo, aniżeli projekt jako taki.

 

Patent

Uzyskanie patentu w przypadku elementów ze świata mody jest dość trudne, lecz nie niemożliwe, m.in. ze względu na niewskazanie w p.w.p.[24] definicji „wynalazku”. Wadami tego rozwiązania są kosztowność oraz stosunkowo długi czas na uzyskanie patentu, co przy zmieniających się co chwila trendach jest często dla twórców nieopłacalne. Dodatkowo nie każdy projekt będzie nadawał się do opatentowania ze względu na brak przemysłowej stosowalności. Do najsławniejszych przykładów elementów ubrań, które zyskały ochronę w postaci patentu, należą: suwak, rzepy czy włókno tekstylne Kevlar.[25]

 

Zarejestrowanie wzoru przemysłowego

Najskuteczniejsza ochrona designu w obecnym systemie występuje na gruncie prawa z rejestracji wzoru przemysłowego. Zgodnie z art. 102 p.w.p.: „Wzorem przemysłowym jest nowa i posiadająca indywidualny charakter postać wytworu lub jego części, nadana mu w szczególności przez cechy linii, konturów, kształtów, kolorystykę, fakturę lub materiał wytworu oraz przez jego ornamentację”, zatem podlegać będzie pod niego również zewnętrzny projekt danego elementu garderoby. Uzyskanie ochrony danego wzoru przemysłowego może nastąpić na trzech płaszczyznach: krajowej, europejskiej oraz międzynarodowej:

 

    • W przypadku pierwszej płaszczyzny wzór przemysłowy zastrzegany jest w Urzędzie Patentowym Rzeczypospolitej Polskiej. Zgodnie z wymogami zaprezentowanymi w p.w.p., aby zarejestrować dany wzór przemysłowy, musi on spełniać dwa kryteria: być nowy oraz posiadać indywidualny charakter. Prawo z rejestracji obowiązuje przez bardzo korzystny dla właściciela wzoru okres 25 lat, odnawiany co każde 5 lat ochrony. Zamieszczenie na swojej stronie internetowej lub w siedzibie przedsiębiorstwa świadectwa ochronnego uzyskanego z rejestracji wzoru jest przy okazji świetnym posunięciem służącym zapobieganiu działaniom nieuczciwej konkurencji.

 

    • Uzyskanie prawa z rejestracji wspólnotowego wzoru przemysłowego w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej pozwala na zapewnienie jego egzekwowania na terenie 27 państw UE, także przez 25 lat. EUIPO przy zgłoszeniu bada jedynie kryteria formalne, co sprawia, że procedura jest naprawdę szybka. Na mocy dyrektywy 6/2002 możliwa jest także prawna ochrona wzoru przemysłowego, który nie został zarejestrowany. Sprawa Karen Miller Fashions Ltd. przeciw Dunnes Stores potwierdziła skuteczność ochrony niezarejestrowanego wzoru wspólnotowego: „Karen Millen zaprojektowała i wprowadziła do obrotu w Irlandii damską koszulę w paski w kolorach niebieskim i brązowym oraz czarny top z dzianiny. Dunnes Stores nabyła ich egzemplarze, zleciła wyprodukowanie kopii tych artykułów poza Irlandią i następnie wprowadziła je do sprzedaży w Irlandii. Karen Millen powołując się na to, że jest właścicielem niezarejestrowanych wzorów wspólnotowych skierowała sprawę do sądu z żądaniem zaprzestania przez Dunnes Stores używania jej wzorów oraz zasądzenia odszkodowania”.[26] Należy jednak podkreślić, że, pomijając znacznie krótszy, 3-letni okres ochrony, niezarejestrowany wzór przemysłowy w przeciwieństwie do zarejestrowanego zapewnia mniejszy zakres ochrony i w szczególności nie chroni przed niedozwolonym naśladownictwem, które różni się nieco od pierwotnego wzoru.[27]

 

    • Trzecia płaszczyzna dotyczy zapewnienia ochrony danego wzoru przemysłowego na terenie innego państwa przy pomocy umów międzynarodowych (zwłaszcza tzw. Porozumienia haskiego[28]), od których treści uzależnione są także okres i zakres obowiązywania. To zdecydowanie najdroższa opcja ale warta rozważenia. Koszt ochrony można wyliczyć za pomocą specjalnego kalkulatora przygotowanego przez WIPO[29]

 

Powyższe argumenty wskazują, że uzyskanie prawa z rejestracji na wzór przemysłowy w odniesieniu do wytworów związanych ze światem mody jest najskuteczniejszym narzędziem de lege rata w ochronie przed czynami nieuczciwej konkurencji dokonywanymi przez marki fast fashion. Ochrona ta jest znacznie bardziej ujednolicona przepisami, niż w przypadku prawa autorskiego, szersza zakresowo, niż przy znakach towarowych i znacznie prostsza oraz szybsza w realizacji, aniżeli patenty, co czyni z niej łatwo osiągalny środek dla projektantów chcących zabezpieczyć swoje projekty.

 

Słowem podsumowania

Choć wydaje się, że wytaczanie sporów przeciwko markom fast fashion jest ciężkie niczym walka Dawida z Goliatem, jakim to określeniem posługiwały się portale informacyjne w przypadku Tuesday Bassen[30], to nie trzeba być sławnym niczym Kim Kardashian[31], aby wygrać spór przeciwko gigantom przemysłu modowego.

Omówione zagadnienie jest o tyle niezwykłe, że nie tylko sami projektanci zastrzegający swoje designy oraz skuteczność ich prawników w przypadku naruszenia praw ich klientów mają wpływ na los przeciwnika procesowego. Wypłata odszkodowania dla oryginalnego twórcy w przypadku jego wygranej, chociażby liczona była w miliardach, często w bardzo niewielkim stopniu wpłynie na samą markę, która nadal będzie uciekać się do nieuczciwych praktyk, gdyż biorąc pod uwagę cały swój zysk, może sobie na to pozwolić. To przede wszystkim my, jako świadomi swoich wyborów konsumenci, mamy realny wpływ na sytuację oryginalnych twórców. I tak, jak jasne jest, że, cytując D.F. García: „Zazwyczaj nie zatrzymujemy się, by pomyśleć o tym, jak bardzo ranimy Chanel, Louis Vuitton, Gucci czy Saint Laurent”[32], to jednak problem kradzieży własności intelektualnej nie dotyczy jedynie luksusowych projektantów, a także niezależnych twórców, których nie stać jest na ochronę ich praw w przypadku naruszenia. Los ich oraz ich dzieł pozostaje w naszych rękach, a tak długo, jak nie zaprzestaniemy pogoni za tanimi „nowościami” zamiast szukania alternatyw dla fast fashion, chociażby w postaci wspierania prac oryginalnego autora lub kupowania rzeczy z drugiej ręki, nic w tej kwestii realnie się nie zmieni.

 

Jeśli potrzebujesz pomocy finansowej w związku z rejestracją znaku towarowego czy wzoru przemysłowego, to warto skorzystać z dofinansowania jakie jeszcze przez kilka dni oferują urzędy patentowe. Skontaktuj się z nami bądź skorzystaj z gotowej usługi badania i rejestracji znaku czy wzoru przemysłowego. I chroń własność intelektualną w modzie. Swoją i cudzą  😉  

 

 

[1] Jennifer Nini, 33 Thought-Provoking Quotes About Ethical, Sustainable and Fast Fashion, ECO WARRIOR PRINCESS (Oct. 17, 2018), https://ecowarriorprincess.net/2018/10/brilliantquotes-about-ethical-sustainable-and-fast-fashion/
[2] https://www.macmillandictionary.com/us/buzzword/entries/fast-fashion.html
[3] Choć też nie zawsze, zob. np. spór między markami Gucci a Guess o literę „G”: https://www.businessoffashion.com/articles/news-analysis/gucci-and-guess-end-nine-year-trademark-dispute
[4] https://www.businessinsider.com/zara-forever-21-fast-fashion-full-of-copycats-2018- 3.
[5] Amy Odell, Forever 21’s Ability to Copy Designer Clothes Could Be in Jeopardy, THE CUT (Apr. 13, 2009), https://www.thecut.com/2009/04/forever_21s_ability_to_copy_de.html.
[6] Liza Casabona, Diane von Furstenberg Sues Forever 21 Over Copyright, WOMEN’S WEAR DAILY (Mar. 28, 2007), https://wwd.com/business-news/financial/diane-von-furstenberg-sues-forever-21-overcopyright-501745/.
[7] Kali Hays, The 5 Biggest Lawsuits in Fashion, WOMEN’S WEAR DAILY (Apr. 25, 2017), https://wwd.com/business-news/legal/the-5-five-biggest-lawsuits-facing-fashion-retail10875211/
[8]https://www.harpersbazaar.com/uk/fashion/fashion-news/a30053010/versace-suing-fashion-nova-jlo-dress/
[9]https://www.facebook.com/login/?next=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Ffashionfuc%2Fposts%2F1026428951432096
[10] Ibidem.
[11] https://www.boredpanda.com/zara-stealing-designs-copying-independent-artists-tuesday-bassen/?utm_source=google&utm_medium=organic&utm_campaign=organic
[12] Akt Paryski Konwencji Berneńskiej O OCHRONIE DZIEŁ LITERACKICH I ARTYSTYCZNYCH sporządzony w Paryżu dnia 24 lipca 1971 r. (Dz. U. z 1990 r. Nr 82, poz. 474).
[13] Postanowienie z dnia 23 grudnia 2015 roku, IC GCo 289/15, niepubl, za: https://lswipblog.pl/pl/2020/05/czy-kazdy-projekt-modowy-jest-chroniony-przez-prawo-autorskie/
[14] Orzeczenie Tribunal de commerce de Paris, 18e chambre, 18 mai 1994, PIBD 1994 576 III 553, https://www.doctrine.fr/d/TCOM/Paris/1994/INPID19940057
[15] https://www.boredpanda.com/zara-stealing-designs-copying-independent-artists-tuesday-bassen/?utm_source=google&utm_medium=organic&utm_campaign=organic
[16] Podobno wielkie sieci odzieżowe, według nieoficjalnych źródeł, mają nawet posiadać specjalny kapitał na pokrycie odszkodowań, żródło: https://lookreatywni.pl/baza-wiedzy/plagiatowe-wpadki-sieciowek-fast-fashion/
[17] https://fashionbusiness.pl/czy-zara-podrobila-projekty-spodni-diesel-i-sandalow-marni-jak-chronic-wzory/
[18] https://lswipblog.pl/pl/2020/05/czy-kazdy-projekt-modowy-jest-chroniony-przez-prawo-autorskie/
[19] Zob. Serena Elavia, Senior Theses, How the Lack of Copyright Protections for Fashion Designs Affects Innovation in the Fashion Industry, Trinity C. Digital Repository 16 (2014), 43.
[20] Elizabeth Vulaj, Will fast fashion go out of style soon? How couture designers, celebrities, and luxury brands fighting back may change the future legal landscape for mass affordable retailers, s. 207, cyt. za: Can I use copyright to protect my fashion designs?, Copyright Alliance, https://copyrightalliance.org/ca_faq_post/copyright-fashion-designs/ (last visited Jan. 19, 2020); Julie Zerbo, Protecting Fashion Designs: Not Only “What?” but “Who?, 6 AM. U. BUS. L. REV. 595, 596 (2017), http://digitalcommons.wcl.american.edu/aublr/vol6/iss3/2 (internal citation omitted).
[21] https://wzoryprzemyslowe-blog.pl/czym-sa-wzory-przemyslowe/
[22] Ibidem, s. 207.
[23] Casey E. Callahan, Fashion Frustrated: Why the Innovative Design Protection Act is a Necessary Step in the Right Direction, But Not Quite Enough, 7 BROOK. J. OF CORP. FIN. & COM. L. 195, s. 198 (2012)
[24] Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 324).
[25] https://www.upcounsel.com/fashion-patents
[26] https://fashionbusiness.pl/wzory-przemyslowe-w-modzie-rejestrowac-czy-nie-rejestrowac/
[27] https://fashionbusiness.pl/czy-zara-podrobila-projekty-spodni-diesel-i-sandalow-marni-jak-chronic-wzory/
[28] Akt genewski Porozumienia haskiego w sprawie międzynarodowej rejestracji wzorów przemysłowych, przyjęty w Genewie dnia 2 lipca 1999 r. (Dz. U. z 2009 r. Nr 198, poz. 1522).
[29] https://www.wipo.int/hague/en/fees/calculator.jsp
[30] https://www.thecut.com/2016/07/tuesday-bassen-on-her-work-being-copied-by-zara.html
[31]https://www.businessinsider.com/kim-kardashian-missguided-lawsuit-awarded-damages-california-judge-2019-7?IR=T
[32] Denisse F. García, Fashion 2.0: Its Time for the Fashion Industry to Get Better-Suited, Custom-Tailored Legal Protection, 11 DREXEL L. REV. 337, 338 (2018).
Photo by freestocks on Unsplash

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami

Chcesz zarejestrować znak towarowy albo wzór przemysłowy? Pośpiesz się i skorzystaj z dofinansowania, wniosek możesz złożyć do dnia 31 października 2021 r.

Termin miał minąć z końcem września 2021 ale przedłużono o miesiąc. 31 października 2021 r. kończy się możliwość uzyskania dofinansowania w ramach Bonów Własności Intelektualnej dla małych i średnich przedsiębiorców (MŚP) inicjatywy prowadzonej w ramach programu Ideas Powered for Business w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO). 

Photo by 金 运 on Unsplash

 

Szczegółowo o programie dofinansowania pisaliśmy tutaj, ale dla przypomnienia:

 

  1. ze wsparcia mogą skorzystać małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP);
  2. wsparcie dotyczy zgłoszenia znaku towarowego lub wzoru przemysłowego na poziomie krajowym, czyli np. w Urzędzie Patentowym RP oraz na całym terytorium UE;
  3. wsparcie dotyczy 50% zniżki na opłaty za zgłoszenie znaków towarowych i wzorów przemysłowych;
  4. możliwe jest złożenie tylko jednego wniosku natomiast nie ma ograniczeń dotyczących liczby praw własności intelektualnej (znaków towarowych i wzorów), o których dofinansowanie chcesz ubiegać się we wniosku – natomiast kwota dofinansowania jest ograniczona do 1500 euro;
  5. aby skorzystać z dofinansowania należy wypełnić formularz wniosku online (step 1 – grant application form);
  6. do wypełnienia wniosku potrzebne będą: numer rachunku bankowego, numer IBAN i kod SWIFT oraz zaświadczenie potwierdzające statusu podatnika VAT;
  7. pamiętaj, aby zgłoszenia znaku towarowego lub wzoru przemysłowego dokonać dopiero po uzyskaniu pozytywnej decyzji EUIPO udzielającej dofinansowania;
  8. po prawidłowym dokonania zgłoszenia możesz złożyć już wniosek o zwrot przyznanego Ci dofinansowania – EUIPO dokonuje wypłaty środków w terminie 30 dni od dnia złożenia wniosku, nie musisz czekać na uzyskanie decyzji w zakresie udzielenia prawa wyłącznego, o które się ubiegasz;
  9. pamiętaj, aby wniosek o zwrot dofinansowania złożyć do dnia 31.05.2022 r.

 

 

Jeżeli potrzebujesz pomocy przy dokonaniu zgłoszenia znaku towarowego lub wzoru przemysłowego albo pomocy przy skorzystaniu z dotacji skontaktuj się z nami.

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Kognicja sądów do spraw własności intelektualnej (sądów IP) – czyli co należy rozumieć poprzez sprawę własności intelektualnej

W lipcu 2020 r. zostały utworzone specjalistyczne sądy do spraw własności intelektualnej („sądy IP”), o których pisaliśmy tu oraz tu. W sądach IP strony wyposażone są w specjalne instrumenty prawne pozwalające na egzekucję naruszeń. Ciekawym wkładem w dyskusję o funkcjonowaniu sądów IP jest monografia „Sąd własności intelektualnej – struktura, kognicja i prymat właściwości” autorstwa dr Krzysztofa Kurosza wydana przez Instytut Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. Publikacja omawia problematykę utworzonych w 2020 r. sądów IP zarówno w zakresie ich organizacji, sporów kompetencyjnych dotyczących własności rzeczowej jak i miejscowej oraz kognicji, czyli właśnie zakresu spraw, które są rozpoznawane przez te sądy. Monografia dostępna jest w e-Bibliotece Prawniczej pod linkiem. W naszym wpisie spróbujemy omówić i przybliżyć problematykę kognicji sądów IP m.in. w oparciu o poglądy wskazane w publikacji dr K. Kurosza uczestniczącego od 18 czerwca 2018 r. w pracach działającego w ramach Ministerstwa Sprawiedliwości Zespołu do spraw opracowania koncepcji utworzenia sądów własności intelektualnej[1].

Photo by <a href="https://unsplash.com/@jwimmerli?utm_source=unsplash&utm_medium=referral&utm_content=creditCopyText">jean wimmerlin</a> on <a href="https://unsplash.com/s/photos/fighting?utm_source=unsplash&utm_medium=referral&utm_content=creditCopyText">Unsplash</a>

Pomimo uregulowania w ustawie z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1575 z późn. zm.) (kpc) kategorii zagadnień należących do spraw własności intelektualnej wydaje się, że interpretacja przepisu zawierającego zakres tych spraw – art. 47989 kpc budzi nadal wiele wątpliwości.  

 

katalog spraw należących do sądów IP

Zgodnie z art. 47989 kpc sprawami z zakresu własności intelektualnej, co do których stosuje się przepisy szczególne dotyczące postępowania w sprawach własności intelektualnej zawarte w dziale VIg kpc – art. 47989 – art. 479129 kpc, rozpatrywane przez wyspecjalizowane wydziały sądów IP są sprawy o:

  1. ochronę praw autorskich i pokrewnych;
  2. ochronę praw własności przemysłowej;
  3. ochronę innych praw na dobrach niematerialnych;
  4. zapobieganie i zwalczanie nieuczciwej konkurencji;
  5. ochronę dóbr osobistych w zakresie, w jakim dotyczy ona wykorzystania dobra osobistego w celu indywidualizacji, reklamy lub promocji przedsiębiorcy, towarów lub usług;
  6. ochronę dóbr osobistych w związku z działalnością naukową lub wynalazczą.

Katalog spraw, które są rozpatrywane w omawianym postępowaniu odrębnym jest zamknięty, co oznacza, że postępowanie prowadzone na postawie ww. przepisów nie może dotyczyć innego przedmiotu niż ochrona własności intelektualnej oraz zapobieganie i zwalczenie nieuczciwej konkurencji, w zakresie o którym mowa powyżej.

 

Wobec takiej regulacji art. 47989 kpc budzić wątpliwości może zakres prawa nieuczciwej konkurencji, dobra osobiste podlegające komercjalizacji oraz kwestia dóbr osobistych związanych z twórczością, a także inne prawa na dobrach niematerialnych.

Uzasadnienie do projektu ustawy zawiera odwołanie do pojęcia własności intelektualnej rozumianej w sposób, o którym mowa w Konwencji o ustanowieniu Światowej Organizacji Własności Intelektualnej z dnia 14 lipca 1967 r. (konwencja WIPO). Zgodnie z art. 2 pkt VIII konwencji WIPO własność intelektualna oznacza prawa odnoszące się do:

  1. dzieł literackich, artystycznych i naukowych,
  2. interpretacji ­artystów interpretatorów, wykonań artystów wykonawców, fonogramów i programów radiowych i telewizyjnych,
  3. wynalazków we wszystkich dziedzinach działalności ludzkiej,
  4. odkryć naukowych,
  5. wzorów przemysłowych,
  6. znaków towarowych i usługowych, jak również do nazw handlowych i oznaczeń handlowych,
  7. ochrony przed nieuczciwą konkurencją oraz
  8. wszelkich innych praw dotyczących działalności intelektualnej w dziedzinie przemysłowej, naukowej, literackiej i artystycznej oraz dotyczące działalności intelektualnej w dziedzinie przemysłowej, naukowej, literackiej i artystycznej.

 

Dodatkowo należy wskazać, że prawo własności intelektualnej stanowi autonomiczne pojęcie prawa unijnego. Dyrektywa 2004/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej (Dz. U. UE. L. z 2004 r. Nr 157, str. 45) (Dyrektywa), którą implementują omawiane przepisy kpc wskazuje w motywie 13 preambuły, że niezbędne jest możliwie jak najszersze zdefiniowanie zakresu stosowania Dyrektywy, tak aby obejmowała wszystkie prawa własności intelektualnej objęte przepisami wspólnotowymi w tej dziedzinie i/lub prawem wewnętrznym danego Państwa Członkowskiego włączając działania o charakterze nieuczciwej konkurencji, w tym produkcję kopii nielegalnych i działania podobne.

 

Wobec tego, w przypadku art. 47989 kpc istnieje podwójne podłoże regulacji: konwencyjne i unijne, co powinno być uwzględniane podczas oceny przypadków granicznych, w których istnieją wątpliwości w zakresie objęcia ich kognicją sądu własności intelektualnej.

 

sprawy o ochronę praw autorskich, praw pokrewnych i praw własności przemysłowej

W tym zbiorze możemy zawrzeć sprawy dotyczące:

  1. autorskich praw osobistych i majątkowych do utworu określone w art. 16 i art. 17 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1062) (upapp);
  2. praw pokrewnych, których katalog został wyszczególniony w upapp i należą do nich:
  • prawa do artystycznych wykonań,
  • prawa do fonogramów
  • prawa do wideogramów,
  • prawa do nadań programów
  • prawo do pierwszych wydań i wydań naukowo-krytycznych;
  1. praw własności przemysłowej, których katalog został zawarty w ustawie z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 324) (pwp) i są to prawa dotyczące:
  • wynalazków,
  • wzorów użytkowych,
  • wzorów przemysłowych,
  • znaków towarowych,
  • oznaczeń geograficznych i
  • topografii układów scalonych;
  1. unijnych znaków towarowych uregulowanych w Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/1001 z dnia 14 czerwca 2017 r. w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej (Dz. U. UE. L. z 2017 r. Nr 154, str. 1);
  2. wzorów wspólnotowych uregulowanych w Rozporządzeniu Rady (WE) nr 6/2002 z dnia 12 grudnia 2001 r. w sprawie wzorów wspólnotowych (Dz. U. UE. L. z 2002 r. Nr 3, str. 1 z późn. zm.);
  3. oznaczeń geograficznych, nazwy pochodzenia oraz gwarantowanych tradycyjnych specjalności uregulowanych w Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1151/2012 z dnia 21 listopada 2012 r. w sprawie systemów jakości produktów rolnych i środków spożywczych (Dz. U. UE. L. z 2012 r. Nr 343, str. 1 z późn. zm.).

 

Dodatkowo art. 284 pwp wskazuje wprost, że w postępowaniu w sprawach własności intelektualnej rozpatrywane są w szczególności sprawy o:

  1. ustalenie autorstwa projektu wynalazczego;
  2. ustalenie prawa do patentu, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji;
  3. wynagrodzenie za korzystanie z projektu wynalazczego;
  4. wynagrodzenie za korzystanie z wynalazku, wzoru użytkowego lub topografii dla celów państwowych;
  5. odszkodowanie za przejście na Skarb Państwa prawa do patentu lub prawa ochronnego odpowiednio na wynalazek tajny lub na wzór użytkowy tajny;
  6. naruszenie patentu, dodatkowego prawa ochronnego, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji;
  7. stwierdzenie prawa korzystania z wynalazku, wzoru użytkowego albo wzoru przemysłowego w przypadku używacza uprzedniego (art. 71 pwp) albo używacza późniejszego (art. 75 pwp);
  8. stwierdzenie prawa używania w ramach lokalnej działalności oznaczenia zarejestrowanego jako znak towarowy na rzecz innej osoby;
  9. stwierdzenie prawa używania oznaczenia geograficznego;
  10. stwierdzenie utraty prawa używania oznaczenia geograficznego;
  11. przeniesienie patentu, prawa ochronnego na wzór użytkowy albo prawa z rejestracji wzoru przemysłowego lub topografii, uzyskanego przez osobę nieuprawnioną;
  12. przeniesienie prawa ochronnego na znak towarowy w przypadku zgłoszenia znaku towarowego przez nielojalnego agenta lub przedstawiciela (art. 161 pwp).

 

Natomiast nowością jest regulacja zawarta w art. 479122 kpc dopuszczająca możliwość wytoczenia powództwa wzajemnego w sprawach o naruszenie prawa do znaku towarowego lub wzoru przemysłowego, jeżeli obejmuje żądanie unieważnienia lub stwierdzenia wygaśnięcia prawa ochronnego na znak towarowy lub obejmuje żądanie unieważnienia prawa z rejestracji wzoru przemysłowego. Uprzednio wygaśnięcie lub unieważnienie prawa wyłącznego było jedynie w zakresie właściwości Urzędu Patentowego RP, lub Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) dla unijnych znaków towarowych oraz wzorów wspólnotowych. Na gruncie obecnie obowiązującej regulacji pozwany może wybrać, czy w przypadku, gdy jego zdaniem istnieją przesłanki do unieważnienia lub wygaszenia praw rozpocznie procedurę przed właściwym urzędem albo wytoczy powództwo wzajemne.

 

sprawy o ochronę innych praw na dobrach niematerialnych

W skład zakresu innych prawa na dobrach niematerialnych wchodzą:

  1. prawa sui generis do baz danych regulowane ustawą z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 386);
  2. prawa wyłączne do odmian roślin regulowane ustawą z dnia 26 czerwca 2003 r. o ochronie prawnej odmian roślin (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 213);
  3. prawa do firm uregulowane w art. 432 – art. 4310 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1740 z późn. zm.) (kc);
  4. prawa do nazw domen internetowych;
  5. prawa do dóbr osobistych w zakresie nazwiska Fryderyka Chopina i jego wizerunku na podstawie ustawy z dnia 3 lutego 2001 r. o ochronie dziedzictwa Fryderyka Chopina (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1578).

 

sprawy dotyczące nieuczciwej konkurencji

Objęcie spraw dotyczących nieuczciwej konkurencji jako spraw z zakresu własności intelektualnej wynika z art. 1 ust. 2 Konwencji Paryskiej z dnia 20 marca 1883 r. o ochronie własności przemysłowej, w której wskazano, że przedmiotem ochrony własności przemysłowej jest również zwalczanie nieuczciwej konkurencji oraz art. 2 pwp, który stanowi, że zwalczanie nieuczciwej konkurencji reguluje odrębna ustawa, czyli ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1913 z późn. zm.) (uznk).

 

Sporne natomiast jest, czy sprawy o zapobieganie i zwalczanie nieuczciwej konkurencji obejmują także roszczenia przewidziane w ustawie z dnia 21 kwietnia 2017 r. o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji (Dz. U. poz. 1132) ze względu na to, że wspomniana ustawa należy do tej części szeroko rozumianego prawa konkurencji, która ma podłoże publicznoprawne. Ma ona jednak szczególny charakter, albowiem stanowi element wdrażania prawa antymonopolowego w trybie prywatnym (private enforcement). Między uznk a ustawą o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji zachodzi stosunek krzyżowania. Co do zasady prawo konkurencji chroni wolność konkurencji, a uznk chroni uczciwość konkurencji natomiast mogą istnieć czyny będące zarówno czynami nieuczciwej konkurencji jak i stanowiącymi naruszenie prawa konkurencji.

 

Przykładem czynu nieuczciwej konkurencji nienaruszającego prawa konkurencji jest naśladownictwo produktu (art. 13 uznk). Natomiast narzucanie niesłusznych (rażąco wysokich) cen przez podmiot praw wyłącznych narusza prawo konkurencji choć nie stanowi czynu nieuczciwej konkurencji.

Porozumienie (zmowa) ograniczające konkurencję poprzez ustalenie cen i innych warunków sprzedaży poniżej kosztów wytworzenia w celu eliminacji konkurenta niebiorącego udziału w porozumieniu narusza prawa konkurencji oraz art. 15 ust. 1 pkt 1 uznk. Co więcej, w sytuacji zbiegu norm prawnych, możliwe jest także dochodzenie łącznie roszczeń: odszkodowawczych (private enforcement) oraz pozostałych, przewidzianych w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, do których nie ma zastosowania art. 18 § 1a uznk.

 

Podsumowując rozważania w tym zakresie, doktryna przychyla się do stanowiska, że sprawami własności intelektualnej są również sprawy wynikające z ustawy o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji. Co więcej, w ramach postępowania w sprawach własności intelektualnej powinny być rozpoznawane również te sprawy, w których roszczenia odszkodowawcze z ustawy o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji nie mają żadnego związku z prawami wyłącznymi ponieważ także w tych przypadkach spór dotyczy ochrony uczciwości konkurencji. Oznacza to również objęcie kognicją sądów IP spraw o roszczenia odszkodowawcze konsumentów, wywiedzione z ustawy o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji.

 

Dotychczasowa praktyka XXII Wydziału Własności Intelektualnej Sądu Okręgowego w Warszawie[2] wskazuje, że sprawy z ustawy o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji były przyjmowane do rozpoznania bez wszczynania sporów kompetencyjnych. Według stanu na dzień 15 lipca 2021 r. były to trzy sprawy dotyczące kwestii zbyt wysokich opłat licencyjnych za korzystanie z przedmiotów praw wyłącznych, w relacjach między przedsiębiorcami, związane z wykorzystania pozycji dominującej[3].

Wobec, takiej interpretacji spraw dotyczących nieuczciwej konkurencji należy również do katalogu tych spraw dołączyć sprawy o:

  1. ustalenie nieważności czynności prawnej,
  2. zapłatę albo
  3. ukształtowanie stosunku prawnego w następstwie wyzysku

– będące następstwem czynności związanych z antykonkurencyjnym porozumieniem lub wykorzystywaniem pozycji dominującej.

 

Do spraw własności intelektualnej nie należą natomiast sprawy związane z publikacjami prasowymi i działalnością dziennikarską, jeżeli między powodem i pozwany nie ma stosunku konkurencji, czyli np. w sytuacji, gdy pozwanym jest wydawca czasopisma a powodem przedsiębiorca uznający, że publikacja prasowa zawiera treści zniesławiające. Zatem do sądów IP nie będą kierowane sprawy o publikację sprostowania prasowego.

 

Poza zakresem kognicji sądów własności intelektualnej pozostają również sprawy związane z ustawą z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2070) oraz naruszające zbiorowe interesy konsumenta.

 

sprawy dotyczące dóbr osobistych podlegających komercjalizacji

Kwestia objęcia zakresem kognicji sądów własności intelektualnej dóbr osobistych podlegających komercjalizacji budzi najwięcej wątpliwości. Początkowo proponowane było, aby zamieszczenie w ustawie wprost wskazania, że sprawy własności intelektualnej dotyczą roszczeń wynikających z ekonomicznej eksploatacji nazwiska, pseudonimu, firmy, nazwy, wizerunku (w tym audialnego), maski artystycznej, renomy, innych wytworów intelektu, imprezy artystycznej, kulturalnej lub sportowej oraz oznaczeń i dóbr indywidualizujących lub identyfikujących osobę lub jej przedsiębiorstwo. Jednak ustawodawca zdecydował się na posłużenie bardziej ogólnym wskazaniem z wyszczególnieniem jedynie celu wykorzystania dobra osobistego w postaci indywidualizacji, reklamy lub promocji przedsiębiorcy, towarów lub usług. Jak wskazuje się w doktrynie, aspekt komercjalizacji należy odnieść do „wykorzystania dobra, a nie do skutku, który w związku z jego wykorzystaniem nastąpił”[4].

 

Przepisy o ochronie dóbr osobistych podlegających komercjalizacji nie odnoszą się do sytuacji, np. w której:

  1. doszło do publikacji w prasie zdjęcia ofiar wypadków drogowych, naruszając w ten sposób wizerunek i kult pamięci osoby zmarłej – pomimo, iż działania tego typu służą wzrostowi zainteresowania artykułem, jednak nie mają nic wspólnego z problemem komercjalizacji. Zagadnienie komercjalizacji odnosi się do tych sytuacji, w których to wizerunek ma wartość ekonomiczną sam w sobie, a nie jedynie w kontekście, w jakim występuje;
  2. doszło do publikacji w prasie wizerunku znanej osoby (której wizerunek może mieć wartość ekonomiczną), która narusza jej prawo do prywatności lub intymności (np. zdjęcia celebrytów w sytuacjach prywatnych, których nie zamierzali ujawnić publiczności – nawet jeżeli publikacja takich zdjęć zwiększy sprzedaż tytułu prasowego, to nie występuje tu problem komercjalizacji rozumianej jako eksploatacja dobra osobistego w kontekście ekonomicznym, a naruszenie sfery prywatności.

 

Jeżeli więc z pisma procesowego wynika, że powód dąży do ochrony dobra osobistego jedynie w sferze interesów niemajątkowych, to sprawa pozostaje poza zakresem kognicji sądu własności intelektualnej. Jeżeli jednak powód będzie dochodził również roszczeń majątkowych, to sprawa podlega kognicji sądu własności intelektualnej.

 

sprawy dotyczące naruszenia dóbr osobistych w sferze działalności artystycznej, naukowej, wynalazczej, racjonalizatorskiej

Odnosząc się do ochrony związanej z interesem niemajątkowym wynikającymi z procesu twórczego, ochrona ta udzielana jest w ramach konstrukcji dóbr osobistych wynikającej z art. 23 kc i dotyczy w szczególności samego procesu twórczego, metodyki pracy, indywidulanego stylu, a nawet światopoglądu artystycznego. Twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska odnosi się do wszystkich dóbr osobistych związanych z twórczością, czyli obejmuje prawa osobiste twórcy określone w upapp oraz pwp, ale także etap poprzedzający stworzenie dzieła w postaci spraw dotyczących:

  1. stylu twórczego;
  2. pierwszeństwa odkryć naukowych;
  3. nierzetelnej krytyki metod pracy naukowej lub twórczej;
  4. nieuzasadnione przypisywanie inspiracji twórczością innych osób i inne podobne sytuacje, w których przedmiotem naruszenia jest przede wszystkim twórczość jako proces lub zbiór dokonań, a nie sama w sobie osoba twórcy.

 

W monografii zwraca się uwagę na korzyści wynikające z utworzenia wyspecjalizowanego sądownictwa:

  1. skuteczności instytucjonalnej wymiaru sprawiedliwości, z tego względu, iż „sędziowie zajmujący się daną dziedziną są skupieni na rozwijaniu dotyczącej jej wiedzy specjalistycznej. W zbliżonych sprawach nie muszą poświęcać czasu na dotarcie do takiego punktu wiedzy, który umożliwia wydanie trafnego orzeczenia. Efekt sprawności rozciąga się na inne sądy, z kolei w których sprawy te nie są rozpoznawane, ponieważ inni sędziowie nie muszą inwestować czasu w rozwój wspomnianej wiedzy specjalistycznej. Im bardziej sprawy są czasochłonne i skomplikowane (jak na przykład te dotyczące unieważnienia patentu), tym efekt tej ulgi jest większy”[5];
  2. specjalizacja prowadzi do zwiększenia dokładności (rzetelności i adekwatności) rozstrzygnięć sądowych, przez co należy rozumieć zapewnienie spójności przepisu prawnego z polityką ponieważ „Każde kolejne rozstrzygnięcie – poprzedzone wcześniejszymi, wymagającymi coraz mniej czasochłonnych przygotowań – ma szanse na coraz większy poziom adekwatności”[6];
  3. specjalizacja zapewnia większą jednolitość i stabilność orzecznictwa, dzięki czemu uczestnicy obrotu łatwiej mogą przewidzieć konsekwencje swoich działań. To w dalszej kolejności może wpływać na zmniejszenie liczby spraw, ponieważ im większy stopień prawdopodobieństwa przewidzenia danego rozstrzygnięcia, tym większa szansa na zastosowanie alternatywnych metod rozwiązywania sporu, na przykład mediacji.

 

Monografia sygnalizuje także wady specjalizacji sądów, niemniej w ocenie Autora omawianej monografii, „za specjalizacją przemawia zwłaszcza znaczący wzrost gospodarki cyfrowej, który może generować więcej sporów mających u podłoża wytwory intelektu, niż ma to miejsce w przypadku gospodarki tradycyjnej”.[7]

 

Wydaje się, iż do tej pory nie osiągnięto zakładanych celów wyznaczonych sądom IP. Pomimo rocznego okresu funkcjonowania tych sądów wciąż w różny sposób rozstrzygane są podobne sprawy przez sądy IP z innych miast np. dotyczące opłat sądowych czy określania wysokości wpisu sądowego. Zupełną niewidomą są decyzje w zakresie wniosków o zabezpieczenie środków dowodowych[8]. W naszej opinii warto sięgnąć do omawianej monografii w przypadku wątpliwości w tzw. sprawach granicznych, gdy kognicja sądów nie jest do końca oczywista. Zawarte w monografii wskazówki i nawiązania do prac legislacyjnych, mogą dostarczyć argumentacji, gdy sąd IP będzie miał wątpliwości co do przyjęcia danej sprawy do rozstrzygnięcia. Jeżeli potrzebujesz pomocy przy prowadzeniu sporu z zakresu własności intelektualnej pamiętaj o przymusie adwokacko – radcowsko – rzecznikowskim, o który pisaliśmy tu. Zapraszamy do kontaktu.

 

Photo by jean wimmerlin on Unsplash

 

[1] Zarządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 5 stycznia 2017 r. w sprawie powołania Zespołu do spraw opracowania koncepcji utworzenia sądów własności intelektualnej, Dz.Urz. MS 2017, poz. 1, znowelizowane w zakresie składu osobowego zarządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 11 czerwca 2018 r. zmieniającym zarządzenie w sprawie powołania Zespołu do spraw opracowania koncepcji utworzenia sądów własności intelektualnej, Dz.Urz. MS 2018, poz. 188.
[2] Jednego z 5 specjalistycznych sądów w zakresie własności intelektualnej.
[3] Sprawy o sygn. akt XXII GW 204/21, XXII GW 195/21,XXII GW 196/21.
[4] A. Gołaszewska [w:] T. Szanciło (red.), Kodeks postępowania cywilnego, s. 1720.
[5] Tak K. Kurosz https://inp.pan.pl/ksiazki/sad-wlasnosci-intelektualnej-struktura-kognicja-i-prymat-wlasciwosci/ str. 35
[6] Ibidem str. 35.
[7] Ibidem str. 36.
[8]Podobne opinie prezentuje A. Krzyżanowska, Sądy własności intelektualnej nie przyniosły zmiany w tempie prowadzonych spraw, Rzeczpospolita 30 kwietnia 2021 r., https://www.rp.pl/sady-i-trybunaly/art154051-sady-wlasnosci-intelektualnej-nie-przyniosly-zmiany-w-tempie-prowadzonych-spraw [dostęp 27.09.2021].

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Jak długo uprawniony z prawa ochronnego na znak towarowy może zwlekać z dochodzeniem roszczeń przeciwko naruszycielowi? – przedawnienie roszczeń wg Sądu Najwyższego

Nie każdy uprawniony z prawa ochronnego na znak towarowy zdaje sobie sprawę z faktu, że nie może zakazywać wszelkim podmiotom używania identycznego albo podobnego oznaczenia, jeżeli np. te podmioty działają w zupełnie innej branży, a znak towarowy został zgłoszony dla towarów nieobejmujących działalności rzekomego naruszyciela.

Co więcej, nie każdy uprawniony jest świadomy, że prawo ochronne na znak towarowy, mimo że może być przedłużane co 10 lat w nieskończoność, może stracić. Jednym z powodów utraty prawa wyłącznego może być brak używania znaku towarowego, ale również utrata przez dane oznaczenie charakteru odróżniającego. Do utraty charakteru odróżniającego dochodzi zazwyczaj, gdy uprawniony nie reaguje na naruszenia jego prawa wyłącznego.

Utrata prawa ochronnego na znak towarowy jest daleko idącym skutkiem, natomiast po drodze może nastąpić utrata części roszczeń pierwotnie przysługujących uprawnionemu w wyniku braku reakcji na działanie naruszyciela. Kiedy uprawniony decyduje się podjąć zdecydowanie kroki prawne, bo skala naruszenia zaczyna być znacząca i uprawniony nie chce już dłużej tolerować takiego stanu rzeczy, często może spotkać się z terminem: przedawnienie.

O roszczeniach jakie przysługują uprawnionemu z tytułu prawa ochronnego na znak towarowy pisaliśmy tutaj poruszając również zagadnienie dotyczące przedawnienia roszczeń. Zgodnie z art. 289 w zw. z art. 298 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 324) (pwp) roszczenia z tytułu naruszenia ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat. Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym uprawniony dowiedział się o naruszeniu swego prawa i o osobie, która naruszyła jego prawa. Jednakże w każdym przypadku roszczenie przedawnia się z upływem 5 lat od dnia, w którym nastąpiło naruszenie.

 

Nie budzi wątpliwości, w jaki sposób obliczać termin przedawnienia w stosunku do pojedynczych naruszeń, niewywołujących długotrwałych skutków, natomiast poważne wątpliwości zarówno w doktrynie jak i w judykaturze budzi zagadnienie oznaczania początku biegu terminu przedawnienia roszczeń wynikających z naruszenia praw własności przemysłowej o charakterze powtarzalnym oraz ciągłym. Dotyczy to sytuacji, w której mamy do czynienia z długoletnim naruszeniem, którego skutkiem jest wprowadzanie do obrotu przedmiotów oznaczonych znakiem towarowym.

 

Wydaje się, że jednolitą praktykę w tym zakresie wprowadza uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2021 r.[1] (“Uchwała“). Zgodnie z Uchwałą, jeżeli naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy ma charakter powtarzalny i trwa w chwili zgłoszenia roszczenia, to 5-letni termin przedawnienia biegnie od każdego dnia, w którym nastąpiło naruszenie. Taka interpretacja tego przepisu zdecydowanie umacnia pozycję uprawnionego i daje mu realną ochronę jego praw. Aby zrozumieć czym kierował się Sąd Najwyższy warto przyjrzeć uzasadnieniu Uchwały.

 

Jeśli działania naruszyciela nie miały charakteru jednorazowego, ale charakter ciągły (powtarzalny) i trwają w chwili zgłoszenia roszczeń …

Przedmiotem zagadnienia prawnego, które rozstrzyga Uchwała jest pytanie: „Czy roszczenia niepieniężne, w tym roszczenie o zakazanie naruszania prawa ochronnego na znak towarowy Unii Europejskiej, przedawniają się bezwzględnie z upływem pięcioletniego okresu przedawnienia liczonego od pierwszego dnia wkroczenia w prawa wyłączne uprawnionego do znaku towarowego, mimo że działania naruszyciela nie miały charakteru jednorazowego, ale charakter ciągły (powtarzalny) i trwają w chwili zgłoszenia roszczeń?”

Przedmiotowe zagadnienie prawne powstało w oparciu o stan faktyczny dotyczący unijnego znaku towarowego, jednakże prawo Unii Europejskiej nie reguluje kwestii przedawnienia roszczeń wynikających z naruszenia unijnego znaku towarowego. W takim przypadku zastosowanie mają regulacje państw członkowskich, czyli w przypadku Polski – pwp.

Ustalenia Sądu Najwyższego w zakresie przedawnienia roszczeń z tytułu naruszenia prawa ochronnego na znak towarowy Unii Europejskiej będą również aktualne dla znaków krajowych zarejestrowanych w Urzędzie Patentowym RP.

 

majątkowy charakter roszczeń

Wszystkie roszczenia, jakie przysługują uprawnionemu z tytułu naruszenia praw do znaku towarowego są roszczeniami majątkowymi (więcej na ten temat tu). Podkreślił to również Sąd Najwyższy w Uchwale wskazując, że roszczenia niepieniężne określone w ustawie pwp służące do ochrony majątkowych praw wyłącznych, czyli takich jak patent lub prawo ochronne na znak towarowy są bezpośrednio uwarunkowane interesami ekonomicznymi podmiotu uprawnionego i mają charakter majątkowy. Skoro zaś mają charakter majątkowy, to podlegają przedawnieniu. Dotyczy to także roszczeń o zaniechanie naruszeń[2], czyli sytuacji, gdy uprawniony żąda jedynie respektowania jego prawa. Ustalenie majątkowego charakteru roszczeń z tytuły naruszenia prawa wyłącznego jest punktem wyjścia do rozważań dotyczących obliczania terminu przedawnienia tych roszczeń ze względu na to, iż roszczenia o charakterze niemajątkowym nie ulegają przedawnieniu.

 

różne stanowiska odnoszące się do oceny momentu przedawnienia

Do momentu wydania Uchwały można było wyróżnić 3 stanowiska odnoszące się do oceny momentu przedawnienia określonego w art. 298 pwp traktujące naruszenie jako:

  1. czyn ciągły;
  2. serię identycznych powtarzających zdarzeń dzień po dniu;
  3. jedno naruszenie.

 

Każde z tych stanowisk znalazło wyraz zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie.

  • czyn ciągły

Posługując się karnoprawną koncepcją czynu ciągłego przyjęto, że naruszenie patentu (lub prawa ochronnego na znak towarowy), polegające na wytwarzaniu określonych przedmiotów przez dłuższy okres, należy traktować jako jedno naruszenie o charakterze ciągłym, wobec którego bieg przedawnienia roszczeń rozpoczyna się od dnia ustania stanu ciągłego stanowiącego naruszenie prawa, a nie od zaistnienia bezprawnego stanu. Taka wykładnia omawianego przepisu może prowadzić do naruszenia zasad ogólnych, w tym zasad współżycia społecznego. Niweczy ponadto sens przedawnienia, skoro w ogóle może nie dojść do przedawnienia, dopóki stan naruszenia cały czas trwa.

  • seria identycznych powtarzających zdarzeń dzień po dniu

Odmiennie do przedstawionej powyżej koncepcji czynu ciągłego, przyjęto, że roszczenia wynikające z naruszeń praw własności przemysłowej przedawniają się oddzielnie co do każdego naruszenia dokonanego każdego dnia z osobna. W uzasadnieniach przyjęcia takiej koncepcji wskazywano, że liczenie biegu terminu przedawnienia roszczeń od pierwszego naruszenia dla wszystkich kolejnych naruszeń prawa, niezależnie od długości okresu naruszenia jest nie do pogodzenia z charakterem tego prawa, jako przysługującego uprawnionemu przez cały okres, na jaki udzielono mu ochrony. Przyjęcie stanowiska, że należy liczyć termin przedawnienia oddzielnie co do każdego kolejnego dnia naruszenia powoduje racjonalizację okresu, w którym można skutecznie dochodzić roszczeń, dostosowując go do trwania stanu naruszenia. Okresy te biegną osobno w stosunku do każdego kolejnego dnia naruszenia. Dopóki zatem trwa naruszenie, uprawniony może podjąć działania prawne, a naruszyciel nie może czuć się bezkarny.

  • jedno naruszenie

Koncepcja jednego naruszenia oznacza, że przedawnienie roszczeń o naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy rozpoczyna się od dnia, w którym powstały określone w art. 289 pwp przesłanki, czyli od dnia, w którym uprawniony dowiedział się o naruszeniu swego prawa i o osobie naruszyciela i kończy się odpowiednio z upływem trzech lub pięciu lat, bez względu na długość trwania stanu naruszenia, a nawet pomimo trwania tego stanu[3]. Oznacza to, że po upływie 5 lat od dnia wystąpienia naruszenia (pomimo, że naruszenie może nadal trwać) uprawniony z prawa ochronnego nie może podnosić przysługujących mu roszczeń ze względu na ich przedawnienie.

 

różne początki biegu przedawnienia 

Ponadto, w doktrynie pojawiło się także stanowisko różnicujące początek biegu terminu przedawnienia w zależności od rodzaju dochodzonego roszczenia i jego wymagalności:

  • dla roszczeń o zaniechanie naruszenia i usunięcie jego skutków – bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się od dnia wkroczenia w sferę prawnej wyłączności,
  • dla roszczenia odszkodowawczego – od dnia wyrządzenia szkody,
  • dla roszczenia o wydanie utraconych korzyści – od dnia bezpodstawnego wzbogacenia.

 

Wskazano także, że dla roszczeń o zaniechanie niedozwolonych działań i usunięcia ich skutków termin ten należy liczyć od dnia, w którym spełniły się przesłanki określone w art. 289 pwp, to jest od dnia, w którym uprawniony dowiedział się o powstaniu stanu naruszającego jego interes oraz o osobie odpowiedzialnej, a dla roszczeń o odszkodowanie i wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści – termin ten biegnie oddzielnie co do każdego naruszenia, a więc w każdym kolejnym dniu.

 

stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w Uchwale

Sąd Najwyższy nie podziela stanowiska utożsamiającego początek biegu terminu przedawnienia, w przypadku trwałego stanu naruszenia, z dniem ustania tego stanu (czyli koncepcji czynu ciągłego). Przyjęcie tego stanowiska w ocenie Sądu Najwyższego oznacza, że w ogóle może nie dojść do przedawnienia roszczenia, jeżeli naruszyciel nie zaprzestanie swojego działania. Taki pogląd nadmiernie faworyzuje uprawnionego ze znaku, który nie podejmuje działań w obronie swojego prawa, tolerując nawet wieloletnie jego naruszanie, albo nie wykazując zainteresowania tym, czy inny podmiot wkracza w sferę jego uprawnień. Dodatkowo Sąd Najwyższy wskazał, że nie można uznać, że w obrocie funkcjonują roszczenia majątkowe o nieokreślonym okresie przedawnienia.

 

W odniesieniu do koncepcji jednego czynu (naruszenia), Sąd Najwyższy wskazuje, że wyłączność prawa używania znaku towarowego nie oznacza braku możliwości jego utraty, zatem uprawniony powinien być zainteresowany dbałością o ochronę swojego prawa, a wieloletnie tolerowanie jego naruszania, albo nawet brak wiedzy o takim fakcie świadczy właśnie o braku dbałości. Zdaniem Sądu Najwyższego okres trzyletni, a tym bardziej pięcioletni pozwala na ustalenie naruszenia i zapobiega zwiększeniu skali naruszenia, a tym samym nieuzasadnionemu zwiększania kwoty rekompensaty, wprowadza stabilność i pewność prawa. Sąd wskazuje, że argumentacja o trudności ustalenia faktu naruszenia traci na znaczeniu, w szczególności, gdy w większości przypadków podmiot naruszający prowadzi legalną działalność gospodarczą, reklamuje swoje usługi i jest znany na relewantnym rynku.

 

Z drugiej strony Sąd Najwyższy wskazuje, że należy wziąć także pod uwagę, że przyjęcie jako początkowego terminu biegu przedawnienia jako dnia rozpoczęcia naruszenia nadmiernie faworyzuje naruszyciela, który może bez przeszkód prowadzić dalszą działalność, naruszając bezkarnie prawa właściciela znaku, jeżeli upłynął termin trzyletni od dna ustalenia tego faktu i osoby odpowiedzialnej, bądź – niezależnie od tego ustalenia – gdy upłynął pięcioletni termin od dnia, w którym doszło do naruszenia po raz pierwszy.

 

Sąd Najwyższy jednoznacznie opowiedział się za stanowiskiem pośrednim, czyli koncepcją sekwencji oddzielnych naruszeń powtarzających się w każdym kolejnym dniu, niezależnie od tego, na czym naruszenie polega. Bez względu bowiem, czy chodzi o wprowadzenie w danym dniu produktu opatrzonego chronionym znakiem do obrotu, czy umieszczenie znaku w katalogu ofertowym, czy o inną postać naruszenia, wszystkie składają się na jeden powtarzalny czyn, jakim jest naruszenie prawa do znaku i tworzą stan, w którym naruszenie następuje oddzielnie w każdym kolejnym dniu.

 

Zdecydowanie należy podzielić pogląd Sądu Najwyższego, że tylko taka koncepcja umożliwia zrównoważenie interesów uprawnionego i naruszyciela.

 

Sąd wskazał również, że z treści art. 298 pwp, czyli przepisu odsyłającego do odpowiedniego stosowania art. 289 pwp, ustawodawca wyraźnie umożliwił okresowość rozliczania naruszeń. Roszczenia z tytułu naruszenia prawa ochronnego na znak towarowy, jeżeli sprawca działał w dobrej wierze, mogą być dochodzone za okres rozpoczynający się po dniu, w którym Urząd Patentowy dokonał ogłoszenia o zgłoszeniu, a w przypadku wcześniejszego powiadomienia osoby naruszającej prawo o dokonanym zgłoszeniu – od daty powiadomienia. Przepisy art. 288 ust. 1 oraz art. 289 stosuje się odpowiednio. Natomiast w art. 289 pwp jest jednoznacznie mowa o każdym naruszeniu („Roszczenia z tytułu naruszenia patentu ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat. Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym uprawniony dowiedział się o naruszeniu swego prawa i o osobie, która naruszyła patent, oddzielnie co do każdego naruszenia.”), zatem istnieje dostrzeżona przez ustawodawcę możliwość indywidualizowania powtarzalnych naruszeń.

 

W ten sposób, poprzez przyjęcie pośredniej koncepcji, uprawniony może korzystać z realnej ochrony przysługującego mu prawa, udzielanej na określony czas, bez obawy przedwczesnego przedawnienia. Z drugiej strony, funkcja przedawnienia zostaje zachowana, ponieważ roszczenie, a w zasadzie poszczególne roszczenia przedawniają się z upływem wskazanych ustawowo terminów. Sprawia to, że uprawniony musi być aktywny w ochronie przysługującego mu prawa wyłącznego i nie może czekać z wytoczeniem powództwa do zakończenia stanu naruszenia, co z kolei daje naruszycielowi gwarancję pewności jego sytuacji prawnej po upływie terminu przedawnienia, który nie jest odłożony w czasie do zakończenia trwania danego czynu ujmowanego jako całość.

 

Ktoś narusza Twoje prawo ochronne na znak towarowy? Rozważasz złożenie pozwu albo potrzebujesz pomocy przy przygotowaniu wezwania do zaprzestania naruszeń Twojego prawa ochronnego na znak towarowy – skontaktuj się z nami. Pamiętaj, że tolerowanie naruszenia działa na Twoją niekorzyść. Przygotowanie solidnego pozwu pozwalającego na udowodnienie Twojej racji wymaga czasochłonnego zebrania dowodów i zajmuje dużo czasu. Działaj, aby Twoje roszczenia nie przedawniły się. 

 

Photo by Agê Barros on Unsplash
[1] sygn. III CzP 30/20.
[2] por. m.in. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2007 r., III CZ 12/07, OSNC 2008, Nr 2, poz. 26, z dnia 16 lutego 2012 r., II CSK 469/11, nie publ, i z dnia 18 września 2013 r., V CSK 431/12, nie publ.).
[3] por. m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 kwietnia 2010 r., I ACa 1270/ 09, OSA 2010, Nr 4, poz. 32 oraz niepublikowane wyroki Sądu Apelacyjnego z dnia 17 maja 2012 r., I ACa 1081/11, z dnia 31 sierpnia 2012 r., I ACa 51/12, i z dnia 27 grudnia 2012 r., VI ACa 896/12.

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Wniosek o zabezpieczenie środka dowodowego a zabezpieczenie dowodów – czy zdobędziemy punkty w tej rozgrywce?

W jednej z prowadzonych przez nas spraw sądowych składaliśmy wniosek o zabezpieczenie środka dowodowego. Jest to nowe narzędzie w sporach dotyczących własności intelektualnej, o którym pisaliśmy tutaj. Naszymi klientami są informatycy, a spór dotyczy bezprawnego korzystania z aplikacji przez nich stworzonej. Dlatego prosiliśmy sąd o zabezpieczenie środka dowodowego polegające na zabezpieczeniu w trybie art. 47998 kpc danych informatycznych szczegółowo opisanych w załączniku do naszego wniosku, pozyskanych zgodnie z kolejnością i zakresem czynności szczegółowo opisanych w naszym wniosku. Dodatkowo wyjaśniliśmy sądowi, że środkiem dowodowym podlegającym zabezpieczeniu są dane informatyczne mogące mieć, w szczególności, postać kodów źródłowych lub informatycznych zapisów historii zmian (inaczej wykonanych akcji), pobrane w szczególności w formie zrzutów ekranów możliwych do wykonania po uzyskaniu dostępu do kont serwisowych i katalogów obowiązanego, a utrzymywanych na jego rzecz na serwerach zewnętrznych wskazanych przez nas dostawców usług informatycznych.

We wniosku o zabezpieczenie podkreślaliśmy, że dane te dostarczą informacji wskazujących osoby tworzące utwory zawarte w spornej aplikacji i tym samym pozwolą na wykazanie faktu autorstwa utworów stworzonych przez naszych klientów oraz eksploatacji tych utworów przez obowiązanego. Wyjaśniliśmy, że sposobem zabezpieczenia powinny być czynności komornika wykonane w obecności (asyście) biegłego z zakresu informatyki, w biurze lub innym miejscu prowadzania przez obowiązanego działalności z wykorzystaniem komputerów i Internetu. Do wniosku załączyliśmy obszerny opis poszczególnych czynności jakie powinien wykonać komornik, aby zabezpieczyć dane informatyczne  jakie wnioskowaliśmy. 

 

Niestety…

Mimo takich obszernych wyjaśnień, sąd odmówił nam udzielenia zabezpieczenia ponieważ „wnioskodawcy nie wskazali, co w ich rozumieniu obejmują dane informatyczne, o których mowa we wniosku. Środki dowodowe, których zabezpieczenia domagają się wnioskodawcy nie zostały dostatecznie sprecyzowane we wniosku”. Poza tym sąd (bez znajomości  zawartości plików podlegających zabezpieczeniu) przyjął, iż nasze żądanie w zakresie eksportu plików obejmujących wszystkie zgłoszenia informatyczne, jest zbyt szerokie. Zapewne sąd nie zdawał sobie sprawy z tego, że żądane przez nas wygenerowanie danych obejmuje kilka stron maszynopisu (o jakiej zatem obszerności mowa?). Co ciekawe, nasz wniosek w zakresie wykonania zrzutów ekranu, sąd uznał za „wytworzenie dowodów” i „wykreowanie dowodów” a nie zabezpieczenie środków dowodowych.

No cóż, nie można zgodzić się z pierwszym argumentem sądu, a to dlatego, że wymaganie od wnioskodawcy w chwili składania wniosku wiedzy o tym jakie dowody mają zostać zabezpieczone, i co więcej – w jaki sposób, czyniłoby ten przepis niezgodny z art. 7 dyrektywy 2004/48/WE[1] (dalej jako „Dyrektywa”). Na gruncie tej regulacji unijnej przyjmuje się, że uprawniony nie musi dokładnie wskazywać środków dowodowych. Widać też przemieszenie definicji. Warto więc przy tej okazji uporządkować pojęcia i ustalić czym jest “dowód” a czym “środek dowodowy”, i na czym polega “zabezpieczenie” dowodu i środka dowodowego.

 

dowód a środek dowodowy

Ustawodawca w sposób niekonsekwentny posługuje się określeniami „dowód” czy „środek dowodowy”. Najwyraźniej można to dostrzec w przepisie art. 236 kpc zgodnie z którym „w postanowieniu o dopuszczeniu dowodu sąd oznaczy środek dowodowy i fakty, które mają nim zostać wykazane”. Dalej z art. 243(2) kpc wynika, że dokumenty (…)  stanowią dowody bez wydawania odrębnego postanowienia ale sąd może pominąć „dowód z takiego dokumentu” czyli, dowód jest przeprowadzany z dokumentu, dowód z przesłuchania stron” a jednoczenie „dokument prywatny (…) stanowi dowód”.

Widać kompletne pomieszanie. A. Klich wyodrębnia trzy zasadnicze podejścia prezentowane przez przedstawicieli doktryny w odniesieniu do definiowania pojęcia dowodu[2]:

  1. skrajnie opisowe, zgodnie, z którym zakres dowodu jest znacznie szerszy od środka dowodowego – dowód to środek przekonania  sędziego, mający rozstrzygnąć spór o prawdziwości faktów przytaczanych przez strony[3] w  tak pojmowanej  koncepcji słowo „dowód”  oznacza de facto proces dowodzenia
  2. opisowe, zgodnie, z którym środek dowodowy stanowi jedno z kilku znaczeń, w których użyto terminu dowód w kpc, bądź stanowi jeden z jego desygnatów
  3. powszechne, według którego dowód utożsamiany jest ze środkiem dowodowym, z pominięciem różnicowania zakresów obu wyrażeń.

I stąd pewnie pojawił się zarzut sądu w naszej sprawie.

 

Tymczasem udowodnienie faktu w rozumieniu art. 6 kodeksu cywilnego polega na uznaniu przez sąd za prawdziwe zdania o tym fakcie. Chodzi więc nie o przedstawienie przez strony środków dowodowych, ale o wynik operacji myślowej dokonywanej przez sąd; o ocenę, czy przedstawione środki dowodowe pozwalają uznać twierdzenie strony o faktach za prawdziwe.

Zgodnie z art. 232 kpc strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Obowiązek wskazania dowodu dla stwierdzenia faktu jest wypełniony, jeżeli strona prawidłowo sformułuje wniosek dowodowy, w którym oznaczy środek dowodowy w sposób umożliwiający jego przeprowadzenie i wyszczególni fakty mające zostać stwierdzone (tak w art. 2351 kpc).

Biorąc pod uwagę systematykę kpc środkiem dowodowym będą:

  1. dokumenty (w tym dokumenty elektroniczne);
  2. zeznania świadków;
  3. opinie biegłych;
  4. oględziny;
  5. przesłuchanie stron;
  6. inne środki dowodowe takie jak:
    • dowód z grupowego badania krwi,
    • dowód  z  filmu,  telewizji,  fotokopii,  fotografii,  planów,  rysunków oraz płyt lub taśm dźwiękowych i innych przyrządów utrwalających albo przenoszących obrazy lub dźwięki – tzw. dowody nienazwane.

Jeżeli strona nie dysponuje dowodem, powinna we wniosku dokładnie oznaczyć środek dowodowy, wskazać, gdzie on się znajduje, i zażądać przedstawienia tego dowodu przez osobę, która może to uczynić. Wskazanie dowodu nie może polegać na zgłoszeniu żądania wytworzenia dowodu przez stronę przeciwną (np. przez sporządzenie zestawień).[4] To strony, a nie sąd, powinny przedstawiać materiał pozwalający poczynić ustalenia faktyczne, z których wywodzą skutki prawne.  

Aby strony mogły zgromadzić środki dowodowe, być w stanie zapewnić przeprowadzenie dowodu – ustawodawca wprowadził dwie instytucje: zabezpieczenie dowodu i  zabezpieczenie środka dowodowego.

 

zabezpieczenie dowodu a zabezpieczenie środka dowodowego

W przeciwieństwie do art. 6 Dyrektywy (który reguluje dopuszczalność nakazania przez sąd drugiej stronie przedstawienia dowodów) i art. 8 Dyrektywy (który, dopuszcza nakazanie przez sąd obowiązanemu przedstawienie informacji o pochodzeniu i sieciach dystrybucji towarów lub usług naruszających prawo własności intelektualnej przez naruszającego lub inną osobę zaangażowaną w produkcję, wytwarzanie lub dystrybucję towarów albo dostarczanie usług), które to przepisy regulują gromadzenie materiału dowodowego, celem art. 7 Dyrektywy jest ochrona istniejących dowodów, wobec obawy dokonania ingerencji w te dowody, bądź utraty możliwości przeprowadzenia w przyszłości postępowania dowodowego.[5]

 

Istnieją znaczące różnice pomiędzy zabezpieczeniem dowodu, a zabezpieczeniem środka dowodowego:

  • zabezpieczenie dowodu uregulowane w art. 310 kpc polega na jego przeprowadzeniu przez sąd ma zapewnić możliwość skorzystania w przyszłości z określonego dowodu, gdyby jego przeprowadzenie w późniejszym terminie stało się utrudnione (śmierć świadka w podeszłym wieku, posuwająca się ciężka choroba wykluczająca zeznania, zniszczenie dokumentu, zaplanowana przeprowadzka w odległe miejsce, długi wyjazd) czy bezprzedmiotowe (zmiana fizyczna, chemiczna rzeczy, która ma zostać poddana oględzinom). Nie ma przy tym znaczenia, czy obawa braku możliwości przeprowadzenia dowodu wynika z działania stron, osób trzecich, czy sił przyrody[6],
  • zabezpieczenie środka dowodowego z art. 47996 zmierza jedynie do fizycznego pozyskania materiału, z którego później będzie mógł zostać przeprowadzony dowód[7].

Środki dowodowe, które posłużą do przeprowadzenia dowodu, mogą obejmować szczegółowy opis z pobieraniem próbek lub bez, zajęcie fizyczne naruszających prawo towarów, a także – we właściwych przypadkach – materiałów i narzędzi użytych do produkcji lub dystrybucji tych towarów oraz związanych z nimi dokumentów.[8]

Inna różnica pomiędzy pojęciem zabezpieczenia dowodu a zabezpieczeniem środka dowodowego polega na tym, że:

  • wnioskując o zabezpieczenie dowodu – wnioskodawca powinien wskazać konkretny dowód oraz okoliczność, na jaką powinien on zostać przeprowadzony.
  • wnioskując o zabezpieczenia środka dowodowego – wnioskodawca może nie znać okoliczności faktycznych w takim zakresie, w jakim powinny one zostać przedstawione w postępowaniu.

 

Regulacje w zakresie zabezpieczenia dowodów zwiera Porozumienie w sprawie handlowych aspektów praw własności intelektualnej, którego strona jest Polska tzw. TRIPS [9]

Zabezpieczenie środka dowodowego ma swoje źródło w Dyrektywie. Celem zabezpieczenia środka dowodowego przed wniesieniem powództwa jest uzyskanie dostępu do informacji o faktach dotyczących naruszeń prawa, tak, aby przyszły powód mógł przygotować podstawę faktyczną wytaczanego powództwa. Zatem efektem zabezpieczenia środka dowodowego ma być umożliwienie uprawnionemu wglądu, w określonym przez sąd zakresie, do zabezpieczonego środka dowodowego.

 

Zabezpieczenie środka dowodowego nie ma na celu zabezpieczenia roszczenia głównego, tylko środków służących zabezpieczeniu dowodu. Uprawniony na etapie formułowania wniosku o udzielenie zabezpieczenia środka dowodowego nie musi jeszcze wiedzieć i precyzyjnie sformułować roszczeń, a właśnie na podstawie uzyskanych środków dowodowych mając jedynie wiedzę o naruszeniu ma uzyskać możliwość możliwości weryfikacji zakresu przysługujących mu roszczeń. Dlatego też, w postanowieniu o zabezpieczeniu środka dowodowego sąd określa zakres wglądu uprawnionego do zabezpieczonego środka dowodowego oraz szczegółowe zasady korzystania i zapoznawania się z nim. Sąd może ograniczyć lub wyłączyć kopiowanie środka dowodowego lub jego utrwalanie w inny sposób. Uprawniony uzyskuje dostęp do środka dowodowego wraz z uprawomocnieniem się postanowienia.

 

jak szczegółowo opisać zabezpieczenie środka dowodowego

Z komentarzy wynika, że należy uznać za wystarczające ogólne opisy środków dowodowych (wskazujące np. ich kategorię), a także wariantowe opisanie sposobu ich dokonania (dopiero w trakcie czynności może się np. okazać, czy wystarczający będzie opis i pobranie próbki, czy jednak konieczne będzie zajęcie większej liczby przedmiotów) [10].

Dokładność opisania środka dowodowego jest zrozumiała z perspektywy egzekucji postanowienia w przedmiocie zabezpieczenia. Egzekucja ta ma być prowadzona przez komornika, który nie ma żadnej swobody decyzyjnej i musi wykonywać precyzyjnie określone nakazy wynikające z tytułu wykonawczego. Wobec tego, brak dokładnego opisania środka dowodowego może znacząco utrudniać, a nawet uniemożliwiać przeprowadzenie egzekucji.

Mając na uwadze ogólną zasadę proporcjonalności, można przyjąć, że zabezpieczenie środka dowodowego powinno nastąpić w sposób, który jest w danych okolicznościach wystarczający dla wykazania istotnych dla uprawnionego okoliczności w toku postępowania o naruszenie, ale nie idzie w tym kierunku dalej, niż jest to niezbędne.

 

Przenosząc powyższe na grunt sprawy naszego klienta, nie sposób zgodzić się z sądem, że w przypadku tak precyzyjnie skonstruowanej instrukcji sposobu wykonania zabezpieczenia jak wskazany w naszym wniosku ciąg komend informatycznych, organ egzekucyjny mógłby mieć jakiekolwiek trudności z wykonaniem zabezpieczenia środków dowodowych. W załączniku do naszego wniosku, krok po kroku wskazaliśmy jakie czynności powinien wykonać komornik (jakie komendy zastosować), aby zrealizować postanowienie sądu o zabezpieczeniu środka dowodowego. W naszej sprawie sąd I instancji wskazał, że „w przypadku danych dostawcy „A” wnioskodawcy zmierzają nie tyle do zabezpieczenia dowodów, lecz do faktycznego ich wytworzenia poprzez wykonanie zrzutów ekranu. Także w przypadku danych dostawcy „B” wnioskodawcy zmierzali do wykreowania dowodów, nie zaś zabezpieczenia dowodów już istniejących”. Tymczasem pobranie przez organ egzekucyjny określonych danych z kont obowiązanego w systemach należących do podmiotów trzecich, a następnie ich zapisanie na nośniku danych nie może być traktowane jako „wytworzenie”, czy „wykreowanie” dowodu. Dowodem w tym przypadku jest informacja, tj. treść utrwalona na określonym nośniku, a nie sam nośnik, na którym są utrwalane np. określone obrazy lub dźwięki[11].

 

zrzut ekranu (ang. screenshot)

Co więcej, właśnie w przypadku środków dowodowych w formie elektronicznej, z których uzyskaniem i zachowaniem mogą wiązać się szczególne problemy ze względu na łatwość ich ukrycia, zniszczenia albo wprowadzenia do nich zmian, możliwość określenia tych środków przez sposób ich ustalenia w określonych systemach powinna być dopuszczalna. Rozwój technologii informatycznych i Internetu wiąże się ze wzrostem znaczenia dowodu z wydruku z komputera lub tzw. zrzutu ekranu (ang. screenshot). Zarówno do wydruków zawartości plików komputerowych, jak i zawartości stron WWW, których wygląd i zawarta na nich informacje mogą podlegać dynamicznym zmianom, należy stosować odpowiednio przepisy o dowodzie z dokumentu.

Zgodnie z art.308 kpc dowody z innych dokumentów niż wymienione w art. 243(1) kpc (dowody z dokumentów zawierających tekst, umożliwiające ustalenie ich wystawców) w szczególności zawierających zapis obrazu, dźwięku albo obrazu i dźwięku, sąd przeprowadza, stosując odpowiednio przepisy o dowodzie z oględzin oraz o dowodzie z dokumentów. Odnosi się to zarówno do tzw. tradycyjnych stron internetowych, jak i portali społecznościowych, umożliwiających zamieszczanie i przechowywanie na nich konkretnych informacji.

 

Oczywiście na potrzeby postępowania dowodowego pożądane jest zaznaczenie daty sporządzenia wydruku lub zrzutu ekranu. O tym pisaliśmy tutaj. Wydruk stanowi oświadczenie osoby, która go sporządziła, że dokonała danego wydruku. Oczywiście nie można przyjąć, że oświadczenie to jest zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, ale należy przyjąć, że taki środek dowodowy ma charakter dokumentu prywatnego świadczącego o istnieniu zapisu komputerowego określonej treści w chwili dokonywania wydruku. Zawartość strony internetowej, utrwalona za pomocą wydruku lub pliku zawierającego tzw. zrzut ekranu, należy traktować jako dowód z dokumentu zawierający określony zbiór danych innych niż tekst, zaś utrwalenie strony internetowej w formie wydruku jest odtworzeniem zawartości monitora, reprodukcją treści, którą wyświetla przeglądarka przetwarzająca dane informatyczne[12]. Analogicznie należy podjeść do danych zawartych na serwerach wskazanych podmiotów, do których dostęp uzyskuje się do po zalogowaniu do konta użytkownika – w naszym wniosku – obowiązanego.

 

Przy przyjęciu, że takie działania stanowią „wytworzenie” dowodu możliwość uzyskania dowodów według sąd I instancji byłaby możliwa jedynie przez fizyczne zabezpieczeniu sprzętu na który znajdują się dowody, co nie jest uzasadnione. Takie działanie przez odebranie obowiązanego np. sprzętu lub serwera, na którym są zapisane pliki (co w przypadku serwera jest w ogóle nie możliwe, gdyż dane te są na serwerach firm zewnętrznych, które prawdopodobnie znajdują się poza granicami Polski) stanowiłoby utrudnianie działalności obowiązanego, a przecież w pełni wystarczające jest skopiowanie zawartości tych danych z serwera wraz z zawarciem ich opisu w protokole sporządzanym przez komornika.

 

Stosowanie opisu ma oczywiście ograniczenia związane z celem zabezpieczenia danego środka dowodowego. Jeśli np. ma zostać zabezpieczony kod źródłowy programu (ponieważ przez analizę kodu można stwierdzić, czy doszło do naruszenia praw autorskich), nie da się tego zabezpieczenia zrealizować w drodze opisu, a ściślej wyłącznie opisu. Możliwe jest natomiast np. sporządzenie kopii kodu i sporządzenie protokołu opisującego tę czynność. W takiej sytuacji, nawet jeśli uznamy, że np. kopia ta nie może stanowić części protokołu, sam protokół jako dokument urzędowy opisujący sporządzenie kopii powinien być wystarczającym dowodem identyczności tej kopii z oryginałem.

Z kolei wobec wskazania przez sąd I instancji, że w przypadku danych podmiotów trzecich przechowujących dane chodzi o eksport plików Excel CSV obejmujących wszystkie zgłoszenia, co w ocenie sądu I instancji  wydaje się być zbyt szerokie należy podkreślić, że właśnie z tego powodu w imieniu naszych klientów nie żądaliśmy zabezpieczenia wszystkich danych z kont obowiązanego znajdujących się na serwerach podmiotów trzecich, a jedynie tych danych, które dotyczą tworzenia aplikacji której dotyczy spór sądowy.

 

W uzasadnieniu projektu nowelizacji kpc z 13 lutego 2020 r. wyjaśniono, że zabezpieczenie środka dowodowego ma realizować dwa cele: wydobywczy i zachowawczy. Pierwszy z nich polega na zapewnieniu przyszłemu lub aktualnemu powodowi możliwości uzyskania informacji o faktach dotyczących naruszeń praw własności intelektualnej, zaś drugi – na pozyskaniu na potrzeby trwającego lub przyszłego postępowania materialnego substratu, za pomocą którego przeprowadzony będzie dowód. Uzyskanie przez przyszłego lub aktualnego powoda dostępu do informacji o faktach dotyczących naruszeń prawa ma mu pomóc określić podstawę faktyczną wytaczanego lub już wytoczonego powództwa. W szczególności, że w sprawach z zakresu własności intelektualnej, powód najczęściej ma ograniczone możliwości ustalenia faktów, albowiem niezbędne dowody znajdują się w dyspozycji naruszyciela. Trudność ta dotyczy zwłaszcza spraw o wydanie korzyści lub odszkodowanie, w których należy udowodnić rozmiar bezprawnej eksploatacji chronionego dobra. Ponadto szczególne problemy mogą wiązać się z uzyskaniem i zachowaniem środków dowodowych w formie elektronicznej (cyfrowej). Dlatego ustawodawca uznał za niezbędne, aby we wszystkich sprawach z zakresu własności intelektualnej powód mógł skorzystać z omawianej instytucji na takich samych zasadach[13].

Natomiast w art. 479 (100) § 2 kpc sąd określa zakres wglądu uprawnionego do zabezpieczonego środka dowodowego oraz szczegółowe zasady korzystania i zapoznawania się z nim. Jeżeli po zabezpieczeniu środka dowodowego w postaci plików Excel CSV obejmujących wszystkie zgłoszenia na koncie obowiązanego na serwerze należącym do podmiotów trzecich przechowujących dane, zgodnie ze wskazanym wcześniej przepisem, sąd może określić zasady korzystania z zabezpieczonego środka dowodowego i zapoznawania się z nim przez uprawnionego oraz może wprowadzić dodatkowe ograniczenia.

 

No cóż. Zobaczymy czy ta argumentacja przekona sąd II instancji i zdobędziemy punkty 😉

 

[1] Dyrektywa 2004/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej (Dz. U. UE. L. z 2004 r. Nr 157, str. 45). https://sip.lex.pl/#/act/67513724?unitId=art(7)&cm=DOCUMENT (dostęp: 2021-09-08 11:13)
[2] A. Klich „Dowód z opinii biegłego w postępowaniu cywilnym. Biegły lekarz, Seria: Monografie Prawnicze Wydawnictwo C.H. Beck 2016
[3]  J.J.  Litauer,  w:  Polska  procedura  cywilna.  Projekty  referentów  z  uzasadnieniem, Kraków 1921, s. 261
[4] M. Sieńko [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Art. 1-477(16), wyd. IV, red. M. Manowska, Warszawa 2021, art. 232. https://sip.lex.pl/#/commentary/587507117/636792/manowska-malgorzata-red-kodeks-postepowania-cywilnego-komentarz-tom-i-art-1-477-16-wyd-iv?cm=URELATIONS (dostęp: 2021-09-08 15:04)
[5] E. Stefańska [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom II. Art. 478-1217, wyd. IV, red. M. Manowska, Warszawa 2021, art. 479(96). https://sip.lex.pl/#/commentary/587839936/637376/manowska-malgorzata-red-kodeks-postepowania-cywilnego-komentarz-tom-ii-art-478-1217-wyd-iv?cm=URELATIONS (dostęp: 2021-09-08 13:09)
[6] M. Sieńko [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Art. 1-477(16), wyd. IV, red. M. Manowska, Warszawa 2021, art. 310. https://sip.lex.pl/#/commentary/587507197/636878/manowska-malgorzata-red-kodeks-postepowania-cywilnego-komentarz-tom-i-art-1-477-16-wyd-iv?cm=URELATIONS (dostęp: 2021-09-08 13:21)
[7] uzasadnienie projektu nowelizacji z 13.02.2020 r., IX kadencja, druk sejm. nr 45
[8] E. Stefańska [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom II. Art. 478-1217, wyd. IV, red. M. Manowska, Warszawa 2021, art. 479(96). https://sip.lex.pl/#/commentary/587839936/637376/manowska-malgorzata-red-kodeks-postepowania-cywilnego-komentarz-tom-ii-art-478-1217-wyd-iv?cm=URELATIONS (dostęp: 2021-09-08 11:09)
[9] Umowa międzynarodowa Wielostronna z dnia 15 kwietnia 1994 r. w sprawie Porozumienie w sprawie handlowych aspektów praw własności intelektualnej. Marakesz.1994.04.15 (Dz. U. UE. L. z 1994 r. Nr 336, str. 214 z późn. zm.). https://sip.lex.pl/#/act/67489937?unitId=art(50)&cm=DOCUMENT (dostęp: 2021-09-08 11:19)
[10] T. Targosz [w:] Komentarz do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych [w:] Ustawy autorskie. Komentarze. Tom II, red. R. Markiewicz, Warszawa 2021, art. 80.
[11] T. Zembrzuski [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Artykuły 1–366, red. T. Wiśniewski, Warszawa 2021, art. 308.
[12] zob. S. Pawelec, B. Trętowski, Strona internetowa jako źródło dowodowe, PPH 2011/7, s. 42 i n.; zob. także K. Knoppek, Wydruk komputerowy jako dowód w procesie cywilnym, PiP 1993/2; B. Kaczmarek-Templin [w:] Dowody w postępowaniu cywilnym, red. Ł. Błaszczak, K. Markiewicz, E. Rudkowska-Ząbczyk, Warszawa 2010, s. 551 i n.; B. Kaczmarek-Templin, Moc dowodowa dokumentu elektronicznego w postępowaniu cywilnym, M. Praw. 2008/5, s. 248 i n.; D. Szostek, M. Świerczyński, Moc dowodowa dokumentu elektronicznego w postępowaniu cywilnym, M. Praw. 2007/17, s. 935 i n.; A. Kościółek, Informatyzacja czynności dowodowych w postępowaniu cywilnym, PPiA 2010/82, s. 253 i n.).
[13] E. Stefańska [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom II. Art. 478-1217, wyd. IV, red. M. Manowska, Warszawa 2021, art. 479(96).

 

Photo by Quino Al on Unsplash

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Czy masz pomysł jak ochronić … pomysł?

Często pojawią się pytania i zgłaszane przez klientów problemy dotyczące ochrony koncepcji i idei. Powszechną bolączką jest sytuacja, w której dowiadujemy się od klienta, że “wpadł” na świetny pomysł nowej gry, fabuły, filmu, sposobu identyfikacji, modelu współpracy itd., następnie przedstawił komuś swój pomysł, a po jakimś czasie spostrzegł, że jego pomysł jest wykorzystywany przez tę osobę lub tego przedsiębiorcę. Zazwyczaj jest to moment, w którym rozpoczyna się poszukiwanie pomocy u prawnika w celu ustalenia jakie roszczenia przysługują w przypadku „kradzieży” pomysłu.

Photo by Afif Kusuma on Unsplash

Regulacje dotyczące własności intelektualnej, w których możemy poszukiwać ochrony w takich sytuacjach znajdują się przede wszystkim w czterech aktach prawnych:

  1. ustawie z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1062) (upapp);
  2. ustawie z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 324) (pwp);
  3. ustawie z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1913) (uznk)
  4. ustawie z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1740 z późn. zm.) (kc).

 

pomysł a prawo autorskie

W ustawie upapp wprost zostało również wskazane, że ochroną objęty może być wyłącznie sposób wyrażenia. Nie są objęte ochroną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne – wymienione kreacje intelektualne mogą przybrać różne treści lub formy, co prowadziłoby do nadmiernego i nieuzasadnionego rozszerzenia ochrony prawnoautorskiej. Zatem jedynie ich skonkretyzowana forma wyrażenia może zostać zakwalifikowana jako utwór, a nie pomysł na utwór.

Orzecznictwo sądów wyklucza ochronę:

  • koncepcji gry czy organizacji imprezy,
  • założeń kampanii reklamowej,
  • konstrukcji świata wirtualnego,
  • formatu telewizyjnego,
  • fabuły serialu,
  • schematu układu choreograficznego
  • funkcjonalności programu komputerowego
  • założeń biznesowych,
  • motywów, styli czy maniery artystycznej
  • pomysłu na nagrodę.

Wskazane przykłady dotyczą działalności twórczej, w wyniku której powstają ogólne koncepcje, założenia, tezy, opisy. Są to przypadki, w których pomysł przybiera postać abstrakcyjnej idei, która może być wyrażana w różny sposób. Z punktu widzenia prawa autorskiego oznacza to, że ta sama idea może przybrać różną postać, np. książki, obrazu czy przemówienia.  Czyli, możliwa jest różna percepcja takiego pomysłu, a więc też i przedmiot prawa nie został poprawnie zidentyfikowany.

 

Tymczasem, zgodnie z art. 1 upapp przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). Dla realizacji przesłanki ustalenia konieczne jest przeniesienie pomysłu “poza głowę twórcy” i nadanie mu ustalonego kształtu i treści. Ważne jest ustalenie utworu w jakiejkolwiek postaci. Celem takiej regulacji jest ochrona dobra prawnego (jaki jest pomysł), które musi zaistnieć w rzeczywistości w sposób możliwie obiektywny do percepcji przez adresatów. Tylko bowiem wówczas są oni w stanie zapoznać się z utworem. Status utworu nie może rozciągać się na obiekty niemierzalne, nieweryfikowalne zmysłem wzroku lub słuchu.

Brak wymogu ustalenia utworu prowadziłaby do włączenia w system prawny ocen subiektywnych i niemożliwych do wykazania w toku postępowania dowodowego, a także obejmowałaby ochroną dobra nieustalone, które nawet jeśli byłyby twórcze bądź szczególnie niespotykane, to jednak również niezwykle problematyczne do wprowadzenia do obrotu gospodarczego.

Podsumowując: prawo autorskie chroni sposób wyrażenia utworu, jego ekspresję.

 

pomysł a prawo własności przemysłowej

Prawo własności przemysłowej reguluje stosunki w zakresie zamkniętego katalogu przedmiotów w postaci:

wynalazków – czyli rozwiązań technicznych, na które można uzyskać patent jeśli są nowe, posiadają poziom wynalazczy i nadają się do przemysłowego stosowania, więcej o wynalazkach pisaliśmy tutaj;

wzorów użytkowych – czyli nowych i nadających się do przemysłowego zastosowania rozwiązań o charakterze technicznym, dotyczącym kształtu lub budowy przedmiotu o trwałej postaci albo przedmiotu składającego się ze związanych ze sobą funkcjonalnie części o trwałej postaci, więcej o wzorach użytkowych pisaliśmy tutaj;

wzorów przemysłowych – czyli nowych i posiadających indywidualny charakter postaci wytworu lub ich części, nadanych im w szczególności przez cechy linii, konturów, kształtów, kolorystykę, fakturę lub materiał wytworów oraz przez ich ornamentację; więcej o wzorach przemysłowych znajdziesz tutaj;

znaków towarowych – czyli oznaczeniu umożliwiającym odróżnienie towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa oraz możliwe do przedstawienia w rejestrze znaków towarowych w sposób pozwalający na ustalenie jednoznacznego i dokładnego przedmiotu udzielonej ochrony; więcej o znakach towarowych znajdziesz m.in. tutaj;

oznaczeń geograficznych – czyli oznaczeń słownych odnoszących się bezpośrednio lub pośrednio do nazwy miejsca, miejscowości, regionu lub kraju (teren), które identyfikują towar jako pochodzący z tego terenu, jeżeli określona jakość, dobra opinia lub inne cechy towaru są przypisywane przede wszystkim pochodzeniu geograficznemu tego towaru; więcej o oznaczeniach geograficznych pisaliśmy tutaj;

topografii układów scalonych – czyli rozwiązań polegających na przestrzennym, wyrażonym w dowolny sposób, rozplanowaniu elementów, z których co najmniej jeden jest elementem aktywnym, oraz wszystkich lub części połączeń układów scalonych.

 

Dodatkowo pwp reguluje wprost, że wynalazkami nie mogą być w szczególności:

  • odkrycia, teorie naukowe i metody matematyczne;
  • schematy, zasady i metody przeprowadzania procesów myślowych, rozgrywania gier lub prowadzenia działalności gospodarczej;
  • wytwory lub sposoby, których:
    • możliwość wykorzystania nie może być wykazana lub
    • wykorzystanie nie przyniesie rezultatu spodziewanego przez zgłaszającego

– w świetle powszechnie przyjętych i uznanych zasad nauki;

  • przedstawienie informacji.

Jak widać również na gruncie prawa własności przemysłowej ustawodawca konsekwentnie wskazuje, że pomysły w żaden sposób niewyrażone w konkretnej postaci nie mogą podlegać ochronie. 

Prawo własności przemysłowej chroni raczej treść pomysłu, tzn. zawarte w nim rozwiązanie.  

 

pomysł a ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji

Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji reguluje zapobieganie i zwalczanie nieuczciwej konkurencji w działalności gospodarczej, w szczególności produkcji przemysłowej i rolnej, budownictwie, handlu i usługach – w interesie publicznym, przedsiębiorców oraz klientów.

Czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta (klauzula generalna). Poza ogólną definicją czynu nieuczciwej konkurencja wskazane są wprost czyny, które stanowią czyny nieuczciwej konkurencji, w postaci:

  • wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa;
  • fałszywe lub oszukańcze oznaczenie pochodzenia geograficznego towarów albo usług;
  • wprowadzające w błąd oznaczenie towarów lub usług;
  • naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa;
  • nakłanianie do rozwiązania lub niewykonania umowy;
  • naśladownictwo produktów;
  • pomawianie lub nieuczciwe zachwalanie;
  • utrudnianie dostępu do rynku;
  • przekupstwo osoby pełniącej funkcję publiczną;
  • nieuczciwa lub zakazana reklama;
  • organizowanie systemu sprzedaży lawinowej;
  • prowadzenie lub organizowanie działalności w systemie konsorcyjnym;
  • nieuzasadnione wydłużanie terminów zapłaty za dostarczane towary lub wykonane usługi.

 

Najbliższe omawianej tematyce ochrony pomysłu będą:

wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa – czyli takie oznaczanie przedsiębiorstwa, które może wprowadzić klientów w błąd co do jego tożsamości, przez używanie firmy, nazwy, godła, skrótu literowego lub innego charakterystycznego symbolu wcześniej używanego, zgodnie z prawem, do oznaczenia innego przedsiębiorstwa;

naśladownictwo – czyli naśladowanie gotowego produktu, polegające na tym, że za pomocą technicznych środków reprodukcji jest kopiowana zewnętrzna postać produktu, jeżeli może wprowadzić klientów w błąd co do tożsamości producenta lub produktu;

naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa – czyli ujawnienie, wykorzystanie lub pozyskanie cudzych informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa.

 

Z przedstawionych definicji wynika, że pomysł może być chroniony jako tajemnica przedsiębiorstwa, która obejmuje know–how. Zgodnie z motywami Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/943 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie ochrony niejawnego know-how i niejawnych informacji handlowych (tajemnic przedsiębiorstwa) przed ich bezprawnym pozyskiwaniem, wykorzystywaniem i ujawnianiem (Dz. U. UE. L. z 2016 r. Nr 157, str. 1) (dalej: „Dyrektywa”) poprzez ochronę know-how i informacji na temat przedsiębiorstwa, bez względu na to, czy równocześnie z prawami własności intelektualnej, czy zamiast tych praw, tajemnice przedsiębiorstwa pozwalają twórcom i innowatorom na czerpanie korzyści z ich twórczości i innowacji. Parlament Europejski wskazuje, że przedsiębiorcy najczęściej wybierają ochronę twórczości intelektualnej i innowacyjnego know-how poprzez ochronę tajemnicy przedsiębiorstwa pomimo, iż jest to najsłabsza forma ochrony w zakresie ich bezprawnego pozyskiwania, wykorzystywania lub ujawniania przez inne osoby. W Dyrektywie wskazano, że dla podlegania ochronie wynikającej z tajemnicy przedsiębiorstwa know-how lub informacje powinny mieć rzeczywistą lub potencjalną wartość handlową. O wartości handlowej należy mówić wówczas, gdy ich bezprawne pozyskiwanie, wykorzystywanie lub ujawnianie może spowodować szkody dla interesów osoby, która zgodnie z prawem sprawuje nad nimi kontrolę, szkodząc jej naukowemu lub technicznemu potencjałowi, interesom gospodarczym lub finansowym, pozycji strategicznej lub zdolności do konkurowania.

 

Definicja tajemnicy handlowej nie obejmuje nieistotnych informacji oraz doświadczeń i umiejętności, które zostały zdobyte przez pracowników w trakcie prowadzenia normalnej pracy, a także nie obejmuje informacji, które są powszechnie znane lub łatwo dostępne osobom z kręgów zajmujących się zwykle tym rodzajem informacji. Przepisy Dyrektywy nie przyznają żadnych wyłącznych praw do know-how lub informacji chronionych, jako tajemnice przedsiębiorstwa. Dlatego też niezależne odkrycie tego samego know-how lub tych samych informacji pozostaje możliwe. 

 

Zgodnie z art. 4 ust. 3 Dyrektywy wykorzystanie lub ujawnienie tajemnicy przedsiębiorstwa uznaje się za bezprawne w każdym przypadku, gdy bez zgody posiadacza tajemnicy przedsiębiorstwa dokonuje go osoba, która spełnia którykolwiek z następujących warunków:

  • pozyskała bezprawnie tajemnicę przedsiębiorstwa;
  • naruszyła umowę o poufności lub inny obowiązek nieujawniania tajemnicy przedsiębiorstwa;
  • naruszyła umowny lub inny obowiązek ograniczenia wykorzystywania tajemnicy przedsiębiorstwa.

 

W razie naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa możesz żądać:

  • zaniechania niedozwolonych działań;
  • usunięcia skutków niedozwolonych działań;
  • złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie;
  • naprawienia wyrządzonej szkody, na zasadach ogólnych;
  • wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, na zasadach ogólnych;
  • zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej lub ochroną dziedzictwa narodowego – jeżeli czyn nieuczciwej konkurencji był zawiniony.

 

Dodatkowo, sąd, na wniosek uprawnionego, może zobowiązać pozwanego do podania do publicznej wiadomości informacji o wyroku albo treści wyroku, w oznaczony sposób i w oznaczonym zakresie, jeżeli jest to uzasadnione ze względu na okoliczności naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa, w szczególności sposób dokonania czynu, wartość informacji, których dotyczył czyn, skutek czynu oraz prawdopodobieństwo dokonania naruszenia w przyszłości, a w przypadku, jeżeli pozwanym jest osoba fizyczna – jeżeli dodatkowo nie sprzeciwia się temu uzasadniony interes pozwanego, w szczególności wzgląd na ochronę jego dóbr osobistych. Sposób i zakres podania do publicznej wiadomości informacji o wyroku albo treści wyroku nie może prowadzić do ujawnienia tajemnicy przedsiębiorstwa.

Ponadto, w razie naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa możesz żądać, zamiast odszkodowania określonego w art. 18 ust. 1 pkt 4 uznk, naprawienia szkody przez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej wynagrodzeniu, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa.

Więcej o tajemnicy przedsiębiorstwa i odpowiedzialności za jej naruszenie, również odpowiedzialności karnej znajdziesz tutaj.

 

pomysł a ochrona dóbr osobistych

Zgodnie z art. 23 kc, dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

Szczegółowo o dobrach osobistych piszemy tutaj ale w zakresie ochrony pomysłu można poddać analizie czy dana idea może stanowić dobro osobiste jej twórcy, w szczególności jeżeli pomysł dotyczy twórczości naukowej, artystycznej, wynalazczej lub racjonalizatorskiej.

 

Zakres pojęcia twórczości jako dobra osobistego i jego ochrony jest szerszy niż zdefiniowane w prawie autorskich czy prawie własności przemysłowej. Ochrona twórczości jako dobra osobistego przewidziana kodeksie cywilnym obejmuje również te dobra (wartości, interesy idealne) twórcy, które nie są chronione przepisami wskazanych ustaw, czyli np. idee, styl twórczy, proces twórczy, koncepcje lub zarysy utworu.

W jednym z orzeczeń Sąd Apelacyjny w Krakowie wskazuje, że w ramach ochrony dobra osobistego twórczości może być chroniony efekt twórczości, np. scenariusz czy wyreżyserowana wypowiedź aktora, zredukowana do krótkiej figury retorycznej pomimo, iż jest na tyle ogólna, że posiada wartość idei, czyli nie stanowi przedmiotu prawa autorskiego[1]. W ten sposób ochrona może przysługiwać autorom ustaleń i odkryć naukowych, w razie kwestionowania osiągnięć konkretnych osób w tym zakresie.

 

Ochrona na gruncie kodeksu cywilnego obejmuje także ogół działalności twórczej i dorobku twórczego danej osoby. Art. 23 kc zapewnia ochronę „dobrej sławy dzieła”, czyli jego renomy, reputacji w postaci pozytywnej opinii o utworze oraz prawo do „dobrego imienia dorobku twórcy”, czyli do przeciwdziałania zachowaniom, które mogą naruszać dobrą reputację autora, oraz prawo do ochrony przed nieuprawnionym wykorzystywaniem elementów procesu twórczego i dorobku twórcy oraz przed przywłaszczaniem ich[2].

 

Na podstawie art.  24 kc, w przypadku, gdy Twoje dobro osobiste w postaci twórczości zostało naruszone cudzym działaniem, możesz żądać:

  • zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne.
  • żeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności w postaci złożenia oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie;
  • zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego;
  • zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny;
  • naprawienia szkody majątkowej wyrządzonej naruszeniem dobra osobistego na zasadach ogólnych.

Ochrona pomysłu na podstawie kodeksu cywilnego jest niezależna od wskazanych ustaw szczególnych wobec tego możesz dochodzić roszczeń wynikających z art. 24 kc łącznie z roszczeniami przysługującymi na gruncie np. art. 18 uznk.

 

najskuteczniejszy sposób ochrony – umowa o zachowaniu poufności, czyli non-disclosure agreement (NDA)

Wobec przeprowadzonej analizy należy dojść do wniosku, że najskuteczniejszym sposobem ochrony know- how, pomysłu, czy informacji o walorze gospodarczym jest zawarcie odpowiedniej umowy zobowiązującej osobę, której ujawniasz swój pomysł do zachowania w poufności przekazanych informacji lub know – how. Ważne jest także zobowiązanie osoby, której ujawniasz pomysł nie tylko do nieujawniania ale także do niewykorzystywania pomysłu. Najlepiej, pod rygorem zapłaty kary umownej określonej wysokości. Taka umowa nazywana jest umową o zachowaniu poufności albo w skrócie umową NDA (ang. non disclosure agreement). W umowie tej należy określić jakie informacje podlegają zobowiązaniu do zachowania poufności, im precyzyjniej zostaną określone tym lepiej dla twórcy pomysłu. Umożliwia to skuteczniejsze dochodzenie Twoich praw.

 

Kluczowe w tym sposobie ochrony – poprzez zobowiązanie się strony przeciwnej do zachowania poufności – jest dopilnowanie tego, aby umowa NDA została zawarta przed ujawnieniem przez Ciebie pomysłu. Po ujawnieniu pomysłu nie masz żadnej pewności, ani też narzędzi prawnych żeby nakłonić osobę, której pomysł ujawniłeś do zawarcia z Toba umowy o zachowaniu poufności. Natomiast wobec braku zawartej umowy, a tym samym braku zobowiązania się strony do zapłaty kary umownej, konieczne jest wykazanie że:

  • dany pomysł lub informacja były chronione tajemnicą,
  • strona, której pomysł był ujawniony była zobowiązana do jego niewykorzystywania,
  • poniosłeś szkodę (wraz ze wskazaniem jej wysokości) w związku z wykorzystaniem pomysłu stanowiącego tajemnicę przez osobę, której pomysł ujawniłeś.

Udowodnienie przed sąd wskazanych powyżej okoliczności jest trudne, a czasem wręcz niemożliwe dlatego zawsze uczulamy naszych klientów, aby pamiętali o korzystaniu z przygotowanej umowy NDA.

 

Jeżeli chcesz ujawnić komuś swój pomysł, ale boisz się, że w konsekwencji zostanie wykorzystany, przez osobę, której go ujawniasz skorzystaj z jednego z naszych wzorów umów o zachowaniu poufności:

Dodatkowo zachęcamy do skorzystania z usługi WIPO PROOF zapewniającej potwierdzenie istnienia danego dobra niematerialnego. Dowód uzyskiwany jest poprzez utworzenie tokena WIPO PROOF, czyli cyfrowy odcisk (digital fingerprint) ze znacznikiem precyzyjnie określonego momentu (daty i godziny), w którym został stworzony. Więcej o WIPO PROOF przeczytasz tutaj.

Możliwe jest również zabezpieczenie Twojego pomysłu poprzez utworzenie NFT (ang. Non – fungible token). Więcej o NFT przeczytasz tutaj.

 

[1] zob. wyrok SA w Krakowie z 5.03.2004 r., I ACa 35/04, OSA 2004/10, poz. 33, dotyczący ochrony sloganu „Ciemność widzę, ciemność”.
[2] wyrok SA w Białymstoku z 31.07.2012 r., I ACa 303/12, LEX nr 1220403.
Photo by Afif Kusuma on Unsplash

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami

Co wspólnego mają niewymienialne tokeny kryptograficzne (Non-fungible token – NFT) z prawami własności intelektualnej?

“Cyfrowa miłość” za 1 mln zł, 9 cyfrowych działek w grze „Axie Infinity” sprzedanych za ponad 1,5 mln USD, nagrania najlepszych piłkarzy Legii na wyłączność, wirtualne buty Gucci do przymierzenia, prawo do kodu źródłowego pierwszej strony www z autografem Tima Berners-Lee za ponad 20,5 mln zł, kwota 500 tys. USD za mem Nyan Cat albo za 23 sekundowego virala na TikToku z jazdy na deskorolce. To niewielka część transakcji dokonanych za pomocą tokenów NFT (Non-fungible token).

Czy wraz z wprowadzeniem NFT obserwujemy początek końca epoki fizycznych nośników dzieł sztuk czy początek cyfrowej rzeczywistości zastępującej fizyczne posiadanie dóbr luksusowych? Cyfrowy świat towarzyszy nam od dawna dostarczając audiobooki, e-booki, gry komputerowe, platformy społecznościowe, bankowość elektroniczną czy zdigitalizowane zasoby muzealne. Ostatnio jednak o NFT głośno jest w związku ze spektakularnymi sprzedażami dzieł sztuki czy wirtualnym marketingiem marek luksusowych. My zastanawiamy się co wspólnego mają NFT z prawami własności intelektualnej.

Token w języku angielskim oznaczał żetony w grach. Teraz określenie to ma również inne znaczenie. Przez “tokeny” rozumie się aktywa cyfrowe takie jak kryptowaluty, zapisane w technologii blockchain, które jednak nie są walutą.

 

Czym są tokeny NFT – Non-fungible token?

Jak sama nazwa wskazuje Non-fungible token są niewymienne[1], czyli nie można nabyć za nie tradycyjnej waluty tak jak za bitcoiny[2] czy ETH[3].

Są raczej znakami certyfikującymi dany plik cyfrowy, elektronicznymi żetonami działający w oparciu o blockchain. Pojedynczy NFT przypomniana obiekt kolekcjonerski, cyfrowy odpowiednik  materialnego egzemplarza dzieła – z tym, że nie jest możliwe jego dalsze kopiowanie czy stworzenie drugiej takiej samej pracy. Można porównać je do autografu, którym artysta “podpisuje” swoje wirtualne dzieło (mema, wideo, grafiki czy tweet[4]). W tym przypadku tokeny NFT same w sobie stanowią cyfrowe aktywo będące przedmiotem obrotu na rynku wtórnym (np.  na początku roku dziewięć atrakcyjnych działek w grze blockchain „Axie Infinity” zostało sprzedanych za ponad 1,5 mln USD[5]). Natomiast, gdy są znacznikami, np. poszczególnych dzieł sztuki w formie cyfrowej, są tylko wirtualnym zapisem.

NFT może mieć odpowiednik w “realu” i wówczas stanowi potwierdzenie, certyfikat uprawnienia do określonego fizycznego produktu. Token odzwierciedla występujące w rzeczywistości aktywa (np. jest certyfikatem dzieła sztuki utrwalonego na fizycznym nośniku) bądź potwierdza udział w prawie do danego dobra fizycznego. Dzieje się tak, ponieważ istniejące w świecie realnym przedmioty mogą posiadać cyfrowy awatar. Na przykład w grach lub w mediach społecznościowych mogą występować wirtualne postaci i przedmioty. Na przykład, że sneakerheadzi mogą publikować cyfrowe zdjęcia siebie w butach bez wyjmowania ich z pudełka i brania ich do ręki. Już teraz można kupić wirtualne buty Gucci za 12 USD, dużo tańsze niż fizyczna para[6]. W kwietniu br. amerykańska marka luksusowych zegarków Jacob & Co sprzedała wersję NFT SF24 Tourbillon, jej najbardziej poszukiwanego produktu, za 100 tys. USD na aukcji internetowej platformy ArtGrails.  LVMH, Cartier i Prada połączyły siły, aby uruchomić Aura, konsorcjum blockchain, którego celem jest zagwarantowanie autentyczności sprzedawanych przez nich produktów.

Technologia blockchain zapewnia, że NFT nie może zostać podrobiony a historia obrotu NFT jest identyfikowalna i weryfikowalna w łańcuchu blockchain, na rozproszonym repozytorium danych służącym do rejestrowania transakcji, w tym płatności i zapisów księgowych. Dodatkowo dane są kodowane przy pomocy algorytmów kryptograficznych.

W odróżnieniu od innych tokenów (użytkowych – utility tokens, towarowych – commodity tokens, bezpieczeństwa – security tokens) pojedynczy NFT (non-fungible token) dotyczy unikatowych towarów lub innych niepowtarzalnych wirtualnych treści[7]. NFT jest unikalny w stosunku do pozostałych tokenów w danym łańcuchu[8], tylko jedna osoba może posiadać dany NFT. Ze względu na to, że dany NFT posiada indywidualne cechy, ciąg znaków, nie można go skopiować; dany plik cyfrowy jest niepowtarzalny.

Tym samym, NFT są szczególnie atrakcyjne dla kolekcjonerów ułatwiając weryfikację autentyczności konkretnego cyfrowego zasobu np. dzieła sztuki lub kart kolekcjonerskich. Przykładem mogą być karty emitowane przez wspomniane w dalszej części wpisu kluby piłkarskie czy Hashmasks – kolekcja sztuki stworzona przez ponad 70 artystów na całym świecie, stanowiąca zbiór 16 384 unikalnych portretów cyfrowych)[9]. Ta ostania kolekcja, w ciągu 4 dni osiągnęła wartość 10 mln USD[10].

 

 #4 – china Owned by: 0x1d4B9b250B1Bd41DAA35d94BF9204Ec1b0494eE3

https://www.thehashmasks.com/gallery

 

Gdzie i za ile kupić – sprzedać NFT?

Obrót NFT odbywa się na specjalnych platformach, służącej do emisji tokenów i ich „sprzedaży”. Najpopularniejsza platforma to Nifty Gateway, inne konkurencyjne to: „SuperRare”, „MakersPlace”, „KnownOrigin”, „CryptoArt”, czy „Cargo”. Pod koniec 2020 roku do listy tej dołączył renomowany angielski dom aukcyjny „Christie’s”, założony w 1766 roku. To właśnie Christie’s sprzedał dzieło artysty Mike’a „Beeple’a” Winkelmanna „Everydays: The First 5000 Days” za ponad 69 mln dolarów.

 

https://en.wikipedia.org/wiki/Everydays:_the_First_5000_Days

https://onlineonly.christies.com/s/first-open-beeple/beeple-b-1981-1/112924

 

Tokeny początkowo wykorzystano w grze internetowej CryptoKitties, w której gracze mogli handlować NFT stanowiące zapis cyfrowych kotów. W lutym tego roku, na aukcji sprzedano popularny mem – Nyan Cat za 600 tys. dolarów.[11]

Ceny rosną. Dwa miesiące później cyfrowy piksel artysty Paka sprzedano za 1,36 mln dolarów a w czerwcu Tim Berners-Lee sprzedał NFT kodu źródłowego pierwszej strony WWW z autografem za 5,4 mln USD[12].

W Polsce „Cyfrową miłość” – wirtualną emocję, sprzedała za milion złotych tik tokowa influencerka Marti Renti. Także Legia Warszawa (za wzorem włoskiego Juventusu[13]) od 22 lipca 2021 r. w porozumieniu z giełdą kryptowalut Binance rozpoczęła sprzedaż autorskich tokenów NFT, które są dedykowane jedenastu najbardziej cennym zawodnikom klubu i zwierać będą fragmenty z pamiętnych meczy. Pierwszy NFT Legii został przygotowany dla A.Boruca[14].

 

https://www.cryptokitties.co/catalogue/fancy-cats

 

Jak tokeny NFT są wykorzystywane w obrocie prawami własności intelektualnej?

Przede wszystkim, obrót tokenami NFT (gdy dotyczy utworów) jest “oderwany” od uzyskania praw autorskich. Nabycie NFT nie oznacza nabycia praw autorskich do danego dzieła, tak jak nabycie egzemplarza książki zakupionej w księgarni nie oznacza nabycia praw do treści tej książki. Zakres praw nabywcy tokena może okazać się zróżnicowany w zależności od prawa zastosowanego na danej platformie. Można być właścicielem NFT i nie mieć praw do korzystania z utworu. Polach eksploatacji wskazane w art. 50 prawa autorskiego[15]: prawo do reprodukowania, rozpowszechniania, publicznego wykonywania, wyświetlania –  pozostaje przy twórcy. Także twórcy wciąż może przysługiwać prawo zezwalania na korzystanie i rozpowszechnianie utworów zależnych. Oczywiście możliwe jest uregulowanie przeniesienia praw autorskich na nabywcę tokena lub udzielenie mu licencji, ale taka regulacja jest przedmiotem oddzielnej transakcji poza kupieniem NFT. W przypadku licencji ciekawym rozwiązaniem może być skorzystanie z common creative.[16] 

 

Jakie wyzwania stają przed prawem własności intelektualnej w związku z tokenizacją dzieł?

 

Jednym z problemów jest tokenizacja dzieł sztuki bez wiedzy autorów.

Corbin Rainbolt, który projektuje paleoart, czyli obrazy prehistorycznego życia pełne dinozaurów, odkrył, że prace, które opublikował na Twitterze, były tokenizowane bez jego zgody[17]. Aby sytuacja nie powtórzyła się, Rainbolt usunął wszystkie swoje stare tweety z paleoartem i przesłał je ponownie ze znakiem wodnym.

Problem ten po części wynika z anonimowości twórców i kupujących. Rozwiązaniem może być żądanie usunięcia tokena przez artystów, którzy uważają, że ich prace zostały skradzione (jak w przypadku zawiadomienia kierowanego do innych platform e-commerce), ale żądanie to – z uwagi na wykorzystywanie do tokenizacji technologii blockchain – pozostawi ślad w łańcuchu. Wzorem Rainbol warto oznaczać prace cyfrowe przed ich publikacją w Internecie. 

 

Innym problemem jest wyczerpanie prawa.

Pisaliśmy na ten temat, tutaj warto zauważyć, że do wyczerpania prawa twórcy (czyli możliwości dalszego obrotu egzemplarzem bez konieczności uzyskiwania zezwolenia twórcy) dochodzi w sytuacji, gdy dany oryginał lub egzemplarz został nabyty od uprawnionego. Jeśli token jest przypisany do dzieła wirtualnego, stanowiącego plik cyfrowy, to nie istnieje fizyczny nośnik utworu, który byłby wprowadzany do obrotu i należałoby przyjąć, iż nie dochodzi do wyczerpania prawa. Nie ma jednak w tym zakresie jednolitego stanowiska.

Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z 3 lipca 2012 r. w sprawie C-128/11 w sporze pomiędzy UsedSoft i Oracle International GmbH, w przypadku obrotu programami komputerowymi wskazał, że przekazanie przez podmiot praw autorskich klientowi kopii programu komputerowego i zawarcie między tymi samymi stronami umowy licencji na korzystanie, stanowi „pierwszą sprzedaż kopii programu komputerowego”. Z drugiej jednak strony, Trybunał w wyroku w sprawie C‑263/18 Tom Kabinet, orzekł, że zrównanie materialnych i niematerialnych kopii chronionych utworów nie było zamiarem prawodawcy unijnego. Udostępnienie publiczności e-booka i umożliwienie jego pobrania nie mieści się w pojęciu rozpowszechniania utworu, ale stanowi publiczne udostępnianie, a dokładniej podanie do publicznej wiadomości utworu w taki sposób, że osoby postronne mają do nich dostęp w wybranym przez siebie miejscu i czasie. Wobec powyższego dalszy, wtórny obrót e-bookami wymaga zgody uprawnionego (twórcy, wydawcy), bowiem publiczne udostępnianie utworu w rozumieniu art. 3 dyrektywy 2001/29/WE, wyklucza stosowania instytucji wyczerpania prawa.

 

Kwestia tantiem dla artystów.

Na platformie Rarible istnieje możliwość sprzedaży NFT za tantiemy. W praktyce oznacza to, że gdy NFT zmienia właściciela, autor NFT zarabia określony przez siebie procent zysku. Wydaje się, że podobna konstrukcja istnieje w polskim prawie autorskim, zgodnie z którym twórcy i jego spadkobiercom przysługuje prawo do dodatkowego wynagrodzenia za odsprzedaż oryginalnych egzemplarzy utworu plastycznego lub fotograficznego, czyli droit de suite. Odsprzedażą jest każda sprzedaż następująca po pierwszym rozporządzeniu egzemplarzem przez twórcę. Wynagrodzenie to stanowi % ceny dokonanych zawodowo odsprzedaży egzemplarzy. Więcej na ten temat tu.

Aktualna regulacja art. 19 prawa autorskiego nie jest do końca możliwa do zastosowania w przypadku NFT, które przecież nie tylko mogą dotyczyć utworu plastycznego lub fotograficznego, a także oryginalnych egzemplarzy i rękopisów utworów innych niż wymienione w art. 5 prawa autorskiego, których twórcy w dniu dokonania odsprzedaży mają miejsce stałego pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Poza tym do zapłaty wynagrodzenia jest obowiązany sprzedawca, a gdy działa na rzecz osoby trzeciej, zawodowo zajmującej się handlem dziełami sztuki lub rękopisami utworów literackich i muzycznych, odpowiada z nią solidarnie. Sprzedawca jest obowiązany do ujawnienia osoby trzeciej. Z obowiązku tego może się zwolnić płacąc należne wynagrodzenie.

 

 

Twórcy coraz chętniej przenoszą się do rzeczywistości cyfrowej. Stają wówczas przed problem nieuprawnionego kopiowania i powielania ich dzieł. Stąd zabezpieczenie jakie dają NFT stanowi ciekawe rozwiązanie. Zawrotne ceny jakie osiągają cyfrowe dzieła zachęcają do skorzystania z ich tokenizacji. Możliwości dostrzegają też korporacje, giganci modowi, producenci marek luksusowych. Idąc z duchem czasu, proponują cyfrowe kopie drogich produktów i avatary, które wyposażone w kultowe produkty mogą dać wyobrażenie jak nabywca będzie wyglądać, czuć się w realnym życiu. Dają też możliwość „cyfrowej” satysfakcji z „posiadania” luksusowego produktu. Dla prawników IP tokeny NFT stanowią temat ciekawy. Mamy wrażenie, że stoimy u progu dużych możliwości dla naszych klientów 😊

 

 

[1] https://academy.binance.com/pl/articles/a-guide-to-crypto-collectibles-and-non-fungible-tokens-nfts
[2] https://e-kursy-walut.pl/kurs-bitcoin/
[3] https://e-kursy-walut.pl/kurs-ethereum/
[4] https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/nft-co-to-jest-zastosowania
[5] https://cryps.pl/nowy-rekord-sprzedazy-nft-za-1-5-mln-usd-idzie-do-axie-infinity/
[6] Kolekcja Gucci jest oparta sceny Arii, czterominutowego filmu wyprodukowanego przez reżyserkę Florię Sigismondi i dyrektora kreatywnego Gucci, Alessandro Michele.
[7] https://smartmob.pl/blog/artykuly/informator/czym-jest-token-i-tokenizacja-rodzaje-tokenow-zastowanie-itp/
[8] https://cryps.pl/artykul/czym-sa-dziela-sztuki-oparte-o-nft/
[9] https://www.thehashmasks.com/
[10] https://cryps.pl/cyfrowy-projekt-w-4-dni-zgromadzil-10-mln-usd-z-tokenow-nft/
[11] https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/nft-co-to-jest-zastosowania
[12] https://www.bbc.com/news/technology-57666335
[13] https://tokeneo.com/pl/juventus-wyemituje-karty-kolekcjonerskie-na-blockchainie-ethereum/
[14] https://www.binance.com/pl/nft/goods/detail?productId=4688632&isProduct=1
[15] ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1062)
[16] https://lgl-iplaw.pl/2021/01/15-stycznia-dzien-wikipedii-czyli-o-creative-commons-slow-kilka/
[17] https://www.vice.com/en/article/n7vxe7/people-are-stealing-art-and-turning-it-into-nfts

Photo by Ryan Stefan on Unsplash

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami

 

Czy kryzys związany z przypadającą na 2020 rok pandemią koronawirusa wpłynął na uzyskiwanie praw wyłącznych? Podsumowanie roku 2020 w Raporcie Rocznym Urzędu Patentowego.

Prawa własności przemysłowej powstają z chwilą wydania przez Urząd Patentowy RP (UPRP) stosownej decyzji administracyjnej. Decyzja ta stanowi warunek prawny powstania praw wyłącznych, czyli praw podmiotowych (przysługujących danemu podmiotowi). Prawa te mają charakter bezwzględny (czyli są skuteczne erga omnes) i wyposażają podmiot uprawniony w wyłączność na korzystanie z danego dobra intelektualnego (wynalazków, wzorów użytkowych, wzorów przemysłowych, znaków towarowych, oznaczeń geograficznych i topografii układów scalonych), co zapewnia czerpanie korzyści materialnych z jego komercyjnej eksploatacji. Zatem samo stworzenie wynalazku czy wzoru nie kreuje wyłącznego prawa podmiotowego w odniesieniu do tego wynalazku czy wzoru, lecz jedynie prawo do zgłoszenia takiego rozwiązania do UPRP. Jak zatem pandemia wpłynęła na przyznawanie praw wyłącznych w Polsce?

UPRP w dniu 23 lipca 2021 r. opublikował Raport Roczny Urzędu Patentowego za rok 2020. Z Raportu wynika między innymi, że na dzień 31 grudnia 2020 r. aż 352 252 praw wyłączonych udzielonych przez UPRP pozostaje w mocy. Zdecydowanie przeważającą ich część stanowią prawa ochronne na znaki towarowe. Obecnie w UPRP zarejestrowanych jest 236 954 znaków towarowych zgłoszonych zarówno w trybie krajowym i jak i w trybie międzynarodowym.

 

Pomimo, iż rok 2020 był trudnym okresem ze względu na panującą pandemię, liczba dokonywanych zgłoszeń utrzymała się na podobnym poziomie co w roku 2019 r. W 2020 roku do UPRP wpłynęło łącznie 35 641 zgłoszeń jest to spadek jedynie o 4% względem 2019 r., w którym licznik zgłoszeń zatrzymał się na liczbie 37 166.

 

Te dane pokazują, jak pomimo panującego kryzysu stabilna i bezpieczna jest inwestycja w tworzenie dobór niematerialnych oraz ochrona tych dóbr przy pomocy uzyskiwania praw wyłącznych.

 

Natomiast, co stanowi pozytywną zmianę, znacząco wzrosła liczba dokonywanych zgłoszeń drogą elektroniczną. W 2020 r. 57,2% zgłoszeń w trybie krajowym zostało dokonanych drogą elektroniczną za pośrednictwem Platformy Usług Elektronicznych Urzędu Patentowego RP co stanowi wzrost o aż 34% względem 2019 r.

 

 

Jednakże w przeciwieństwie do liczby dokonywanych zgłoszeń praw wyłącznych,  w zakresie walidacji patentów europejskich w Polsce (czyli wyznaczania terytorium Polski, na którym ma być chroniony patent europejski) można zauważyć wzrost liczby dokonanych walidacji. Na koniec 2019 roku na terytorium Polski chronionych było 73 638 patentów europejskich, natomiast na koniec 2020 roku na terytorium Polski chronionych było 83 800 patentów europejskich.

W zakresie prowadzonych spraw spornych przez Urząd Patentowy RP nadal ponad połowa wniosków o unieważnienie praw wyłącznych rozpatrywana jest na korzyść wnioskodawcy, czyli UPRP wydaje decyzję o unieważnieniu prawa. Często, ta przeważająca liczba unieważnień praw wyłącznych wynika niestety z braku zaangażowania się uprawnionego w spór.

Pandemia COVID-19 miała również bezpośredni wpływ na uruchomienie przez Komisje Europejską (KE) oraz Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) programu wsparcia dla małych i średnich przedsiębiorców (MŚP) w ramach tzw. Funduszu MŚP (SME Fund), będącego częścią szerszego programu COSME. Europejskie firmy z sektora małych i średnich przedsiębiorstw mogą dzięki temu uzyskać dofinansowanie kosztów zgłoszeń znaków towarowych oraz wzorów przemysłowych w wysokości 50%.

 

Jeśli rozważasz dokonanie zgłoszenia swojego znaku towarowego lub wzoru przemysłowego i jesteś MŚP, to spiesz się! Od 1 września do 31 września 2021 r. będzie otwarte ostatnie okno na złożenie wniosku o dofinansowanie. Więcej informacji na temat dofinansowania znajdziesz tu. Z treścią Raportu możesz zapoznać się pod tym linkiem. Jeżeli potrzebujesz pomocy przy dokonaniu zgłoszenia znaku towarowego lub wzoru przemysłowego w URPR skorzystaj z usługi badania i zgłoszenia do UPRP wzoru przemysłowego lub badania i zgłoszenia do UPRP znaku towarowego. Jeżeli chcesz chronić swój znak towarowy albo wzór wspólnotowy w całej UE albo potrzebujesz pomocy przy skorzystaniu z dotacji skontaktuj się z nami.

 

Photo by Romain Tordo on Unsplash

 

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami

Wzór użytkowy – mały kuzyn wynalazku, w drugim rzędzie

Czasami nazywa się je patentami drugiego rzędu lub małymi wynalazkami z tego względu, że w stosunku do wzorów użytkowych łagodniejsze są przesłanki uzyskania prawa wyłącznego, niższe koszty uzyskania wyłączności, ale jednocześnie krótszy maksymalny okres jej trwania obejmujący 10 lat.  Wzory użytkowe są kategorią przedmiotów własności przemysłowej występującą jedynie w niektórych krajach. Dodatkowo, w odróżnieniu od znaków, wynalazków czy wzorów przemysłowych – nie zostały przyjęte międzynarodowe standardy ochrony ani nie nastąpiło faktyczne ujednolicenie przesłanek ochrony w ustawodawstwach krajowych[1]

W Urzędzie Patentowym RP (UPRP) możemy dokonywać zgłoszeń wzorów użytkowych w celu uzyskania na nie praw ochronnych.

Z danych z raportu UPRP za 2019 r. dokonano jedynie 911 zgłoszeń wzorów. W porównaniu do wynalazków, czy znaków towarowych jest to zdecydowanie mniejsza ilość zgłoszeń, natomiast, pomimo zdecydowanie większej popularności wzorów przemysłowych, liczba ich zgłoszeń nie przewyższa w sposób znaczący zgłoszeń wzorów użytkowych[2].

wzór użytkowy

Zgodnie z art. 94 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 324) (pwp) wzorem użytkowym jest nowe i użyteczne rozwiązanie o charakterze technicznym, dotyczące kształtu, budowy lub zestawienia przedmiotu o trwałej postaci.

Wzór użytkowy uważa się za rozwiązanie użyteczne, jeżeli pozwala ono na osiągnięcie celu mającego praktyczne znaczenie przy wytwarzaniu lub korzystaniu z wyrobów. „Wzór użytkowy jest dobrem niematerialnym, które stanowi rozwiązanie pewnego problemu technicznego. Z rozwiązaniem mamy do czynienia, gdy jego twórca przedstawił kompletny zestaw środków technicznych, które umożliwiają osiągnięcie zamierzonego przez autora celu.[3]

Wywołanie efektu estetycznego pozostaje obojętne dla możliwości udzielenia prawa ochronnego na wzór użytkowy, chyba że kształt wytworu wpłynie na użyteczność przedmiotu i rozwiązuje problem techniczny.

Wzorem użytkowym mogą być zarówno przedmioty jednoelementowe, jak i przedmioty złożone z wielu elementów. Za cechy wzoru użytkowego należy uznać np. sposób wytwarzania, który może stanowić cechę konstrukcyjną przedmiotu albo wskazanie, że elementy przedmiotu połączone są poprzez zgrzewanie[4]. Podobnie cechę wzoru użytkowego może stanowić rodzaj materiału, z którego wykonany jest wzór lub jego element składowy[5].

Wymóg postaci przedmiotu uważa się za zachowany także wówczas, gdy wytwór według wzoru użytkowego zdefiniowany jest przestrzennie przez powtarzalne elementy o stałym stosunku rozmiarów.

Natomiast, wymóg trwałej postaci przedmiotu uważa się za zachowany także wówczas, gdy wytwór według wzoru użytkowego zmienia swoją postać w związku z korzystaniem zgodnym z przeznaczeniem.

Poniżej znajdują się przykłady wzorów użytkowych, na które Urząd Patentowy RP udzielił prawa ochronne:

 

Ru.063187 zestaw pudełek do transportu na europaletach, który może być również wykorzystywany do pakowania i magazynowania towarów czy też przewożenia ich w transporcie krajowym

Ru.069870 łóżko diagnostyczne stosowane w rehabilitacji celem diagnostyki posturalnej

 

Ru.066867 brodzik z konstrukcją nośną

Ru.054551 zabawka ogrodowa

 

prawo ochronne na wzór użytkowy

Na wzór użytkowy może być udzielone prawo ochronne. Zakres przedmiotowy prawa ochronnego, jak wskazuje art. 96 pwp, określają zastrzeżenia ochronne zawarte w opisie ochronnym wzoru użytkowego. Zastrzeżenia ochronne zostały sprecyzowane w § 8 w zw. z § 16 ust. 1 Rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 17 września 2001 r. w sprawie dokonywania i rozpatrywania zgłoszeń wynalazków i wzorów użytkowych.

Zasadą jest, że zastrzeżenie ochronne składa się z dwóch części: nieznamiennej i znamiennej. Część nieznamienna przedstawia te cechy wzoru, które istnieją już w stanie techniki. W części znamiennej, poprzedzonej wyrazami “znamienny tym, że”, podawane są te cechy techniczne wzoru użytkowego, które mają go wyróżniać spośród innych rozwiązań mających zespół cech określonych w części nieznamiennej.

Zgodnie z art. 8 ust. 1 pwp ustawodawca stwierdził, że na warunkach określonych w ustawie twórcy wzoru użytkowego przysługuje prawo do:

  1. uzyskania prawa ochronnego,
  2. wynagrodzenia oraz
  3. wymienienia go jako twórcy w opisach, rejestrach oraz innych dokumentach i publikacjach.

Natomiast zgodnie z art.  12 pwp prawo do uzyskania prawa ochronnego na wzór użytkowy jest zbywalne i podlega dziedziczeniu. Umowa o przeniesienie prawa do uzyskania prawa ochronnego wymaga, pod rygorem nieważności, zachowania formy pisemnej. Niezastosowanie przez strony formy pisemnej umowy oznacza, że przeniesienie prawa jest bezskuteczne i prawo to nadal przysługuje twórcy wzoru użytkowego.

Zgłoszenie wzoru użytkowego:

  1. zawiera obowiązkowo rysunki przedstawiające istotne cechy techniczne wzoru;
  2. obejmuje tylko jedno rozwiązanie techniczne;
  3. zawiera jedno zastrzeżenie ochronne niezależne.

Wymóg zawarcia w zgłoszeniu tylko jednego rozwiązania technicznego nie ogranicza ujęcia w zgłoszeniu różnych postaci przedmiotu, posiadających te same istotne cechy techniczne zastrzeganego rozwiązania.

Zgodnie z art. 32 pwp, jeżeli zgłaszający wzór użytkowy w celu uzyskania prawa ochronnego nie jest twórcą wzoru użytkowego ma on obowiązek wskazać w zgłoszeniu twórcę i podstawę swego prawa do uzyskania prawa ochronnego. W braku takiego wskazania Urząd Patentowy RP wezwie do uzupełnienia zgłoszenia pod rygorem umorzenia postępowania w wypadku nieuzupełnienia tych danych.

Udzielone prawa ochronne na wzory użytkowe podlegają wpisowi do rejestru wzorów użytkowych.

Udzielenie prawa ochronnego na wzór użytkowy stwierdza się przez wydanie świadectwa ochronnego. Częścią składową świadectwa ochronnego jest opis ochronny wzoru użytkowego obejmujący opis tego wzoru, zastrzeżenia ochronne i rysunki. Opis ochronny wzoru użytkowego jest udostępniany osobom trzecim i podlega rozpowszechnianiu przez Urząd Patentowy RP. Z opisami wzorów użytkowych możesz zapoznać się korzystając z e-wyszukiwarki UPRP dostępnej pod adresem: https://ewyszukiwarka.pue.uprp.gov.pl/search/simple-search?lng=pl.

 

zakres prawa ochronnego na wzór użytkowy 

Uprawniony z prawa ochronnego na wzór użytkowy może zakazać osobie trzeciej, niemającej jego zgody, korzystania ze wzoru użytkowego w sposób zarobkowy lub zawodowy (czyli np. na podstawie udzielonej licencji) polegający na:

  1. wytwarzaniu,
  2. używaniu,
  3. oferowaniu,
  4. wprowadzaniu do obrotu,
  5. przechowywaniu,
  6. składowaniu

produktów będących przedmiotem użytkowego, a także

  1. eksportowaniu,
  2. importowaniu

produktów będących przedmiotem użytkowego do tych celów wskazanych w pkt 1 – 6 powyżej.

 

Jeśli masz wątpliwości czy twoje rozwiązanie techniczne może uzyskać patent czy raczej będzie zakwalifikowane jako wzór użytkowy, zleć badanie. Kolejnym krokiem jest przygotowanie zgłoszenia do urzędu patentowego. Jeśli potrzebujesz wsparcia lub podpowiedzi jak zaplanować ochronę twojej własności intelektualnej, zapraszamy do kontaktu. 

Photo by Daniel McCullough on Unsplash
[1] Michał du Vall, OCHRONA WZORÓW UŻYTKOWYCH – STAN AKTUALNY I PERSPEKTYWY, [W:] Wynalazczość i ochrona własności intelektualnej, Kielce, nr 33 [2009], s. 201-206.
[2] https://uprp.gov.pl/sites/default/files/inline-files/Raport%20roczny%202019_1.pdf.
[3] Niewęgłowski Adrian. Art. 94. W: Prawo własności przemysłowej. Komentarz. LEX, 2015.
[4] wyrok NSA z 28.02.2007 r., II GSK 272/06, Legalis.
[5] A. Michalak (red.), Prawo własności przemysłowej. Komentarz. Warszawa 2016.

 

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami

Wulgaryzmy. Czy można usunąć je bez zgody twórcy? Czy można je zarejestrować?

Wulgaryzmy były, są i pewnie będą obecne w życiu codziennym, prowokując do skrajnych ocen prawnych o ich dopuszczalność. Czy można je usuwać? Monopolizować przez rejestrację? W Słowniku wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych Kopalińskiego, wulgaryzm (z łac. vulgaris „pospolity; ludowy” od vulgus „lud; pospólstwo”) jest definiowany jako wyraz, wyrażenie lub zwrot uznawany przez użytkowników danego języka za nieprzyzwoity lub ordynarny. Zatem, kiedy za taki będzie uznawany? Słynny już mickiewiczowski pompon, frędzel, chwost noszony przez Klucznika wraz „z pękiem kluczów za pasem, uwiązany na taśmie ze srebrnym …” w XVII- i XVIII-wiecznej Polsce stanowił popularną nazwę ozdoby z nici lub sznureczków[1], teraz budzi emocje wśród uczniów. Również rozbawienie wywołuje żona matematyka we fraszce Kochanowskiego. Kiedyś określenia zwyczajne, teraz wulgarne. 

Nadanie ujemnego znaczenia (pejoratywnego) wyrazom dotychczas neutralnym to pejoratywizacja. Przykładem mickiewiczowski frędzel Klucznika. Zjawisko odwrotne to melioratywizacja, czyli proces, w którym wyrażenie o zabarwieniu negatywnym staje się neutralnym. Przykładem wyraz “kobieta”, który pochodzi od staropolskiego „kob”, czyli chlew bądź „koba” – kobyła, uzupełniony o morf „-eta” zgodny z końcówkami szesnastowiecznych imion: Elżbieta czy Greta. Czy wyobrażacie sobie, że jeszcze w XVII w. było to określenie obraźliwe i stosowane jako wyzwisko.[2]

Proces kolokwializacji polskiego języka (i związanej z nim wulgaryzacji) nasilił się w XX-leciu międzywojennym. Najczęściej z tego okresu przywoływany jest Tuwim z tekstem „Całujcie mnie wszyscy w dupę” czy „Na pewnego endeka, co na mnie szczeka”:

„Próżnoś repliki się spodziewał,

nie dam ci prztyczka ani klapsa.

Nie powiem nawet: “Pies cię j…ł” –

Bo to mezalians byłby dla psa.”

Sporo wulgaryzmów można znaleźć w twórczości Andrzeja Bursy i Rafała Wojaczka czy Marcina Świetlickiego.

Muzyczne przykłady też są liczne. W zasadzie z samych wulgaryzmów składały się piosenki Dr. Hackenbush[3], co było powodem odmowy Andrzejowi “Zmorze” Rdułtowskiemu rejestracji repertuaru w ZAiKS-ie.[4] “Rodzina słowem silna” Pawła Kukiza jest zapisem kłótni w czasie, której chyba tylko spójniki rozdzielają wulgaryzmy[5].

Trochę przyzwyczailiśmy się, że w filmach aktorzy „rzucają mięsem”. Wystarczy przypomnieć „Psy”, gdzie Bogusław Linda podobno 300 razy[6] dawał w ten sposób wyraz swoim emocjom. I chyba dlatego, że rzeczywistość współczesnych filmów ma przypominać tę realną, nie fikcyjną. W badaniu przeprowadzonym około 10 lat temu przez dr Piotr Fąka, specjalistę ds. komunikacji, okazało się, że Polacy nie potrzebują wielu słów, by wyrazić cały wachlarz emocji. Wystarczą im cztery: kurw***, ch***, jeb*** oraz pier***[7].

Wulgaryzmy są obecne w życiu publicznym i w twórczości. Czasami miałyby stanowić znak rozpoznawczy. Usprawiedliwiać emocjonalność wypowiedzi. 

 

A gdy wulgaryzmy rażą? Czy można usunąć je, gdy przeszkadzają?

Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych[8], przedmiotem ochrony prawnoautorskiej jest utwór – przejaw działalności twórczej człowieka, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Wulgaryzmy nie mają znaczenia dla przyznania bądź odmowy ochrony prawnoautorskiej. 

Usunięcie wulgarnych określeń z wiesza bez zgody jego autora stanowi naruszenie integralności utworu “pozwany nie może usprawiedliwiać ingerencji w treść utworu powoda koniecznością przeciwdziałania wulgaryzacji języka, albowiem otrzymawszy utwór zawierający wulgaryzm powinien po prostu powstrzymać się przed jego publikacją, nie zaś naruszać jego integralność” uznał Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 14 marca 2006 r. (VI ACa 1012/05). W uzasadnieniu tego wyroku czytamy, że stanowiący przedmiot procesu sądowego wiersz stanowi przedmiot ochrony prawa autorskiego i nie zmienia tego okoliczność, iż jego treść zawiera wulgaryzm. Ochrona praw autorskich nie jest uzależniona od tego, jaką wartość artystyczną lub literacką przedstawia utwór, a istotne jest, aby był on przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalonym w jakiejkolwiek postaci[9].

W tym samym uzasadnieniu sąd zauważył, że usprawiedliwianie przez pozwaną spółkę zmian w wierszu powoda “oczywistą koniecznością”, którym twórca nie miałby słusznej podstawy się sprzeciwić, a wynikającą z brzmienia art. 49 § 2 prawa autorskiego jest argumentacją użytą na potrzeby obrony pozwanego w procesie. Faktycznie, zgodnie z tym przepisem prawa autorskiego „Następca prawny, choćby nabył całość autorskich praw majątkowych, nie może, bez zgody twórcy, czynić zmian w utworze, chyba że są one spowodowane oczywistą koniecznością, a twórca nie miałby słusznej podstawy im się sprzeciwić.” Istotna jest więc, ocena konkretnego utworu pod kątem tego, czy usunięcie wulgaryzmów jest konieczne.  

Zdaniem sądu w tym przypadku uzasadniona była odmowa pozwanego co do publikacji wiersza na łamach dziennika z wulgaryzmem. Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim[10] ochrona języka polskiego polega w szczególności na przeciwdziałaniu jego wulgaryzacji. Natomiast zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe, dziennikarza obowiązuje nakaz dbania o poprawność języka i unikania używania wulgaryzmów.

 

Czy można uzyskać ochronę prawną, wyłączność na wulgaryzmy?

Używanie określonych np. wulgarnych słów w literaturze, sztuce czy też mediach nie jest argumentem na rzecz uznania ich za dopuszczalne” stwierdził Sąd Pierwszej Instancji UE (SPI), w wyroku z dnia 14 listopada 2013 r., T‐54/13 FICKEN.

Wulgaryzmy stanowią bezwzględną przeszkodę rejestrowalności, uniemożliwiającą uzyskanie prawa ochronnego na znak towarowy. Artykuł 129(1) ust. 1 pkt 7 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej[11] zawiera listę sytuacji, w których Urząd Patentowy RP powinien odmówić zarejestrowania znaku towarowego. Wulgarne określenia mogą być powodem odmowy. Przyjmuje się bowiem, że udzielenie ochrony na wulgarne określenie byłoby sprzeczne z porządkiem publicznym lub z dobrymi obyczajami. Dobre obyczaje, oznaczają zarówno ogólnospołeczne standardy postępowania (dobre obyczaje w sensie moralno-etycznym), jak i standardy zachowania obowiązujące przedsiębiorców (dobre obyczaje w sensie ekonomiczno-funkcjonalnym)[12].

Ta sama zasada dotyczy towarowych znaków wspólnotowych zgodnie z art. 7 ust. 1 lit. f) rozporządzenia nr 207/2009[13]. Pojęcie „dobrych obyczajów” odnosi się w zwykle nadawanym mu znaczeniu do podstawowych wartości i norm moralnych, które społeczeństwo kultywuje w danym momencie. Te wartości i normy, które mogą ewoluować z biegiem czasu i różnić się w przestrzeni, określa się w zależności od konsensusu społecznego panującego w tym społeczeństwie w chwili dokonywania oceny. Pod uwagę trzeba wziąć kontekst społeczny, w tym charakteryzującą go różnorodność kulturową, religijną lub filozoficzną, aby ocenić w sposób obiektywny, co dane społeczeństwo uważa w konkretnym momencie za moralnie dopuszczalne.[14] Aby odmówić rejestracji, nie wystarczy, by wyrażenie zostało uznane za cechujące się złym gustem. W chwili dokonywania badania oznaczenie to musi być postrzegane przez właściwy krąg odbiorców, jako sprzeczne z podstawowymi wartościami i normami moralnymi społeczeństwa takimi, jakie obowiązują w tym momencie.

Zdaniem Sądu, w celu ustalenia, czy zgłoszony znak towarowy narusza dobre obyczaje, należy oprzeć się na sposobie jego postrzegania przez rozsądną osobę cechującą się średnim progiem wrażliwości i tolerancji przy uwzględnieniu kontekstu, w jakim można napotkać dany znak towarowy, oraz w odpowiednim przypadku szczególnych okoliczności właściwych dla danej części Unii. Istotne są elementy takie jak: akty ustawodawcze i praktyki administracyjne, opinia publiczna i ewentualnie sposób, w jaki właściwy krąg odbiorców reagował w przeszłości na to oznaczenie lub podobne oznaczenia, a także wszelkie inne elementy mogące pozwolić na ocenę sposobu postrzegania przez tych odbiorców. Badanie, które trzeba przeprowadzić, nie może ograniczać się do abstrakcyjnej oceny zgłoszonego znaku towarowego, czy też niektórych jego składników, lecz należy wykazać – w szczególności, gdy zgłaszający powołał się na okoliczności, które mogą podać w wątpliwość fakt, że znak ten jest postrzegany przez właściwy krąg odbiorców jako sprzeczny z dobrymi obyczajami – iż, używanie danego znaku towarowego w konkretnym i aktualnym kontekście społecznym byłoby faktycznie postrzegane przez tych odbiorców jako sprzeczne z podstawowymi wartościami i normami moralnymi społeczeństwa.

Co ważne, bezwzględne podstawy odmowy rejestracji stosuje się bez względu na fakt, że istnieją one tylko w części Unii. Właśnie z tych względów odmówiono rejestracji m.in. określeniom:

  • Hijoputa – znak uznany za sprzeczny z dobrymi obyczajami z uwagi na fakt, że słowo HIJOPUTA stanowi w języku hiszpańskim określenie obraźliwe i wulgarne (wyr. Sądu UE z 9.3.2012 r., T-417/10, Federico Cortés del Valle López v. OHIM);
  • PAKI – znak uznany za sprzeczny z dobrymi obyczajami z uwagi na fakt, że słowo PAKI stanowi obelgę na tle rasistowskim w języku angielskim (wyr. z 5.10.2011 r., T-526/09, PAKI Logistics GmbH v. OHIM, Zb.Orz. 2011, s. II–346);
  • SCREW YOU – wyrażenie “SCREW YO”U dla następujących kategorii towarów: klasa 9 – okulary słoneczne; klasa 10 – prezerwatywy, wibratory; klasa 25 – ubrania; klasa 28 – piłki do gier, rękawice bejsbolowe, pasy do podnoszenia ciężarów; klasa 33 – napoje alkoholowe, zaproponowane jako znak towarowy, zostało uznane za wulgarne i takie, którego użycie w mowie potocznej jest obraźliwe (dec. Wielkiej Izby Odwoławczej OHIM z 6.7.2006 r., R 495/2005 – G, Jebaraj Kenneth, Wielka Brytania);
  • La Mafia Franchises – w wyroku z dnia 15 marca 2018 r. w sprawie  T-1/17 uznano, że element słowny „la mafia” jest na całym świecie rozumiany jako odniesienie do organizacji przestępczej, która “ucieka się do zastraszania, przemocy fizycznej i zabójstw dla celów skutecznego prowadzenia swojej działalności, która obejmuje między innymi nielegalny handel narkotykami, nielegalny handel bronią, pranie pieniędzy i korupcję .Taka działalność przestępcza narusza same wartości, na których opiera się Unia. W odczuciu właściwego kręgu odbiorców element słowny „la mafia” zakwestionowanego znaku towarowego w oczywisty sposób przywołuje na myśl nazwę organizacji. Gdy dane oznaczenie cechuje się szczególnie szokującym lub obraźliwym charakterem, trzeba je uznać za sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami, bez względu na towary i usługi, dla których zostało ono zarejestrowane“;
  • CANNABIS STORE AMSTERDAM o odmowie rejestracji tego znaku już pisaliśmy, teraz warto wspomnieć o motywach wyroku z dnia 12 grudnia 2019 r. w sprawie T-683/18 Santa Conte przeciwko Urzędowi Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej. W ocenie Trybunału w Unii nie ma obecnie jednomyślnie zaakceptowanej lub choćby dominującej tendencji w zakresie legalności używania lub konsumpcji pozyskanych z konopi indyjskich produktów o zawartości THC przekraczającej 0,2%. Zatem “połączenie obecności w oznaczeniu CANNABIS STORE AMSTERDAM stylizowanego przedstawienia liści konopi indyjskich, będącego medialnym symbolem marihuany, oraz słowa „amsterdam”, odsyłającego do faktu, że miasto Amsterdam, gdzie znajduje się wiele punktów sprzedaży środka odurzającego pozyskanego z konopi indyjskich ze względu na to, że jego sprzedaż w Niderlandach jest pod pewnymi warunkami tolerowana, czyniło bardzo prawdopodobnym, że w okolicznościach niniejszej sprawy konsument będzie interpretował słowo „cannabis” jako odnoszące się do substancji odurzającej, nielegalnej w „wielu państwach Unii Europejskiej”. Za tą interpretacją przemawia również umieszczenie w oznaczeniu objętym zgłoszeniem znaku towarowego słowa „store”, oznaczającego zwyczajowo „sklep” lub „butik”, skutkiem czego oznaczenie to, którego dominującym elementem jest określenie „cannabis”, będzie postrzegane przez właściwy anglojęzyczny krąg odbiorców jako oznaczające „sklep z konopiami indyjskimi w Amsterdamie”, a przez właściwy nieanglojęzyczny krąg odbiorców – „konopie indyjskie w Amsterdamie”, co w obydwu przypadkach, wzmocnione wizerunkiem liści konopi indyjskich, będącym medialnym symbolem marihuany, stanowi jasną i jednoznaczną aluzję do produktu odurzającego, który jest w takim miejscu sprzedawany. Wspomniany krąg odbiorców mógł zatem oczekiwać, że towary i usługi sprzedawane przez skarżącą odpowiadają towarom i usługom oferowanym przez taki sklep.”

Jednocześnie pomimo kontrowersji zarejestrowano:

  • “DICK & FANNY” (dec. Czwartej Izby Odwoławczej OHIM z 25.3.2003 r., R 111/2002-4, Dick Lexic Limited, Wielka Brytania);
  • „Fack Ju Göhte” pomimo zbieżności do angielskiego wyrażenia „Fuck you, Goethe” jako odpowiadający tytułowi wyprodukowanej przez wnoszącą odwołanie niemieckiej komedii kinowej, która odniosła jeden z największych sukcesów kinowych w 2013 r. w Niemczech i którą od chwili wejścia na ekrany obejrzało kilka milionów osób, Trybunał Sprawiedliwości wyroku z dnia 27 lutego 2020 r. w sprawie C-240/18 P, wziął pod uwagę fakt, że tytuł ten nie wzbudzał kontrowersji, a także fakt, że zezwolono na prezentowanie tej komedii młodym widzom oraz, że Instytut Goethego, będący instytutem kultury Republiki Federalnej Niemiec używa filmu o takim tytule do celów dydaktycznych.

W polskiej praktyce podkreśla się, że ocena dobrych obyczajów przeprowadzana jest w sposób zobiektywizowany, z uwzględnieniem odbioru rozsądnego konsumenta o przeciętnej wrażliwości i progach tolerancji. Ważne, że na rynku ze znakami towarowymi stykają się nie tylko podmioty, do których adresowane są konkretne towary czy usługi. Znaki mogą być uznane np. za obraźliwe również przez osoby, które natykają się na nie przypadkowo[15]. Pod uwagę bierze się także ryzyko zetknięcia się z danym znakiem towarowym osób małoletnich.

Poniżej kilka przykładów oznaczeń uznanych za sprzeczne z dobrymi obyczajami przez Urząd Patentowy RP[16]

  • 216134
  • 404225
  • Mleko cycate – Z.376025
  • Papryfiutki – Z.336768
  • Pożar w burdelu – Z.425061
  • Le bordel artistique – Z.425063
  • Wpierdolsi – Z.499315

 

A czy można zakląć sobie w piśmie procesowym?

Sąd Apelacyjny w Krakowie postanowieniem z 28.11.2017 r. (w sprawie I ACz 1878/17) zwrócił pozew, wskazując, że nie jest prawidłowo sporządzonym pozwem pismo, które wprawdzie zawiera żądanie i fakty, ale zostało „wzbogacone” o wypowiedzi krytyczne pod adresem drugiej strony postępowania, ujęte w słowach wykraczających poza powszechnie przyjęte normy kulturalnego komunikowania się pomiędzy ludźmi[17]. Według sądu zawarcie w treści pozwu wypowiedzi oczywiście obraźliwych dla drugiej strony postępowania ocenić należy jako brak formalny uniemożliwiający nadanie sprawie dalszego biegu. Sąd w uzasadnieniu zwrotu pozwu podkreślił, że niestosowność tych wypowiedzi wydaje się jasna dla każdego człowieka o przeciętnej wrażliwości. Dlatego nie zachodziła potrzeba literalnego wskazywania powódce konkretnych słów, które ma z pozwu usunąć. Powódka nie powinna mieć bowiem żadnych trudności z ich zidentyfikowaniem.

Oczywiście powódka zaskarżyła to postanowienie podnosząc, że wezwanie do uzupełnienia braków formalnych ma być precyzyjne – strona nie ma obowiązku domyślać się o co jest wzywana. Jednocześnie zaznaczyła, że dopiero po wydaniu zarządzenia o zwrocie pozwu określono poprzez wskazanie karty i wersów pozwu słowa, które zostały ocenione jako obraźliwe. W jej ocenie słowa te pozostawały odpowiednie.

Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił zażalenie powódki. W uzasadnieniu wskazał, że pozew jest kwalifikowanym pismem procesowym i tak jak każde pismo urzędowe powinien być napisany w sposób jasny i zrozumiały, pozbawiony wulgaryzmów i innych zwrotów, które mogą zostać uznane za obraźliwe nie tylko dla stron postępowania, ale także dla osób trzecich. Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że wprawdzie w przepisach kodeksu postepowania cywilnego ustawodawca nie wskazuje wyraźnie, że pismo procesowe powinno być pozbawione wulgaryzmów, jednak wymóg taki wynika z treści innego aktu prawnego, tj. ustawy o języku polskim, która zobowiązuje wszystkie organy i instytucje publiczne RP, jak również wszystkich obywateli do ochrony języka polskiego jako podstawowego elementu narodowej tożsamości i dobra narodowej kultury.

 

Ożeż ty! Wygląda na to, że nie pozostaje nam nic innego: albo zostać artystą albo szewcem.  Zanim jednak zmienimy profil kancelarii zapraszamy do kontaktu i korzystania z naszych ocenzurowanych wzorów 😊

 

[1] J. Karłowicz, A. Kryński, W. Niedźwiedzki Słownik języka polskiego, Warszawa 1902, t. II, s. 651
[2] https://polszczyzna.pl/kutasy-mickiewicza-czyli-rzecz-o-wulgaryzmach
[3] https://pl.wikipedia.org/wiki/Dr._Huckenbush: polska grupa muzyczna (duet) powstała w 1981 z inicjatywy Andrzeja Rdułtowskiego i Waldemara Księżarczyka. Wykonywała covery znanych, światowych grup rockowych z własnymi, wulgarnymi tekstami
[4] Repertuar dostępny na http://drhackenbush.pl/teksty/pale-ssiesz-muz-the-wings-mull-of-kintyre/, http://drhackenbush.pl/teksty/wesole-chuje-muz-the-beatles-things-we-said-today/, http://drhackenbush.pl/teksty/jebal-cie-pies-muz-hermans-hermits-milk-today/
[5] więcej na: https://rozrywka.trojmiasto.pl/Czy-muzyk-moze-zyc-bez-przeklinania-czyli-czemu-sluza-wulgaryzmy-w-piosenkach-n55325.html#tri
[6] https://rozrywka.trojmiasto.pl/Z-miesem-czy-bez-Jak-najlepiej-smakuje-filmowe-danie-n101998.html
[7] https://wiadomosci.onet.pl/kraj/newsweek-bluzgi-na-salonach/q3q97?utm_source=wiadomosci.onet.pl_viasg_wiadomosci&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2
[8] t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1062
[9] orz. SN z 8.11.1932 r., OSN 1933, nr 1, poz. 7, orz. SN z 23.06.1936 r., I K 336/36, orz. SN z 30.05.1972 r., II CR 137/72
[10] t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 672
[11] t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 324
[12] Prawo własności przemysłowej Komentarz Arkadiusz Michalak (redakcja), Wydawnictwo: C.H. Beck  2016
[13] aktualnie: zob. art. 7 ust. 1 lit.7 rozporządzenia nr 2017/1001, Dz.Urz.UE L z 2017 r., Nr 154, s. 1
[14] Tak Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 27 lutego 2020 r. w sprawie C-240/18 P
[15] Tak w wyroku SUE z dnia 5 października 2011 r., T‐526/09 PAKI, wyrok SUE z dnia 26 września 2011 r., T‐266/13 CURVE
[16] Tak https://uprp.gov.pl/pl/przedmioty-ochrony/ogolne-wytyczne-prezesa-uprp/wytyczne-w-zakresie-znakow-towarowych-/znaki-sprzeczne-z-porzadkiem-publicznym-i-dobrymi-obyczajami/sprzecznosc-znaku-z-dobrymi-obyczajami
[17] Jakub Kawałek, NOP 2018, nr 9, Treści obelżywe lub wulgarne w pozwie – glosa – I ACZ 1878/17

 

Photo by Robert Schöller on Unsplash

Więcej informacji dotyczących praw własności intelektualnej, o których warto wiedzieć znajdziesz na naszym blogu.

Udostępnij ten wpis innym, którzy mogą być zainteresowani wykorzystaniem własności intelektualnej, aby nasza wiedza pomogła im w optymalnym zabezpieczeniu i efektywnym zarządzaniu wartościami niematerialnymi i prawnymi: prawami autorskimi, prawami własności przemysłowej (znaki towarowe, wzory użytkowe i przemysłowe, patenty), tajemnicą przedsiębiorstwa, wizerunkiem i wielu innymi. Od lat zajmujemy się tworzeniem i negocjacjami umów, prowadzimy spory sądowe, rejestracje w urzędach patentowych. Doradzamy, prowadzimy audyty własności intelektualnej, zajmujemy się sukcesją marek rodzinnych. Pomagamy pozasądowo rozwiązywać konflikty. Powiedź o nas innym, może potrzebują tej informacji 🙂 

Wpis ten zamieszczony jest jedynie w celu informacyjnym i nie może być traktowany jako porada prawna. Jeśli chcesz uzyskać pomoc prawną w Twojej sprawie, skontaktuj się z nami